mechantloup
26.06.13, 10:51
Otóż,wczesną wiosną idę na ślub i grilla.
W górach, w ciemnym borze, przy potoku.
Może być śnieg, deszcz i błoto, może i będzie godzina z hakiem spaceru na miejsce ceremonii - droga łatwa, płaska, bez chęchów i stromych podjeść (potem na grilla na działce- jest dom).
Przecież nie będę na szpilkach i w kiecy lecieć. Ale to jednak ślub, a nie popijawa drwali...
Zatem w czym?
Zaczynam się zastanawiać nad stylem boho/folk.
Jakby czasem komuś coś wpadło do głowy, to proszę o cynk.