onulesia
02.02.25, 15:44
Jestem po epizodzie psychotycznym i po pobycie w szpitalu, miesiąc temu opuściłam szpital z bardzo dobrym nastawieniem, z poczuciem siły,z wiarą, że sobie poradzę.
Niestety, nie potrafię odnaleźć się psychicznie.
Nie pasuję do tego systemu.Bardzo dobrze funkcjonuję w środowisku, wewnątrz czuję się zakładnikiem życia, nie wróżę sobie długiego życia, nie wyobrażam sobie bycia w tej rzeczywistości na dłużej, nie cierpię sposobu w jaki funkcjonuje ten świat,nie lubię czuć się niewolnikiem. Choruje psychicznie od dawna, od lat, ale nigdy wcześniej nie czułam się tak zmęczona rzeczywistością i nie miałam przeświadczenia, że mój bieg się kończy. Nie mam depresji, to nie depresja, nie czuje smutku, rozpaczy ani pustki. Jestem odpowiednio energiczna, czy radosna we własciwych chwilach. Ale po ostatnim epizodzie psychotycznym mam wrażenie jakby zakorzeniło się we mnie to uczucie, że mój bieg się zakończył oraz że nie należę już do tego świata, bo nie pasują mi reguły gry.
Czuję jakbym miała "skazę".
Jeszcze nieco ponad rok temu czerpałam z życia garściami.