Mój Maluszek ma miesiąc. Bardzo dobrze przybiera na wadze (dwa ostatnie
tygodnie - kilogram). Jest pogodny, jak na razie nie ma kolek, kupki ładne,
żółte co każde karmienie - karmię piersią na żądanie, dużo siusia, pije
jeszcze więcej

I tu moje pytanie: ja bardzo lubię mleko i jego przetwory, a teraz zjadam i
wypijam w dość ograniczonych ilościach - co jest dla mnie już sporym
wyrzeczeniem - a położna na wizycie powiedziała że powinnam odstawić wszystko
co ma z mlekiem coś wspólnego gdzyż ona podejżewa skazę białkową.
Swoje podejrzenie oparła na tym że Rafałek ma "kaszkę" na czole. Poza tym ma
na główce (przede wszystkim) czerwone kropki zazwyczaj z białymi końcówkami
ale ich częstotliwość pojawiania i miejsca wskazywałyby raczej na potówki.
Nie chciałabym szkodzić Maluszkowi ale wiem jaka byłabym udręczona nie mogąc
jeść niczego związanego z mlekiem więc jeśli nie ma konieczności to wolałabym
tego uniknąć.
Z góry dziękuję za odpowiedź
Asia