silvio1970
07.10.05, 11:16
hoć sam absolutnie nie widzę usprawiedliwienia dla odgórnego cenzurowania
publicznych forów (kazdy może robic to indywidualnie stosujac odpowiednie
filtry lub mózg), to ośmiele się wyjść z propozycją wprowadzenia kadecyjnosci
bądź innej formuły rotacji moderatorów. Jest szansa że uczyni to moderacje
bardziej obiektywną a co najważniejsze uchroni fora przed najwiekszą chorobą
moderacji- tj. rosnącą arogancją opiekunów. A ta nieunikniona gdy ktoś
dostaje nieograniczoną przedmiotowo i czasowo władzę. Stąd bezkarność,
chamstwo i skrajna arbitralność decyzji podejmowanych przez moderatorów.
konieczne wydaje mi się też publiczna ocena pracy moderatorów. tzn,
umozliwienie by na każdym z forów istniał autonomiczny, NIEMODEROWANY wątek,
w którym można by zgłaszać swoje propozycje i zastrzeżenia do pracy
moderatorów. W innym przypadku posunięcia moderatorów uchylają się
publicznej weryfikacji. Do forum o moderacji zaglądaja właściwie sami
moderatorzy i przez nich pokrzywdzeni , więc dyskusja przestaje mieć
reprezentatywny i merytoryczny charakter a arbitrami są admini, którzy z
rzadka na fora zaglądają (taki był rozumiem powód wprowadzenia funkcji
opiekunów).
Na początek proponuję siebie i urban legend. uzasadnienie: jesteśmy tu
czesto i dosyć poważnie różnimy się w wielu kwestiach, a to pozwoli na
zachowanie obiektywizmu.
obecni moderatorzy są juz ewidentnie zmęczeni pełnionymi obowiązkami, co
przynajmniej w wypadku jana-w skutkuje działanami wysoce nieobiektywnymi,
czesto na granicy internetowego chamstwa. Przykałdem tego typu działań jest
właśnie uniemozliwienie dyskusji nad zmianą formuły moderacji i osób
pełniących te funkcje.