Gość: bumbum
IP: 194.150.247.*
06.06.07, 07:56
Niedawno miasto w którym ieszkam wybudowało sobie piękny trakt spacerowy wraz
ze ścieżką rowerową. Trakt przebiega nad piękną rzeczką no i wszystko jest
piękne. Prawie wszystko. Nad ową rzeczką stoją sobie 3 domy mieszkalne a trakt
dokładnie przylega do granicy działek i to częścią na której jest wyznaczona
ścieżka rowerowa. Efekt jest taki że chcąc wyjść czy wyjechać z posesji musimy
owe wyjście poprzedzić długą obserwacją i czekaniem na przejazd hordy
rowerzystów. Mój pech polega też na tym że mam małe dziecko i drżę za każdym
razem kiedy muszę z nim gdzieś wyjść.
Miasto oczywiście postawiło znaki drogowe informujące że na odcinku na którym
stoją posesje ścieżka rowerowa nie jest już ścieżką rowerową, a poza tym
odcinkiem jest, ale nie widziałem jeszcze rowerzysty, który by zszedł z roweru
pod wpływem tego znaku i przeszedł spokojnie ten odcinek z rowerem przy boku.
Mam w związku z tym pytanie. Mozę ktoś z Was orientuje się czy takie
rozwiązanie jest zgodne z prawem, czy ścieżka rowerowa może uniemożliwiać
bezpieczne wyjście z posesji?