Dodaj do ulubionych

Czy to zaliczka czy zadatek?

IP: *.gitd.gov.pl 14.08.08, 11:07
No to już sam nie wiem. W umowie mam takie zapisy:

1)Zlecający zobowiązuje się do zapłaty na rzecz Pośrednika wynagrodzenia za
wykonane czynności, w wyniku których doszło do zwarcie umowy rozporządzającej
przenoszącej prawa do nieruchomości plus 22% podatku VAT

2)eśli zawarcie umowy rozporządzającej poprzedzone jest umową przedwstępną,
lub umową zobowiązującą, to w dniu podpisania takiej umowy powstaje po stronie
Pośrednika wymagalne roszczenie o zapłatę połowy wynagrodzenia, roszczenie zaś
co do pozostałej połowy powstaje i staje się wymagalne w dniu zawarcie umowy
rozporządzającej przenoszącej prawa do nieruchomości


A na papierze który uzyskałem przy płaceniu połowy kwoty przy umowie
przedwstępnej takie:

Wynagrodzenie z tytułu pośrednictwa przy sprzedaży nieruchomości……………….
Kwota…………………………
Płatne w dwóch ratach.
1)Pierwsza rata w umowy przedwstępnej w wysokości ………………………………………
2)Druga rata w dniu umowy przyrzeczonej w wysokości ………………………………………

No i co w końcu zapłaciłem? Zaliczkę, czy zadatek? Sprzedający wycofuje się z
zamiaru sprzedaży. Czy mogę liczyć na odzyskanie tych pieniędzy?
Obserwuj wątek
    • Gość: lew Re: Czy to zaliczka czy zadatek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.08, 12:19
      Pracujesz? dostajesz wynagrodzenie za pracę? no to to własnie
      zapłaciłeś, wynarodzenie, ani zadatek ani zaliczkę, poprostu
      wynagrodzenie.
      • satorianus Re: Czy to zaliczka czy zadatek? 14.08.08, 12:47
        Wynagrodzenie w pracy otrzymuje z dołu. Gdybym otrzymał je z góry i nie stawił
        sie do pracy to pracodawca miałby prawo żądać zwrotu.

        Czy mam to samo prawo?
        • Gość: lew Re: Czy to zaliczka czy zadatek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.08, 13:20
          hmm, a czy posrednik nie wstawił się na akt? i dlatego transakcja
          sie rozpadla? a moze zawalił sprawe z papierami? jesli to jego wina
          że transakcja nie doszła do skutku, to musi zwrócić, jesli nie, to
          znaczy że on swoją połowę pracy zrobil, i za tę połowę nalezy mu się
          wynagrodzenie.
          Pisząc polowę, mam na myśli ze doszlo do umowy przedwstepnej.
          • satorianus Re: Czy to zaliczka czy zadatek? 14.08.08, 13:38
            A można w połowie sprzedać nieruchomość? Bo za to pośrednicwo w sprzedaży wziął
            pieniądze. A skoro do sprzedaży nie doszło...
            • satorianus Re: Czy to zaliczka czy zadatek? 14.08.08, 13:48
              Mówiąc prościej zapłaciłem połowę wynagrodzenia na pracę, która została wykonana
              z 0% skutecznością.
              • Gość: staraagentka Re: Czy to zaliczka czy zadatek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.08, 15:24
                Twój problem polega na nie zrozumieniu istoty pośrednictwa.
                Umowa pośrednictwa jest umową starannego działania czyli pośrednik
                ma podejmować czynności zmierzające do zawarcia określonych
                umów/kupna, sprzedaży itp/. Nie ma natomiast wpływu na to czy umowy
                zostaną w istocie zawarte; czyli na efekt. Skoro jednak do umowy
                przedwstępnej doszło to znaczy ,że pośrednik swoją robotę
                wykonał.Umowę przedwstępną podpisuje się bo są jakieś przeszkody na,
                które pośrednik nie ma wpływu: zapłata podatku od spadku,
                uprawomocnienie się postanowienia o zgodzie na sprzedaż przez
                małoletniego, załatwienie kredytu itp.Sam piszesz ,że sprzedający
                odstąpił od sprzedaży.Uważasz ,że pośrednik winien go związać/może
                uśpić/ i dostarczyć do notariusza aby sprzedał?
                • satorianus Re: Czy to zaliczka czy zadatek? 15.08.08, 14:33
                  Nie. Pośrednik powinien otrzymać wynagrodzenie za usługę zdefiniowaną, jako
                  "czynności" w wyniku których zostają "przeniesione prawa do nieruchomości". A
                  skoro usługa nie została wykonana, to prośrednik powinien móc zatrzymać
                  pieniądze tylko wtedy, gdy w umowie zostało jasno powiedzane, że był to
                  "zadatek". Jeśli jest to jedynie "rata", czy część wynagrodzenia należnego za
                  całą usługę, to należy mu się wszystko, albo nic. Gdzie się mylę?
    • irma223 Zyskałeś podwójny zadatek 14.08.08, 17:50
      Gość portalu: cotojest napisał(a):

      > Sprzedający wycofuje się z zamiaru sprzedaży. Czy mogę liczyć na
      > odzyskanie tych pieniędzy?

      Sprzedający musi ci wypłacić zadatek w podwójnej wysokości, czyli na
      tej transakcji jesteś finansowo do przodu.

      Jeżeli to pośrednik nie dopełnił obowiązków i dokumenty nie były w
      porządku, to pośrednik rzeczywiście powinien zwrócić też prowizję.

      Jeśli wycofanie się przez sprzedającego nie zostało zawinione przez
      pośrednika, to pośrednikowi się jego wynagrodzenie należało.

      Możesz jednak dogadać się z pośrednikiem, że "w zamian" poszuka ci
      coś, co faktycznie kupisz. I dopłacisz mu należną prowizję.

      Chyba, że nie chodziło ci o skuteczne nabycie czegoś, a o ten zwrot
      zadatku...
      • satorianus Re: Zyskałeś podwójny zadatek 15.08.08, 14:40
        Z odzywskaniem podwójnego zadatku od sprzedającego będę miał problemy, gdyż
        umowa zawierała warunek mówiący, że o ile nie do określonego czasu nie zostanie
        wydzielona nieobciążona KW dla lokalu, to sprzedający oddaje tylko zadatek.
        Pojawiły się roszczenia i wydzielenie "czystej" KW nie jest obecnie możliwe. Co
        sprzedający wykorzystuje jako furtkę do wycofania się z umowy...

        A roszczenie istniało wcześniej, lecz zostało ujawnione w KW w postaci
        ostrzeżenia dopiero po podpisaniu umowy przedwstępnej. W tej sytuacji dyskusyjne
        jest czy pośrednik dopełnił zasady nalezytej staranności.

        Niemniej jednak po lekturze kodeksu Cywilnego wydaje mi się, że bez względu na
        wszystko inne, pośrednik może w tej sytuacji zatrzymać część wynagrodzenia
        jedynie w przypadku, gdy jasno zostanie ono określone w umowie jako "zadatek"
    • satorianus Re: Czy to zaliczka czy zadatek? 15.08.08, 14:50
      Podsumowując: Zoobwiązałem się do zapłaty "za wykonane czynności", w wyniku
      których doszło "doszło do zwarcie umowy rozporządzającej przenoszącej prawa do
      nieruchomości"

      Czynności były, umowy nie. Usługa nie została wykonana.
      • irma223 Umowa pośrednictwa jet umową starannego działania 15.08.08, 19:15
        satorianus napisał:


        > Czynności były, umowy nie. Usługa nie została wykonana.

        Umowa pośrednictwa jest umową starannego działania, a nie umową
        rezultatu. Jeżeli roszczenie pojawiło się w księdze po podpisaniu
        umowy przedwstępnej i nie było wcześniej wpisanej wzmianki o
        wpłynięciu wniosku o wpisanie takiego roszczenia, to pośrednik nie
        mógł wiedzieć, że takie roszczenia istnieje. Chyba, że jesteś pewien
        i możesz wykazać, że wiedział z innych źródeł niż księga wieczysta
        lub umowa kupna nabycia przez sprzedającego.

        Co to za roszczenie?
        • satorianus Re: Umowa pośrednictwa jet umową starannego działa 16.08.08, 17:54
          Tak? A gdzie to jest napisane? Bo z tego:
          74.125.39.104/search?q=cache:urCLFlN6YzoJ:maksym.nieruchomosci.pl/Umowa_a_wynagrodzenie.doc
          wynika, że oba podejścia są uprawnione

          Gdyby w umowie był zapis "za WYKONANE CZYNNOŚCI zmierzające DO", to owszem,
          zgodzę się- tak sformułowana umowa jest umową starannego działania.

          Natomiast ten zapis "za WYKONANE CZYNNOŚCI, w wyniku których DOSZŁO" jasno
          określa rezultat pracy pośrednika

          Polecam lektur


          • irma223 W art. 180 Ustawy o gospodarce nieruchomościami 16.08.08, 18:38
            satorianus napisał:

            > Tak? A gdzie to jest napisane?

            Tutaj:

            Ustawa o gospodarce nieruchomościami:

            "Art. 180.
            1. Pośrednictwo w obrocie nieruchomościami polega na zawodowym
            wykonywaniu przez pośrednika w obrocie nieruchomościami CZYNNOŚCI
            ZMIERZAJĄCYCH DO ZAWARCIA PRZEZ INNE OSOBY UMÓW:
            1) nabycia lub zbycia praw do nieruchomości;
            2) nabycia lub zbycia własnościowego spółdzielczego prawa do lokalu
            mieszkalnego, spółdzielczego prawa do lokalu użytkowego lub prawa do
            domu jednorodzinnego w spółdzielni mieszkaniowej;
            3) najmu lub dzierżawy nieruchomości albo ich części;
            4) innych niż określone w pkt 1–3, mających za przedmiot prawa do
            nieruchomości lub ich części.
            1a. Pośrednik w obrocie nieruchomościami może wykonywać opracowania
            i ekspertyzy oraz doradztwo w zakresie rynku nieruchomości.
            2. Pośrednik wykonuje czynności, o których mowa w ust. 1, osobiście
            lub przy pomocy innych osób wykonujących czynności pomocnicze i
            działających pod jego bezpośrednim nadzorem, ponosząc za ich
            czynności odpowiedzialność zawodową określoną w ustawie.
            3. Zakres czynności pośrednictwa w obrocie nieruchomościami określa
            umowa pośrednictwa. Umowa wymaga formy pisemnej pod rygorem
            nieważności. W umowie wskazuje się w szczególności pośrednika w
            obrocie nieruchomościami odpowiedzialnego zawodowo za jej wykonanie,
            numer jego licencji zawodowej oraz oświadczenie o posiadanym
            ubezpieczeniu odpowiedzialności cywilnej za szkody wyrządzone w
            związku z wykonywaniem czynności pośrednictwa w obrocie
            nieruchomościami.
            Nowe brzmienie ust. 3 w art. 180 wchodzi w życie z dn. 1.01.2008 r.
            (Dz.U. z 2007 r. Nr 173, poz. 1218).
            21
            3a. Umowa pośrednictwa może być zawarta z zastrzeżeniem wyłączności
            na rzecz pośrednika lub przedsiębiorcy. Art. 550 Kodeksu cywilnego
            stosuje się odpowiednio.
            4. Przez umowę pośrednictwa pośrednik lub przedsiębiorca, o którym
            mowa w art. 179 ust. 3, zobowiązuje się do DOKONYWANIA DLA
            ZAMAWIAJĄCEGO CZYNNOŚCI ZMIERZAJĄCYCH DO ZAWARCIA UMÓW wymienionych
            w ust. 1, a zamawiający zobowiązuje się do zapłaty pośrednikowi lub
            przedsiębiorcy wynagrodzenia.
            5. Sposób ustalenia lub wysokość wynagrodzenia za czynności
            pośrednictwa w obrocie nieruchomościami określa umowa pośrednictwa.
            W razie nieokreślenia wynagrodzenia w umowie, przysługuje
            wynagrodzenie zwyczajowo przyjęte w danych stosunkach.
            6. Czynności pośrednictwa w obrocie nieruchomościami mogą być
            wykonywane w stosunku do wszelkich nieruchomości, a także na rzecz
            wszystkich osób fizycznych i prawnych oraz jednostek organizacyjnych
            nieposiadających osobowości prawnej.
            7. Pośrednik w obrocie nieruchomościami wykonuje zawód:
            1) prowadząc jako przedsiębiorca działalność w zakresie pośrednictwa
            w obrocie nieruchomościami albo
            2) w ramach stosunku pracy lub umowy cywilnoprawnej u przedsiębiorcy
            prowadzącego działalność w zakresie pośrednictwa w obrocie
            nieruchomościami.
            8. Pośrednik w obrocie nieruchomościami nie może łączyć wykonywania
            zawodu w formach wymienionych w ust. 7."


            Komentarze nie mają tu nic do rzeczy.
            Tekst ustawy to tekst ustawy. Mówi wyraźnie.
            • satorianus Re: W art. 180 Ustawy o gospodarce nieruchomościa 18.08.08, 08:49
              W ustawie istotnie są "czynności zmierzające". W umowie "czynności w wyniku
              których". Pośrednik dobrowolnie uczynił więc umowę podpisaną ze mną umową
              rezultatu. Zgodnie z tym zapisem:

              "Sposób ustalenia lub wysokość wynagrodzenia za czynności
              pośrednictwa w obrocie nieruchomościami określa umowa pośrednictwa"

              Tak więc(chyba) miał do tego prawo. Co w takiej sytuacji weźmie pod uwagę sąd?
              Umowę, czy ustawę? Może tak podpisana umowa nie jest umową pośrednictwa.
              • al9 satorianus 18.08.08, 13:24
                i staraagentka i irma precyzyjnie Ci wszystko wyjaśniły
                Nie uda Ci się odzyskać pieniędzy od pośrednika - on swoja robotę
                wykonał (podpisałes umowę przedwstępną)
                Możesz - i idź tym tropem - zażądać zapłaty faktury za pośrednictwo
                od sprzedającego...
                Nie podoba mi sie Twój sposób rozumowania, więc nie będę cytował
                właściwych artykułów KC
                Nie mniej podkreślę - zerwanie umowy to nie wina pośrednika.
                I umowy pośrednictwa nie są umowami rezultatu. To było w sądach
                setki razy. Przegrasz z kretesem.. Naprawdę dobrze Ci radzę - żądaj
                zapłaty kosztów od sprzedającego..
                al
                • satorianus Druga opinia 18.08.08, 13:42
                  W tym poście: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=915&w=83020524&a=83040129
                  jest ujawniony inny pogląd. Czy możecie się do niego ustosunkować?
                  • Gość: al9 Re: Druga opinia IP: *.teleton.pl 18.08.08, 15:16
                    nie zapłaciłeś zaliczki
                    ani zadatku
                    zapłaciłeś połowę wynagrodzenia
                    i próby żądania zwrotu są skazane na przegraną
                    in szybciej to zrozumiesz - tym lepiej... naprawdę
                    Pozdr
                    al
                    • Gość: szymonides Re: Druga opinia IP: *.gitd.gov.pl 19.08.08, 14:52
                      Czyli w zasadzie nie ma znaczenia to, co znajdzie się w umowie pośrednictwa? Co
                      jeśli pośrednik świadomie zawrze tam zapisy czyniące z niej umowę rezultatu? Nie
                      może?
                      • Gość: al9 Re: Druga opinia IP: *.teleton.pl 19.08.08, 15:55
                        jeśli głupi pośrednik sam zaproponuje kretyńską umowę - oczywiście
                        nie dostanie wynagrodzenia...
                        Czemu tylko to zakładać?
                        99.99% pośredników starannie przygotowuje propozycje zapisów umów
                        pośrednictwa. Kształcimy się, douczamy, korzystamy z pomocy
                        najlepszych prawników..
                        W konsekwencji umowy są bardzo bardzo klarowne i próby
                        reinterpretacji ich zapisów - mają małe szanse przed sądami...
                        Do czasu wejścia w życie UoGN - pośrednicy często przegrywali spory
                        ze swoimi Klientami - zwłaszcza te dotyczące wynagrodzeń...
                        Od 11 już lat - i precyzyjnego umocowania pośrednika na rynku -
                        sytuacja jest inna.. i oszuści tacy jak założyciel wątku, którzy
                        nie rozumieją, że pośrednik nie jest winny zerwania porozumień przez
                        Sprzedającego - w sądzie polegają setkami...
                        I bardzo dobrze..
                        al
                        • satorianus Re: Druga opinia 19.08.08, 16:25
                          Zanim nazwiesz mnie oszustem wiedz, że wedle wszelkiego prawdopodobieństwa
                          Sprzedający i pośrednik działali w zmowie, gdyż mieszkanie nie zostało wycofane
                          z oferty i spokojnie można je oglądać. Ciekawe ile jeszcze umów przedwstępnych
                          wspólnie podpiszą i zerwą... Mając przy okazji świetne umocowanie prawne.

                          A co do kretyńskiej umowy to czy właśnie jest to właśnie taki (szczęśliwy) zbieg
                          okoliczności? Zgadzam się z Tobą- gdybym podpisał umowę w której napisane
                          byłoby(za ustawą), że płacę za czynności ZMIERZAJĄCE - to owszem, byłbym
                          "ugotowany". Większość umów, które podpisałem oglądając mieszkania zawierała ten
                          właśnie zwrot. Z wyjątkiem tej jednej, gdzie jest napisane, że wynagrodzenia
                          należy się za (a i owszem) czynności w wyniku których DOSZŁO do sprzedaży.
                          Czyli zamiast jednego warunku mamy dwa, prawda?


    • satorianus A jednak nie tylko ja jestem takiego zdania! 06.09.08, 15:15
      Opinia CzarnegoSłońca na ten temat:

      Jestem pośrednikiem od lat już kilku, sprawa zwrotu wynagrodzenia przez
      pośrednika jest rzeczą ciężką i wielokrotnie pojawiły się w tej sferze
      kontrowersje, które zazwyczaj pośrednicy tłumaczyli na swoją korzyść a klienci
      na swoją:)
      Mój pogląd jest jasny - sposób wymagalności wynagrodzenia określa każdorazowo
      umowa pośrednictwa.
      W przypadku opisanym w w/w wątku sytuacja jest według mnie klarowna:
      "1. Zlecający zobowiązuje się do zapłaty na rzecz Pośrednika wynagrodzenia za
      wykonane czynności, w wyniku których doszło do zwarcie umowy rozporządzającej
      przenoszącej prawa do nieruchomości".

      W WYNIKU KTÓRYCH DOSZŁO DO ZAWARCIA UMOWY [...]"

      W tym przypadku do zawarcia takiej umowy nie doszło.
      I nawet gdyby nie doszło do zawarcia takiej umowy z winy kupującego, to czytając
      ten zapis dosłownie, możnaby kazać pośrednikowi oddać zaliczkę na wynagrodzenie
      zapłaconą przez kupującego.
      "2. Jeśli zawarcie umowy rozporządzającej poprzedzone jest umową przedwstępną,
      lub umową zobowiązującą, to w dniu podpisania takiej umowy powstaje po stronie
      Pośrednika wymagalne roszczenie o zapłatę połowy wynagrodzenia".
      I kupujący połowę zapłacił. Ale ze względu na fakt, że ostatecznie nie doszło do
      zawarcia umowy przeniesienia własności, to automatycznie znika jakiekolwiek
      roszczenie dot. wynagrodzenie. Pkt 1 determinuje konieczność zapłaty
      wynagrodzenia lub brak takiej konieczności. W tym przypadku występuje brak
      konieczności zapłaty czegokolwiek, więc jeśli coś już zostało zapłacone, to musi
      zostać zwrócone.

      Osoby, które negowały mój pogląd podnosiły zarzut, iż pośrednictwo to czynność,
      w której efekt określony jest wystąpieniem (lub nie) starannego działania, nie
      rezultatu.
      I to jest prawda, wobec tego pośrednik musi zadbać, żeby umowa pośrednictwa,
      którą stosuje w swojej pracy, była zgodna z ustawą:)
      Jeśli nie jest, to nie można swojej nieumiejętności czytania i pisania prawa lub
      braku pieniędzy (tudzież skąpstwa) na zatrudnienie prawnika, który taką umowę
      napisze, przerzucać na klienta.
      Zapisy w ustawie o gospodarce nieruchomościami o tym, że pośrednictwo, to
      działania "zmierzające do zawarcia" a nie "zakończone zawarciem", są jasne.
      Pośrednikiem jest się wtedy, kiedy "zmierza się do zawarcia". Ale jednocześnie
      ustawa umożliwia pośrednikowi swobodne (w porozumieniu z klientem oczywiście)
      ustalenie zasad płatności wynagrodzenia. I dopiero, kiedy zasady płatności w
      ogóle nie zostaną określone, stosuje się te "zwyczajowo przyjęte".
      W tym przypadku zostały określone bardzo jasno - wynagrodzenie jest płatne w
      dwóch ratach - 50% przy um. przedwstępnej i 50% przy umowie przeniesienia
      własności, ale zobowiązanie klienta do zapłaty powstaje dopiero po wykonaniu
      czynności W WYNIKU KTÓRYCH DOSZŁO DO ZAWARCIA UMOWY.
      A płatność przed ostatecznym wystąpieniem zobowiązania to ZALICZKA (absolutnie
      nie zadatek).
      A jeśli została zapłacona zaliczka po czym okazało się, że do wystąpienia
      zobowiązania nie doszło, to zaliczka jest zwracana.

      Reasumując - ustawa określa ramy działalności pośrednika, ale szczegóły zawsze
      określa umowa. Tak jest w pośrednictwie, tak jest w praktycznie każdym biznesie.
      (na marginesie - szkoda, że wielu pośredników nie traktuje pośrednictwa jak
      prawdziwego, nowoczesnego biznesu).
      I to umowa określa, kiedy powstaje zobowiązanie do płatności. W opisywanym
      przypadku takie zobowiązanie powstałoby, jeśli zostałaby zawarta umowa
      przeniesienia własności. Nie została, czyli nie powstało zobowiązanie do zapłaty
      wynagrodzenia.
      Klient jednocześnie był zobowiązany do zapłaty 50% przyszłego wynagrodzenia po
      zawarciu umowy przedwstępnej (przyszłego wynagrodzenia, gdyż ostateczne
      zobowiązanie powstaje później). Czyli był zobowiązany do zapłaty ZALICZKI NA
      WYNAGRODZENIE. Zapłacił. Do wykonania umowy nie doszło (przypominam: w omawianej
      umowie określono, że wynagrodzenie jest płatne za czynności, w wyniku których
      DOSZŁO DO ZAWARCIA UMOWY".
      Więc zaliczka MUSI BYĆ ZWRÓCONA, jak każda zaliczka na wynagrodzenie za coś, do
      wykonania czego ostatecznie nie doszło, chyba, że umowa przewiduje inaczej. W
      tym przypadku nie przewidywała inaczej.

      Na koniec, sam jestem pośrednikiem. Uważam, że jestem profesjonalistą. I uważam,
      że moja firma to taki sam biznes jak każdy inny.
      A w biznesie liczą się dobrze konstruowane umowy. Umowy, które określają każdą
      możliwą do zaistnienia sytuację.
      Ta umowa była TRAGICZNA.
      Ale muszą się jej ściśle trzymać obie strony, niezależnie, czy któraś z nich
      nagle nie stwierdziła, że się jej ta umowa nie podoba.
      A zawsze można podpisać aneks i zmienić umowę.
      A w ostateczności - zwrócić pieniądze, które zgodnie z umową się nam absolutnie
      nie należą.

      Moja umowa pośrednictwa przewiduje, że 50% wynagrodzenia, które przyjąłem przy
      um. przedwstępnej zostaje zwrócone w każdym przypadku, poza przypadkiem, w
      którym do zawarcia ost. umowy nie doszło w wyniku jeśli klient celowo działał
      tak, żeby nie doszło do podpisania lub jeśli w jakimś momencie podał ważne
      informacje, które okazały się nieprawdziwe. Ale w sumie zawsze zwracałem 50%
      wynagrodzenia.Bo nie doprowadziłem do tego, żeby umowa została zawarta.



      • satorianus No i proszę! 28.11.08, 17:44
        Mieszkanie wróciło do oferty...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka