papryczka_ag
04.08.05, 12:27
Zaczyna mnie to denerwować. Wszędzie jest seks... Nawet serek Brie sprzedaje
się na mocy seksualnych skojarzeń.
Pisma prześcigają się w durnych tytułach typu "Osiągnij 20 orgazmów w ciągu
pięciu minut"... Nawet panienki zaczęły sie ubierać jak tanie dziwki -
sprzedaj swój seksapil...
Co jest grane?
Ja wiem że mamy problemy z przyrostem naturalnym... ale czemu ja muszę
zewsząd byc tym atakowana... Słowo daję, jak wchodzę z facetem do sypialni to
widzę serek Brie...
Im więcej seksu wokół - w reklamach, na szpaltach, na ulicy wręcz, tym
mniejszą ochote mam na wpuszczanie go do alkowy...
Odarcie tego z tajemnicy, ezoteryki... Towar na sprzedaż, sztuczny i
wyplastikowany...
Nie razi Was to czasem?
Może mam jakiś kryzys???