19.07.04, 21:38
boje sie pisac na ten temat, bo wielu z was dostaje juz zawalu serca czytajac
posty na temat sprzedazy mieszaknia przed uplywem 5 lat etc.

Mozna zawrzec jeszcze umowe przedwstepna u notariusza /przyrzeczenie
sprzedazy) jezeli np. czasowo to sie oplaca np, rok, czy pol roku przed
uplywem tych nieszczesnych 5-ciu lat. Wlasciwa sprzedaz nastapi po uplywie
tych 5-ciu lat. W tym wypadku przeciez US nie pobiera podatku (nawet od
zadatku) mam racje czy sie myle. Ktos tak robil?
Obserwuj wątek
    • 12x2 Re: j.w 19.07.04, 21:39
      to miala byc odpowiedz do watku 388. Przepraszam.
    • atyde Re: j.w 20.07.04, 10:10
      No, dostają, dostają, ale jak ktoś n-ty raz pyta o to samo. Ty nie pytasz. Cos
      kombinujesz za mocno chyba, a ten podatek od sprzedaży nieruchomości to jedna
      z "jaśniejszych" rzeczy. Mowisz o umowie przedwstępnej sprzedaży starego czy
      kupna nowego? Bo to cokolwiek niejasne. Faktycznie, jeśli mówisz o sprzedaży,
      to umowa przedwstępne nie rodzi jeszcze żadnych skutków, na pewno nie
      sprzedajesz mieszkania. Nie ma aktu notarialnego, nie ma sprzedaży. Jeśli jest
      po 5 latach, no to po 5 latach (pamiętaj, że to lata kalendarzowe a nie od
      nabycia). Co do zadatku, to hm, zabiłeś mi trochę klina i musze pomyśleć.
      Przychód ze sprzedaży nieruchomości powstaje nawet wtedy gdy jeszcze grosza nie
      dostałeś (tzw. przychód należny określony w umowie, ale na pewno nie w umowie
      przedwstępnej). Z drugiej strony, każda kasa też jest opodatkowana. Tylko jako
      co? Przecież nie przychód ze sprzedaży mieszkania. POmyśle.
      • 12x2 Re: j.w 20.07.04, 20:38
        nie chcialam sie powtarzac. Wiem o tych pieciu latach (oczywiscie
        kalendarzowych). 10 000 razy napisane na forum.
        Nic tez nie kombinuje. Ja zastanawiam sie nad rozwiazaniem problemu.

        Mam mieszkanie, ktore moge sprzedac dopiero 1 sytcznie 2005 (bez placenia
        podatku). Mam upartego i chetnego klienta, ktory chce miec pewnosc, ze to
        mieszkanie w styczniu dostanie. I wlasnie sie zastanawiam, czy zawierajac
        notarialna umowe przedwstepna TERAZ(albo przyrzeczenie sprzedazy, albo umowe
        (uzgodnienia, przyczenie)zamiaru sprzedazy- nie mam innych pomyslow na nazwe)ja
        zobowiaze sie do sprzedazy tego mieszkania, klient do jego kupna w dniu
        01.01.2005. Klient da mi teraz np. 50% zadatku, a reszte 01.01.2005 i wowczas
        dopiero nastapi przekazanie wlasnosci wlasciwa umowa, to co na to US.

        Faktycznie to umowa przedwstepna (patrz inne nazwy) ja tego mieszkania nie
        sprzedam a tylko zobowiazuje sie, ze sprzedam w przyszlosci, ale z drugiej
        strony dostane zadatek, ktory gdybybyla sprzedala FAKTYCZNIE teraz, powinien
        zostac opodatkowany. I tu jest pies pogrzebany.

        Atyde Jak cos wymyslisz to daj prosze znac!
        • bebiak Re: Podatek dochodowy od zadatku/zaliczki 20.07.04, 20:50
          Cześć, słuchajcie, jeśli już się nad tym zastanawiać (w związku z ew. podatkiem
          od zadatku/zaliczki) to (ukłon w stronę nieocenionej Atyde) co by się stało
          gdyby taki podatek zapłacić (załóżmy, że trzeba) a potem umowy przyrzeczonej
          (czyli sprzedaży) strony nie zawrą - przecież trzeba się z tym liczyć: zwrócą
          sobie to co wzajemnie świadczyły w wysokości otrzymanej i się rozstaną. Czy US
          zwróciłby pobrany podatek? Jeśli zaś rzeczywiście ten podatek od
          zaliczki/zadatku trzeba byłoby zapłacić to wówczas widziałabym jedno wyjście:
          zawarcie umowy przedwstępnej bez kwitowania czegokolwiek (przecież to nie
          obowiązek, że przy takiej umowie ma być cokolwiek świadczone - strony
          decydują).
          Tak podzieliłam się z Wami tym co mi łazi po głowie:)
          Pozdrawiam Was serdecznie. B.
          • bebiak Re: Podatek dochodowy od zadatku/zaliczki 20.07.04, 20:52
            Aj, zapomniałam:( Takie umowy przedwstępne o jakich piszesz oczywiście się
            zawiera (nawet z pokwitowaniem całej ceny) ale po raz pierwszy spotykam się z
            problemem podniesionym przez Ciebie - bardzo mnie to interesuje (dlaczego nie
            znam się na podatkach???). Atyde droga - wymyśl coś:) B.
          • 12x2 Re: Podatek dochodowy od zadatku/zaliczki 20.07.04, 22:04
            Jezeli Cie dobrze Bebiak zrozumialam z tym kwitowaniem to taki numer nie
            przejdzie.
            Swiadczenie wprawdzie nie jest obowiazkowe ale nikt nie da mi np. 70.000 PLN
            bez pokwitowania, za ja te pieniadze odebralam.
            • bebiak Re: Podatek dochodowy od zadatku/zaliczki 20.07.04, 22:10
              Cześć,

              12x2 napisała:

              > Jezeli Cie dobrze Bebiak zrozumialam z tym kwitowaniem to taki numer nie
              > przejdzie.
              > Swiadczenie wprawdzie nie jest obowiazkowe ale nikt nie da mi np. 70.000 PLN
              > bez pokwitowania, za ja te pieniadze odebralam.

              Eee, chyba się nie zrozumiałyśmy:( Mnie chodziło o takie oświadczenie stron w
              umowie przedwstępnej, z którego będzie wynikało, że cała cena zostanie
              zapłacona przy zawieraniu umowy przyrzeczonej (tj. sprzedaży), czyli, że w
              ogóle nie będzie zaliczki ani zadatku.
              Pozdrowionka. B.
              • atyde Re: Podatek dochodowy od zadatku/zaliczki 21.07.04, 09:41
                Witam Was, witam. Więc zaprzęgłam jeszcze do roboty moich kolegów i zrobiliśmy
                małą burzę mózgów. I cóż nam wyszło. Gratuluję 12x2, znlazłaś sposób na
                ominięcie 5 lat. Naszym zdaniem oczywiście. Dopóki nie ma aktu nie ma przychodu
                ze sprzedaży nieruchomości (odpłatnego zbycia dokładnie). Troszke wskazuje na
                to nawet linia praktyki, zgodnie z którą jak przed sprzedażą jednego mieszkania
                dostajesz zaliczki i je wydasz na nabycie nowego, to jako właśnie pieniądze z
                odpłatnego zbycia podlegają zwolnieniu jeszcze przed faktycznym zbyciem. Czyli
                tak czy inaczej, deklarujesz je jako zwolnione w momencie zbycia starego
                mieszkania. Nie wiem czy to jasne. Czyli nie masz z tytułu zaliczek czy zadatku
                niczego innego. Czyli masz nieopodatkowany przychód. Jeśli zatem sprzedasz
                mieszkanie po 5 latach, to cała kasa, w tym zadatek, jest zwolniony od podatku.
                Troche dziwnie, ale faktycznie chyba tak musi być. Przekopałam lexa, Temidę i
                nasz zbiór pism MF, normalnie ten problem sie nigdy nie pojawił. Jeśli zaś
                chodzi o kwestię zadatku, gdy strony potem się rozstają w zgodzie bez
                sprzedaży, no to skoro nie ma podatku z zadatku, to nie ma problemu co
                ewentualnie ze zwrotem podatku (wychodzi nam jakby quasi kaucja, a to nie jest
                nigdy opodatkowane jako świadczenie nieostateczne - o, można by zawrzeć w
                umowie przedstępnej, że w razie czego zadatek do zwrotu). Jeśli zaś zadatek nie
                podlegałby zwrotowi, to uznaliśmy, że trzeba by go wykazać w zeznaniu rocznym
                jako otrzymany przychód z innych źródeł. TYle od nas, podatkowców. POzdrawiam
                • bebiak Re: Podatek dochodowy od zadatku/zaliczki 21.07.04, 09:50
                  Atyde, DZIĘKI WIELKIE:-))
                  Zadrżałam na myśl o podatku od zadatku/zaliczki, bo od lat takie umowy się
                  praktykuje, ale nigdy nie brałam pod uwagę podatku! Założyłam ale tak zupełnie
                  bez przemyśleń, że go nie ma i do głowy mi nie przyszło, że może jednak... a
                  moją wątpliwość zasiała ostro 12x2.
                  Dzięki raz jeszcze. B.
                • 12x2 Re: Podatek dochodowy od zadatku/zaliczki 21.07.04, 10:46
                  DZiekuje. Czy moglabys jeszcze jak bedziesz mila chwile czasu zajrzec do art
                  21, ustep 32 - niestety nie jestem w tej chwili w stanie powiedziec, czy jest
                  ustawa czy rozporzadzenie. Ty siedzisz w temacie, moze Ci cos to mowi. Ja moge
                  dopiero za okolo 3h cos blizej powiedziec.
                  • atyde Re: Podatek dochodowy od zadatku/zaliczki 21.07.04, 10:53
                    Ale o co chodzi konkretnie? Ostrzegam, mam stan przedzawałowy ;).
    • 12x2 Re: j.w 21.07.04, 12:21
      mam nowe wiadomosci, ktore niestety czesciowo moga podwazyc moja pierwotna
      teorie. Prosze o ustosunkowanie sie do nich.

      okolnik 21 art 32 ustawy mowi o tym problemie, nie znam dokladnego brzmienia
      (jezeli moglibyscie to prosze o przytoczenie tego fragmentu) ale w PB2/MK-033-
      02-4-02 Biuletynu Skarbowego jest napisane, ze zadatek / zaliczka pobrane przed
      upywem 5 lat nie podlegaja opodatkowaniu ale rowniez pod warunkiem, ze zostana
      wydane na cele mieszkaniowe. (JA NIE MAM TAKIEGO ZAMIARU)!!!!

      Poza tym art 19 mowi, ze przychod podlega opodatkowaniu w momencie fizycznego
      otrzymania pieniedzy na podstawie umowy sprzedazy. (UWAGA! ALE NIE UMOWY
      PRZEDWSTEPNEJ) I tu znow jest pies pogrzebany. Nie znalazlam zadnych wyrokow w
      tej sprawie.

      Tylko bez zawalow!.
      • atyde Re: j.w 21.07.04, 12:42
        Ojej!!! Nie bierz się za wybiórcze interpretowanie przepisów. Już Ci napisałam,
        że przychodem z odpłatnego zbycia nieruchomości jest cena wyrażona w umowie,
        czyli przychód nalezny (papierowy). I to wynika z art.19. Nie wiem jak mogłaś
        wyczytać coś innego. Jest to jeden z wyjątków, że przychodem jest kasa. I
        powinnaś znaleźć wyroki, że opodatkowany jest przychód nalezny powstały po
        samym zawarciu umowy. Kobieto, 3 doradców Ci zinterpretowało te zasady!

        Co do drugiego problemu. Rany. Jakby to po ludzku... To co przytaczasz dotyczy
        sytuacji, gdy do sprzedaży ostatecznej dochodzi przed upływem 5 lat, a wtedy
        żeby nie płacić podatku trzeba pieniądze zainwestować w cele mieszkaniowe. Był
        problem, czy jeśli inwestujesz przed sprzedażą aktem notarialnym, to też się
        liczy (też o tym wspominałam). Ale Ciebie to w ogóle nie dotyczy!!!!!!!!!!!! U
        Ciebie wszystko będzie poza opodatkowaniem. Jest ok., naprawde. Jeśli nie masz
        pewności, to wyślij zapytanie do swojego US, korzystając też z tego, co Ci
        napisałam.

        • 12x2 Re: j.w 21.07.04, 13:48
          no dobra juz dobra, nie denerwuj sie! Juz nie beda komplikowala sprawy. Na tym
          forum raczkuje i do konca nie bylam swiadoma z kim mam do czynienia. Chyle
          glowe i dziekuje za zinterpretowanie tego problemu. Pozdrawiam serdecznie Cala
          Trojce.

          Zrobie tak: Ze wzgledu na to, ze po telefincznej konsultacji tego problemu z
          Izba Skarbowa Pan stwierdzil, ze nie mam racji (czytaj musze zaplacic podatek
          od zadatku) napisze do nich pismo (podajac argumentacje), nakleje 5 zlotych i
          jak otrzymam odpowiedz to Was poinformuje.

          Milego dnia! U Was tez tak goraco?
          • atyde Re: j.w 21.07.04, 14:04
            Nie denerwuję się, wykrzykniki mają oznaczać pewność tego co mówię. W końcu za
            coś MF tą licencję nam daje. A jak nie jestem pewna to o tym piszę, konsultuję
            z kumplami albo zdecydowanie radzę się poradzić us. A czytanie przepisów
            wybiórczo przynosi tylko więcej szkody i nerwów.

            Koniecznie napisz, jak Ci odpowiedzą, bo ciekawią mnie argumenty organów. JA
            ich nie widzę. Kurde, sama kiedyś byłam za przeproszeniem organem, ale takie
            głupoty z sufitu jak czasem oni wypisują... A skąd jesteś?

            BOże, jak gorąco. Na dodatek wysiadła nam w biurze klima. Mamy 30 stopni.Ale
            jest szansa na deszcz za chwilę.
            • 12x2 Re: j.w 22.07.04, 08:27
              Witaj! Tak oficjalnie to moge tylko podac, ze jestem z poludniowo-wschodniej
              Polski. (klimatyzacja manualna zalezna od uchylnosi okien)

              Mialabym jeszcze jedno pytanie. Czy pisemne odpowiedzi US sa wiazace prawnie,
              czy jest to tylko infomacja, a ostatecznie i tak ja ponosze odpowiedzialnosc.
              (bez wzgledu na to co mi napisal "organ"?

              Wiesz, wydaje mi sie, ze to wszystko mozna o d...rozbic. Obawiam sie, ze i tak
              nic z tego zapytania konkretnego nie wyjdzie.
              Przed dwoma laty wysylalam tez zapytanie a organ skopiowal i wkleil fragmenty
              ustaw i mi to odeslal, zebym sobie sama zinterepetowala. Tyle to ja tez
              potrafie. No ale i tak sprobuje.
              • atyde Re: j.w 22.07.04, 09:59
                No tak, to tam może być różnie z tymi interpretacjami. Póki co jest tak, że
                odpowiedź urzędu, jeśli się do niej zastosujesz a potem im sie odmieni, nie
                może Ci szkodzić ale tylko w zakresie odsetek. Innymi słowy, jeśli odpowiedzą
                Ci, ze nie będzie podatku, a potem zmienią zdanie, to masz do
                zapłacenia "tylko" podatek, ale już odsetek za zwłokę nie. To też nie jest
                fair. Dokłądnie nie mialam czasu wczytać się się w zmiany, jakie ma wnieść do
                tej kwestii zmiana ustawy o działalności gospodarczej, ale tak 5/10 to ma nie
                być nawet tego podatku do zapłaty, a poza tym informacja us ma być w formie
                postanowienia od ktorego można się odwoływać. NIe rozumiem szczerze mówiąc, że
                nie było takiej procedury do tej pory. Oczywiście na własną odpowiedzialność
                możesz się do stanowiska us nie zastosować. I potem ewentualnie iść na spór.

                Jeśli opiszesz dokładnie stan faktyczny i swoje rozumienie (stanowisko) co do
                wątpliwego Twoim zdaniem przepisu, to upieram się, że us nie ma prawa powołać
                Ci przepisu i olac sprawy. Zresztą były już orzeczenia (czy coś mniej
                oficjalnego) krytykujące takie postępowanie. Możesz zawsze napisac ponownie, że
                nie uznajesz tego za satysfakcjonujące i czyniące zadość obowiązkom wynikającym
                z Ordynacji. Sama tak zrobiłam, ale oczywiście nie wywarło to wpływu na us,
                który odpowiedział mi uprzejmie, że juz mi odpowiedział. To było na wschodzie
                POlski, dlatego wiem doskonale, za jakie tuzy uważają się tam urzędy i
                urzędnicy. A ja nie miałam zamiaru iść z nimi na pyskówki, bo i po co odkrywać
                karty. Sytuacja ta wynika właśnie z tego, że nie ma żadnej procedury
                odwoławczej. Chociaż można próbować składać skargę na postępowanie urzędu w
                trybie administracyjnym. Jak będziesz chciała, to prześlij mi projekt tego co
                napiszesz na priva, to zerknę.
                W sumie zawsze możesz wydać ten zadatek na jakiś cel mieszkaniowy korzystający
                ze zwolnienia, nieprawdaż? I wtedy masz spokój, chociaz moim zdaniem jest to
                nadinterpretacja przepisów.
                PZDR
                • 12x2 Re: j.w 23.07.04, 09:57
                  Witaj Wyslalam cos na priva.

                  Pzdr.
    • 12x2 Re: j.w 21.07.04, 12:41
      a jeszcze tak sobie mysle.
      Problemyunie byloby, gdybysmy zawarli umowe przedwstepna teraz z terminem
      realizacji na 01.01.2005. To byloby wowczas forma zobowiazania. I wowczas
      sprawa jest prosta. Tylko ze ja dostalabym swoje pieniadze a on mieszkanie
      dopiero w styczniu.

      Ale to nie o to chodzi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka