wa_cek2
18.08.07, 17:40
Witam.
Miałem pecha i kupiłem na rynku wtórnym mieszkanie, w którym ujawniły sie wady
ukryte, to znaczy takie, których nie zauważono przed zakupem. Sprzedawca o
wadach nie wspominał.
Wady te to m. in.:
- przeciek wody do mieszkanie leżącego poniżej z instalacji w łazience
- duży zaciek na ścianie nad drzwiami balkonowymi, który zauważono po
odmalowaniu ściany
- nieprawidłowo wykonana instalacja kanalizacyjna w łazience
- wyciek gazu z junkersa
Przed upływem miesiąca od wykrycia poinformowałem listownie sprzedawcę o
wadach i zażądałem obniżenia ceny lokalu. Odpowiedzi nie otrzymałem. O ile
wiem, wyczerpałem w ten sposób możliwości pozasądowego załatwienia tej sprawy.
Z rozmowy telefonicznej ze sprzedawcą i braku jego odpowiedzi na list jasno
wynika, że nie poczuwa nie zgadza się on na moje warunki. W związku z tym mam
pytania:
- czy teraz należy złożyć pozew w sądzie cywilnym z żądaniem obniżenia ceny
lub rozwiązania umowy, czy też powinienem podjąć jeszcze jakieś kroki
- czy powinienem wynająć rzeczoznawcę, który potwierdzi ukryty charakter wad
oraz oceni ilościowo ubytek wartości lokalu, czy zrobi to sędzia
- czy wygranie takiej sprawy w ogóle jest realne, jeśli w akcie notarialnym
zaznaczono, że lokal jest przeznaczony do remontu, natomiast nie
zaprotokołowano jego stanu technicznego; nie ma też wzmianki o tym, że
kupujący zapoznał się ze stanem technicznym mieszkania
Z góry dziękuje za odpowiedzi i pozdrawiam