Dodaj do ulubionych

oszustwo przy sprzedazy samochodu

IP: *.petrus.pl 11.10.09, 00:27
Witam! Problem mój związany jest z kupnem auta przeze mnie... a
mianowicie na aukcji którą znalazłem w internecie było napisane ze
auto jest w bardzo dobrym stanie technicznym wizualnym itp... w
rozmowach telefoniczych ze sprzedającym zapewniał mnie że wszystko
jest jak najbardziej wporządku, jedyne co powiedzial ze brakuje to
dowodu rejestracyjnego gdyz go niedawno przerejestrowal i ma tylko
tymczasowy dowod, ale to w niczym mi nie przeszkadzalo a tydzien
pozniej mial dostarczyc wlasciwy dowod co napisalismy na umowie...
bedac bardziej zainteresowany sprzedajacy poprosil o zaliczke zeby
mial pewnosc ze przyjade po auto no i zbywal innych klientow wiec
przelalem 500 zl... gdy pojechalem po auto okazalo sie ze drzwi od
kierowcy nie zamykaja sie tak jak powinny, klapa od bagaznika takze,
uszczelka od przedniej szyby bez zatrzasków, zamek centralny
niedzialajacy, w ogole nie dalo sie zamknac auta, a na dodatek był
kompletnie rozebrany do drugiego lakierowania i oczywiscie nie byl
slozony jak fabrycznie... :( zrezygnowalem z kupna i poprosilem o
zwrot zaliczki... sprzedajacy nie chcial oddac poniewaz stwierdzil
ze
zaliczka przepada jak nie kupuje auta... no i bylbym stratny 500zl
zaliczki i 500zl ktore wydalem na paliwo jadac po to auto...szkoda
mi
bylo tych pieniedzy wiec po dlugiej klotni i opuszczeniu z ceny 600
zlotych na naprawe tego wszystkiego kupilem auto... w trakcie
powrotu
jeszcze pare innych wad wykrylem m.in. nie dzialajacy ABS,
lusterka... :/ na drugi dzien poszedlem na policje zeby sprawdzic
czy
dokumenty sa dobre itp... na policji powiedziano mi ze auto jest z
93r
a w dowodzie tymczasowym jest wpisany 95r. 95 rok to byla jego
pierwsza rejestracja... u mechanika powiedzieli mi ze jest
powypadkowy
gdzie sprzedajacy zapewnial ze auto nigdy nie bylo bite... i w sumie
po tym wszystkim zalamalem sie juz... po tygodniu dostalem wlasciwy
dowod rejestracyjny byla data produkcji 93r... w umowie jest wpisany
przez niego 95... i wartosc tego auta jest duzo mniejsza z tymi
wszystkimi dolegliwosciami... zadzwonilem do niego i poprosilem aby
oddal pieniadze i zabral samochod albo polowe oddal zeby naprawic
wszystko co by kosztowalo ok 2000 tysiecy zlotych... ale sprzedajacy
twierdzi ze auto bylo w 100% sprawne i ze mnie nie oszukal... i nie
zgodzil sie za zadna z opcji ktore mu proponowalem... w aukcji
zamieszczone bylo cytuje: "auto posluzy jeszcze dlugo bez nakladow
finansowych"... no i poszedlem z tym do adwokata i chyba skieruje
sprawe do sądu tylko nie wiem czy na 100% wygram...

jezeli ktos mial podobna sytuacje prosze o jakies rady dodatkow...
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: gosc Re: oszustwo przy sprzedazy samochodu IP: 85.192.233.* 11.10.09, 11:28
      nie masz innego wyjscia jak walczyc o swoje prawa .Ale powiedz mi nie lepeij
      bylo zrezygnowac z kupna tego zlomu ?lubisz problemy
      • Gość: jarek Re: oszustwo przy sprzedazy samochodu IP: *.petrus.pl 11.10.09, 12:57
        no nie lubie problemow... szkoda mi bylo straty kasy bo to bylo juz
        mniej na zakup innego... a mialem ograniczony budzet... no niestety
        moi rodzice nie maja duzej firmy i nie kupuja mi samochodow w
        prezencie urodzinowym... sam zapracowalem sobie na to i ciezko sie
        daje w prezencie takie pieniadze
    • Gość: rokicia Re: oszustwo przy sprzedazy samochodu IP: *.247.c74.petrotel.pl 11.10.09, 18:57
      po pierwsze to nie to forum na takie sprawy

      po drugie powinno ci już dać do myślenia to, ze samochód posiada wiele wad jest
      u lakiernika (bez powodu nikt samochodu nie sprzedaje)

      po trzecie - jeśli samochód był wystawiony na allegro, możesz się do nich
      zwrócić z tą sprawą. Na allegro nie wolno "wciskać kitu". A następnie wystawić
      negatyw sprzedającemu.
    • Gość: Jacek Re: oszustwo przy sprzedazy samochodu IP: *.eimperium.pl 11.10.09, 19:30
      Cóż oto wzorcowy przykład jak nie należy kupowć auta . Jak można być
      takim frajerem żeby na podstawie kilku fotek płacić komuś zaliczkę ,
      wnosząć z rocznika i ceny to chyba jakieś poniemieckie padło
      wywleczonie na sprzedaż . Poza tym kto normalny jedzie kilkaset
      kilometrów po auto warte kilka tyś. złotych . Potraktuj to jako
      drogą lekcję życia a po następne auto udaj się z kimś kto ma jakieś
      pojęcie o tym .
      • Gość: gosc Re: oszustwo przy sprzedazy samochodu IP: 85.192.233.* 11.10.09, 21:47
        sluszna uwaga zeby jechac z jakims znawca i kims co umie negocjowac cene
        .Pierwszy raz jak ogladalismy taki okaz od razu dla mojego kolegi nico
        specjalsity rzucilo sie w oko ze kazda opona byla inna pozniej mocno zuzyte
        amortyzatory i w pierwszej probnej jezdzie to juz byla kapletna klapa
        podziekowalam a gosciu za mna przez dwa dni dzwonil i spuszczal z ceny
        ,oczywiscie nie kupilam gdyz w kazdej cenie mozna kupic dobre autko i nie zadaje
        sie z naciagaczami zycze powodzenia
        tak czy tak prawo chroni przed kupieniem z wadami ukrytymi to walcz o swoje
        • Gość: ~hiena Re: oszustwo przy sprzedazy samochodu IP: *.adsl.inetia.pl 13.10.09, 13:02
          dodam jeszcze, że nie ma właściwie aut bezwypadkowych 15-letnich. raczej się
          rozchodzi o to, żeby auto było po małych kolizjach, a nie po prostowaniu
          podłogi. wtedy można kupować ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka