wiolontela
19.07.07, 16:02
Od jakiegoś kosmicznie długiego czasu remontuję swoje mieszkanie. Łazienka
(uf, uf..) już użytkowana za to kuchnia w rozsypce. Ślubny maż obiecał
jednakże, ze jescze z miesiąc i skonczy bylebym się tylko pospieszyła z
wyborem czego-tam-chcę.
Spieszę sie więc ale coś mi to kiepściuchno idzie ;) Prosze wiec forumowe Orły
i Sokoły o pomoc w następujacych kwestiach:
1. umieszczania zdjęć na forum, bo bez tego, jak mniemam, ani rusz ;)
2. doborze uchwytów do szafek kuchennych
3. doborze żyrandola (ten mam namierzony acz nie jest powiedziane, ze nic
innego mnie nie zainteresuje)
4. doborze (o zgrozo!!!) kinkietów naszafkowych; zgrozo, gdyż szukam od kilku
miesięcy i znaleźć nie mogę nic, co wprawiłoby mnie w zachwyt.
Poza tym chętnie przyjmę wszelkie sugestie.
Pozwolicie, nim wrzuce zdjęcia, iż w skrócie nakreślę, jak to się stalo, iz
moja kuchnia jest, jaka jest. A jest niezachęcająca, nieszczególnie
pociągająca i jakas taka... bez wyazu.
Otóż, po pierwsze i najistotniejsze, remont nas zaskoczył. He, moze się to
wydac dziwne ale tak było w istocie. Zostalismy niejako postawieni przed
faktem dokonanym a kompelnie nie byliśmy przygotowani finansowo na
generalkę.Po drugie, równie istotne, w niedługim czasie mamy zamiar opuścić
przytulne lokum i wynieść się do wiejskiej hacjendy. Tymczasem jednak jeszcze
tu mieszkamy, jeszcze remontujemy (jednocześnie budując wspomniany dom) i
chciałabym zeby koncowy efekt był w miarę satysfakcjonujący. Rozumiecie, iż
kwestia finansowa nadal jest najistotniejsza, staramy sie więc tak dobierac
sprzęty i materiały, by były jak najtańsze z w miarę dobrych jakosciowo. O ile
to w ogóle mozliwe.
A teraz tak, preferuję klasykę. Moze nawet z domieszką antyczną;) Podobają
misie wnętrza w stylu angielskim i rustykalnym. Nowoczesnosć li tylko u kogoś
i na zdjęciach. Sama we wnętrzach nowoczesnych czuję się jak kot na Marsie -
jakby nieswojo nieco ;) W tej chwili nie uwidzi się u mnie ni rustikalu, ni
nic z angielska, bo takie wnętrza wyglądają dobrze tylko wówczas, keidy są
dopieszczone i żaden przedmiot nie jest przypadkowy. U mnie zaś panuje pełna
przypadkowośc, proszę wiec uprzejmie o powściągniecie chuci i mało jadowite
komentarze ;))) Sama wiem, co mam :/
Największy problem mam w tym momencie z doborem "żelastwa" kuchennego
(uchwyty, oświetlenie). Zdecydowanie bardziej pasowałoby coś ze miedzią czy
mosiądzem (najlepiej czarny patynowany na w/w) jednakoż agd mam w inoxie i
tutaj mi się kłóci. Czy moze niepotrzebnie? I don`t know.
A teraz, moi mili, szepnijcie jak mam umieścic zdjęcia to zobaczycie, co mam
do pokazania. Acz przyznam, iż drże na samą myśl ;)
pzdr
W.