Dodaj do ulubionych

Umowa przedwstępna bez notariusza?

IP: *.skomur.pl 06.03.08, 18:49
Jak sformułować umowę przedwstępną, bez notariusza?
Wolałbym zrobić to notarialnie, ale niestety terminy jakie są
dostępne u notariuszy to przynajmniej 2-3 tygodnie. A mam możliwość
kupna mieszkania po okazyjnej cenie, dlatego chciałbym zadatkować
jak najszybciej. Czy są gotowe druki do takich umów? Jeśli tak to
proszę podać mi link na takowy druk. Czy jest jakieś
niebezpieczeństwo podpisując taką umowę bez notariusza?
Proszę o pomoc :)
Obserwuj wątek
    • Gość: W Re: Umowa przedwstępna bez notariusza? IP: *.range86-139.btcentralplus.com 06.03.08, 21:46
      w zasadzie to wystarczy poszukac w google, ale mam dobry dzien, wiec
      podam: dom.gazeta.pl/prawo/1,65546,2563386.html A tu artykul
      o umowach: dom.gazeta.pl/prawo/1,65546,2563385.html
      • Gość: al9 poszukaj innego notariusza IP: *.teleton.pl 07.03.08, 09:39
        dwa tygodnie?
        żarty
        w moim mieście (dużym) można się umówic nawet tego samego dnia...

        Nie pisz sam umowy, wzory są nic nie warte, każda sytuacja, potrzeby
        stron, warunki transakcji sa inne...
        Pozdr
        al
        • Gość: W Re: poszukaj innego notariusza IP: *.range86-139.btcentralplus.com 07.03.08, 12:29
          bez przesady, my pisalismy sami kupujac mieszkanie i to naprawde nie
          jest takie trudne.
          • Gość: al9 nie jest trudne IP: *.teleton.pl 07.03.08, 12:49
            fakt
            jak się jest prawnikiem
            pozdr
            al
            • Gość: W Re: nie jest trudne IP: *.range86-139.btcentralplus.com 07.03.08, 15:39
              nie trzeba byc prawnikiem, aby napisac umowe przedwstepna. Powtorze
              raz jeszcze - sami napisalismy umowe przedwstepna i nie byla to
              wiedza tajemna, nie do zdobycia, zastrzezona tylko dla notariuszy.
              • Gość: al9 W - upieram się :-)) IP: *.teleton.pl 07.03.08, 15:53
                a ja powtórzę:
                zajmuję sie nieruchomościami od wielu lat. Zawodowo. 99% umów jest
                prostych
                ale ZAWSZE przedwstępna jest inna..
                Bo KAZDY zwraca uwagę na inne parametry. Raz sprzedający jest bardzo
                ostrożny, raz zwraca uwagę na terminy, potrzebuje szczegółowych
                zapisów, raz umowa ma 10 stron, raz dwie. Raz hipotekę spłaca bank,
                raz kupujący. Raz bank chce ustanawiac hipoteki w akcie, raz nie.
                Raz trzeba okazac kwity o wymeldowaniu przy akcie, raz nie. raz
                wpisuje sie do umowy kuchnię i szafki, raz nie.....Raz płatność jest
                przelewem, raz gotówką... Raz przelew robi bank - raz szybko raz
                wolniej.... raz przy przedwstępnej jest komplet kwitów , czasem nie.
                Czasem są pomyłki w księgach, czasem kwit niewystaczający. Czasem
                spółdzielnia wystawia dokument od ręki, czasem czekasz 14
                dni...Bywa, że nieruchomość nie ma uregulowanej sytuacji prawnej -
                trzeba robic umowę warunkową (np dostarczyc dokumenty, usunąć
                służebności itd...)
                dobra umowa zawiera wszystkie te kwestie i jest zadowalająca dla obu
                stron...

                Jestem pośrednikiem w obrocie nieruchomościami i sam się NIE
                podejmuję tworzyć umowy przedwstępne - nawiasem mówiąc pośrednikom
                NIE wolno ich proponować Klientom - od tego sa prawnicy.
                Współpracuję z doświadczonymi notariuszami - tez nie każdy potrafi
                zapisac wszystkie szczegóły...
                widzsz W - umowy pisze się na wypadke kiedy coś idzie nie tak. I
                dlatego powinny być przemyślane. Nie z wzoru w sieci...
                Ale - pozostaję przy swoim zdaniu - Ty przy swoim..
                Pozdr
                al
                • irma223 Al, jak to pośrednikom nie wolno??? 08.03.08, 10:12
                  Gość portalu: al9 napisał(a):

                  > - nawiasem mówiąc pośrednikom NIE wolno ich proponować Klientom

                  Podstawę prawną, proszę!

                  Owszem, pośrednicy pomagają stronom na ich życzenie udostępniając
                  wzory umów przedwstępnych i modyfikując je do potrzeb konkretnych
                  klientów i konkretnej transakcji.

                  Nie jest prawdą, że nie wolno - wolno jak najbardziej.

                  Ale jest też prawdą, że robią to niechętnie, starając się raczej
                  namówić klientów na umowę przedwstępną u notariusza.

                  Bywają jednak takie sytuacje (rzadko, bo rzadko, ale bywają), gdzie
                  klientom (i to obu stronom) bardziej pasuje umowa przedwstępna w
                  wersji zwykłej pisemnej.

                  Pośrednik jednak wie, co w takiej umowie powinno być już zapisane i
                  ustalone, by później nie było niedomówień i wątpliwości, natomiast
                  ludzie kupujący i sprzedający spisując taką umowę nie myślą o
                  szczegółach i potem się rodzą różne wątpliwości, nieraz potem
                  podnoszone później nawet na tym forum: kupujący np. chcieliby się
                  się wocofać z umowy będąc przekonani o winie sprzedających, a
                  sprzedający widzą oczywistą winę kupujących. A tak naprawdę okazuje
                  się, że dana strona była sobie winna sama, bo nie zapisała zawczasu
                  w umowie przedwstępnej różnych szczegółów, których się teraz czepia.

                  Notariusze świetnie wiedzą, co w umowie być powinno.

                  Pośrednicy również.

                  Umowa notarialna przedwstępna może być dochodzona przed sądem, co
                  jest zwłaszcza korzystne dla kupującego: może sądownie dochodzić
                  zawarcia umowy przyrzeczonej (może się zatem nie zgodzić na to, by
                  sprzedający wykpił się podwójnym zadatkiem i zostawił go na lodzie).

                  Więcej: roszczenie zawarcia umowy przyrzeczonej wynikające z
                  zawarcia umowy przedwstępnej notarialnej może być wpisane do księgi
                  wieczystej nieruchomości, którą się chce kupić, tak, że sprzedający
                  już z nikim innnym nie będzie mógł w tym czasie zawrzeć innej umowy
                  przedwstępnej.

                  Umowa przedwstępna zwykła pisemna jest gwarantowana tylko zadatkiem,
                  ale to bywa czasem złudna gwarancja.

                  Sama widziałam sytuację (zresztą odmówiłam obsługi), gdy właściciel
                  na tydzień przed terminem zawarcia umowy przyrzeczonej poszukiwał
                  jeszcze możliwości szybszej sprzedaży swojej nieruchomości, wiedząc,
                  że z kolei jego kupujący już swoje mieszkanie sprzedał (by mieć
                  pieniądze na zapłacenie reszty ceny sprzedaży) i za tydzień - gdyby
                  ten nie dotrzymał umowy przedwstępnej - to tamten ląduje na ulicy -
                  naprawdę nie ma się już gdzie podziać. No ale właściciel jeszcze
                  szukał, bo może by ktoś inny zapłacił np. 10 lub 20 tysięcy więcej,
                  to przecież zawsze coś...
                  • Gość: al9 ano nie wolno IP: *.teleton.pl 08.03.08, 12:15
                    Pośrednikom wolno jeśli są prawnikami
                    Oczywiście pomagac Klientom, doradzać - jak najbardziej
                    Ale pisać umowy (co jest nagminne) absolutnie nie
                    Pozdr
                    al
                    • irma223 Jeszcze raz zapytam o podstawę prawną 08.03.08, 12:33
                      • Gość: zenek Re: Jeszcze raz zapytam o podstawę prawną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.08, 16:59
                        ano taka jak wynika z ugn
                        poczytaj co to jest posrednictwo w obrocie nieruchomościami - na
                        pewno nie jest to zawodowe swiadczenie pomocy prawnej, które jest
                        zastrzeżone dla określonych zawodów prawniczych.
                        a posrednik nie jest zawodem prawniczym.
                        czujesz to ?
                        • irma223 Re: Jeszcze raz zapytam o podstawę prawną 08.03.08, 20:49
                          Gość portalu: zenek napisał(a):

                          > ano taka jak wynika z ugn

                          ???

                          "Art. 180.
                          1. Pośrednictwo w obrocie nieruchomościami polega na zawodowym
                          wykonywaniu przez pośrednika w obrocie nieruchomościami czynności
                          zmierzających do zawarcia przez inne osoby umów:
                          1) nabycia lub zbycia praw do nieruchomości;
                          2) nabycia lub zbycia własnościowego spółdzielczego prawa do lokalu
                          mieszkalnego, spółdzielczego prawa do lokalu użytkowego lub prawa do
                          domu jednorodzinnego w spółdzielni mieszkaniowej;
                          3) najmu lub dzierżawy nieruchomości albo ich części;
                          4) innych niż określone w pkt 1–3, mających za przedmiot prawa do
                          nieruchomości lub ich części.
                          1a. Pośrednik w obrocie nieruchomościami może wykonywać opracowania
                          i ekspertyzy oraz doradztwo w zakresie rynku nieruchomości."

                          Jesteś pewnien, że pomoc stronom w dostosowaniu ogólnodostępnych
                          wzorców umów przedwstępnych do ich konkretnej sytuacji i ustaleń nie
                          jest " czynnością zmierzającą do zawarcia przez inne osoby umów:
                          1) nabycia lub zbycia praw do nieruchomości"?
                          • Gość: maja Re: Jeszcze raz zapytam o podstawę prawną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.08, 19:18
                            irma przesadzasz z rolą posrednika
                            Ja w kazdym bądź razie nie chciałabym aby zamiast dobrego prawnika
                            umowę dla mnie przygotowywał posrednik.
                            Przecież posrednik to często osoba ze srednim wykształceniem, gdzie
                            tu zatem miejsce na dogłebną znajomośc prawa ?
                            Niechaj posrednik zajmie się wyszukiwaniem nieruchomości, ich
                            prezentacją, kojarzeniem stron a kwestie prawne zastapi innym, tym
                            którzy maja odpowiednie przygotowanie i własciwy zasób wiedzy.
                            maja
                            P.S. A na marginesie zapytam czy auto naprawiasz sama ?
                            • irma223 Re: Jeszcze raz zapytam o podstawę prawną 09.03.08, 19:42
                              Gość portalu: maja napisał(a):

                              > Przecież posrednik to często osoba ze srednim wykształceniem,
                              > gdzie tu zatem miejsce na dogłebną znajomośc prawa ?

                              Nie przesadzaja, Maja, pośrednik to nie chłopek-roztropek, na
                              maturze się wykształcenie licencjonowanego pośrednika nie kończy.
                              Aby zdobyć licencję musiał skończyć odpowiedni kurs (a obecnie 2-
                              letnie studium podyplomowe), odbyć praktykę i zdać egzamin
                              licencyjny, na który jest szczegółowo sprawdzana wiedza z zakresu
                              około setki aktów prawnych (ustaw i rozporządzeń).

                              Po zdobyciu licencji pośrednik nie może spocząć na laurach, ale ma
                              obowiązek nieustannego dokształcania się i pogłębiania swojej wiedzy.

                              Jeżeli jakaś czynność przekracza zakres wiedzy, doświadczenia i
                              umiejętności pośrednika, to nie powinien się jej podejmować: to jest
                              zapisane w Standardach.

                              Dostosowanie ogólnodostępnych wzorów umowy przedwstępnej do
                              konkretnych potrzeb konkretnych klientów nie jest czynnością
                              przekraczającą zakres wiedzy i umiejętności licencjonowanych
                              pośredników.

                              Jakkolwiek się zgadzam, że lepiej takie umowy robić u notariusza,
                              ale jak mi się klienci z różnych przyczyn upierają, że wolą zwyklą
                              pisemną, to przy upewnieniu się, jaka jest wola stron i z czego ona
                              wynika oraz czy strony są świadome ewentualnych negatywnych
                              konsekwencji, przecież ich nie zmuszę do pójścia do notariusza,
                              skoro nie chcą.

                              A skoro poproszą o pomoc w sformułowaniu umowy przedwstępnej, to im
                              pomocy nie odmówię - bo jak ją sobie samodzielnie źle sformułują, to
                              potem i tak to właśnie ja będę miała potem problem z niezgodnością
                              ich ustaleń a zapisami w umowie.
                              • Gość: al9 Irma bardzo często masz racje, ale tym razem nie.. IP: *.teleton.pl 10.03.08, 09:06
                                Irma wywodzisz wnioski z niewłaściwej ustawy...
                                w UoGN nie będzie zapisów że nie wolno Ci robic operacji na otwartym
                                sercu...
                                Poszukaj w ustawach o radcach prawnych i adwokaturze...
                                I jak najbardziej serio - przemysl to - można mieć kolosalne kłopoty
                                w KOZie...
                                Pozdr
                                al
                                • irma223 Jakoś KOZa nie ukarała... 10.03.08, 13:46
                                  Gość portalu: al9 napisał(a):

                                  > można mieć kolosalne kłopoty w KOZie...


                                  ????? Jesteś pewien?

                                  "MINISTERSTWO BUDOWNICTWA
                                  Departament Regulacji Rynku Nieruchomości

                                  Orzecznictwo
                                  Komisji Odpowiedzialności Zawodowej
                                  sekcji dla pośredników w obrocie
                                  nieruchomosciami

                                  II. JAKIE CZYNNOSCI POWINIEN WYKONAC POSREDNIK, SPRAWDZAJAC
                                  STAN PRAWNY I FAKTYCZNY NIERUCHOMOSCI?
                                  "W jaki sposób posrednik sprawdza powierzchnię lokalu ?

                                  Na poczatku lipcu 2004 roku zamawiająca Sylwia G. podpisała umowę
                                  pośrednictwa przy kupnie lokalu mieszkalnego. Zgodnie z umową
                                  pośrednik Jan K. w ramach swoich czynności zobowiązał się do
                                  poszukiwania dla klientki mieszkań dwupokojowych położonych w
                                  miejscowosci Z. Zamawiającej przedstawiono znajdującą się w ofercie
                                  biura ofertę kupna spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu
                                  mieszkalnego położonego w Z przy ul. Fiołkowej. Zgodnie z ofertą
                                  pochodzacą z bazy danych pośrednika Jana K. mieszkanie miało mieć
                                  powierzchnię całkowitą 42 m² i wystawione było do sprzedaży za
                                  cenę 61.500 zł. Zamawiająca wyraziła chęć nabycia mieszkania już
                                  podczas pierwszej prezentacji, gdyż zależało jej na szybkiej
                                  transakcji. Pod koniec lipca 2004 roku W SIEDZIBIE POŚREDNIKA DOSZŁO
                                  DO SPOTKANIA STRON W CELU PODPISANIA UMOWY PRZEDWSTĘPNEJ. Pośrednik
                                  uprzedził kupujaca, że do tego dnia sprzedająca dostarczyła jedynie
                                  cztery dokumenty świadczące o stanie prawnym mieszkania, tj.:
                                  decyzję o przydziale lokalu z 1988 roku wystawioną na ojca
                                  sprzedającej, postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku przez
                                  sprzedającą oraz decyzję i zaświadczenie o zapłacie podatku
                                  spadkowego. W szczególności brakowało aktualnego zaświadczenia ze
                                  spółdzielni mieszkaniowej o przydziale lokalu. Kupująca nalegała
                                  jednak na zawarcie umowy tego samego dnia, gdyż posiadała decyzję z
                                  banku o przyznaniu jej kredytu mieszkaniowego. W związku z tym
                                  wyraziła zgodę na zawarcie umowy w oparciu o stare dokumenty, których
                                  aktualności pośrednik nie mógł potwierdzić. W umowie strony ustaliły
                                  cenę sprzedaży lokalu na 59.000 zł, powierzchnię lokalu określono na
                                  42 m² w oparciu o posiadane zaświadczenie 15/28 ze spółdzielni.
                                  Ustalono również, iż do dnia zawarcia umowy ostatecznej strona
                                  sprzedająca dostarczy wszystkie dokumenty niezbędne do przeniesienia
                                  własności, w tym aktualne zaświadczenie ze spółdzielni mieszkaniowej.
                                  Na początku sierpnia 2004 roku zamawiajaca samodzielnie uzyskała w
                                  spółdzielni mieszkaniowej zaświadczenie, że przedmiotowe mieszkanie
                                  ma powierzchnię 40,60 m². W spółdzielni wskazano, że dawniej
                                  powierzchnia wynosiła 42 m², jednakże w międzyczasie uległy zmianie
                                  przepisy prawa budowlanego, przez co powierzchnia użytkowa lokalu
                                  uległa zmianie. Zamawiająca zażądała zmiany ceny Zamawiająca
                                  zarzuciła pośrednikowi, że wprowadził ją w błąd nie informując o
                                  rzeczywistej powierzchni mieszkania, A PRZYGOTOWUJĄC UMOWĘ
                                  PRZEDWSTĘPNĄ sprzedaży mieszkania nie zadbał o zgromadzenie
                                  stosownych dokumentów, m.in. ze spółdzielni mieszkaniowej.
                                  Na podstawie analizy powyższego stanu faktycznego Komisja stanęła na
                                  stanowisku, że pośrednik Jan K. w swych działaniach NIE DOPUŚCIŁ SIĘ
                                  NARUSZENIA art. 181 ust. 1 ustawy o gospodarce nieruchomościami.
                                  Art. 181 ust. 1 ustawy wymaga od pośrednika przestrzegania
                                  przepisów prawa i standardów zawodowych oraz wykonywania czynności
                                  pośrednictwa ze szczególną starannością właściwą dla ich zawodowego
                                  charakteru. Jest on także zobowiązany do kierowania się zasadą
                                  ochrony osób, na rzecz których wykonuje swoje czynności.
                                  W niniejszej sprawie główny zarzut skarżącej opierał się na tym, że
                                  pośrednik Jan K. razem ze sprzedającą mieli wprowadzić ją w błąd, co
                                  do rzeczywistej powierzchni użytkowej własnościowego spółdzielczego
                                  prawa do lokalu mieszkalnego położonego w Z przy ul. Fiołkowej
                                  12/25. Jest okolicznością niewatpliwą, iż w bazie danych pośrednika
                                  jako powierzchnie całkowita mieszkania podano 42 m². Komisja zważyła
                                  jednak, iż w dniu podpisania umowy przedwstępnej sprzedająca
                                  posiadała jedynie stare zaświadczenie z 1988 roku, gdzie
                                  powierzchnia użytkowa wynosiła 42 m². Pośrednik nie miał żadnych
                                  powodów, aby kwestionować prawdziwość danych zawartych w
                                  zaświadczeniu, skoro było ono dokumentem urzędowym wystawionym przez
                                  spółdzielnię mieszkaniową. Postępowanie wykazało ponadto, iż
                                  pośrednik radził zamawiającej, aby z umową przedwstepną poczekać do
                                  czasu uzyskania aktualnego zaświadczenia ze spółdzielni. Jednakże
                                  skarżącej zależało na czasie i na jej wyraźne żądanie umowę
                                  przedwstepną zawarto bez aktualnego zaświadczenia ze spółdzielni.
                                  Nie potwierdził się zatem zarzut, ażeby pośrednik celowo wprowadził
                                  skarżącą w błąd ukrywając rzeczywistą powierzchnię lokalu. Skarżąca
                                  znając wszystkie okoliczności miała możliwość wstrzymania się z
                                  podpisaniem umowy przedwstępnej o tej i poczekania na nowe
                                  zaświadczenie ze spółdzielni, z czego jednak nie skorzystała.
                                  Pośrednikowi z kolei nie można było zarzucić braku należytej
                                  staranności, gdyż podając powierzchnię oferowanego lokalu oparł się
                                  na dokumencie urzędowym ze spółdzielni mieszkaniowej, a nie tylko na
                                  zapewnieniach sprzedającej."

                                  Skarga nie dotyczyła wprawdzie faktu, że pośrednik Jan K. pisał
                                  umowę przedwstępną, ale gdyby Komisja uznała to za naruszenie, to
                                  pewnie by za to właśnie ukarała. Ale nie ukarała.
                                  • al9 jestem pewien 10.03.08, 14:18
                                    w kozie skupili się na czyms innym
                                    słuchaj - uważasz inaczej - Twoja sprawa...
                                    Prześledź jednak przepisy bo możesz się narazić na poważny kłopot...
                                    al
                              • Gość: maja Re: Jeszcze raz zapytam o podstawę prawną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.08, 14:58
                                irma223 napisała:

                                > Nie przesadzaja, Maja, pośrednik to nie chłopek-roztropek, na
                                > maturze się wykształcenie licencjonowanego pośrednika nie kończy.
                                > Aby zdobyć licencję musiał skończyć odpowiedni kurs (a obecnie 2-
                                > letnie studium podyplomowe), odbyć praktykę i zdać egzamin
                                > licencyjny, na który jest szczegółowo sprawdzana wiedza z zakresu
                                > około setki aktów prawnych (ustaw i rozporządzeń).

                                Rozśmieszasz mnie tym co napisałaś.
                                Oznacza to, ze nie znasz swojego środowiska zawodowego dokładnie.
                                W takim bądź razie przyjmij do wiadomości że jest wielu posredników
                                z licencją którzy nie dość ze nie mają wykształcenia o którym
                                piszesz a licencję uzyskali bez egzaminu .
                                Takie niestety mamy prawo.
                                • irma223 Re: Jeszcze raz zapytam o podstawę prawną 16.03.08, 15:28
                                  Gość portalu: maja napisał(a):

                                  > jest wielu posredników z licencją którzy nie dość ze nie mają
                                  > wykształcenia o którym piszesz a licencję uzyskali bez egzaminu .

                                  Owszem, ci najstarsi, działający w branży od przynajmniej ok. 20
                                  lat: ci licencję dostali "przez zasiedzenie".

                                  Procentowo jednak nie jest ich aż tak wiele.

                                  Ponadto posiadając jednak tę licencję nadal muszą się dokształcać, a
                                  działając muszą działać równie ostrożnie, jak i ci, którzy przez
                                  egzamin przeszli - w razie pomyłki czy wpadki grożą im przecież
                                  takie same kary, jak i tym młodszym - do utraty licencji włącznie.

                                  Dokształcają się zatem nieustannie.
                                  • Gość: staraagentka Re: Jeszcze raz zapytam o podstawę prawną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.08, 14:19
                                    jest orzeczenie KOZ publikowane na www.pfrn.pl / strona 24/28/ ,
                                    z którego jasno wynika ,że pośrednik nie jest od pisania umów
                                    przedwstępnych .Ostatecznie skoro jest prawnikiem to może. Są to
                                    jednak dodatkowe obowiązki jak również dodatkowa odpowiedzialność. I
                                    pytanie czy polisy od odpowiedzialności cywilnej obejmują taką
                                    odpowiedzialność zwykłego pośrednika? Jak w takim wypadku zachowa
                                    się sąd gdy dojdzie do procesu o np. odszkodowanie za działania
                                    pośrednika?
                                    • irma223 Re: Jeszcze raz zapytam o podstawę prawną 17.03.08, 20:31
                                      Gość portalu: staraagentka napisał(a):

                                      > jest orzeczenie KOZ publikowane na www.pfrn.pl / strona 24/28/,
                                      > z którego jasno wynika ,że pośrednik nie jest od pisania umów
                                      > przedwstępnych .Ostatecznie skoro jest prawnikiem to może. Są to
                                      > jednak dodatkowe obowiązki jak również dodatkowa odpowiedzialność.

                                      "W praktyce każdego biura nieruchomosci zdarzają się sytuacje, kiedy
                                      klienci oczekują od pośredników przygotowania umów przedwstępnych w
                                      formie zwykłej pisemnej. W takiej sytuacji pośrednik, który nie
                                      posiada stosownych uprawnień, bądź po prostu nie chce zwiększać
                                      zakresu swych obowiazków, powinien ograniczyć się do przekazania
                                      klientom stosownych wzorów umów. W żadnym wypadku nie powinien przy
                                      tym wpisywać do treści umowy zdania, iż umowa została przez niego
                                      przygotowana."

                                      I o tym mówię.

                                      irma223 napisała:

                                      > Owszem, pośrednicy pomagają stronom na ich życzenie udostępniając
                                      > wzory umów przedwstępnych i modyfikując je do potrzeb konkretnych
                                      > klientów i konkretnej transakcji.

                                      irma223 napisała:

                                      > Jesteś pewnien, że pomoc stronom w dostosowaniu ogólnodostępnych
                                      > wzorców umów przedwstępnych do ich konkretnej sytuacji i ustaleń
                                      > nie jest " czynnością zmierzającą do zawarcia przez inne osoby
                                      > umów: 1) nabycia lub zbycia praw do nieruchomości"?


                                      A nawiasem mówiąc idiota jakiś z tego Jana K. że nie wpisał do
                                      umowy, czy te 100.000 zł jest w całości zadatkiem, czy zaliczką, czy
                                      częściowo zadatkiem a częściowo zaliczką (i w jakiej części czym?),
                                      za to wpisał coś, co było bez sensu, bez ładu i składu i nijak się
                                      miało do czynności prawnej, jakiej strony dokonywały.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka