albert.flasz
07.11.04, 14:16
Z radością zobaczyłem wątek o straży miejskiej wreszcie w "oślej ławce". Moje
ostatnie wygłupy mogły pewnie wydać się kontrowersyjnymi, jednak proszę mnie
zrozumieć: nie jestem już młodzikiem (choć stary również nie jestem). Przez
kilkanaście lat niemal na codzień miałem doczynienia ze zwierzętami (częściej
z tymi dużymi, ale również z mniejszymi) oraz z ich właścicielami jako
weterynarz, zootechnik, żywieniowiec, przedstawiciel paru firm paszowych itp.
Oststnio wprawdzie jestem urzędasem ale mam nadzieję, że ten etap w moim
życiorysie nie potrwa zbyt długo... Myślę więc, że z pewnej perspektywy mam
ugruntowane poglądy na parę spraw. Śmieszą mnie niektóre wypowiedzi na FZ
(te "za", jak i te "przeciw), uważam jednak, że nauczyłem się odróżniać te,
których celem jest przedstawienie jakichś poglądów - z którymi można, w taki
lub inny sposób polemizować, lub nie "wcinać się" nie mając nic konkretnego
do powiedzenia (co zresztą najczęściej praktykuję) - od tych, których celem
jest jedynie prowokacja oraz wyładowanie tępej, bezmyślnej agresji.
Nie "odkryję Ameryki" zauważając, że od kilku miesięcy wyjątkową aktywność na
tym forum przejawia grupka (niewielka, na co wskazywałby m. in. sposób
wysławiania się itd.) prowokatorów. Niemal codziennie spora część postów,
szczególnie osób nowych lub pojawiających się rzadko, już na wstępie jest
opatrywana niewybrednymi komentarzami w stylu "zabij", "przywiąż i lej, póki
krew z dupy nie popłynie", "uśpij" itd. Zakładane są różne prowokacyjne
wątki... Dopóki sprawa ogranicza się do - ostrej czasem, dyskusji - nie widzę
problemu. W końcu, do pewnego stopnia kwestie moralności,
obyczajowości,słownictwa itd. są sprawą względną - zależną od wieku,
wykształcenia, doświadczenia życiowego, mentalności, środowisk, w jakich
obracają się dane osoby... Nie mogę jednak zrozumieć tolerowania wypowiedzi
ubliżających, uwłaczających osobistej godności, propagujących nienawiść,
agresję itd. Czasami widać w tym pewne cechy działania celowego
izorganizowanego: choćby parę tygodni temu, gdy pewnego dnia "podsadzono"
wszystkie kontrowersyjne wątki dotyczące kagańców, psich kup itp; zakładając
równocześnie na forum Warszawa inny wątek, w którym parę nicków (celowo nie
piszę "osób") namawiało do strzelania do psów (oraz niemalże także ich
właścicieli) puszczanych wolno w terenie publicznym (choćby z wiatrówki...).
Nie trzeba być specjalistą w tej dziadzinie, by umieć znaleźć odpowiednie
przepisy na ten temat w kodeksie karnym (do przeczytania choćby na stronie
Sejmu RP), nie mówiąc już o ustawach o ochronie zwierząt, ustawie "prawo
łowieckie" itd. W takich sytuacjach, usuwanie jednych wątków,
jako "niezwiązanych z tematem forum" lub pod innymi pretekstami oraz
tolerowanie innych, EWIDENTNIE łamiących obowiązujące w Polsce prawo jest
moim zdaniem co najmniej dziwne (co nie znaczy, że jestem przeciwny usuwaniu
wypowiedzi w ogóle, także moich - mnie w końcu także czasem "ponosi")...
Trochę sprawiedliwości!
pzdr