Dodaj do ulubionych

służebność - praktycznie

29.05.06, 12:46
po latach mam już postanowienie o ustanowieniu służebności za wynagrodzeniem.
Co dalej?? Chce napisac do obciążonych sasiadów z prosba o podanie nr konta
na ktore mam przelac pieniedze, a potem złożyc o wpis do KW. Czy takie
postepowanie jest słuszne i jak praktycznie zabrać sie do zrobienia takiego
dojazdu. Zaznaczam, ze jeden z sąsiadów, choc niechętnie, pogodził sie z
treścią postanowienia, co do drugiego to nie jestem przekonany, choc nie
zlożył odwołania. Teren wymaga niewielkiej niwelacji i przeniesienia
ogrodzenia. Czy moge prosić geodete o wytyczenie tej drogi przed uzyskaniem
pozwolenia na jej budowe? Będze wdzieczny za wszelkie sugestie.
Obserwuj wątek
    • Gość: zmora Re: służebność - praktycznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 23:55
      jeżeli w postanowieniu o słuzebnosci jest podana kwota a sasiedzi nie kwapią
      sie z podaniem konta, to najlepiej kwote zdeponowac w tzw depozycie sądowym i
      złozyc wniosek razem z postanowiem do odpowiednich ksiag wieczystch: pana
      ksiegi (dział I jako władnącej) i ksiag sąsiadów (dział III jako obciążone).
      potwierdzenie złozenia wniosku - z tego co wiem nie wymaga ingerencji geodety -
      ale urząd moze sobie zażyczyć, mapkę zasadniczą z zanaczoną przerywaną linia
      słuzebność. dopiero to powoduje spełnienie warunku koniecznego do pozwolenia na
      budowe - dostepu działki do drogi publicznej.
      • adwisnie Re: służebność - praktycznie 30.05.06, 07:12
        bardzo dziekuje, sprawa troszkę się rozjaśnia. Do pozwolenia pewnie bedę mógł
        wykorzystać mapkę sporządzona przez biegłego geodetę dla potrzeb Sądu.
        Jeszcze raz dziękuje za pomoc. Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka