Gość: dio
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
12.05.07, 19:55
Rzeczpospolita z 12 maja br:
12.05.07 Nr 110
SERWISY
DOM
Prawo co dnia
PRAWO CYWILNE
Zakup prawa rezerwacji lokalu wiąże się z dużym ryzykiem
Rosną ceny mieszkań, na rynku rozpoczął się więc handel rezerwacjami.
Odkupienie takiej rezerwacji może się jednak skończyć stratą nawet
kilkudziesięciu tysięcy złotych
Chętni na mieszkanie od dewelopera doskonale wiedzą, że nie mają czasu do
namysłu - efektem kilkudniowej zwłoki może być znacząca zwyżka ceny
mieszkania. Dlatego mieszkania są rezerwowane, gdy deweloper nie ma jeszcze
nawet pozwolenia na budowę. Stąd wzięły się tzw. umowy rezerwacyjne, które
zapewniają wyłączność na mieszkanie w zamian za opłatę rezerwacyjną.
Kupujący nie ma żadnej gwarancji
Okazuje się, że wiele osób zawiera takie umowy tylko po to, aby następnie
odsprzedać prawa do nabycia mieszkania. Dla zainteresowanego jest to jednak
transakcja wysokiego ryzyka. - Zamierzam odkupić taką rezerwację za prawie 40
tys. złotych -mówi nasz czytelnik.
Nie zdecydował się na mieszkanie u dewelopera, gdy kosztowało jeszcze 270 tys.
zł. Wszystkie zostały już zarezerwowane, a w kolejnym etapie inwestycji
identyczne mają kosztować prawie 100 tys. zł więcej.
- Jeśli odkupię rezerwację, i tak 60 tys. zł zostanie mi w kieszeni
-argumentuje czytelnik.
Niestety, może się okazać, że na takiej transakcji zamiast zyskać -straci.
Problem w tym, że umowy rezerwacyjne nie mają formy aktu notarialnego
(wymaganego przy przeniesieniu własności nieruchomości), dlatego wcale nie
gwarantują nabycia mieszkania potencjalnym klientom - ani pierwotnym (którzy
jako pierwsi zawarli taką umowę), ani wtórnym (którzy rezerwację odkupili).
Klient ma niewielkie szanse domagać się przed sądem sprzedaży mieszkania na
warunkach ustalonych w umowie rezerwacyjnej. Może się więc okazać, że ktoś
odkupi rezerwację, a deweloper znacznie podniesie cenę mieszkania, zmieni jego
rozkładalbo nawet wypowie umowę rezerwacyjną.
Jeśli kupujesz, zabezpiecz się
-W niektórych umowach deweloperzy zastrzegają, że zbycie rezerwacji może
nastąpić tylko za ich zgodą - mówi Katarzyna Czwartosz, radca prawny w
Kancelarii White & Case.
Bez niej umowa zbycia będzie więc nieważna.
Zdaniem Pawła Wójcika, radcy prawnego w kancelarii Grynhoff, Woźny i
Wspólnicy, osoby, które decydują się na zakup praw z umowy rezerwacyjnej,
powinny zastrzegać, że płatność nastąpi dopiero w momencie podpisania umowy
przedwstępnej w formie aktu notarialnego. Będą miały wówczas pewność, że nie
stracą pieniędzy.
EWA USOWICZ
Opinia
prawo_a_1-1.F.jpg
Wojciech Jędrzyński, radca prawny w kancelarii prawnej Chałas i Wspólnicy
Umowy rezerwacyjne konstruowane są zwykle w taki sposób, aby deweloper mógł od
nich dość swobodnie odstąpić bez ponoszenia jakichkolwiek konsekwencji. Taka
transakcja jest zawsze obarczona ryzykiem, że deweloper zmieni jej
postanowienia w zawartej później umowie przedwstępnej. Osoby, które zamierzają
nabyć prawa do rezerwacji, powinny przede wszystkim sprawdzić, co kupują -
może się okazać, że inwestycja w opisanym w umowie rezerwacyjnej kształcie w
ogóle nie powstanie. Powinny również się dowiedzieć, czy deweloper nie
odstąpił już od takiej umowy lub czy nie zakazał przenoszenia praw z niej
wynikających.