Dodaj do ulubionych

Został mi defekt

02.02.25, 15:44
Jestem po epizodzie psychotycznym i po pobycie w szpitalu, miesiąc temu opuściłam szpital z bardzo dobrym nastawieniem, z poczuciem siły,z wiarą, że sobie poradzę.
Niestety, nie potrafię odnaleźć się psychicznie.
Nie pasuję do tego systemu.Bardzo dobrze funkcjonuję w środowisku, wewnątrz czuję się zakładnikiem życia, nie wróżę sobie długiego życia, nie wyobrażam sobie bycia w tej rzeczywistości na dłużej, nie cierpię sposobu w jaki funkcjonuje ten świat,nie lubię czuć się niewolnikiem. Choruje psychicznie od dawna, od lat, ale nigdy wcześniej nie czułam się tak zmęczona rzeczywistością i nie miałam przeświadczenia, że mój bieg się kończy. Nie mam depresji, to nie depresja, nie czuje smutku, rozpaczy ani pustki. Jestem odpowiednio energiczna, czy radosna we własciwych chwilach. Ale po ostatnim epizodzie psychotycznym mam wrażenie jakby zakorzeniło się we mnie to uczucie, że mój bieg się zakończył oraz że nie należę już do tego świata, bo nie pasują mi reguły gry.
Czuję jakbym miała "skazę".
Jeszcze nieco ponad rok temu czerpałam z życia garściami.
Obserwuj wątek
    • afq Re: Został mi defekt 02.02.25, 16:06
      masz umówioną kontrolną wizytę u lekarza?
      • onulesia Re: Został mi defekt 02.02.25, 16:43
        Tak, już za tydzień mam wizytę kontrolną.
        Czuję opór przed opowiedzeniem lekarzowi o tym stanie, powrót do szpitala nie wchodzi w grę, boję się, że zastosuje przymus.
        Czy taki stan da się wyprostować farmakologicznie? To nie jest depresja, miałam kiedyś depresję, i to nie przypomina depresji.
        • afq Re: Został mi defekt 02.02.25, 17:17
          musisz koniecznie mu powiedzieć
          może właśnie trzeba coś w farmakologii zmienić
          bo pewnie jesteś dalej na lekach?
          • onulesia Re: Został mi defekt 02.02.25, 18:29
            Biorę leki zgodnie z zaleceniami, mam dwa leki przeciwpsychotyczne. Wyszłam ze szpitala bez glosów i urojeń, w bardzo dobrym stanie, o niebo lepszym niż kiedy tam trafiłam, a trafiłam bo chciałam zakończyć, ze zmęczenia urojeniami, głosami i zaburzeniami nastroju, które skomplikowały mi życie rodzinne i zawodowe.
            Moje obecne myślenie wydaje mi się, że nie jest objawem choroby w ogóle. Bo system jest podły i czyni z nas niewolników.
            • yadaxad Re: Został mi defekt 02.02.25, 21:27
              Może tak być, można ogólnie funkcjonowanie tak konstatować. Ale jak się do tego ustawiasz, zależy od funkcjonowania głowy. A ta ci, przynajmniej według mnie, jedzie na "złej chemii" i warto to przekonsultować.
        • cpun-i-narkoman Re: Został mi defekt 02.02.25, 23:14
          Depresja nawet u jednej osoby bywa różna.
        • mona.blue Re: Został mi defekt 04.02.25, 02:27
          Powiedz koniecznie lekarzowi o swoim obecnym stanie psychicznym.
          Nie miejsce tu na stawianie diagnoz, ale ja podejrzewałabym depresję post psychotyczna. Lekarz zdiagnozuje.
          Leki pomogą.
          Pisałaś o wyjściu ze szpitala w euforiii i epizodzie psychotycznym. Mógł być barwny i ciekawy, tak bywa. Wtedy powrót do rzeczywistości przytłacza, szary kolor i zniechęcenie i zmeczenie życiem dominują. Są na to leki- zmiana w chemii mózgu (neuroprzkazniki). I jak możesz sobie na to pozwolić i jest dostępna psychoterapia lub/I grupa wsparcia.
    • cpun-i-narkoman Re: Został mi defekt 03.02.25, 15:35
      To brzmi co najmniej hardcorowo, co piszesz.

      To, że wyszłaś ze szpitala z euforią to jakby nic dziwnego, może późniejszy spadek formy był zbyt gwałtowny?

      Nie odpowiadaj, bo tylko lekarz może się odnieść do tego, co Ci jest.

      A pomóc mogę bliscy Masz kogoś takiego?
    • yoma Re: Został mi defekt 03.02.25, 17:15
      >to nie depresja, nie czuje smutku, rozpaczy ani pustki.

      Generalnie to tak się objawia depresja... Oczywiście, że powiedz lekarzowi. Jesteś w trakcie ustawiania na lekach, pewnie trzeba coś zmienić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka