Dodaj do ulubionych

wlasciciel a lokator

17.09.08, 17:35
witam wszystkich i mam pytanie Jestem wlascicielem mieszkania w tym
mieszkaniu obecnie mieszka moj ojciec ktory po smierci mojej mamy
ozenil sie z inna kobieta i ta kobieta zamieszkala razem z ojcem w
moim mieszkaniu Moje pytanie brzmi czy po smierci ojca ta kobieta
bedzie mogla roscic jakies prawa do tego mieszkania ? czy jak bede
chcial sprzedac te mieszkanie co sie wtedy z nia stanie czy bede
musial zapewnic jej jakis lokal zastepczy czy po prostu wystarczy ze
dam jej jakis okres czasu do opuszczenia tego mieszkania
Obserwuj wątek
    • Gość: kar_ma Re: wlasciciel a lokator IP: *.chello.pl 17.09.08, 19:24
      Czy ona jest tam zameldowana?
    • Gość: jml13060 Re: wlasciciel a lokator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.08, 20:17
      .
      Zameldowaie nie ma zadnego znaczenia dla oceny prawa do mieszkania.
      To tylko informacja dla urzedow o adresie pocztowym dla doreczania
      pism.

      Fakt jest taki, ze ta kobieta mieszka legalnie w Twoim mieszkaniu
      jako pelnoprawny czlonek rodziny - macocha.

      W przypadku smierci Twojego ojca trzeba bedzie odbyc z nia powazna
      rozmowe i ulozyc wzajemne relacje majatkwo-rodzinne. Uzgodnienia
      nagrac lub zapisac i opatrzyc podpisami swoimi i swiadkow, zeby
      potem nie bylo watpliwosci. Mozna zawrzec z nia umowe najmu dyktujac
      cene wolnorynkowa, albo zaproponowac jej lokal zamienny, albo
      tolerowac jej obecnosc na darmo - uzyczenie lokalu. Wybor zalezy od
      temperatury uczuc rodzinnych :)

      Rownolegle macocha bedzie mogla wystapic do gminy z podaniem o
      przydzial lokalu socjalnego, ale tu nie liczylbym na szybki sukces
      (powszechny brak takich lokali). Wyrzucic macochy na bruk nie
      mozesz, bo nie ma w polskim prawie takiej opcji. Zreszta byloby to
      dla niej bardzo krzywdzace.
    • Gość: kobra001 Re: wlasciciel a lokator IP: *.range81-132.btcentralplus.com 17.09.08, 21:00
      troche to dla mnie dziwne ona sie wprowadzila do mojego mieszkania i
      mieszka tam z moim ojcem rozwazmy smierc ojca ( dodam ze ja jej nie
      akceptuje jako macochy )Nawet w obecnej chwili ja place czynsz za te
      mieszkanie i po ewntualnej smierci mego ojca jak ja bede chcial sie
      wprowadzic spowrotem do rodzinnego domu to co bede musial w nim
      mieszkac z macocha to wydaje mi sie jakims absurdem przeciez ona
      teraz mieszka w moim mieszkaniu a jak ja bede chcial zeby ona sie
      wyprowadzila to bede musial zapewnic jej lokal zastepczy To wydaje
      mi sie jakies chore
      • Gość: staraagentka Re: wlasciciel a lokator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.08, 16:40
        Jesteś rozżalony. Nie akceptujesz tej pani jako macochy. Ale to nie
        Ty ją wybrałeś ale ojciec i Tobie nic do tego. Porozmawiaj z ojcem
        na temat swoich rozterek.
        Wyrzucić macochy raczej nie wyrzucisz - są orzeczenia dot. praw
        byłej żony ,która mieszka w mieszkaniu będącym osobistym majątkiem
        byłego męża stwierdzające ,że przysługuje jej ochrona z ustawy o
        ochronie praw lokatora.
        Służebność mieszkania może być rozszerzona na np. żonę/męża ,
        dzieci,pasierbów itp.
        Jak dojdzie do procesu może być ciężko. Trzeba próbować się
        dogadywać .
    • Gość: kobra001 Re: wlasciciel a lokator IP: *.range81-132.btcentralplus.com 18.09.08, 18:04
      ok rozumiem gdyby to bylo mieszkanie mojego ojca to wszystko ok Ale
      to jest moje mieszkanie ja jestem wlascicielem a ojciec tylko u mnie
      mieszka no i teraz niestety z ta pania (macocha)Ja nie mam prawa
      wyzucic nikogo z mojego mieszkania ????
      • Gość: staraagentka Re: wlasciciel a lokator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.08, 15:12
        Obowiązujące w Polsce prawo chroni lokatora.A pojęcie lokatora jest -
        biorąc pod uwagę również orzecznictwo sądów- dość pojemne.Nikogo na
        bruk wyrzucić nie można. Nawet "dzikiego" lokatora. Jeśli jesteś
        zdesperowany wyrzuć ojca. A tak nawiasem dlaczego ojciec mieszka u
        Ciebie?
        • Gość: wsmo Re: wlasciciel a lokator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.08, 19:54
          a co to wnosi do sprawy?
          facet sie pyta co z macocha bedzie jak ojciec umrze a nie o sprawy osobiste

          twoje mieszkanie, rachunki musza byc na ciebie to nie bedzie zadnego zasiedzenia
          tego bym pilnowala i nie zameldowalabym tej Pani jesli bym sobie tego nie
          zyczyla a jak musisz to pogadaj z tata i popros zeby ta Pani podpisala ci
          zobowiazanie do opuszczenia lokalu w momencie kiedy twoj ojciec nie bedzie w nim
          zamieszkiwal.

          tylko ze ja nie jestem praawnikiem...

          napewno chroni lokatora jak nie ma zadnej umowy?
          na jakiej zasadzie chronilo by ta pania?
          jesli zameldowanie chroni lokatora to wymelduj i po sprawie , nie obowiazuje
          meldunek w miekscu zamiezkania juz chyba...
    • irma223 Art. 923 Kodeksu Cywilnego 20.09.08, 15:45
      Z Kodeksu cywilnego:

      "Art. 923

      Par. 1. Małżonek i inne osoby bliskie spadkodawcy, które mieszkały z
      nim do dnia jego śmierci, są uprawnione do korzystania w ciągu
      trzech miesięcy od otwarcia spadku z mieszkania i urządzenia
      domowego w zakresie dotychczasowym. Rozporządzenie spadkodawcy
      wyłączające lub ograniczające to uprawnienie jest nieważne.

      Par. 2 Przepisy powyższe nie ograniczają uprawnień małżonka i innych
      osób bliskich spadkodawcy, które wynikają z najmu lokali lub ze
      spółdzielczego prawa do lokalu".

      Czy Twój ojciec jest najemcą czy darczyńcą (z prawem dożywocia)?

      Czy to po prostu Ty kupiłeś mieszkanie dla ojca i ojciec je sobie
      używa na zasadzie prawnej użyczenia?

      W każdym bądź razie przynajmniej 3 miesiące po śmierci twojego ojca
      będzie mogła mieszkać.

      Co dalej: zależy od sytuacji prawnej (np. jeśli Twój ojciec uczynił
      na Twoją rzecz darowiznę z tego mieszkania, to przedmiot darowizny
      dolicza się do masy spadkowej przynajmniej w celu wyliczenia
      należnego wdowie zachowku).
      • Gość: gustafek Re: Art. 923 Kodeksu Cywilnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.08, 08:15
        Czy dobrze rozumiem.
        Wynajmuję mieszkanie które jest moją własnością (np. po cenach wolnorynkowych,
        czy z dużą bonifikatą) małżeństwu czy konkubinatowi. W przypadku zgonu jednego z
        nich mam udostępnić mieszkanie drugiemu małżonkowi??? jakim prawem?

        • irma223 Normalnie. Polskim prawem 27.09.08, 10:42
          Gość portalu: gustafek napisał(a):

          > Czy dobrze rozumiem.
          > Wynajmuję mieszkanie które jest moją własnością (np. po cenach
          > wolnorynkowych, czy z dużą bonifikatą) małżeństwu czy
          > konkubinatowi. W przypadku zgonu jednego z nich mam udostępnić
          > mieszkanie drugiemu małżonkowi??? jakim prawem?


          Najem zawarty choćby przez jednego z małżonków w celu zaspokojenia
          potrzeb mieszkaniowych rodziny jest najmem na oboje małżonków,
          niezależnie od ewentualnej rozdzielności majątkowej pomiędzy nimi.
          (art. 680 (1) Kodeksu cywilnego).

          Natomiast w razie śmierci najemcy lokalu mieszkalnego w stosunek
          najmu wstępują: małżonek niebędący współnajemcą lokalu, dzieci
          najemcy i jego współmałżonka, inne osoby, wobec których najemca był
          zobowiązany do świadczeń limentacyjnych (np. starzy rodzice
          pozostawający w niedostatku) oraz osoba która pozostawała faktycznie
          we wspólnym pożyciu z najemcą (konkubent/konkubina), jeśli osoby te
          zamieszkiwały stale z najemcą do chwili jego śmierci (art. 691
          Kodeksu cywilnego).

          Tutaj mieliśmy do czynienia nie z najmem, a z bezpłatnym użyczeniem.

          Trudno sobie po ludzku wyobrazić taka sytuację:

          mieszka sobie w mieszkaniu (użyczonym mężowi) kobieta z mężem.
          Mąż wyjechał rano do pracy, ale miał wypadek śmiertelny.

          Przychodzi do mieszkania policja powiadomić kobietę o śmierci męża,
          a z policją właściciel mieszkania z żądaniem NATYCHMIASTOWEGO
          opuszczenia mieszkania, skoro osoba której użyczył mieszkanie
          właśnie już nie żyje. Nikt z nas nie chciałby się znaleźc w takim
          momencie w takiej sytuacji.

          Te 3 miesiące są na przeżycie żałoby, zorganizowanie pogrzebu,
          spakowanie rzeczy zmarłego i swoich, znalezienie mieszkania i
          wyniesienie się.

          Moim zdaniem ustawodawca miał rację, że tak to sformułował.
          • przypadek Re: Normalnie. Polskim prawem 28.09.08, 09:56
            > Przychodzi do mieszkania policja powiadomić kobietę o śmierci męża,
            > a z policją właściciel mieszkania z żądaniem NATYCHMIASTOWEGO
            > opuszczenia mieszkania, skoro osoba której użyczył mieszkanie
            > właśnie już nie żyje. Nikt z nas nie chciałby się znaleźc w takim
            > momencie w takiej sytuacji.

            W ogóle żądać to se może, łącznie z policją. Od przeprowadzania eksmisji jest
            WYŁĄCZNIE komornik.
            • irma223 Re: Normalnie. Polskim prawem 28.09.08, 14:11
              przypadek napisał:

              > W ogóle żądać to se może

              No właśnie nie może: do 3 miesięcy po śmierci małżonka osoba ta może
              pozostać w mieszkaniu. Potem już faktycznie nie. Ale do tego czasu
              musi mieć spokój i prawo przebywania.
    • Gość: . Re: wlasciciel a lokator IP: 217.96.39.* 26.09.08, 22:09
      Nadeszła może pora, aby teraz ta kobieta postarała sie o mieszkanie
      dla siebie i swego konkubenta?
    • Gość: . Re: wlasciciel a lokator IP: 217.96.39.* 26.09.08, 22:12

      Czy chodzi o umowę dożywocia?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka