Dodaj do ulubionych

fikcyjna wlasnosc

IP: *.pools.arcor-ip.net 17.09.06, 12:03
Mieszkalismy jako dzieci w domu, ktorzy wybudowali nasi rodzice w
piecdziesiatych latach, rodzice zawsze uwazali sie za wlascicieli i pewnie
urzedowo tez ich w tej roli akceptowano. Rodzice pomarli przed laty, teraz
dom i dzialke przejal brat, ktory tam od zawsze mieszkal. No i sie okazalo
przy roznych oplatach, ubezpieczeniach itd, ze nie ma zadnej wlasnosci,
ksiegi wieczystej, zadnego wiarygodnego sladu, ze rodzice sa wlascicielami
tej nieruchomosci. No i jak teraz da sie z tego prawnie wybrnac?
Obserwuj wątek
    • Gość: kar_ma Re: fikcyjna wlasnosc IP: *.chello.pl 17.09.06, 12:06
      1. Poradzić się prawnika.

      2. Można spróbować wnieść do sądu o zasiedzenie.
      • Gość: wlasciciel Re: fikcyjna wlasnosc IP: *.pools.arcor-ip.net 17.09.06, 12:10
        Co znaczy sprobowac? Albo ma sie pewnosc slusznosci podejmowanego dzialania,
        albo nie. Ale dzieki za zainteresowanie.
        • Gość: dobud Re: fikcyjna wlasnosc IP: 213.17.145.* 17.09.06, 12:33
          Pewność to masz, że umrzesz.

          Z tego co piszesz będzie przyslugiwać zasiedzenie. Wziać prawnika i wniesć
          wniosek do sadu o stwierdzenie zasiedzenia.
          • Gość: wlasciciel Re: fikcyjna wlasnosc IP: *.pools.arcor-ip.net 17.09.06, 13:49
            ok, ile takie "niepewne dzialanie" w Polsce moze kosztowac - prawnik, oplaty.
            Nie kazde obciazenie finansowe moze moja rodzina w kraju sobie zafundowac. Moge
            pomoc, ale musze oszacowac koszty. Zwlaszcza, ze mnie osobiscie ta sprawa nie
            dotyczy, a zwyczajnie chce pomoc rodzinie uregulowac te sprawe.
            • Gość: dobud Re: fikcyjna wlasnosc IP: 213.17.145.* 17.09.06, 13:55
              Ile weźmie prawnik, to trzeba sięzapytać prawnika.
              Opłaty sadowe reguluje rozporządzenie o oplatach sądowych, np. na stronie
              sejmowej można poczytać, tam sąprzepisy, albo na stronie sądu. Ja ich na pamieć
              nie znam, bo sietym nie zajmuję na co dzień.
    • ela.tu-i-tam Re: fikcyjna wlasnosc 17.09.06, 15:51
      Nie masz nawet wlasnosci dzialki ?
      • Gość: wlasciciel Re: fikcyjna wlasnosc IP: *.pools.arcor-ip.net 17.09.06, 16:10
        Chodzi o brata dokladnie, ktory odkryl przy urzedowych sprawach, ze nic nie ma,
        oprocz stalego zameldowania pod tym adresem od lat dzieciecych. Zadnych
        papierow gdziekolwiek, ale raz ojciec, raz matka, raz znow oboje, innym razem
        ze zmienionym imieniem wymieniani sa jako wlasciciele przy okazji oplat za
        dzialke, oplat ubezpieczeniowych, zgody na rozne czynnosci zwiazane z
        uzytkowaniem dzialki. Z opowiadan rodzinnych skladamy, ze te dzialke otrzymal
        ojciec od swoich rodzicow, bowiem kazde ponoc z rodzenstwa taki prezent od
        rodzicow kiedys tam dostawalo.
        • Gość: dobud Re: fikcyjna wlasnosc IP: 213.17.145.* 17.09.06, 16:26
          pytania zasadniecze.......:
          sprawdzaleś w sądzie, w księgach wieczystych ?
          co jest w rejestrze gruntów w starostwie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka