Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Moda na seks...

    04.08.05, 12:27
    Zaczyna mnie to denerwować. Wszędzie jest seks... Nawet serek Brie sprzedaje
    się na mocy seksualnych skojarzeń.
    Pisma prześcigają się w durnych tytułach typu "Osiągnij 20 orgazmów w ciągu
    pięciu minut"... Nawet panienki zaczęły sie ubierać jak tanie dziwki -
    sprzedaj swój seksapil...
    Co jest grane?
    Ja wiem że mamy problemy z przyrostem naturalnym... ale czemu ja muszę
    zewsząd byc tym atakowana... Słowo daję, jak wchodzę z facetem do sypialni to
    widzę serek Brie...
    Im więcej seksu wokół - w reklamach, na szpaltach, na ulicy wręcz, tym
    mniejszą ochote mam na wpuszczanie go do alkowy...
    Odarcie tego z tajemnicy, ezoteryki... Towar na sprzedaż, sztuczny i
    wyplastikowany...
    Nie razi Was to czasem?
    Może mam jakiś kryzys???
    Obserwuj wątek
      • sumire Re: Moda na seks... 04.08.05, 12:29
        Stara prawda - 'sex sells'.
        Trzeba się z tym pogodzić :)
        • pandoora Re: Moda na seks... 04.08.05, 12:31
          Razi, ale cóź co z tym zrobić...Seks stał się ''materiałem'' rekalmowym, mnie
          denerwuje ta reklama baterii Duracell..:P
      • r.richelieu Re: Moda na seks... 04.08.05, 12:38
        Ja tam widzę już początek odwrotu od seksowności. Sama moda na seks jest już
        wystarczająco długo że zdążyła się już opatrzyć, znudzić, no i nikt nie lubi
        być koniem ciągniętym za uzdę
      • b_bb Re: Moda na seks... 04.08.05, 12:38
        Mnie to nie razi, ale często bawi. "Cosmopolitan" kupuję czasem dla rozrywki,
        czytając te wydumane porady, jak poprawić swoje życie seksualne, mam niezły ubaw.

        > Nawet panienki zaczęły sie ubierać jak tanie dziwki -
        > sprzedaj swój seksapil...
        Pewna grupa młodych ludzi łyka wszystko, co wyczyta w kolorowych pisemkach i co
        zobaczy w telewizji. Szkoda, że nie mają nikogo, kto skorygowałby ich poglądy.
        • papryczka_ag Re: Moda na seks... 04.08.05, 12:43
          Owczy pęd... a potem dziwią się ludzie, że piętnastki w ciążę zachodzą...
          Bo nauczą w COSMO jak osiągnąć orgazm za pomocą mokrego selera i pasty do
          butów, ale jak sie zabezpieczyć to juz nie...
          Chyba się zaczęłam starzeć.
          • b_bb Re: Moda na seks... 04.08.05, 12:50
            > Chyba się zaczęłam starzeć.
            ;)
            Masz rację. Cosmo teoretycznie jest dla dorosłych kobiet, tylko, że te dorosłe traktują to pisemko, jak rozrywkę, zaś młodziutkie czytają z wypiekami na twarzy i traktują jak poradnik.
            • Gość: maluch Re: Moda na seks... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.05, 13:09
              > Masz rację. Cosmo teoretycznie jest dla dorosłych kobiet, tylko, że te
              dorosłe
              > traktują to pisemko, jak rozrywkę, zaś młodziutkie czytają z wypiekami na
              twarz
              > y i traktują jak poradnik.

              dla dorosłych kobiet? chyba raczej infantylnych
              • b_bb Re: Moda na seks... 04.08.05, 13:25
                > dla dorosłych kobiet? chyba raczej infantylnych

                Dlatego napisałam, że dorosłe nie traktują tego poważnie.
                Ale oglądając zdjęcia, czytając artykuły, wyraźnie widać, że nie są one
                kierowane do uczennic, lecz do samodzielnych kobiet, ze stałymi, sporymi,
                dochodami, własną chatą i ogroooooooomnymi potrzebami seksualnymi. ;)
              • mankencja Re: Moda na seks... 04.08.05, 13:49
                w założeniu dla dorosłych.
      • lucy215 Re: Moda na seks... 04.08.05, 15:24
        Niestety, taka mamy rzeczywistość. Nawet w supermarketach reklamująca kabanosy
        dziewczyna ma mini ledwo co zakrywające.
      • Gość: znak_z Re: Moda na seks... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.05, 15:31
        dobija mnie to, ale się nie dam!
      • zettrzy Re: Moda na seks... 04.08.05, 19:32
        moda na seks w sensie "erotyka" jest w odwrocie od dobrych 20 lat
        zastepuje ja moda na seks w sensie "czynnosci prowadzace do rozmnazania" -
        dlaczego co szkola myslenia inne wytlumaczenie, ale fakt slyszy sie coraz
        czesciej nawet od plci przeciwnej "skoro juz mam tak sie meczyc to niech
        chociaz cos z tego wyjdzie, np. dziecko"
        zreszta dzisiaj mozna zaobserwowac powrot do pruderii, w reklamie, stroju,
        zachowaniach... lata 70-80, o to dopiero byl jeden globalny swinging club
        • Gość: data Re: Moda na seks... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.05, 19:51
          > zreszta dzisiaj mozna zaobserwowac powrot do pruderii, w reklamie, stroju,
          > zachowaniach... lata 70-80, o to dopiero byl jeden globalny swinging club

          Oj...

          Być może jacyś awangardowi trendsetterzy zaczynają lansować taki styl gdzieś w
          najbardziej 'in' kręgach NY.
          Ale mając do czynienia jedynie z głównym nurtem kultury masowej w innej części
          świata naprawdę trudno w to uwierzyć.
          • zettrzy Re: Moda na seks... 04.08.05, 20:20
            nic awangardowego i nic "in", ulica zrobila sie "familijna" na dobre od jakichs
            10 lat, wielka awantura o przypadkowe zdjecie golego cyca w TV, powrot do
            religii (roznorakich), ksiegarnie wyprowadzaja sie aby zrobic miejsce dla
            sklepow ze sliniaczkami dla niemowlaczkow, slowem jeden ogolny powrot do
            tradycji, "wartosci rodzinnych" i jakby powiedzial Gombrowicz upupienie

            nawet szpilek nie widzi sie za czesto na ulicy
            no i late-late places zniknely permanentnie, nie mowiac juz o innych formach
            lamania prawa w imie rozrywki
            • Gość: Richelieu* Re: Moda na seks... IP: *.zyg2.brewet.pl / *.zyg2.brewet.pl 04.08.05, 21:08
              jak wyżej mówiłam, właśnie, właśnie, a w Pl moda na pokolenie Jana Pawła II,
              moda na łączenie biznesłumen z mamą. Seks ostał się jako element reklamy lub
              swoisty kicz. Jeśli strojem wyjściowym są łonówki to nie można bardziej się
              rozebrać, seksowność ma nowe znaczenie, a erotyki szuka się w odwróceniu kota
              ogonem, w rechocie z rechotu
        • kate-gun Re: Moda na seks... 04.08.05, 21:17
          ja, jako przedstawicielka tego nowego, rzeczonego juz nurtu golym babom z
          reklamy sardynek zdecydowanie mowie - NIE!!! :]
          • Gość: snifa Re: Moda na seks... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.05, 22:00
            Ale chodzi o zapach?
            • kate-gun Re: Moda na seks... 04.08.05, 22:53
              nie zrozumialas ironii
              nie chodzi o zapach, tylko o to jak sie maja gole cycki do sardynek :]
              • Gość: snifa Re: Moda na seks... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 00:24
                aha, to przepraszam
      • Gość: Klara Re: Moda na seks... IP: *.4web.pl 04.08.05, 20:08
        A mnie to wszystko wisi:))))))
        Kupiłam sobie glany i jestem szczęsliwa...Normalnie aż Cool kids of death
        słucham, a to oznaka, że naprawdę dobrze ze mna:))))))
        • charade Re: Moda na seks... 04.08.05, 20:59
          Mnie też to generalnie nie zachwyca, że wszędzie, nawet do reklam serków
          wtrynia się prawie gołe baby, które wyglądają, jakby właśnie przed chwilą
          zrobiły sobie dobrze. To już jest po prostu nudne ! I pozbawione jakiejkolwiek
          inwencji - nie masz pomysłu, to sięgnij po gołą babę ! Na pewno się sprzeda.

          Jeśli chodzi o ulicę, to cóż... panom się to pewnie podoba, ale na mnie
          wszechobecne, mające 80% odkrytego ciała panienki (bez względu na warunki
          fizyczne) działają trochę rzygliwie.

          • kate-gun Re: Moda na seks... 04.08.05, 23:01
            Wlasnie, skoro o jedzeniu mowa - idealnym przykladem jest nowa reklama jakiegos
            kremu smietankowego Ramy z tanczacymi truskawkami "urwe sie dzis wczesniej,
            zawroce im w glowach tratata" - te wszedobylskie podtexty juz mnie po prostu
            dobijaja. To juz nawet truskawkom tylko sex i dupy we lbach - NO NIE PRZY
            JEDZENIU!! <rzygi>
            • miumiu75 Re: Moda na seks... 05.08.05, 00:20
              kate-gun napisała:

              > Wlasnie, skoro o jedzeniu mowa - idealnym przykladem jest nowa reklama
              jakiegos
              >
              > kremu smietankowego Ramy z tanczacymi truskawkami "urwe sie dzis wczesniej,
              > zawroce im w glowach tratata" - te wszedobylskie podtexty juz mnie po prostu
              > dobijaja. To juz nawet truskawkom tylko sex i dupy we lbach - NO NIE PRZY
              > JEDZENIU!! <rzygi>

              Dawno tak sie nie usmialam:)))
              Dzieki!
            • Gość: Richelieu* Re: Moda na seks... IP: *.zyg2.brewet.pl / *.zyg2.brewet.pl 05.08.05, 01:02
              seks i dupy? iii

              tam chodziło mniej więcej o

              "urwę się dziś wcześniej
              szybki prysznic
              zawrócę im w głowach
              założę coś ze smakiem"

              gdzie tu jest seks i dupy? Ja tu widzę małolatę z "Dziewczyną" pod pachą, która
              zwiała z ostatniej lekcji żeby zdążyć na siedemnastą na imprę do kumpeli z
              szóstej B
              Seks i dupy w takim wypadku (zauważam z jaką lubością posługuję się tym
              wyrażeniem) świadczyć mogą o zapędach pedofilskich, kiedy dziecięce wieczorki
              budzą skojarzenia z ach, seksem i dupami
              • kate-gun Re: Moda na seks... 05.08.05, 10:04
                ja? zapedy pedofilskie? wiedzialam! zawsze pociagaly mnie male dziewczynki :]
                a na deser zawsze biore sobie malego chinczyka :p
                • Gość: Richelieu* Re: Moda na seks... IP: *.zyg2.brewet.pl / *.zyg2.brewet.pl 05.08.05, 12:23
                  o to to, chińczyk rulezz, jak mówi się pod blokiem ;) te japonki już zbrzydły
              • sumire Re: Moda na seks... 05.08.05, 12:37
                A, bo ten seks to taki miecz obosieczny :)) z jednej strony faktycznie dużo go
                w mediach, ale z drugiej - dużo w głowach. Takie mamy czasy, że wystarczy
                paluszkiem kiwnąć, żeby się wszystkim z seksem kojarzyło.
                • kate-gun Re: Moda na seks... 05.08.05, 12:38
                  oj no bo truskawki, bita smietana... no nie dziw sie, ze sie z sexem kojarzy ;)
                  • sumire Re: Moda na seks... 05.08.05, 12:41
                    Ale to już nie mediów sprawka :)
                    • Gość: k_aa Re: Moda na seks... IP: *.premiumtechnology.pl 05.08.05, 17:32
                      nie ogladam tv i nie czytam kolorowych pisemek. do łóżka nie chodze z zadnym
                      serkiem, rybami mi tez nic pachnie nic ...
                      to wszystko wina tego ze nie masz co ze soba zrobić kobieto, znajdz sobie
                      zajęcia, a nie chodzisz po sklepach i ogladasz w co hostessa jest ubrana
                      promujac kabanosy !

                      poza tym ja sex bardzo lubie ! :D
                      • charade Re: Moda na seks... 05.08.05, 18:39
                        Nie ma to, jak zrozumienie tematu, hehe



                        Gość portalu: k_aa napisał(a):

                        > nie ogladam tv i nie czytam kolorowych pisemek. do łóżka nie chodze z zadnym
                        > serkiem, rybami mi tez nic pachnie nic ...
                        > to wszystko wina tego ze nie masz co ze soba zrobić kobieto, znajdz sobie
                        > zajęcia, a nie chodzisz po sklepach i ogladasz w co hostessa jest ubrana
                        > promujac kabanosy !
                        >
                        > poza tym ja sex bardzo lubie ! :D
                        • Gość: K_aa Re: Moda na seks... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.05, 19:32
                          nei ma to jak zrozumieć ironie ....
      • Gość: Madzik Re: Moda na seks... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 23:18
        Ja mam 15 lat i powiem, jak to wygląda z mojego punktu widzenia.

        Jak dla mnie, świat stanął na głowie. Pal licho, co robią "dorosli".

        Ale moi rówieśnicy... Ech. 15-letnie dzieciaki (no niektórzy to mało
        powiedziane, że dzieciaki) a o seksie więcej wiedzą niż niektórzy dorośli.
        Fakt, część z tego to po prostu szpan (przed kolegami, że wie sie o tym, że się
        to robiło...). Mnie to trochę śmieszy, ale z drugiej strony... Ja na sex nie
        patrzę w takich kategoriach. Dla mnie to nie jest jakaś zwykła sprawa. Do tego
        trzeba dojrzeć (przede wszystkim psychicznie).
        I taka 15-latka, zamiast matwić się problemami odpowiednimi na jej wiek, to...
        Zamartwia się, jak wykręcić się chłopakowi...
        Albo: wiele dziewczyn już w gimnazjum jest wytykanych palcami jako puszczalskie
        (a one z tego zadowolone są... :|).

        Dla mnie, to wszystko jest paranoją. Ta moda jest ogłupiająca i idiotyczna. Ja
        mam nadzieję, że nie dam się wciągnąć i będę prezentowała inny styl życia niż
        rozwiązłość (rozwiązłość w tym wieku?! to chyba złe słowo).

        Pozdrawiam

        PS. "Chrońcie" swoje dzieciaki od najwcześniejszych lat :P Ja wychowałam się w
        pewnych zasadach i może dlatego jest mi łatwiej... :)
        • Gość: zgaga To przestań się przekłuwać bez sensu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 23:37
          Albo przestań powoływać się na "pewne zasady".
      • klarak minie, jak wszystko... :) n/t 05.08.05, 23:28
      • bozz Re: Moda na seks... 05.08.05, 23:57
        EEEE tam

        Mnie to nie wkurza.
        Bawi.

        Jedyne, co mnie wkurza, to fakt, ze moj cholerny dran zachorowal, nie
        przyjedzie na weekned i znowu nic z tego!!!!!!!!!!!

      • Gość: jasna_79 Re: Moda na seks... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 14:35
        Ja mam kolegę w dużej agencji reklamowej, który zamęczany jest na tematy
        zawodowe (reklama to temat, na który każdy ma dużo do powiedzenia).

        Otóż (cytując): Seks jako rozrywka i przyjemność ponadklasowa ciągle jeszcze
        odbierany jest jako przyjemne skojarzenie, dobry żart, w grupie konsumentów o
        średnich i cieńszych portfelach. Margaryna, mydło, powidło. Do grupy o
        najzasobniejszych portfelach, kupujących wyrafinowane towary, jest to najgorsza
        z możliwych dróg, bo kojarzy im się z pospolitością.


      • magdzie ja sie do tego juz przyzwyczailam, niestety n/t 06.08.05, 14:42

    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka