Dodaj do ulubionych

nie poznaję tego forum:(

26.02.08, 18:50
Jest sobie na FoF taki wątek o zmianie aesa "na Egipcie" (swoją drogą dziwne,
że jeszcze nie przeleciał na FoM, ale w sumie mi to zwisa).
Jenisiej zażartował sobie w tym wątku, że nie powinno się pisać "na Egipcie",
tylko "w Egipcie". I ten post wyleciał. Zdarza się.
Ale przedziwna jest "odpowiedź" adminki, która uzasadniając usunięcie postu
Jeni właściwie snuje hipotezy, dlaczego to zrobili:
"Znikomy związek z meritum?
Prywatna pogawędka?"
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=76097527&a=76226499
Czytam i oczom nie wierzę. Offtopiczność lub żarty naruszają Netykietę w
stopniu uzasadniającym ekstrakcję?
Co za szczęście, że nie jestem już aesem.

Swoją drogą, uprzejmie proszę Szefową Adminów o potwierdzenie prawidłowości
zaprezentowanej interpretacji (IMO Tebe by się w życiu pod tym nie podpisał).
PS. Dla jasności: _nie_ proszę o przywrócenie postu Jenisieja.
Obserwuj wątek
    • iberia.pl Re: nie poznaję tego forum:( 26.02.08, 20:58
      taplaja sie we wlasnym blotku....po co robic porzadek tam gdzie
      pelno trolli czy prowokacji...lepiej udawac, ze cos sie
      zmienia ...vide:"nowa" poczta albo wersja beta- RZYG.
    • jenisiej Miałem to olać, ale mnie zmobilizowałeś 26.02.08, 22:00
      bartoszcze napisał:

      > Czytam i oczom nie wierzę. Offtopiczność lub żarty naruszają
      > Netykietę w stopniu uzasadniającym ekstrakcję?

      Taki pretekst to przecież nic nowego, ale faktycznie nowe
      Kierownictwo ponure jest, niczym w PRL-u. Co do tego konkretnego
      przypadku, przedstawiłem swą hipotezę, ciekawe, czy tam powisi:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=76097527&a=76252760

      > Co za szczęście, że nie jestem już aesem.

      Gratuluję, choć mam wrażenie, że miałeś relatywnie znakomitą opinię
      wśród użyszkodników.

      > Swoją drogą, uprzejmie proszę Szefową Adminów o potwierdzenie
      > prawidłowości zaprezentowanej interpretacji (IMO Tebe by się w
      > życiu pod tym nie podpisał).

      Tebe jest na to za cwany: sam żartował, wdawał się w dyskusje, a
      potem cynicznie realizował swoje koncepcje, olewając juzerów. Sporo
      tu jednak napsuł. A te paniusie zbyt emocjonalnie reagują, co im nie
      wróży długiej tu kariery.

      > PS. Dla jasności: _nie_ proszę o przywrócenie postu Jenisieja.

      Ja też nie poświęcę reszty życia na walkę o przywrócenie tej
      wypowiedzi, ale napiszę do nich. Stay tuned!

      Skoro mam okazję z Tobą pogadać: powiedz, czy za czasów Twego
      aesowania obowiązywały (choćby w teorii) jakieś wytyczne, co (wątek,
      post) można usunąć bez śladu? Mam wrażenie, że zamiatanie pod dywan
      się nasiliło. Tak się złożyło, że także dziś poleciał w kosmos mój
      wątek - na oślej go nie ma. To też miałem olać, ale mi nie wypada,
      skoro przynajmniej dwie osoby były uprzejme zauważyć mój nieistotny
      wobec nieskończoności kosmosu żarcik tudzież jego w owym kosmosie
      brak.

      Zapewne warto byłoby szerzej podyskutować o ewolucji portalu i forum
      w szczególności, ale czy to kogoś z drugiej strony obchodzi? Obudzą
      się z ręką w nocniku. Może wrócę do tematu.

      Chwilowo pozdrawiam :-)
      • bartoszcze Re: Miałem to olać, ale mnie zmobilizowałeś 26.02.08, 22:14
        jenisiej napisał:

        > Skoro mam okazję z Tobą pogadać: powiedz, czy za czasów Twego
        > aesowania obowiązywały (choćby w teorii) jakieś wytyczne, co (wątek,
        > post) można usunąć bez śladu?

        Formalnie był taki dokument, nawet próbowałem go znaleźć w kompie, ale chyba
        skasowałem jako nieprzydatny. Chociaż z ręką na sercu to przyznam, że nie
        starałem się traktować tego dokumentu jako Biblii:)) i pewnie ewentualna kontrol
        mogłaby zarzucić, że to nie wyciąć, tylko ocenzurować, a tamto nie na osła,
        tylko usunąć bez śladu etc.
        Ale też pamięć mi podpowiada, że szczególnie precyzyjny to on nie był.
        • pacynka.genovevy Re: Miałem to olać, ale mnie zmobilizowałeś 27.02.08, 13:23
          Kiedyś ktoś wkleił na forum coś takiego
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=654&w=43738798&a=43739869
          Mógłbyś rzucić okiem, czy ten post ma w ogóle coś wspólnego z
          wspomnianym przez Ciebie dokumentem ?
          • bartoszcze Re: Miałem to olać, ale mnie zmobilizowałeś 27.02.08, 14:36
            Ma wiele wspólnego, acz nie jest to dokładnie to samo, co znalazłem
            w końcu w archiwach maili:)
            Potwierdzam jednak zasady:
            Reguła podstawowa: masz wątpliwości - nie kasuj
            Nie należy:
            Przesadzać z czyszczeniem! Chodzi o to, żeby usuwać rzeczy
            ewidentne, widoczne i rażące, a nie wyszukiwać, co jeszcze usunąć.
            W razie wątpliwości kontakt z adminami

            Tyle że to do aesów skierowane jest.
            • pacynka.genovevy Re: Miałem to olać, ale mnie zmobilizowałeś 27.02.08, 18:17
              bartoszcze napisał:

              > Tyle że to do aesów skierowane jest.
              >
              Niestety, dla użyszkodników są jedynie:
              pomoc
              forum.gazeta.pl/forum/0,62499,2476438.html
              wcześniejsze wypowiedzi adminów w danej sprawie
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=654&w=46883258&a=46889819
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=654&w=25102511&a=25143577
              i wypowiedzi innych użytkowników na czerwono i na niebiesko
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=654&w=33174306&a=33177556
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=654&w=36276271&a=36302341
              Jednak ten jakże bogaty zbiór mądrości ma się nijak do obecnej rzeczywistości i
              omawianego przypadku.
    • allegro.con.brio Re: nie poznaję tego forum:( 27.02.08, 16:45
      > Co za szczęście, że nie jestem już aesem.

      Ostatni po czosnkowym z ludzką twarzą...
    • jenisiej "Milicji nie ma! Ukradli, wynieśli?" 27.02.08, 19:10
      No co, pomarzyć nie wolno?

      merlin.pl/MP3/14/58/5046668262-U08.mp3

      Całości szukajcie w tzw. dobrych sklepach muzycznych. Albo na
      torrentach.
      • jenisiej Milicja jest :-( 27.02.08, 20:55
        Rżną jak szaleni. Ta muzyczka nawiązywała do poprzedniego postu.
        Wyleciał razem z dwoma innymi (2 moje + 1 Brumbaka). Jakaś tu duszna
        atmosfera panuje - aluzyjne tylko, merytorycznie uzasadnione
        nawiązanie do pojęcia fellatio wywołuje u cenzora orgazmiczne
        skurcze nożyc.

        Już nie nadążam z wysyłaniem reklamacji.
    • brumbak Re: nie poznaję tego goscia:))) 27.02.08, 19:49
      bartoszcze napisał:

      > Ale przedziwna jest "odpowiedź" adminki, która uzasadniając usunięcie postu
      > .., dlaczego to zrobili:
      > "Znikomy związek z meritum?
      > Prywatna pogawędka?"
      > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=76097527&a=76226499
      > Czytam i oczom nie wierzę. Offtopiczność lub żarty naruszają Netykietę w
      > stopniu uzasadniającym ekstrakcję?
      > Co za szczęście, że nie jestem już aesem.
      • bartoszcze Re: nie poznaję tego goscia:))) 27.02.08, 21:51
        Uwaga dla brumbaka: nie znajduje się już w świecie swoich wyobrażeń, teraz
        naprawdę jest na forum.
        Poglądów na temat brumbaka nie zmieniłem, na temat administracji też nie.
    • jenisiej Hihi, koresponduję sobie z Administracją Forum ;-) 27.02.08, 19:55
      Ja do nich:

      > Reklamacja nr 2/26/2/08
      >
      > Witam.
      >
      > 1. Proszę o podanie podstawy prawnej i szczegółowego uzasadnienia
      > usunięcia mego wątku o połykaniu z forum Wegetarianizm;
      > 2. Proszę o podanie podstawy prawnej i szczegółowego uzasadnienia
      > usunięcia w/w wątku bez pozostawienia śladu ingerencji cenzorskiej,
      > czyli bez przeniesienia na tzw. "Oślą ławkę".
      >
      > Jednocześnie uprzejmie informuję, że nie wykluczam podjęcia
      > dalszych kroków w tej sprawie, tak na forum gazeta.pl, jak i na
      > zewnątrz.
      >
      > Pozdrawiam.
      > "Jenisiej"
      > członek Stowarzyszenia Wolnego Słowa

      A co, niech wiedzą! www.sws.org.pl

      Oni do mnie:

      > Witam,
      >
      > Proszę o przesłanie linków do Pana wypowiedzi.
      >
      > Pozdrawiamy,
      > Administracja Forum

      Piszę tępakom, że śladu nie ma, a oni chcą link!
      A może są tak aroganccy, że każą nam gadać z komputerem? No to
      przetestuję mu kolejnymi listami ten prymitywny algorytm.

      Poniżej wciskają kilka akapitów spamu o Agorze po polsku i angielsku
      oraz coś takiego:

      > Wiadomość jest przeznaczona wyłącznie dla zamierzonego adresata
      > i może zawierać informacje o charakterze poufnym. W razie
      > stwierdzenia, że odbiorcą miała być inna osoba prosimy
      > poinformować nadawcę oraz niezwłocznie usunąć wiadomość. Wiadomość
      > może nie stanowić oficjalnego stanowiska spółki Agora SA i nie być
      > związana z jej działalnością.

      Hehe, ujawniam Wam tajne informacje. Agoro, podaj mnie do sądu. W
      moim przekonaniu tajemnica korespondencji osoby prywatnej z
      instytucją obowiązuje jedynie instytucję - o ile ta osoba nie
      ujawnieni korespondencji pierwsza. Oczywiście, o ile prawo nie
      stanowi inaczej, bla, bla.

      Analogiczną wymianę listów przeprowadziłem w sprawie wątku
      egipskiego, o którym pisze Bartoszcze.

      Tyle na dziś doniesień z frontu walki z biurokracją. Stay tuned.
    • kropka do bartoszcze 27.02.08, 21:54
      piękny przykład, jak to punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia.
      Jak byłeś aesem, to jakos nie narzekales na odpowiedzi adminów. Szczególnie jak
      Cie wspierali w trudniejszych chwilach.
      • jenisiej Cenzorko, a merytorycznie masz coś do powiedzenia? 27.02.08, 22:08
        Bo nie mam pewności, czy Twoje fochy kogoś w tym wątku interesują.
        • allegro.con.brio Re: Cenzorko, a merytorycznie masz coś do powiedz 27.02.08, 22:46
          jenisiej napisał:

          > Bo nie mam pewności, czy Twoje fochy kogoś w tym wątku interesują.

          Blada Cię znowu wytnie. Post nie na temat ;)

          Czerwoni zbiorą Ci materiał na automatycznego bana (po iluś tam wycięciach) tzn.
          maszynka zbierze. Później, w zwiazku z tym, nie będziesz miał możliwości
          zakładania nowych wątków na niektórych forach co się w ich czerwonym żargonie
          wykłada jako "jeni zrobił wypad z głównego obiegu". Tak to mniej więcej funkcjonuje.

          • jureek Re: Cenzorko, a merytorycznie masz coś do powiedz 27.02.08, 23:03
            allegro.con.brio napisał:

            > jenisiej napisał:
            >
            > > Bo nie mam pewności, czy Twoje fochy kogoś w tym wątku interesują.
            >
            > Blada Cię znowu wytnie. Post nie na temat ;)
            >
            > Czerwoni zbiorą Ci materiał na automatycznego bana (po iluś tam wycięciach) tzn
            > .
            > maszynka zbierze. Później, w zwiazku z tym, nie będziesz miał możliwości
            > zakładania nowych wątków na niektórych forach co się w ich czerwonym żargonie
            > wykłada jako "jeni zrobił wypad z głównego obiegu". Tak to mniej więcej funkcjo
            > nuje.

            Nie ma tego złego, co na dobre nie wyjdzie. Dzięki takiemu statusowi będzie mógł
            doprowadzić do zamknięcia każdego otwartego forum prywatnego. Wystarczy, że
            będzie na nim pisał.
            Jura

            P.S. Jakieś plamy na słońcu? Już dawno tak adminow i ich pomagierom tak nie
            odwalało, jak w ostatnim czasie. Mam wrażenie, jakby się miotali i nie
            wiedzieli, co robić.
            • allegro.con.brio Re: Cenzorko, a merytorycznie masz coś do powiedz 27.02.08, 23:12
              jureek napisał:

              > allegro.con.brio napisał:
              >
              > > jenisiej napisał:
              > >
              > > > Bo nie mam pewności, czy Twoje fochy kogoś w tym wątku interesują.
              > >
              > > Blada Cię znowu wytnie. Post nie na temat ;)
              > >
              > > Czerwoni zbiorą Ci materiał na automatycznego bana (po iluś tam wycięciac
              > h) tzn
              > > .
              > > maszynka zbierze. Później, w zwiazku z tym, nie będziesz miał możliwości
              > > zakładania nowych wątków na niektórych forach co się w ich czerwonym żarg
              > onie
              > > wykłada jako "jeni zrobił wypad z głównego obiegu". Tak to mniej więcej f
              > unkcjo
              > > nuje.
              >
              > Nie ma tego złego, co na dobre nie wyjdzie. Dzięki takiemu statusowi będzie móg
              > ł
              > doprowadzić do zamknięcia każdego otwartego forum prywatnego. Wystarczy, że
              > będzie na nim pisał.

              Hej, to samo napisałem do Ciebie w jakimś innym wątku.

              Tak mi się przypomniało, że gdyby był tu Dżabbur, to wykryłby redundancję i z
              całą pewnością jakoś to normalizował :)

              > P.S. Jakieś plamy na słońcu? Już dawno tak adminow i ich pomagierom tak nie
              > odwalało, jak w ostatnim czasie. Mam wrażenie, jakby się miotali i nie
              > wiedzieli, co robić.

              Moim zdaniem szefostwo ciśnie nabąkując "że wiecie, nie możemy dopuścić, poziom,
              tolerancja, ucywilizować, poglądy, nam nie jest wszystko jedno..."
          • jenisiej Re: Cenzorko, a merytorycznie masz coś do powiedz 28.02.08, 00:41
            allegro.con.brio napisał:

            > Blada Cię znowu wytnie. Post nie na temat ;)
            >
            > Czerwoni zbiorą Ci materiał na automatycznego bana (po iluś tam
            wycięciach) tzn.
            > maszynka zbierze. Później, w zwiazku z tym, nie będziesz miał
            możliwości
            > zakładania nowych wątków na niektórych forach co się w ich
            czerwonym żargonie
            > wykłada jako "jeni zrobił wypad z głównego obiegu". Tak to mniej
            więcej funkcjo
            > nuje.

            Pieprzę. Uzależniony nie jestem, a jak będę miał ochotę na figle,
            znajdę sposób. Szkoda mi tylko trochę wyciętych tekstów, bo wydają
            mi się momentami dowcipne. No, ale taki już los satyryka - nie
            wszyscy go kochają ;-(

      • bartoszcze Re: do bartoszcze 27.02.08, 22:30
        Sorki, bejbe, ale w tamtych czasach _takich_ odpowiedzi nie było.
        • allegro.con.brio Re: do bartoszcze 27.02.08, 22:40
          bartoszcze napisał:

          > Sorki, bejbe, ale w tamtych czasach _takich_ odpowiedzi nie było.

          Wypowiedzi czerwonych owszem, teraz jak nie ma Tebowskiego, poziom jaki jest
          każdy widzi. Ale pani Piessna to cały czas ten sam poziom cynizmu, matkowania i
          obracania się na pięcie za raz po stwierdzeniu "co ty tam, kotku, wiesz".
          • giwi Re: do bartoszcze 28.02.08, 00:31
            A gdzie tu cynizm?
            W ogóle to cześć, wzruszyłam się. Co stary forumowicz to stary. :-)

            Wszystko sie zmienia, świat się zmienia, zmienia sie portal, my też.
            Nie widzę specjalnej różnicy w poziomach po odejściu Tebego. Duża zmiana była natomiast po odejściu Maas. Wraz z nią odszedł definitywnie pewien etap istnienia forum. Moim zdaniem powody były trzy. Jednym to na pewno jej osobowość (bo to była osobowość), wszyscy byliśmy wszyscy tu od samego początku i znaliśmy sie jak łyse konie. Forum kręciło się stałym, znanym wszystkim rytmem. Po jej odejściu forum zaczęło się zmieniać wizualnie a portal dodatkowo funkcjonalnie. Wymieniła się całkowicie administracja. Jest inaczej niz było, bo jak wczesniej napisałam, wszystko sie zmienia.

            Sam wiesz, ze nie wchodzi sie dwa razy do tej samej wody. Mówię trochę z nostalgią, ale tamto kameralne forum już nie wróci. Teraz wszystko gna do przodu, licznik postów kręci się jak szalony. Portal rozrósł sie niesamowicie, fora też. Przybyło administracji, to też mówi o wielkości. Jest inaczej po prostu.
            • jenisiej Giwi, nie podlizuj się 28.02.08, 00:57
              Czyżbyś popadała w niełaskę, że się zaczynasz łasić do odwiecznych
              przeciwników Twego cenzorskiego zajęcia?
            • bartoszcze Re: do bartoszcze 28.02.08, 21:56
              giwi napisała:


              > Jest inaczej niz było, bo jak wczesniej na
              > pisałam, wszystko sie zmienia.
              >
              > Sam wiesz, ze nie wchodzi sie dwa razy do tej samej wody. Mówię trochę z nostal
              > gią, ale tamto kameralne forum już nie wróci. Teraz wszystko gna do przodu, lic
              > znik postów kręci się jak szalony. Portal rozrósł sie niesamowicie, fora też. P
              > rzybyło administracji, to też mówi o wielkości. Jest inaczej po prostu.

              Poniekąd przyznajesz mi rację:)
              Każdy chyba rozumie, że wobec wzrostu liczby zarówno postów, jak i adminów,
              rośnie w naturalny sposób szansa na pojawienie się decyzji nietrafionych. Tyle
              że akurat sensowność bronienia głupich decyzji, i to w głupi sposób, nie
              zmieniła się w żaden sposób. I o tym ten wątek jest.
              • eela Re: do bartoszcze 28.02.08, 23:08
                W czym przyznaje racje?
                Procentowo w tym układzie nic się nie zmieniło, bo chyba tylko o tym można mówić a nie o ilosci bezwzględnej. A takie odpowiedzi jak Siwej, bywały i w czasach Tebego, Olsa i Jabbura. Netykieta mówi "pisz na temat".
                • bartoszcze Re: do bartoszcze 28.02.08, 23:30
                  eela napisała:

                  > W czym przyznaje racje?

                  W tym że się zmieniło:)

                  > Procentowo w tym układzie nic się nie zmieniło, bo chyba tylko o tym można mówi
                  > ć a nie o ilosci bezwzględnej. A takie odpowiedzi jak Siwej, bywały i w czasach
                  > Tebego, Olsa i Jabbura. Netykieta mówi "pisz na temat".

                  Śmiem wątpić, że były.
                  Ile razy zdarzało Ci się wycinać dygresje w wątkach, które z definicji są nie na
                  temat?
                  • eela Re: do bartoszcze 29.02.08, 10:31
                    Wątpienie rzecz ludzka :-). Ja WIEM, że BYŁY wycinane na forach administracyjnych i to od pewnego okresu ostro, żeby nie rozmydlały zasadniczych problemów poruszanych w wątku. Ludzie tu przychodzą po konkretna odpowiedź, a nie żeby meandrowac między postami typu "Kazio jest gupi i ma wszy"
                    Nie bardzo rozumiem co znaczy "watek z definicji nie na temat"? Towarzyskie zakładamy na forach towarzyskich.
                    A w ogóle to Kropka ma rację. Nudzi Ci się? :-)
                    • bartoszcze Re: do bartoszcze 29.02.08, 11:38
                      eela napisała:

                      > Wątpienie rzecz ludzka :-). Ja WIEM, że BYŁY wycinane na forach
                      administracyjny
                      > ch i to od pewnego okresu ostro, żeby nie rozmydlały zasadniczych
                      problemów por
                      > uszanych w wątku.

                      I to niby ma zaprzeczyć mojej tezie?
                      Rozmaite dygresje i nawet wątki offtopicowe na FoF tylko w tym roku
                      można liczyć na dziesiątki. Więc wycinane jedynie _bywają_ (swoją
                      drogą, żeby aes tak naruszał netykietę:))
                      Poza tym moja teza głosi, że _nie_było_ takich głupich odpowiedzi
                      jak udzielona w sprawie tej wycinki (aczkolwiek tak głupich wycinek
                      też się nie spotykało).
                      Pominę, że zasadniczo piszę o okresie sprzed prawie dwóch lat i
                      wcześniej, więc nie bardzo wiem, co masz na myśli pisząc "od pewnego
                      okresu".
                      I, last but not least, Netykieta wg wersji niezmiennie
                      obowiązującej, zakazuje zamieszczania wątków niezgodnych z tematyką
                      forum, a nie postów niezgodnych z tematyką wątku. Linka nie podaję z
                      grzeczności:)


                      Ludzie tu przychodzą po konkretna odpowiedź, a nie żeby meand
                      > Nie bardzo rozumiem co znaczy "watek z definicji nie na temat"?

                      Reczywiście nie można tego zrozumieć, bo napisałem, że dygresja jest
                      z definicji nie na temat wątku. Choć skrótowość wypowiedzi mogła Cię
                      nieco zmylić.

                      > A w ogóle to Kropka ma rację. Nudzi Ci się? :-)

                      Nawet jeżeli mi się nudzi, to nie piszę dla zabicia czasu, tylko
                      dlatego, że sprawa mnie zbulwersowała.
                      A Kropka nie ma racji, bo zawsze miałem własne zdanie i nie bałem
                      się go prezentować. Tyle że jak nie było takich dyskusyjnych
                      sytuacji, to i nie musiałem stawać publicznie przeciwko zdaniu NKA.
                • pacynka.genovevy Sprawdzam 29.02.08, 00:51
                  eela napisała:

                  > Procentowo w tym układzie nic się nie zmieniło, bo chyba tylko o tym można mówi
                  > ć a nie o ilosci bezwzględnej. A takie odpowiedzi jak Siwej, bywały i w czasach
                  > Tebego, Olsa i Jabbura. Netykieta mówi "pisz na temat".

                  Tu się nie mogę zgodzić, przynajmniej jeśli chodzi o jakość komentarzy
                  administracji zawodowej na FoM. Wzrostu odpowiedzi wątpliwej jakości nie da się
                  tu wytłumaczyć ich zwiększoną ilością, gdyż jest mniej. Sprawdziłam. Na FoM w
                  2005 administracja zawodowa udzieliła 748 odpowiedzi, 2006 - 999 (fajna liczba
                  ;), a w 2007 już tylko 402. Wyliczenia zrobiłam dla 14 adminów zawodowych i
                  nawet jeżeli jakiegoś pominęłam nie zmienia to znacząco wyników.
                  • eela Re: Sprawdzam 29.02.08, 10:36
                    Pisząc o procentach miałam na myśli całe Forum a nie FoF i FoM.

                    Co znaczy dla Ciebie odpowiedź wątpliwej jakości? Niezgodna z Twoimi oczekiwaniami? To nie świadczy o wartości. :-)
                    • pacynka.genovevy Re: Sprawdzam 29.02.08, 16:26
                      eela napisała:

                      > Pisząc o procentach miałam na myśli całe Forum a nie FoF i FoM.

                      Przywołany przez Bartoszcze przypadek dotyczy odpowiedzi odnoszącej
                      się do moderacji. Jak wiadomo, do poruszania tych tematów służy FoM.
                      Jeżeli administracja zawodowa na tym właśnie forum rzadziej niż
                      kiedyś podejmuje dyskusje na tematy dotyczące moderacji, nie ma
                      podstaw sądzić, że robi to gdzieś indziej. Traktuję FoM jako pewnego
                      rodzaju próbkę.
                      >
                      > Co znaczy dla Ciebie odpowiedź wątpliwej jakości? Niezgodna z
                      Twoimi oczekiwani
                      > ami? To nie świadczy o wartości. :-)

                      Tak jest, zgadza się :) Od adminów oczekuję profesjonalizmu,
                      szacunku dla użytkowników i rzeczowych wyjaśnień, a nie odpowiedzi
                      nie na temat, arogancji i mało śmiesznych żarcików. Dodam, że nie
                      muszę podzielać czyjegoś stanowiska, żeby docenić wartość
                      merytoryczną i formę wypowiedzi, np. Twoją pracę oceniam wysoko :D
                      • jureek Re: Sprawdzam 01.03.08, 15:30
                        pacynka.genovevy napisała:

                        > Tak jest, zgadza się :) Od adminów oczekuję profesjonalizmu,
                        > szacunku dla użytkowników i rzeczowych wyjaśnień, a nie odpowiedzi
                        > nie na temat, arogancji i mało śmiesznych żarcików. Dodam, że nie
                        > muszę podzielać czyjegoś stanowiska, żeby docenić wartość
                        > merytoryczną i formę wypowiedzi, np. Twoją pracę oceniam wysoko :D

                        Tutaj mamy klasyczny prawie przykład odpowiedzi profesjonalnej i nieprofesjonalnej:
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=76401816&a=76401816Jura
                        • giwi Re: Sprawdzam 02.03.08, 17:20
                          Piszę w odniesieniu do Pacynki i Ciebie jednocześnie.

                          Bardzo łatwo jest krytykować i żądać, gdy się widzi racje tylko jednej strony. Być może, że niektóre odpowiedzi adminów nie całkowicie wyczerpują temat i wyglądają na kontrowersyjne. Chciałabym jednak zwrócić uwagę na to, że masa pytań się powtarza. Niektóre aż do znudzenia. Bywa, i to wcale nie tak rzadko, że ten sam problem jest w kolejnych wątkach, tuż obok siebie. Ile razy można odpowiadać na te same pytania? Czy tak trudno rzucić okiem choćby na pół strony wątków?
                          Prosty przykład: forum padło. Wątki mnożą się jak króliki, bo każdy musi indywidualnie o tym poinformować, tak jakby nie można było się dopisać do istniejącego.

                          Aroganckie odpowiedzi adminów - nie bardzo wiem, o co chodzi ale wiadomo z mechaniki, że akcja rodzi reakcję. Administracja to też ludzie i zwyczajnie po ludzku moga byc agresją zmęczeni. Są forumowicze, którzy bez mocno chamskich ataków nie potrafią, a jednocześnie żądają szacunku dla każdego forumowicza, bez względu na to, co napisze. Niezbyt to logiczne. (Pacynko to nie o Tobie, żebyś sobie nie pomyslała przypadkiem :-)) Naprawdę nie dziwię się, jeśli takiemu userowi odpiszą niezbyt miło.

                          Praca adminów nie polega wyłącznie na wycinaniu i odpowiadaniu na pytania. To jest tylko jedno z ich zajęć. Odpowiedzi skrótowe mogą wynikać po prostu z braku czasu. Ale jakby nie było, bezpośrednie rozmowy (choc różnie oceniane) z userami są ewenementem. Na żadnym wielkim forum czegoś takiego nie ma. Wszystkie pytania śle się mailowo, nie ma innej drogi komunikacji. Nie zdajecie sobie pewnie sprawy, ale odpowiadanie jest dużym obciążeniem psychicznym (wątki agresywne). Może więc ze względu na to warto patrzeć na adminów nieco życzliwiej? :-) Wszyscy jedziemy na tym samym wózku w tym samym kierunku a oni dbają o to, żeby był naoliwiony i się nie wykoleił.
                          • pacynka.genovevy Re: Sprawdzam 03.03.08, 19:28
                            Doskonale zdaję sobie sprawę, że załatwianie wszelkiego rodzaju skarg, żalów i
                            fochów czy to przez telefon, przez maila, na forum lub na blogu jest trudnym i
                            niewdzięcznym zajęciem. Niestety taka jest specyfika tej pracy i należy mieć
                            tego świadomość, zamiast liczyć na cuda, czyli miłych i przyjaznych
                            użyszkodników. Jedni mają do tej pracy odpowiednie predyspozycje, radzą sobie ze
                            stresem, podchodzą do sprawy z dystansem, inni niekoniecznie, jak napisałaś
                            akcja rodzi reakcję, spirala się nakręca i zamiast rozwiązanych problemów
                            kwitnie produkcja dozgonnych wrogów.Mało mnie także przekonuje argument, że
                            admini wykonują również inne zadania, mogę co najwyżej ubolewać, że komunikacja
                            z użytkownikami ma niski priorytet, w każdym razie niższy niż kiedyś.

                            Jeżeli chodzi o dyskusje z użytkownikami, to faktycznie, na dużych forach czegoś
                            takiego nie ma, może coś odrobinę zbliżonego, w okrojonej i blogowej wersji
                            znajduje się na WP. O moderacji raczej nic nie ma, ale za to można poczytać, że
                            poczta nie działa ;D

                            Jeżeli zaś chodzi o życzliwość dla administracji, to mam jej całkiem sporo,
                            chociaż nie chwaląc się, świetnie się z tym kamufluję ;) Ale muszę przyznać, że
                            administracja też jest w tym dobra.
                            • giwi Re: Sprawdzam 03.03.08, 20:50
                              Nie wiem od jakiego czasu liczysz komunikację i priorytety. Ja jestem dinozaurem forumowym i doskonale pamiętam co, kto, kiedy i gdzie. W okresie do końca pobytu Maas nigdy nie było odpowiedzi we wszystkich wątkach, tylko w niektórych, najważniejszych. Odpowiadanie wszędzie zaczęło się chyba w połowie pobytu Jabbura. Jeśli sobie życzysz, mogę poszukać konkretnej daty.

                              Siwa odpowiada niemal we wszystkich wątkach, z reguły konkretnie. Nie wdaje sie w dyskusje pianobijne, bo i po co? Czasami pojawiają się posty innych adminów. Odpowiedzi może brakować w weekendy, kiedy są tylko dyżurni.

                              Nie wiem, skąd w Tobie przeświadczenie, że tu muszą być dwa wrogie obozy: admini kontra uzytkownicy? A predyspozycje - nie ma ludzi o zawsze żelaznej psychice, nawet najbardziej zdystansowany może mieć słabszy dzień.

                              Jeśli chodzi o akcję i reakcję to widzę, że masz gotowa receptę na wszystko ale niestety, teoria przeważnie nijak się ma do praktyki. A co do reszty - podśpiewywanie: "bo nieważne, czyje co je, ważne to je, co je moje!" nie jest rozwiązaniem. Z Twojego nastawienia nic dobrego ani konstruktywnego nie wyniknie. :-)
                              • pacynka.genovevy Re: Sprawdzam 03.03.08, 22:34
                                giwi napisała:

                                > Nie wiem od jakiego czasu liczysz komunikację i priorytety.

                                Nazywam się Genoveva Gruszka. Na forum Gazety jestem mniej więcej od czterech lat.

                                > Jeśli sobie życzysz, mogę poszukać konkretnej daty.

                                A jeśli, nie sprawiłoby Ci to problemu ..., to bardzo proszę :)
                                >
                                > Siwa odpowiada niemal we wszystkich wątkach

                                Giwi zmiłuj się nade mną i nie pisz, że w nieomal w każdym wątku, kiedy tych
                                wątków jest np. 28 %. Pisz jakoś inaczej, proszę :)
                                >
                                > A predyspozycje - nie ma ludzi o zawsze żelaznej psychice
                                > , nawet najbardziej zdystansowany może mieć słabszy dzień.

                                Byle nie za wiele takich dni.
                                >
                                > Z Twojego nastawienia nic dobrego ani konstruktywnego nie wyniknie. :-)

                                Praktyka wskazuje jednak na coś zupełnie przeciwnego. Kiedyś odpowiedzi Siwej
                                wyglądały mniej więcej tak:
                                forum.gazeta.pl/forum/0,62499,2476645.html
                                ewentualnie tak:
                                forum.gazeta.pl/forum/0,62605,1617503.html
                                Teraz wyglądają zupełnie inaczej, nie wierzę, że stało się tak bez żadnej
                                przyczyny. Mam jeszcze kilka takich przykładów.
                                • giwi Re: Sprawdzam 03.03.08, 22:54
                                  Od grudnia 2005 roku.

                                  Napisałam, ze NIEMAL w kazdym wątku, oczywiście takim, gdzie jest w ogóle miejsce na jakąkolwiek odpowiedź. Niestety, częśc wątków, ma taka treść, że chyba sam autor nie wie o co mu chodzi a częśc nie wymaga odpowiedzi. Nie odpowiada też tam, gdzie odpowiedział sensownie użytkownik.

                                  > Praktyka wskazuje jednak na coś zupełnie przeciwnego
                                  No to o co Ci własciwie chodzi? Odpowiada lepiej czy gorzej, bo juz sie zagubiłam. :-)

                                  > Teraz wyglądają zupełnie inaczej
                                  To na pewno jakas spiskowa teoria dziejów.



                                • siwa Re: Sprawdzam 05.03.08, 18:03
                                  pacynka.genovevy napisała:

                                  > Teraz wyglądają zupełnie inaczej, nie wierzę, że stało się tak bez
                                  > żadnej przyczyny. Mam jeszcze kilka takich przykładów.

                                  Przyzwyczaiłam się do Was i nauczyłam widzieć tę głęboko utajoną nic sympatii
                                  wzajemnej ;)
                          • bartoszcze Re: Sprawdzam 04.03.08, 12:39
                            giwi napisała:

                            > Naprawdę nie dziwię się, jeśli takiemu userowi
                            > odpiszą niezbyt miło.

                            A co uzasadnia odpisywanie userowi _głupio_?

                            > Ale jakby nie było, bezpośrednie rozmowy (choc różnie oceniane) z
                            > userami są ewenementem. Na żadnym wielkim forum czegoś takiego nie
                            > ma.

                            No wybacz, czy mam rozumieć, że sam fakt odpowiedzi to już taka łaska, że na
                            niemądrość tej odpowiedzi mam machnąć ręką i przymknąć oko?

                            > Nie zdajecie sobie pewnie sprawy, ale odpowiadanie jest dużym
                            > obciążeniem psychicznym (wątki agresywne).

                            Zdaję sobie sprawę. Wcale nie takim dużym. Chyba że ktoś nie ma odpowiedniego
                            podejścia.
                            • giwi Re: Sprawdzam 05.03.08, 01:02
                              bartoszcze napisał:

                              > giwi napisała:
                              >
                              > > Naprawdę nie dziwię się, jeśli takiemu userowi
                              > > odpiszą niezbyt miło.
                              >
                              > A co uzasadnia odpisywanie userowi _głupio_?
                              A gdzie napisałam, że głupio? Niemiły i głupi to nie są synonimy.

                              • bartoszcze Re: Sprawdzam 05.03.08, 11:44
                                giwi napisała:

                                > > > Naprawdę nie dziwię się, jeśli takiemu userowi
                                > > > odpiszą niezbyt miło.
                                > >
                                > > A co uzasadnia odpisywanie userowi _głupio_?
                                > A gdzie napisałam, że głupio? Niemiły i głupi to nie są synonimy.
                                >
                                Oczywiście, że nie napisałaś. Ale o tym właśnie wątek był, że głupio.
                                PS. Nudzi Ci się, że o 1 w nocy na forum piszesz?:)
                                • giwi Re: Sprawdzam 05.03.08, 13:49
                                  To z szacunku dla rozmówcy. Na papierowe listy też szybko odpowiadam. :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka