naise
26.12.05, 13:04
Piszę w iminiu babci, która nie bardzo wie 'co z tym fantem zrobić' :)
Ok 10 lat temu zmarła prababcia (mama babci), nie było sprawy spadkowej -
prababcia nie zostawiła testamentu, w mieszkaniu nadal zameldowana jest
prababcia, jej syn, i chyba jego była żona (nie mam pojęcia czy ich córka
też, ale ma już swoją rodzinę więc myślę że jest zameldowana u siebie).
Prababcia miała jeszcze 2 córki, które napisały zrzeczenie swoich części na
rzecz córki brata - notabene chcą to zrzeczenie wycofać z osobistych powodów.
Mieszkanie w tym momencie stoi puste od kilku lat, przez jakiś czas było
bezprawnie wynajmowane przez córkę wujka (babci brata), mieszkanie jest
zadłużone nie wiemy na ile (jest to stara kamienica), była żona wujka coś tam
kiedyś płaciła, ale niezbyt wiele. Jak można tą sprawę załatwić? Domyślam się
że należy dowiedzieć się (w administracji??) kto jest tam zameldowany i jakie
jest zadłużenie. Potem chyba sprawa spadkowa ? Gdyby ktoś mógł poradzić mi co
po kolei należy zrobić, gdzie trzeba się udać, kto ma prawa do mieszkania -
będę bardzo wdzięczna.