Dodaj do ulubionych

wymeldowanie

06.02.09, 15:52
Witam, poproszę o radę... mieszkaliśmy z mężem i małym dzieckiem w mieszkaniu
w bloku, mieszkanie to jest lokatorsko-własnościowe i właścicielem jest moją
mama. W spółdzielni tylko zostawiliśmy kilka lat temu pismo z prośbą o
użyczenie tego lokalu dla mnie i męża,nieodpłatnie na czas nieokreślony.
Miedzy nami a mamą nie sporządzaliśmy żadnej pisemnej umowy.
Teraz w związku z dużymi konfliktami musiałam się wynieść z tego
mieszkania,jak pisałam mieszkanie jest własnością mojej mamy,mąż nie chce go
opuścić, jest w nim zameldowany. Ja chce wrócić do tego mieszkania,ale mąż
nie chce sie wyprowadzić,razem nie potrafimy dojść do porozumienia.Rozmowy nie
pomagają,nie chce się dogadać. I pytanie,czy moja mama może go jakoś
wymeldować? zmusić do opuszczenia lokalu? do tej pory nie zalegaliśmy z
opłatami za czynsz ani nic,ale to ja opłacałam,nie wiem jak będzie teraz. Jak
to wygląda od strony prawnej?ja chcę się rozwieść z mężem,ale z różnych
powodów muszę poczekać ze złożeniem pozwu.
Czy mama może np.nam obojgu wymówić mieszkania,jak to zrobić,czy wystarczy
zwykłym poleconym wysłać takie wymówienie?i czy wystarczy,że tylko ja odbiorę
to pismo,czy musi je również odebrać mąż?i czy w ogóle to by coś dało?
Jak to jest z koniecznością wskazania lokalu zastępczego?mąż pracuje i stać go
na wynajęcie czegoś innego.Jeśli mogę prosić o jakąś podpowiedź z góry dziękuję.
Obserwuj wątek
    • irma223 Re: wymeldowanie 06.02.09, 21:50
      ktosiaktosia napisała:

      > Witam, poproszę o radę... mieszkaliśmy z mężem i małym dzieckiem w >
      mieszkaniu w bloku, mieszkanie to jest lokatorsko-własnościowe

      Albo lokatorskie, albo własnościowe. Nie ma czegoś takiego jak
      "lokatorsko-własnościowe"

      Spółdzielcze własnościowe czy spółdzielcze lokatorskie?

      > i właścicielem jest moją mama.

      Właścicielką czy główną lokatorką?

      > W spółdzielni tylko zostawiliśmy kilka lat temu pismo z prośbą o
      > użyczenie tego lokalu dla mnie i męża,nieodpłatnie na czas
      > nieokreślony.

      Czyli właścicielem jest spółdzielnia? Bo jeżeli nie to co to spółdzielnię
      obchodzi, co właściciel robi ze swoim mieszkaniem?

      Chyba, że to było wiele lat temu... Wtedy o najmach trzeba było powiadamiać...

      > Miedzy nami a mamą nie sporządzaliśmy żadnej pisemnej umowy.

      I nie musiała być.

      > Teraz w związku z dużymi konfliktami musiałam się wynieść z tego
      > mieszkania,jak pisałam mieszkanie jest własnością mojej mamy,mąż
      > nie chce go opuścić, jest w nim zameldowany. Ja chce wrócić do
      > tego mieszkania,ale mąż nie chce sie wyprowadzić,razem nie
      > potrafimy dojść do porozumienia.

      Pokłóciłaś się z mężem czy z mamą? Czy z mężem i mamą? Mąż jest z mamą skłócony
      i zostawiłaś mamę samą z pokłóconym z nią zięciem? Kochana córeczka...

      > I pytanie,czy moja mama może go jakoś wymeldować?

      Owszem - jak nie będzie mieszkał, to może...

      > Jak to wygląda od strony prawnej?
      > Czy mama może np.nam obojgu wymówić mieszkania,jak to zrobić,czy
      > wystarczy zwykłym poleconym wysłać takie wymówienie?

      Art. 715 Kodeksu cywilnego:
      "Jeżeli umowa użyczenia została zawarta na czas nie oznaczony, użyczenia kończy
      się, gdy biorący w używanie uczynił z rzeczy uztek odpowiadający umowie albo gdy
      upłynął czas, w którym mógł ten użytek uczynić"

      Art. 716 Kodeksu cywilnego:

      " Jeżeli biorący używa rzeczy w sposób sprzeczny z umową albo z właściwościami
      rzeczy, jeżeli powierza rzecz innej osobie nie będąc do tego upoważniony przez
      umowę ani zmuszony przez okoliczności, ALBO JEŻELI RZECZ STANIE SIĘ POTRZEBNA
      UŻYCZAJĄCEMU z powodów nie przewidzianych w chwili zawarcia umowy, użyczający
      może żądać zwrotu rzeczy, chociażby umowa była zawarta na czas oznaczony"

      Mama do Twojego męża pisemnie informację, że mieszkanie jest jej potrzebne, bo
      właśnie ma przyjechać jej ukochana siostrzenica na studia. Albo bratanek jej
      kuzynki. I że ma zamiar udostępnić mieszkanie studiującej młodzieży. Albo po
      prostu z wiekiem potrzebuje swobody w swoim mieszkaniu. I żąda opuszczenia
      mieszkania w terminie do ... (niech coś wpisze. Nie wyrzucajcie go z dnia na
      dzień, dajcie mu czas choćby tydzień-dwa na znalezienie czegoś). Listem
      poleconym do Twojego męża. Po tym terminie może po prostu pod jego nieobecność
      wymienić zamki i nie wpuścić go za próg. Rzeczy spakować, wydać przez drzwi.
      Chyba, że dobrowolnie wyniesie się sam.

      > Jak to jest z koniecznością wskazania lokalu zastępczego?

      Nie ma takiej konieczności.

      > mąż pracuje i stać go na wynajęcie czegoś innego.

      Jego szczęście w nieszczęściu. A nie da się po prostu pogodzić?
      • ktosiaktosia Re: wymeldowanie 07.02.09, 21:23
        Chyba pisałam w dużych emocjach i może trochę niejasno...
        1)właścicielem mieszkania jest moja mama,może coś poplątałam, ale sprawdziłam na
        książeczce i napisane "spółdzielnia lokatorsko-własnościowa"... w każdym razie
        właścicielem mieszkania jest moja mama,właścicielem a nie główną lokatorką
        2)pokłóciłam się z mężem,chociaż kłótnia to dość delikatne słowo,ale to nie na
        to forum... teraz mieszkam u mamy,ona nigdy nie mieszkała z nami,ma swoje
        mieszkanie inne i w nim teraz przebywam (ma po prostu dwa mieszkania,w jednym
        mieszkała ona a w drugim ja z mężem,ale właścicielką jest ona obu mieszkań)
        3)> > I pytanie,czy moja mama może go jakoś wymeldować?
        >
        > Owszem - jak nie będzie mieszkał, to może...
        chodzi właśnie o to,że tam mieszka i nie ma zamiaru się wyprowadzać,więc jakiś
        może inny sposób?
        4)"Mama do Twojego męża pisemnie informację, że mieszkanie jest jej
        potrzebne(...)Listem
        > poleconym do Twojego męża. Po tym terminie może po prostu pod jego nieobecność
        > wymienić zamki i nie wpuścić go za próg. Rzeczy spakować, wydać przez drzwi."
        i tu pytanie,może skoro jest zameldowany? a co w sytuacji,jak mąż wezwie policję
        i pokaże dowód a tam meldunek?
        5)jakby się można było pogodzić...no cóż,nie zawsze można i nie chciałam nikogo
        wyrzucać z dnia na dzień,bo głupia pytałam ile czasu chce itd...oj głupia ja i
        naiwna,wyszło na to,ze ja się wyniosłam a on sobie wygodnie mieszka i ma
        wszystkich gdzieś....
        6)bardzo dziękuję za zainteresowanie i odpowiedź
        • irma223 Re: wymeldowanie 08.02.09, 08:55
          ktosiaktosia napisała:


          > 4)"Mama do Twojego męża pisemnie informację, że mieszkanie jest jej
          > potrzebne(...)Listem poleconym do Twojego męża. Po tym terminie
          > może po prostu pod jego nieobecność wymienić zamki i nie wpuścić
          > go za próg. Rzeczy spakować, wydać przez drzwi."
          > i tu pytanie,może skoro jest zameldowany? a co w sytuacji,jak mąż > wezwie
          policję i pokaże dowód a tam meldunek?

          Jeżeli Twój mąż faktycznie będzie wzywał policję to Twoja mama powinna się
          zabezpieczyć na taki wypadek:
          - mieć ze sobą akt własności mieszkania (ewent. przydział ze spółdzielni na
          mieszkanie własnościowe)
          - mieć ze sobą pismo wypowiadające użyczenie mieszkania (wysłane w takim razie
          nie tylko poleconym, ale i za zwrotnym potwierdzeniem odbioru i termin
          wyprowadzki wyznaczyć od daty odebrania pisma)
          - mieć ze sobą to zwrotne potwierdzenie odbioru
          - mieć ze sobą Kodeks cywilny z zaznaczonym art. 716 (do szybkiego okazania)
          - Mieć ze sobą Ustawę o ewidencji ludności i dowodach osobistych
          (do szybkiego okazania)

          www2.mswia.gov.pl/portal.php?serwis=pl&dzial=57&id=1686
          "Art. 9. 1. Przy dopełnianiu obowiązku meldunkowego należy przedstawić dowód
          osobisty, a w uzasadnionych przypadkach - inny dokument pozwalający na ustalenie
          tożsamości.
          2. (utracił moc).
          2a. (5) Przy zameldowaniu na pobyt stały lub czasowy trwający ponad 3 miesiące
          należy przedstawić potwierdzenie pobytu w lokalu osoby zgłaszającej pobyt stały
          lub czasowy trwający ponad 3 miesiące, dokonane przez właściciela lub inny
          podmiot dysponujący tytułem prawnym do lokalu, oraz, do wglądu, dokument
          potwierdzający tytuł prawny do lokalu tego podmiotu. Dokumentem potwierdzającym
          tytuł prawny do lokalu może być umowa cywilno-prawna, wypis z księgi wieczystej,
          decyzja administracyjna, orzeczenie sądu lub inny dokument poświadczający tytuł
          prawny do lokalu.
          2b. Zameldowanie w lokalu służy wyłącznie celom ewidencyjnym i ma na celu
          potwierdzenie faktu pobytu w tym lokalu."

          - mieć ze sobą kalendarz (do szybkiego okazania, że wyznaczony termin minął)

          Po potraktowaniu takimi papierami policjanci powinni powiedzieć, że nie będą się
          mieszać w czyjeś sprawy rodzinne...


          Poza tym właśnie posłowie pracują nad nową Ustawą o ewidencji ludności:

          orka.sejm.gov.pl/Druki6ka.nsf/0/78EAF0006FB592C1C1257508003C8718/$file/1371.pdf
          "4. Rejestracja podstawowego miejsca zamieszkania w szczególności
          potwierdza pobyt osoby w tym miejscu oraz służy ustaleniu adresu do doręczeń.
          5. W przypadku rejestracji dodatkowego miejsca zamieszkania, adresem do doręczeń
          jest adres dodatkowego miejsca zamieszkania.
          6. Rejestracja podstawowego oraz dodatkowego miejsca zamieszkania nie
          narusza praw osób posiadających tytuł prawny do lokalu, w którym dokonano
          rejestracji."
          • ktosiaktosia Re: wymeldowanie 15.02.09, 17:58
            Dziękuję za pomoc,przepraszam,że dopiero teraz-brak dostępu do internetu,
            pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka