Dodaj do ulubionych

problem prawny z deweloperem - Wrocław

06.05.08, 13:11
Być może ktoś z Was spotkał się z takim przypadkiem - deweloper
pomimo spełnienia warunków umowy ze strony kupujacego czyli mnie,
szantażuje mnie - bo tak mozna nazwac przymuszenie kogos do
dfziałąnia wbrew swej woli i wbrew zapisom w umowie? Wyznacza
oficjalnie termin odbioru - po czym pod drzwiami mieszkania
WRZESZCZY, że nie podda mieszkania oglądowi i nie pozwoli dokonac
odbioru zanim nie wpłace kwoty, ktora według umowy ma byc uiszczona
PO ODBIORZE. Jest to prawdziwy szantaż, o facecie i jego kulturze
osobistej sposobie prowadzenia rozmów z kontrahentami sie nie
wypowiadam bo załosny jest i tyle.
Zastanawiam sie czy wpłacac te kwote, bo prawde mowiac mam wrazenie
ze facet to taki mały oszust i kombinuje jak z nami zerwac umowe
(ktorej sam sie nie trzyma).
Dodam, ze mieszkanie przy wstepnych ogledzinach było zalane - ciekło
z dachu etc., wiec ani wykonawca ani deweloper tym bardziej, ktory
wykonawcy nie dopilnował nie sa godni zaufania i tu drugi problem -
moze oddac bubel.
I tak: wpłace - facet mnie oleje i bede mieszkac albo pod chmurka
albo z grzybem,
nie wpłace - nie pozwoli mi obejrzeć nawet mieszkania i stwierdzic
czy naprawił czy nie dach i ściany (ściany też były mokre).
Zastanawiałem się nad udaniem do prokuratury od razu, ale wolałbym
zaczac od lżejszego kalibru. Zatem forumowicze - pomocy!!!
Obserwuj wątek
    • irma223 Umowa przedwstępna notarialna czy zwykła pisemna? 06.05.08, 14:44
      Przy notarialnej może Pan sobie pozwolić na skuteczne egzekwowanie
      swoich praw bez obaw, że rozgniewany deweloper może np. rozwiązać
      umowę przedwstępną oddając Panu podwójny zadatek (zadatek, nie
      zaliczkę, zaliczkę zwróci w jednokrotnej wysokości).
      • Gość: sr... Re: Umowa przedwstępna notarialna czy zwykła pise IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.08, 20:04
        Irmo - umowa developerska nie jest umową przedwstępną

        chyba, że mówimy o gotoym już lokalu sprzedawanym przez dewelopera a nie o
        umowie realizacyjnej - jedynie wówczas można mówicv o przedwstepnej

        - tego pacjenta:

        -po 1-sze nagraj
        - po 2-gie zażądaj w formie pisemnej stawienia się do odbioru zgodnie z umową
        - po 3-cie weź ze sobą świadków, którzy będa mogli potem opisac zachowanie
        przedstawiciela dewelopera
        -po 4-te w razie uchylania się przez niego - pozwij
        • irma223 Re: Umowa przedwstępna notarialna czy zwykła pise 07.05.08, 01:10
          Gość portalu: sr... napisał(a):

          > Irmo - umowa developerska nie jest umową przedwstępną
          >
          > chyba, że mówimy o gotoym już lokalu sprzedawanym przez dewelopera
          > a nie o umowie realizacyjnej - jedynie wówczas można mówicv o
          > przedwstepnej

          O umowie realizacyjnej - jak najbardziej. Widziałam ileś takich
          umów - są określane właśnie jako umowy przedwstępne.

          Deweloper zobowiązuje się w nich, że wybuduje mieszkanie o
          określonej powierzchni według określonego projektu mieszkania na
          określonej należącej do dewelopera działce i w terminie określonym w
          umowie sprzeda to mieszkanie kupującemu w standardzie określonym w
          umowie przedwstępnej.

          Za to klient kupujący wpłaca zadatek, oraz zaliczkę często w
          określonych w umowie przedwstepnej ratach według harmonogramu wpłat.

          Poza złą wolą deweloperów nie ma żadnych przeszkód formalnych, by
          taką umowę przedwstępną zawrzeć w formie aktu notarialnego ani by
          roszczenie o zawarcie umowy przyrzeczonej wpisać do księgi
          wieczystej nieruchomości (działki, na której jest budowany budynek)).

          Często tacy deweloperzy nie chcą zawierać takich umów w formie aktu
          notarialnego, bo budując korzystają ze wpłaconych przez kupujących
          pieniędzy w większej części w formie zaliczki, nie zadatku i po
          wybudowaniu taką umowę w formmie zwykłej pisemnej mogą spokojnie
          wypowiedzieć, zwracając zadatek w podwójnej wysokości, zaliczkę w
          wysokości jednokrotnej, a mieszkanie sprzedać osobie trzeciej za
          cenę większą niż pierwotnie była określona - na tyle większą, że
          takie triki się deweloperom opłacają.
          • sralimuchibedziewiosna Re: Umowa przedwstępna notarialna czy zwykła pise 07.05.08, 08:40
            irma223 napisała:

            > Gość portalu: sr... napisał(a):
            >
            > > Irmo - umowa developerska nie jest umową przedwstępną
            > >
            > > chyba, że mówimy o gotoym już lokalu sprzedawanym przez
            dewelopera
            > > a nie o umowie realizacyjnej - jedynie wówczas można mówicv o
            > > przedwstepnej
            >
            > O umowie realizacyjnej - jak najbardziej. Widziałam ileś takich
            > umów - są określane właśnie jako umowy przedwstępne.
            >

            to, jak sie umowę nazwie, nie ma akurat decydującego znaczenia


            > Deweloper zobowiązuje się w nich, że wybuduje mieszkanie o
            > określonej powierzchni według określonego projektu mieszkania na
            > określonej należącej do dewelopera działce i w terminie określonym
            w
            > umowie sprzeda to mieszkanie kupującemu w standardzie określonym w
            > umowie przedwstępnej.
            >
            > Za to klient kupujący wpłaca zadatek, oraz zaliczkę często w
            > określonych w umowie przedwstepnej ratach według harmonogramu
            wpłat.
            >


            to nie jest żadna umowa przedwstepna, lecz umowa główna -
            zobowiązująca do dokonania okreslonego świadczenia - wybodowania
            lokalu i zapłaty wynagrodzenia w ratach, a nie żadna zaliczka, czy
            zadatek

            > Poza złą wolą deweloperów nie ma żadnych przeszkód formalnych, by
            > taką umowę przedwstępną zawrzeć w formie aktu notarialnego ani by
            > roszczenie o zawarcie umowy przyrzeczonej wpisać do księgi
            > wieczystej nieruchomości (działki, na której jest budowany
            budynek)).
            >

            duzo sobie możesz wpisać, jeśli umowa jest zawierana jeszcze przezd
            zakupem działki , a i tak bywa

            > Często tacy deweloperzy nie chcą zawierać takich umów w formie
            aktu
            > notarialnego, bo budując korzystają ze wpłaconych przez kupujących
            > pieniędzy w większej części w formie zaliczki, nie zadatku i po
            > wybudowaniu taką umowę w formmie zwykłej pisemnej mogą spokojnie
            > wypowiedzieć, zwracając zadatek w podwójnej wysokości, zaliczkę w
            > wysokości jednokrotnej, a mieszkanie sprzedać osobie trzeciej za
            > cenę większą niż pierwotnie była określona - na tyle większą, że
            > takie triki się deweloperom opłacają.

            to akurat prawda
            • Gość: sr.... Re: Umowa przedwstępna notarialna czy zwykła pise IP: *.chello.pl 07.05.08, 08:58
              Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 09.07.2003 r. sygn. IV CKN 305/01:
              nie można uznać za umowę przedwstępną umowy deweloperskiej, na
              podstawie której zamawiający jest zobowiązany do zapłaty całej
              należności za wybudowanie lokalu, ustanowienie jego odrębnej
              własności i przeniesienie jej na zamawiającego. Umowa deweloperska
              jest zatem umową nienazwaną, do której stosuje się ogólne przepisy o
              umowach, przepisy części ogólnej prawa zobowiązań oraz, przez
              analogię, przepisy umów nazwanych, których elementy zawiera ta
              umowa. W związku z powyższym rozmiar odszkodowania należnego
              zamawiającemu z tytułu nieuzasadnionej odmowy przeniesienia na jego
              rzecz przez dewelopera prawa własności wybudowanego lokalu nie
              podlega ograniczeniu na podstawie przepisów o umowach
              przedwstępnych. Deweloper odpowiada natomiast za szkodę wynikłą z
              niewykonania zobowiązania.
              • Gość: lena zapewne na podst . art 65 kc... IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.05.08, 09:10

                ale takie zawilosci to juz wyzsza szkola jazdy, bo przeciez irma widziala...
                • irma223 I co ma z art. 65 KC wynikać? 08.05.08, 07:41
                  Gość portalu: lena napisał(a):

                  >
                  > ale takie zawilosci to juz wyzsza szkola jazdy, bo przeciez irma
                  > widziala...

                  I co ma z tego wynikać?

                  www.krn.pl/krajowy-rynek-nieruchomosci-artykuly/Umowa-przedwstepna-sprzedazy-nieruchomosci-2_0_61.html

                  dom.gazeta.pl/prawo/1,65546,2662652.html
                  www.budnet.pl/Rodzaje_umow_podpisywanych_z_deweloperem,prawo_budowlane,a=765.html

                  www.kredytdom.pl/poradnik/kupujesz/umowa_z_deweloperem/
                  ...że deweloper do niczego się nie zobowiązuje, choć umowę
                  przedwstępną podpisał?

                  • Gość: sr... Re: I co ma z art. 65 KC wynikać? IP: *.chello.pl 08.05.08, 09:42
                    > ...że deweloper do niczego się nie zobowiązuje, choć umowę
                    > przedwstępną podpisał?
                    >

                    wręcz przeciwnie - że jego odpowiedzialnosc ma znacznie szerszy
                    zakres niż ten, do którego chciał ja ograniczyć nazywając
                    umowe "umową przedwstepną"

                    Irmo - nazywając umowę deweloperską umową zakupu kota, nie
                    sprawisz , że przestanie być umową deweloperską i zacznie być umową
                    zakupu kota

                    decyduje treść umowy a nie jej tytuł
                    • irma223 Skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle? 08.05.08, 12:15
                      Gość portalu: sr... napisał(a):

                      > wręcz przeciwnie - że jego odpowiedzialnosc ma znacznie szerszy
                      > zakres niż ten, do którego chciał ja ograniczyć nazywając
                      > umowe "umową przedwstepną"

                      Skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle?

                      dom.money.pl/wiadomosci/artykul/z;deweloperem;nie;wygrasz;bez;aktu,173,-1,271789.html

                      www.monitorprawniczy.pl/index.php?mod=m_aktualnosci&cid=16&id=1619

                      gdansk.naszemiasto.pl/wydarzenia/846362.html
                      warszawa.sarp.org.pl/przeglad/index.php?od=1500&dzial=Rzeczpospolita

                      • Gość: sr... Re: Skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak ź IP: *.chello.pl 08.05.08, 13:25
                        to proste:

                        oszczędnosc paru tysięcy złotycyh na taksie not zemściła się na tych
                        osobach w ten sposób, że nie moga skutecznie żądać ustanowienia na
                        ich rzecz odrebnej własności lokalu

                        pozostaje im wyłącznie roszczenie odszkodowawcze
                        • irma223 No właśnie... 08.05.08, 13:59
                          Gość portalu: sr... napisał(a):

                          > to proste:
                          >
                          > oszczędnosc paru tysięcy złotycyh na taksie not zemściła się na
                          > tych osobach w ten sposób, że nie moga skutecznie żądać
                          > ustanowienia na ich rzecz odrebnej własności lokalu
                          >
                          > pozostaje im wyłącznie roszczenie odszkodowawcze
                          • sralimuchibedziewiosna Re: No właśnie... 08.05.08, 14:27
                            ale nie ograniczone przez wysokosc zdatku , co wynikałoby z Twoich
                            uwag

                            pzdr
                            • irma223 Można się szarpać o odszkodowanie, ale Misterstoke 08.05.08, 14:45
                              Można się szarpać o odszkodowanie, ale Misterstokes miał pytanie,
                              gdzie będzie mieszkał, dy będzie musiał opuścić obecne mieszkanie, a
                              wybudowane nie bedzie gotowe.

                              Wiemy już, że jego umowa była notarialna, czyli może skutecznie
                              domagać się dotrzymania umowy (czyli przeniesienia własności o
                              wybudowania mieszkania w oznaczonym w umowie terminie - byle by sam
                              oznaczonych w umowie terminów (płatność) dotrzymał).

                              Zalecam zatem formalne pisma z żądaneim zapewnienia dostępu do
                              mieszkania
                              • Gość: sr... Re: Można się szarpać o odszkodowanie, ale Mister IP: *.chello.pl 08.05.08, 15:51
                                nigdy nie twierdziłem czegos innego:)

                                cieszę się Irmo, że sie ze mną zgadzasz:)

                                pzdr
              • irma223 Ten wyrok? 08.05.08, 07:56
                Gość portalu: sr.... napisał(a):

                > Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 09.07.2003 r. sygn. IV CKN 305/01:
                > nie można uznać za umowę przedwstępną umowy deweloperskiej,

                Ten wyrok?

                prawo.money.pl/orzecznictwo/sad-najwyzszy/wyrok;sn;izba;cywilna,ic,iv,ckn,305,01,5462,orzeczenie.html

                i komentarz:

                www.poradyprawne.org.pl/artykul.php?id=7015&print=yes
        • misterstokes Re: Umowa przedwstępna notarialna czy zwykła pise 07.05.08, 18:31
          witam
          wyjasniajac kilka spraw:
          -w moim przypadku - umowa notarialna (mowiaca o przyzeczeniu.. itd,
          to chyba wg sralimuchy... bedzie tzw. umowa deweloperska?)
          -na nastepne spotkane zabieram sprzet nagrywajacy:), czy nagrania
          moga byc dowodem w sprawie?
          -oczywiscie zazadam tez w formie pisemnej wszystkiego co tylko
          powie, wezme tez swiadkow, bo w przypadkowych swiadkow typu zalezny
          od dewelopera kierownik budowy nie wierze, istnieje ryzyko mataczenia
          -gorzej z pozwaniem go - wiem niestety w jakim tempie działają
          sądy, bynajmniej nie sa to 24 godziny:), a w miedzyczasie (czyli
          przed np. upływem roku, bo wczesniej nie sadze zeby wyrok zapadł w
          tej sprawie) musze wydac mieszkanie w ktorym obecnie mieszkam (czyli
          przeprowadzic sie do nowego, ktorego nie chce poddac odbiorowi), o
          czym szubrawiec wie, wiec gosc ma nas psychologicznie w garsci
          niestety, ale sprawa jeszcze sie nie zakonczyła, ciag dalszy za
          kilka dni
          dziekuje wszystkim za pomocne komentarze!
          to be continued
          Mr.Stokes
    • mtrela Re: problem prawny z deweloperem - Wrocław 25.01.15, 05:31
      Polecam własne usługi:Odbiory Mieszkań 503-762-371
      mtrela.wix.com/odbiory-mieszkania

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka