Dodaj do ulubionych

"blokada" pieniędzy

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.08, 16:11
witam!
kupuję mieszkanie w Poznaniu. Obsługuje mnie agent z biura
nieruchomości. Wybrałem jedną ofertę i agent powiedział mnie, że
muszę szybko wpłacić do jego kieszeni 5000 złotych to on zablokuje
ofertę i już będzie moja. Na moje pytanie jakie są do tej czynności
podstawy prawne, wymijająco odpowiedział, że wszystkie biura w
Poznaniu to stosują. Bez wpłaty "blokady" nie mam możliwość
przystąpić do umowy. To jakaś paranoja...agent nie jest stroną. Co
o tym myślicie?
tomek
Obserwuj wątek
    • irma223 Nie ma podstawy prawnej. Jest zwyczaj 16.08.08, 18:52
      Gość portalu: tokarz napisał(a):

      > witam!
      > kupuję mieszkanie w Poznaniu. Obsługuje mnie agent z biura
      > nieruchomości. Wybrałem jedną ofertę i agent powiedział mnie, że
      > muszę szybko wpłacić do jego kieszeni 5000 złotych to on zablokuje
      > ofertę i już będzie moja. Na moje pytanie jakie są do tej
      > czynności podstawy prawne, wymijająco odpowiedział, że wszystkie
      > biura w Poznaniu to stosują.

      I nie tylko w Poznaniu.

      "Blokadę oferty" w ten sposób stosuje się, gdy sprzedający jest
      chwilowo nieosiągalny (np. na urlopie - akurat mamy sezon urlopowy),
      ale zaakceptował propozycję kupującego (telefonicznie na przykład) i
      potwierdza, ze zaraz gdy tylko będzie dostępny chętnie do umowy
      przystąpi.

      Sprzedający musi wyrazić zgodę (telefonicznie na przykład), żeby
      pośrednik w jego imieniu pobrał uzgodnioną kwotę "blokującą" ofertę
      (stanowiącą np. część zapłaty ceny sprzedaży lub część zadatku,
      jeśli najpierw będzie podpisywana umowa przedwstępna).

      Jeśli nieruchomość oferuje jedynie jedno biuro (najlepiej na
      wyłączność) to jest to często skuteczna forma faktycznego blokowania
      oferty, ponieważ biuro to nie będzie tej nieruchomości oferowało
      innym klientom do czasu wyjaśnienia sprawy (zawarcia umowy
      przedwstępnej, zawarcia umowy sprzedaży lub bezpośredniego spotkania
      kupującego ze sprzedającym, w czasie którego strony nie dojdą do
      porozumienia).

      Jeżeli nieruchomość jest oferowana prze kilka biur, sprzedający
      powinien powiadomić wszystkie biura, z którymi współpracuje, że
      blokuje ofertę, ponieważ pojawił się poważnie zainteresowany klient.

      Jeżeli jednak sprzedający jest dostępny, to nie powinno być żadnych
      przeszkód, by doprowadzić do spotkania obu stron i pozwolić im
      zawrzeć umowę przedwstępną lub po prostu umowę sprzedaży.

      Chyba, że to aż tak atrakcyjna oferta, że mogą decydować godziny lub
      minuty...
      • Gość: tokarz Re: Nie ma podstawy prawnej. Jest zwyczaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.08, 20:39
        dziekujęza wątpliwe (w mojej ocenie) wyjaśnienie. ZWYCZAJOWO to ja
        się uśmiecham do każdej dziewczyny, i nigdy za to NIE PŁACE!
        uważam, że agent jest OSTATNIM podmiotem, który może domagać się na
        POCZATKU pieniędzy. W mojej umowie pośrednictwa NIE MA zawartej
        klauzuli o ZWYCZAJU wręczania "blokady". Co agent robi z tymi
        pieniędzmi? a urząd skarbowy?
        będę wdzięczny za inne konstruktywne uwagi
        tomek
        • eli63 Re: Nie ma podstawy prawnej. Jest zwyczaj 18.08.08, 02:38
          A zapytałeś, co się stanie, jeżeli w wyniku jakiegoś błędu, ktoś mimo wszystko
          sprzeda to mieszkanie? Dostaniesz swoje pieniądze z odsetkami, a może jakieś
          odszkodowanie?
          A czy oni oni tak zwyczajowo traktują swoich klientów jak wsiowych głupków?
      • Gość: tokarz Re: Nie ma podstawy prawnej. Jest zwyczaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.08, 22:37
        Za przeproszeniem, bzdury gadasz irma 223. Jeśli agent chce przyjąc
        pieniądze na zblokowanie oferty MUSI mieć do tego pełnomocnictwo. Z
        druku "blokady" wynika, że jeśli ja się rozmyślę to TRACĘ te 5
        kawałków!!!!! Pytam się, w świetle jakich przepisów PRAWA? Chcę
        stanąć do umowy przedwstepnej, a ten agent UPIERA się przy
        blokadzie. Co mam robić? Usiłuję w takim razie dotrzeć bezpośrednio
        do sprzedającego.
        Tomek
        • irma223 Skąd wiesz, że nie ma upoważnienia? 16.08.08, 23:03
          Gość portalu: tokarz napisał(a):

          > Jeśli agent chce przyjąc pieniądze na zblokowanie oferty MUSI mieć
          > do tego pełnomocnictwo.

          Skąd wiesz, że nie ma?


          > Z druku "blokady" wynika, że jeśli ja się rozmyślę to TRACĘ te 5
          > kawałków!!!!! Pytam się, w świetle jakich przepisów PRAWA?

          Jest to traktowane jako zadatek lub część zadatku, jaki będzie
          wpłacony przy umowie przedwstępnej. Zostanie przekzane
          sprzedającemu, więc nie są to pieniądze dla agenta a dla
          sprzedającego. Agent jest tylko tymczasowym powiernikiem.

          > Chcę stanąć do umowy przedwstepnej, a ten agent UPIERA się przy
          > blokadzie.

          Zapytaj go dlaczego - czy sprzedający jest niedostępny? Czy
          dokumenty do przedwstępnej nie są gotowe? Jeżeli tak, to
          przynajmniej przez ten czas i tak nikt inny umowy nie zawrze.
          Może jednak agent obawiać się, że oferta może "uciec" jeśli jest
          bardzo atrakcyjna. Tzn. ktoś sprzedającemu zaoferuje wyższą kwotę i
          sprzedający raczej zdecyduje się na jego propozycję niż twoją.

          Ale tak naprawdę taka "blokada" nie ma mocy prawnej - może mieć
          natomiast znaczenie psychologiczne - tzn. i "blokujący" kupujący ma
          poczucie, że podjął jakąś wiążącą decyzję i sprzedający - wiedząc,
          że zostały już wpłacone jakieś pieniądze ma poczucie, ze ma
          zobowiązanie wobec klienta, który był na tyle zdecydowany, że
          wpłacił już zadatek lub część zadatku.

          Tak Bogiem a prawdą, jeśli któraś ze stron się rozmyśli, agent,
          który pieniądze pobrał, musi je oddać - w jednokrotnej wysokości.
          Nieistotne, co jest w "blokadzie" napisane.

          Dlatego sama nie jestem zwolenniczką "blokowania" i staram się
          raczej jak najszybciej doprowadzać do przedwstępnej lub chociaż do
          spotkania stron, ale pytałeś, co to takiego "blokada" to ci
          odpowiedziałam.

          Szukasz sprzedającego? Ale nie widziałeś, gdy oglądałeś mieszkanie?
          Może właśnie dlatego, że sprzedający jest np. za granicą na stałe
          lub na urlopie? Jak go zatem chcesz znaleźć?

          Zapytaj pośrednika, który cię obsługuje, dlaczego zależy mu na
          blokadzie i dlaczego nie jest możliwa przedwstępna teraz.

          Na forum nikt ci nie odpowie, bo tylko tamten człowiek to wie.
      • Gość: ollala62 Re: Nie ma podstawy prawnej. Jest zwyczaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.08, 23:38
        Jeśli masz całą kasę kup tę nieruchomość i nie baw się w blokady
        (samoobrona?) czy w umowy przedwstępne!Prawda jest taka,że ani jedno
        ani drugie nie przenosi własności i można się wycofać!
    • Gość: ollala62 Re: "blokada" pieniędzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.08, 23:34
      A jeżeli wycofa się sprzedający?
    • Gość: mm Re: "blokada" pieniędzy IP: *.aster.pl 17.08.08, 17:52
      pierwsze słyszę o czyms takim jak "blokada". W interesie pośrednika
      jest, by doszlo do transakcji, więc niech sie postara i sam
      doprowadzi do jak najszybszego podpisania umowy przedwstępnej,
      zamiast wyciągać rękę po pieniądze - to jakas chora sytuacja
    • Gość: tokarz Re: "blokada" pieniędzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.08, 22:02
      dzisiaj dotarłem i rozmawiałem z właścicielem mieszkania. Był
      oburzony na postepowanie swojego agenta. Żadnego pełnomocnictwa mu
      nie dał na pobieranie pieniędzy!!!!!! i na żadną blokadę nie
      wyrażał zgody. Byłem dzisiaj u niego ze swoim zaprzyjaźnionym
      prawnikiem. Podpisaliśmu umowę przedwstepna na 7 dni a potem
      przedwstępna notarialna. Wpłaciłem mu 3 tysiące. Właściciel i ja
      zastanawiamy się nad rozwiązaniem umowy pośrednictwa. Nie chcemy
      płacić wynagrodzenia oszuście-agentowi. Mój prawnik stwierdził, że
      zarówno umowa pośrednictwa ze mna i umowa pośrednictwa z
      właścicielem zawiera istotne błędy formaloprawne. Jednym z tych
      błędów jest szablonowy wzór dostarczony do osób chcących korzystać
      z agenta a tym samym brak możliwości negocjacji umowy. Ponoć jest
      to zabronione przez jakiś urząd konsumenta. Ja wypowiadam umowę
      jutro. A ponadto agent który mnie obsługiwał nie ma licencji!!!!
      na szczęście właściciel okazał się normalny
      pozdrawiam
      tomek
      • eli63 Re: "blokada" pieniędzy 18.08.08, 02:41
        Tomku, a czy nazwa tej agencji zaczyna się na literę "K"?

        A tak nawiasem, irma pisze bzdury, bo tzw. blokady są tępione przez
        stowarzyszenia pośredników jako niezgodne z kodeksem etycznym.
        • eli63 Czy nazwa tej agencji zaczyna się na literę "K" 18.08.08, 02:46
          Proszę odpowiedz.
        • irma223 Re: "blokada" pieniędzy 18.08.08, 07:20
          eli63 napisał:

          >
          > A tak nawiasem, irma pisze bzdury, bo tzw. blokady są tępione przez
          > stowarzyszenia pośredników jako niezgodne z kodeksem etycznym.

          Nie słyszałam, by były tępione. Są niezgodne z Kodeksem cywilnym i
          nie dają żadnej prawnej gwarancji.

          Ale co zrobić w przypadku, gdy ceny nieruchomości mocno rosną (tak
          jeszcze czas jakiś temu było), oferta jest bardzo atrakcyjna,
          sprzedający jest na wyjeździe i nieosiągalny, a kupujący żądają, by
          im "zablokować" ofertę na czas jakiś, bo oni naprawdę są
          zainteresowani?

          Jak im oferta "ucieknie" to będa mieli pretensję. Bo oni przecież
          chcieli kupić, a "biuro nie zablokowało" im oferty.

          Poszukajcie sobie wpisów choćby na tym forum takich rozzłoszczonych
          klientów, że biuro śmiało pokazywać ofertę innym klientom, chociaż
          oni MÓWILI, że są zainteresowani.

          A jeśli biuro nie pokaże oferty innym klientom, to rozzłoszczony
          sprzedający zaraz będzie miał słuszne pretensje, ze biuro wstrzymało
          prezentacje, bo jacyś klienci coś mówili - no i co z tego, że
          mówili. Mówili, a potem się rozmyślili, nic ich przecież mowienie
          nie kosztowało.

          Powtarzam - nie jestem zwolenniczką "blokowania". Ale czasami - za
          zgodą i dla dobra obu stron - trzeba zastosować "blokadę" w tej
          formie.

          Nie są to pieniądze "dla agenta" bo jak nie dojdzie do sprzedaży to
          agent przeciez oddać pieniądze musi. Są to pieniądze dla
          sprzedającego - część zadatku.
          • Gość: mm Re: "blokada" pieniędzy IP: 82.177.111.* 18.08.08, 12:12
            irma, to, co piszesz, to dowód na to, jak rozbestwieni i pozbawieni zasad są
            pośrednicy - zgroza. Ktoś, kto ma z założenia dbać o stronę prawną transakcji
            stosuje jakieś "sztuczki" niezgodne z kodeksem cywilnym
            • al9 przestańcie się czepiać irmy 18.08.08, 12:22
              pisze wyraźnie i po polsku że jej się nie podobają "blokady"
              Zresztą mnie też..
              a tokarz... umowę wypowiedziec możesz..
              Ale i tak zapłącisz prowizję
              Twój prawnik Cie oszukuje.. To że umowa jest na druku, nie oznacza,
              że nie mogłeś jej negocjować..
              Nieładnie...
              al (pośrednik)
      • eli63 Re: "blokada" pieniędzy 18.08.08, 02:45
        Gość portalu: tokarz napisał(a):

        > jutro. A ponadto agent który mnie obsługiwał nie ma licencji!!!!

        Nie, no jaja sobie robisz:

        Art. 198. 1. Kto prowadzi bez licencji zawodowej działalność zawodową w zakresie
        pośrednictwa w obrocie nieruchomościami, polegającą na wykonywaniu czynności
        zmierzających do zawarcia przez inne osoby umów, określonych w art. 180 ust. 1
        podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.

        2. Tej samej karze podlega przedsiębiorca, który powierza wykonywanie czynności,
        o których mowa w ust. 1, osobie nieposiadającej odpowiednio uprawnień lub
        licencji zawodowych wymienionych w ust. 1.
        • irma223 Pośrednik musi mieć licencję. Aystent pośrednika n 18.08.08, 07:08
          eli63 napisał:

          > Gość portalu: tokarz napisał(a):
          >
          > > jutro. A ponadto agent który mnie obsługiwał nie ma licencji!!!!
          >
          > Nie, no jaja sobie robisz:

          Pośrednik musi mieć licencję. Asystent pośrednika (agent) nie.
          Klienta obsługue pośrednik i to on odpowiada za prawidłowość
          transakcji. Prace pomocnicze przy obsłudze klienta może wykonywać -
          na polecenie licencjonowanego pośrednika - jego asystent (zwany
          nieraz "agentem"), który licencji nie ma i nie musi mieć. Reklamacje
          z tytułu błędnych działań "agenta" zgłasza się do jego szefa, czyli
          licencjonowanego pośrednika, który odpowiada za działania "agenta"
          swoją własną licencją. I dlatego te działania nadzoruje.
    • Gość: aaa Re: "blokada" pieniędzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.08, 22:31
      "blokada" to nic innego jak zgarnięcie prowizji przed transakcją.
      Jak nie dojdzie do podpisania umowy to i tak pośrednik ma kasę
      zapłaconą przynajmniej od jednej ze stron.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka