Dodaj do ulubionych

zaplata za nieruchomosc

IP: *.virnxx10.adsl-dhcp.tele.dk 23.04.07, 08:31
Jak przebiega proces zaplaty za nieruchomosc gruntowa?
Czy cala kwote wplaca sie przy podpisaniu aktu notarialnego?
Jaka mam pewnosc, ze osoba od ktorej kupuje ziemie nie jest oszustem i nie
sprzedaje tej samej dzialki po 5 razy, a ja jestem szosta osoba, z ktora
podpisje akt notarilany tego samego dnia?!
Obserwuj wątek
    • Gość: woody bocca Re: zaplata za nieruchomosc IP: *.lodz.dialog.net.pl 23.04.07, 10:14
      W dobie internetu (księgi wieczyste prowadzone w systemie elektronicznym)
      problem bezpieczeństwa nabywania nieruchomości nie powinien już stanowić
      żadnego problemu, nie mniej istniejące uwarunkowania prawne są skutecznym
      hamulecem w drodze do "normalności".
      Póki co, bezpieczeństwo to zapewniają rachunki powiernicze w oczywisty sposób
      podwyższające koszty transakcyjne.
      Czy jest inne wyjście (czytaj - tańsze)?
      Moim skromnym zdaniem istnieje inna (choć podobna) droga.
      Czy jest ona prawidłowa?
      Być może zechce wypowiedzieć się na ten temat jakiś notariusz.
      Wykorzystując Twój przykład, tak to widzę.
      Strony składają przed notariuszem oświadczenia woli o zbyciu i nabyciu za
      określoną cenę działki gruntu.
      Notariusz przekazuje bezzwłocznie akt notarialny do sądu wieczystoksięgowego po
      przelaniu przez nabywcę na prowadzone przez rejenta specjalne konto
      reprtorialne, określonej w akcie notarialnym ceny sprzedaży.
      Po otrzymaniu potwierdzenia dokonania wpisu wzmianki w księdze wieczystej
      (Dział II - Właściciel), notariusz przelewa bezzwłocznie na konto zbywcy
      całą,określoną w akcie notarialnym sumę.
      Czy taka operacja może być bezpiecza i tańsza niż rachunek powierniczy?
      Zwryfikować mógłby to tylko rynek.
      Pozdrawiam
      • Gość: anetaChK Re: zaplata za nieruchomosc IP: *.virnxx10.adsl-dhcp.tele.dk 23.04.07, 10:28
        Hej!
        Wielkie dzieki, za ta odpowiedz.
        Juz od jakiegos czasu mieszkam w Danii, nigdy jednak nie kupowalam mieszkania w
        Polsce, wiec nie wiem jak to dziala. W danii prawo dziala dokladnie tak jak to
        opisales, tzn. najpier podpisanie aktu, potem przelanie pieniedzy na rachunek w
        banku, notariusz wysyla papiery do sadu i gdy dostaje sie potwierdzenie o
        zmianie wpisu w ksiedze, pieniadze sa przekazywane sprzedajacemu.
        I tak moim zdaniem powinno byc w kazdym cywilizowanym kraju, gdzie panstwo
        czuwa nad zabezpieczeniem interesow kupujacych i sprzedajacych.
        Poki jednak co, nigdzie nie moglam znalezc danych, ktore potwierdzalyby, ze
        takie praktyki sa rowniez powszechnie stosowane w Polsce.
        Pozdrawiam.

        PS. Czy ktos moze zweryfikowac, ze to o czym piszemy, zdarza sie rowniez w
        praktyce.
        • Gość: woody bocca Re: zaplata za nieruchomosc IP: *.lodz.dialog.net.pl 23.04.07, 10:39
          Cieszy mnie to, że mój pomysł na normalność ma gdzie indziej praktyczne
          zastosowanie.
          To przeciez żadna filozofia (wymyślona notabene, "na poczekaniu", a właściwie
          na Twoje "zlecenie":-)), a ponadto daje gwarancję, że pieniądze nie
          wędrują "pod stołem".
          Ale to już inna para butów.
          Pozdrawiam
          • Gość: zzzz Re: zaplata za nieruchomosc IP: *.ipt.aol.com 23.04.07, 11:31
            W Anglii tez tak dziala. Myslalam, ze w Polsce tez. Jestescie pewni, ze nie?
            Pare lat temu moja przyjaciolka sprzedawala mieszkanie i tak wlasnie to sie
            odbylo.
            • Gość: woody bocca Re: zaplata za nieruchomosc IP: *.lodz.dialog.net.pl 23.04.07, 12:13
              Rachunek powierniczy to forma istniejąca w Polsce od wielu lat, jednak mało
              popularna z kilku powodów. M.in. powyższenie kosztów transakcji, możliwość
              zaniżenia ceny nabycia (w konsekwencji przekłada się na niższą kwotę podatku od
              czynności cywilnoprawnych).
              Np. jeżeli masz zapłacić 2% podatku od miliona, to może lepiej zapłacić te 2%
              od 750 tys.
              Rachunek jest prosty.
              5 tys. nie trafia do fiskusa i nie jest on w stanie nic zrobić, bo cena
              transakcyjna może odbiegać od przeciętnych cen rynkowych o 33%.
              Ostatnia zmiana przepisów podatkowych wpłynie w jakimś stopniu na zmianę
              zachowania stron przy sprzedaży nieruchomości, ale nie do końca i z pewnością
              nie wyprostuje tych meandrów.
              PS
              Ja ze swojej strony zasugerowałem jedynie konkurencyjną możliwość bezpiecznego
              obrotu (przy udziale notariusza). Sam nim nie będąc:-)!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka