swietajno
19.06.07, 18:44
Problem wzial sie z tego ,ze zamienilismy 40 m wlasnosciowe w kamienicy na
109 m komunalnego.Wygladalo to ,tak ze troche ryzykownie u
notariusza "sprzedalismy " to mieszkanie naszym zamieniajacym sie. Oni w
zamian scedowali na nas komunalne.Byla przeprowadzka i pozniej wizyta w
Urzedzie Skarbowym , gdzie nas ostrzegli ,ze musimy zaplacic 10% albo w
przieciagu dwoch lat zainwestowac pieniadze ze sprzdazy w wykup ,zakup
dzialki budowlanej , remont .To wieksze mozna bylo wykupic ,wiec na rok i 2
miesiace wczesniej zlozylismy papiery o wykup , oczywiscie jak to bywa w
postkomunistycznych administracjach nie wyrobili sie ,mimo ze bardzo ich
pilnowalam .Teraz jestem po wizycie w US i przed wakacjami stoimy przed
widmem zaplacenia tych 10% plus jakies 200 zl odsetek.Przeciez w sumie to
byla zamiana ,a ci chca cos jeszcze wydusic , jest jakas alternatywa?