avital84
29.07.08, 17:20
Oczywiście nie jest. ;)
Tytuł wątku po prostu nawiązuje do wypowiedzi Janusz Palikota skierowanej do
głowy państwa. Za obrazę prezydenta RP grozi kilkuletnia kara więzienia i jest
kwestią sporną to czy w obliczu uzasadnionej wypowiedzi i przekonujących
argumentów wolność słowa w tym wypadku winna ustępować miejsca zasadom
zapisanym w konstytucji. Według prawa tak. Niekoniecznie musi to być zbieżne z
osądem moralnym społeczeństwa.
Co jeśli analogicznie porównanym tę sytuację z forum? Czy adminowi należą się
takie same prawa jak prezydentowi RP. Czy może on wymierzać karę tym, którzy
odważą się go krytykować? Pojawiały się na tym forum rożne opinie na temat
moderacji. Począwszy od prostych typu "jesteś burakiem" po te mające konkretne
uzasadnienie i wyrażone w sposób kulturalny bez obrazy kogokolwiek. Wszystkie
były natychmiast wycinane. Tak jakby administracja chciała usunąć wszelkie
dowody na to, że nie radzi sobie z pewnymi sprawami. Czy rozwiązaniem
problemów powinna być eliminacja tych, którzy są niewygodni? To jest najlepszy
sposób? Czy to wreszcie nie jest naruszenie wolności słowa?
Czy obrazę admina można porównać do obrazy głowy państwa i czy naprawdę nie
możemy powiedzieć, że admin jest chamem jeżeli się tak zachowuje? To jest
akurat przykład zupełnie wydumany, bo wiadomo, że nasza administracja nie
zachowuje się w taki sposób.
Forumowicze, jakie jest Wasze zdanie na ten temat?