Dodaj do ulubionych

mój jadlospis

14.05.24, 19:19
Niby jestem pod opieką dietetyka, kolejnego już 🙄, ale chyba bardziej ufam forum. Doradźcie proszę jak poprawić ten jadłospis, tu przykładowy z dziś:

- 9:00 kanapka z chleba żytniego z serkiem do smarowania i łososiem (100g), szpinak baby, ogórek zielony, kawa z mlekiem sojowym protein;
- 12:00 5 marchewek z humusem (90 g)
- 14:30 curry: soczewica (130g), tofu (60g), pomidory, cukinia, szpinak, cebula
- 16:00 pół jagodzianki domowej
- 18:30 koktajl: awokado, szpinak, odżywka białkowa, pomarańcza, mleko sojowe high protein

Razem: 1474 kcal (mało, powinnam jeść minimum 1800) i 70g białka (mało). Jestem pełna, nic więcej nie wcisnę.

Czym podbić mądrze kcal i białko? Jestem na redukcji (albo przynajmniej próbuje być).
Obserwuj wątek
    • mamkotanagoracymdachu Re: mój jadlospis 14.05.24, 19:21
      Aha, wiem, że mogłabym łatwo podbić orzechami, ale i tak mam za dużo tluszczu (dziś 40%), więc raczej szukam czegoś białkowego.
      • novembre Re: mój jadlospis 14.05.24, 19:50
        Skyr!
        • mamkotanagoracymdachu Re: mój jadlospis 14.05.24, 19:52
          novembre napisała:

          > Skyr!

          Nie jem nabiału.
          • 1matka-polka Re: mój jadlospis 14.05.24, 21:17
            Kiełbasa krakowska, 25 g bialka, 11 g tluszczu
            www.carrefour.pl/wedliny-kielbasy/kielbasy-suche-salami-kabanosy/kielbasy-q9/krakus-kielbasa-krakowska-sucha-250-g?utm_source=skapiec.pl&utm_medium=referral&utm_term=CPC5#dlapi_npa=0&dlapi_lu=202105101719423983210164
            • mamkotanagoracymdachu Re: mój jadlospis 14.05.24, 21:50
              Nie jem mięsa…
    • slatynka85 Re: mój jadlospis 14.05.24, 19:23
      Koleżanka właśnie jest na diecie od dietetyka i super chudnie. Waga powyżej 80kg, wzrost 164 i żeby schudnąć właśnie wyszło jej 1400kc. Musi być deficyt.
      • mamkotanagoracymdachu Re: mój jadlospis 14.05.24, 19:26
        slatynka85 napisała:

        > Koleżanka właśnie jest na diecie od dietetyka i super chudnie. Waga powyżej 80k
        > g, wzrost 164 i żeby schudnąć właśnie wyszło jej 1400kc. Musi być deficyt.


        Moje BMR to prawie 1600, nie będę schodzić do 1400 kcal. Koleżance życzę powodzenia, ale nie zależy mi na jojo.
        • slatynka85 Re: mój jadlospis 14.05.24, 19:29
          mamkotanagoracymdachu napisała:


          > Moje BMR to prawie 1600, nie będę schodzić do 1400 kcal. Koleżance życzę powodz
          > enia, ale nie zależy mi na jojo.

          Po co chodzić do dietetyka, skoro sama masz swoją teorie?
          >
          • mamkotanagoracymdachu Re: mój jadlospis 14.05.24, 19:32
            slatynka85 napisała:

            > mamkotanagoracymdachu napisała:
            >
            >
            > > Moje BMR to prawie 1600, nie będę schodzić do 1400 kcal. Koleżance życzę
            > powodz
            > > enia, ale nie zależy mi na jojo.
            >
            > Po co chodzić do dietetyka, skoro sama masz swoją teorie?
            > >


            Nie wiem, do jakiego dietetyka chodzi twoja koleżanka, ale gdybym mnie dietetyk zalecił jeść poniżej mojego BMR, to więcej bym do niego nie poszła.
            • slatynka85 Re: mój jadlospis 14.05.24, 19:36
              mamkotanagoracymdachu napisała:
              >
              > Nie wiem, do jakiego dietetyka chodzi twoja koleżanka, ale gdybym mnie dietetyk
              > zalecił jeść poniżej mojego BMR, to więcej bym do niego nie poszła.

              No ale masz jadłospis od dietetyka swojego czy sama wymyśliłaś? Bo piszesz, że chodzisz do dietetyka, wrzucasz jadłospis na 1400kc, a twoje bmr niby ma 1800.
              To w końcu sama wymyślasz ten jadłospis, czy ten dietetyk? Bo pogubić się można.
              >
              • mamkotanagoracymdachu Re: mój jadlospis 14.05.24, 19:39
                Ale zdajesz sobie sprawę, że nie wszyscy dietetycy pracują na gotowych jadłospisach? Ci lepsi to raczej rzadko, bo to się na dłuższą metę nie sprawdza, człowiek kończy dietę, przestaje dostawać ściągi i wraca do punktu wyjścia. Dobry dietetyk ma Cię nauczyć samodzielnie komponować dietę, a nie czytać z kartki.
                • karyna-z-tarchomina Re: mój jadlospis 14.05.24, 22:06
                  mamkotanagoracymdachu napisała:

                  Dobry die
                  > tetyk ma Cię nauczyć samodzielnie komponować dietę, a nie czytać z kartki.
                  >


                  Co poszlo nie tak?
        • heniek.8 Re: mój jadlospis 14.05.24, 21:28
          mamkotanagoracymdachu napisała:

          > Moje BMR to prawie 1600, nie będę schodzić do 1400 kcal. Koleżance życzę powodz
          > enia, ale nie zależy mi na jojo.


          a od czego robi się niby yoyo? od ograniczenia kalorii?
          eksperyment myśliowy: zamykasz gościa w piwnicy o samej wodzie na tydzień
          powiedzmy że zużył w tym czasie 18000 kcal czyli spalił 2 kg tłuszczu

          wypuszczamy go i co? mamy pewność że przybędzie mu ponad 2 kilo?
          przecież to zależy od tego co on będzie robił po wyjściu z piwnicy a nie od tego że będąc w niej za mało jadł
          • jammer1974 Re: mój jadlospis 14.05.24, 21:55
            Po schudnieciu latwo sie tyje. Komorki tluszczowe nie znikaja. Niebywale latwo je znowu zapelnic i przytyc.
            Jesli czlowiek przestaje czasowo jesc to jego organizm domaga sie jedzenia z nienaturalna sila. Wiec czlowiek rzuca sie na jedzenie bez kontroli (taka fizjologia niestety) i efekt yoyo murowany.
    • kozica111 Re: mój jadlospis 14.05.24, 19:24
      Ciągle jesz , zamknij to w 6 h i poleci, poza tym woda i kawa bez mleka i cukru.
      • mamkotanagoracymdachu Re: mój jadlospis 14.05.24, 19:25
        kozica111 napisała:

        > Ciągle jesz , zamknij to w 6 h i poleci, poza tym woda i kawa bez mleka i cukru
        > .

        Cukru nie używam, kawa ze 100 ml mleka sojowego do posiłku jest ok. Nie wiem co to za zabobony, że kawa bez mleka ma być, skoro i tak to mleko potem dodaje do koktajlu.
        • nena20 Re: mój jadlospis 14.05.24, 19:34
          Mleko bardzo podnosi cukier. Przy wysokiej insulinie lepiej nie pić kawy z mlekiem. Przy redukcji prawie rezygnuje z mleka. Czasem jogurt naturalny albo serem homo naturalny.
          • mamkotanagoracymdachu Re: mój jadlospis 14.05.24, 19:42
            To nie jest mleko, tylko wysoko proteinowy napój sojowy. Nie mam wysokiej insuliny.
          • eriu Re: mój jadlospis 14.05.24, 23:33
            Ale to jest do posiłku i traktowane jako element posiłku a nie osobno pite. Pita osobno kawa z mlekiem to dla organizmu posiłek.
        • bei Re: mój jadlospis 14.05.24, 19:37
          Może dołóż jogurt proteinowy, upiecz chleb z jajek, twarogu, płatków owsianych, bułki z ricotty i jajek.
    • grruu2.0 Re: mój jadlospis 14.05.24, 19:27
      Proszę bardzo:
      1. Trzy jajka na twardo, 50 gramów awokado, 150 gramów miks warzyw, 25 gramów pieczywa
      2. 150 gramów skyru, 25 gramów puddingu proteinowego, 45 gramów biszkoptów , 100 gramów truskawek, 15 gramów płatków migdałowych
      3. 109 gramów kurczaka, tortilla, 150 gramów warzyw, łyżeczka majonezu light, łyżeczka ketchup light
      4. 80 gramów makaronu, 100 gramów tuńczyk, 50 gramów awokado, 30 gramów cebuli

      Wysokobiałkowy jadłospis, około 110 gramów białka i 1800 kcal
      • mamkotanagoracymdachu Re: mój jadlospis 14.05.24, 19:28
        grruu2.0 napisała:

        > Proszę bardzo:
        > 1. Trzy jajka na twardo, 50 gramów awokado, 150 gramów miks warzyw, 25 gramów p
        > ieczywa
        > 2. 150 gramów skyru, 25 gramów puddingu proteinowego, 45 gramów biszkoptów , 10
        > 0 gramów truskawek, 15 gramów płatków migdałowych
        > 3. 109 gramów kurczaka, tortilla, 150 gramów warzyw, łyżeczka majonezu light, ł
        > yżeczka ketchup light
        > 4. 80 gramów makaronu, 100 gramów tuńczyk, 50 gramów awokado, 30 gramów cebuli
        >
        > Wysokobiałkowy jadłospis, około 110 gramów białka i 1800 kcal


        Gruu, dzięki, ale nie chodzi mi o gotowy jadłospis, tylko o korektę mojego. Gotowe mogę sobie ściągnąć, ale nie będę na dłuższą metę jadła z kartką czegoś, czego nie lubię, to się nie sprawdza.
        • grruu2.0 Re: mój jadlospis 14.05.24, 19:41
          Ale Ty masz codziennie to samo? Trudno zrobić korektę. Jak nie jesz mięsa i nabiału to będzie ciężko z białkiem, pozostałe odżywka białkowa
          • mamkotanagoracymdachu Re: mój jadlospis 14.05.24, 19:44
            grruu2.0 napisała:

            > Ale Ty masz codziennie to samo? Trudno zrobić korektę. Jak nie jesz mięsa i nab
            > iału to będzie ciężko z białkiem, pozostałe odżywka białkowa

            Nie, no jasne, że nie jem tego samego codziennie, jem to, na co akurat mam ochotę. To tylko przykład akurat dziś. No właśnie chyba masz rację, niby staram się jeść maksymalnie dużo strączków, ale i tak muszę dorzucać odżywka białkowa, bo prawie nigdy nie udaje mi się dobić do 100 g białka dziennie.
            • galaxyhitchhiker Re: mój jadlospis 14.05.24, 21:53
              A liczysz węglowodany z tych strączków? Bo to jest fajne źródło białka przy diecie bezmięsnej, ale przy odchudzaniu trzeba ostrożnie.
              • mamkotanagoracymdachu Re: mój jadlospis 14.05.24, 22:12
                galaxyhitchhiker napisała:

                > A liczysz węglowodany z tych strączków? Bo to jest fajne źródło białka przy die
                > cie bezmięsnej, ale przy odchudzaniu trzeba ostrożnie.

                Tak, liczę. Dziś miałam 40% węglowodanów, więc całkiem spoko.
      • mamkotanagoracymdachu Re: mój jadlospis 14.05.24, 19:30
        Aha, i nie jem mięsa, poza okazjonalną ryba, unikam też nabiału.
        • bei Re: mój jadlospis 14.05.24, 19:40
          Oj to ciężko uzupełnić białko. A strączkowe lubisz? Soczewicę można jeść zamiast ryżu, kotlety z fasoli, pasty do smarowania albo zamiast humusu z groszku, z ciecierzycy, z fasoli. Fasolka szparagowa w sosach z warzyw.
          • mamkotanagoracymdachu Re: mój jadlospis 14.05.24, 21:52
            Pasta z ciecierzycy zamiast humusu? big_grin
            • memphis90 Re: mój jadlospis 15.05.24, 15:53
              Nie każda pasta będzie hummusem wink
      • ekstereso Re: mój jadlospis 14.05.24, 19:32
        Gruu a wiesz ile posiłek 3 ma kalorii? Przydałoby mi się wiedzieć
        • grruu2.0 Re: mój jadlospis 14.05.24, 19:40
          Ok 440
          • ekstereso Re: mój jadlospis 14.05.24, 19:52
            Dziękuję 😊
    • ekstereso Re: mój jadlospis 14.05.24, 19:31
      Ja schudłam na liczeniu kalorii i trzech posiłkach po 500. Ale to 2kg.
      • mamkotanagoracymdachu Re: mój jadlospis 14.05.24, 19:37
        2-3 kg nie jest trudno schudnąć, bo ile musisz utrzymać taką dietę, max miesiąc? Ja bardziej planuje redukcję na minimum pół roku, więc nie chce też przesadzić w drugą stronę.
        • ekstereso Re: mój jadlospis 14.05.24, 19:39
          No tak mnie było bardzo trudno bo to była moja pierwsza dieta w życiu.
        • lady.madrugada Re: mój jadlospis 14.05.24, 20:36
          Jest trudno schudnąć, jeśli to tyle, ile chcesz schudnąć. Wiem co mówię, właśnie próbuję 😁
          • ekstereso Re: mój jadlospis 14.05.24, 21:40
            No tak ja tyle chciałam.
    • nena20 Re: mój jadlospis 14.05.24, 19:32
      Jeśli nie jesteś głodna to świetnie. Daj spokój, jutro może będzie więcej kalorii.
      Ja dziś zjadłam dwie malutkie kanapki z pasztetem. Awokado. Kilka łyżek owsianki. Zupa pomidorowa z około 40 g makaronu. Jeden ziemniak plus mała bitka, plus młoda kapusta. No i niestety dwa kawałki czekolady. Myślę że i tak jestem dziś na minusie. Jeszcze mam godzinę aktywności. 10 minut rozgrzewki, 50 minut biegania i 10 minut pajacyków. Myślę schudnąć 3 kg w 1.5 miesiąca.
    • piataziuta Re: mój jadlospis 14.05.24, 19:32
      1)do śniadania o 9 dodaj 300 gram warzyw - np. sałatkę z pomidorów/papryki/sałaty/rzodkiewki/kiełków/ziół czy co tam masz - ma być solidna porcja objętościowa (bez sosu, jak posolisz, warzywa puszczą sok)

      2) nie pij koktajli, tylko zjedz pokrojone warzywa i owoce - do nich dodaj skyr naturalny/twarożek i porcję odżywki jeśli jeszcze potrzebujesz białka - będziesz skuteczniej najedzona niż po papce jak dla niemowlaka

      3)jeśli nic więcej "nie wciśniesz" nie wciskaj - po co masz wciskać, skoro nie potrzebujesz? w końcu jesteś na redukcji

      4)żalisz się czy chwalisz?
      • mamkotanagoracymdachu Re: mój jadlospis 14.05.24, 19:33
        piataziuta napisała:

        > 1)do śniadania o 9 dodaj 300 gram warzyw - np. sałatkę z pomidorów/papryki/sała
        > ty/rzodkiewki/kiełków/ziół czy co tam masz - ma być solidna porcja objętościowa
        > (bez sosu, jak posolisz, warzywa puszczą sok)
        >
        > 2) nie pij koktajli, tylko zjedz pokrojone warzywa i owoce - do nich dodaj skyr
        > naturalny/twarożek i porcję odżywki jeśli jeszcze potrzebujesz białka - będzie
        > sz skuteczniej najedzona niż po papce jak dla niemowlaka
        >
        > 3)jeśli nic więcej "nie wciśniesz" nie wciskaj - po co masz wciskać, skoro nie
        > potrzebujesz? w końcu jesteś na redukcji
        >
        > 4)żalisz się czy chwalisz?


        Nie żale, ani nie chwalę, jestem na podobnej diecie od mniej więcej półtora miesiąca i od dwóch tygodni waga ani nie drgnie, wręcz lekko idzie w górę. Dlatego się zastanawiam, co mogłabym poprawić.
        • nena20 Re: mój jadlospis 14.05.24, 19:37
          Widocznie za dużo masz kalorii.
          • bei Re: mój jadlospis 14.05.24, 19:43
            Albo dołożyć więcej ruchu.
            • pepsi.only Re: mój jadlospis 14.05.24, 19:45
              Może zbyt mało pijesz wody????
              • mamkotanagoracymdachu Re: mój jadlospis 14.05.24, 19:50
                pepsi.only napisała:

                > Może zbyt mało pijesz wody????
                >

                To jest dobry trop, faktycznie bardzo mało pije jak nie pamiętam, myślisz, że to może powodować aż taki zastój Wagi? Dziś akurat wypiłam normalnie 2 l wody, ale zdarzają się dni, kiedy nie wypiłam nawet 0,5 l.
                • eriu Re: mój jadlospis 14.05.24, 23:36
                  Jeszcze trzeba spać odpowiednio.
                  • mamkotanagoracymdachu Re: mój jadlospis 16.05.24, 09:26
                    eriu napisała:

                    > Jeszcze trzeba spać odpowiednio.
                    >

                    Na to akurat mam niestety niewielki wpływ sad
                • nena20 Re: mój jadlospis 15.05.24, 09:05
                  woda nie odchudza , za dużo kalorii. Kazda z nas ma inną pracę, ja siedzącą wiec moje zapotrzebowanie jest niskie. Muszę zejść do koło 1300 aby rzeczywiście zrzucić te 2 kg. Dziś na śniadanie serek grani, jedna malutka kromka chleba plus wielki pomidor. Na obiad planuję zupę i wystarczy.
        • piataziuta Re: mój jadlospis 14.05.24, 19:48
          Chudnie się od deficytu. Jeśli nie chudniesz, nie masz deficytu.
          Więc albo ściemniasz, że tylko tyle jesz i coś tam więcej podjadasz/popijasz, albo w ogóle kompletnie się nie ruszasz, albo masz większy problem niż brak deficytu (hormonalny/insulinooporność - nie znam się).
          • mamkotanagoracymdachu Re: mój jadlospis 14.05.24, 19:49
            Nic więcej nie podjadam, nie piję nic poza tą jedną kawą i wodą. Faktycznie mało się ruszam w ciągu dnia, no ale też do tego dopasowuje kaloryczność. Wydaje mi się, że jeśli jem poniżej 1500 kcal dziennie, to powinnam chudnąć nawet bez ruchu?
            • piataziuta Re: mój jadlospis 14.05.24, 21:08
              >Wydaje m
              > i się, że jeśli jem poniżej 1500 kcal dziennie, to powinnam chudnąć nawet bez r
              > uchu?


              A masz jakieś mięśnie? Ćwiczyłaś coś kiedykolwiek?
              Stosowałaś w życiu często restrykcyjne diety?

              Bo jeśli nie masz mięśni, a dużo się kiedyś odchudzałaś to mogłaś zrypać sobie przemianę materii.

            • pseudo_stokrotka Re: mój jadlospis 15.05.24, 12:32
              To w końcu jesz 1500 czy 1800 kcal?
        • galaxyhitchhiker Re: mój jadlospis 14.05.24, 19:53
          Metabolizm popraw. Jeśli jesz mniej niż powinnaś, to organizm się dostosowuje i masz efekt. Smakuje Ci w ogóle ta dieta czy jesz na siłę? Dobrze masz wyliczone zapotrzebowanie?

          Spróbuj przez kilka dni jeść więcej - np. na śniadanie 3 kromki, nie 1; zrezygnuj z przegryzek, a kolację pogryź zamiast wypić.
          • mamkotanagoracymdachu Re: mój jadlospis 14.05.24, 19:57
            galaxyhitchhiker napisała:

            > Metabolizm popraw. Jeśli jesz mniej niż powinnaś, to organizm się dostosowuje i
            > masz efekt. Smakuje Ci w ogóle ta dieta czy jesz na siłę? Dobrze masz wyliczon
            > e zapotrzebowanie?
            >
            > Spróbuj przez kilka dni jeść więcej - np. na śniadanie 3 kromki, nie 1; zrezygn
            > uj z przegryzek, a kolację pogryź zamiast wypić.


            Smakuje mi, to jest dieta układania przeze mnie, jem to co lubię, dietetyk to tylko koryguje.

            Co zmieni gryzienie zamiast wypicia kolacji? Jeśli chodzi o poczucie głodu - to nie mam z tym problemu.
            • galaxyhitchhiker Re: mój jadlospis 14.05.24, 21:04
              >Co zmieni gryzienie zamiast wypicia kolacji?

              Proces trawienia. Gryziesz, mieszasz ze śliną, enzymy robią wstępną robotę - a w jamie ustnej to jest robota na węglach.

              U mnie to jest jeszcze kwestia mentalu - jak gryzę, to wiem, że zjadłam. Po koktajlu (i zupkach kremach) mój mózg tego nie rejestruje, muszę dojeść. No ale to już kwestia indywidualna.
          • mamkotanagoracymdachu Re: mój jadlospis 14.05.24, 20:01
            galaxyhitchhiker napisała:

            > Metabolizm popraw.

            Jak?
            • piataziuta Re: mój jadlospis 14.05.24, 21:09
              Ćwiczeniami siłowymi.
            • galaxyhitchhiker Re: mój jadlospis 14.05.24, 21:38
              Przede wszystkim nie schodź poniżej tych 1800 kcal i nie zmniejszaj ilości białka. Nawadniaj się porządnie. Wysypiaj i nie stresuj (taaa, łatwo powiedzieć, co nie?). Buduj mięśnie.

              A z doświadczenia własnego: zjedz porządne śniadanie. I ogóle lepiej IMO jeść trzy konkretne posiłki niż podgryzać coś co dwie godziny. I od czasu do czasu przez jeden dzień olewaj dietę (w granicach rozsądku, oczywiście).
              • mamkotanagoracymdachu Re: mój jadlospis 14.05.24, 21:46
                Faktycznie, wrzucę więcej kalorii rano. Jak jem porządne śniadania, to jakoś mniej jestem głodna cały dzień i rzadziej jem.
              • mamkotanagoracymdachu Re: mój jadlospis 14.05.24, 21:48
                galaxyhitchhiker napisała:

                > Przede wszystkim nie schodź poniżej tych 1800 kcal i nie zmniejszaj ilości biał
                > ka. Nawadniaj się porządnie. Wysypiaj i nie stresuj (taaa, łatwo powiedzieć, co
                > nie?).
                >



                Zwłaszcza to wysypianie, hahahaha, chciałabym!!
              • nena20 Re: mój jadlospis 15.05.24, 09:09
                jest jest drobna i ma siedzącą pracę to prawie jej dzienne zapotrzebowanie.
    • pepsi.only Re: mój jadlospis 14.05.24, 19:45
      1)Jeden rzut oka, i moim zdaniem wystarczy dodać kawałek fileta z kurczaka z patelni grillowej, na obiad.

      2) Oraz jajko, lub dwa jajka. Na twardo, w formie sadzonego, omleta, frittaty, jakkolwiek.
      I zjadłabym to jajko albo zamiast tej marchewki z hummusem, albo zamiast jagodzianki.
      Do jajka na talerzyku pokroiłabym pomidora, i pół papryki, albo kawałek ogórka, cebuli, ogórka kiszonego.
      (uwielbiam jagodzianki, ale jeśli zwiększyć białko, to tu uważam, że najłatwiej, po prostu jajko)

      3) I zamiast serka do smarowania jadłabym twaróg. Plasterek, lub dwa plasterki twarogu "z krówką", czy typu klinek.

      4) nie pij koktajli- jedz pokrojone w kostkę warzywa, mniejszą, czy większą, możesz zmieszać jako sałatka. Możesz zastąpić mleko sojowe jogurtem naturalnym? Skyrem?
      Skyr ma więcej białka niż jogurt, niż mleko sojowe jak przypuszczam również.
      • mamkotanagoracymdachu Re: mój jadlospis 14.05.24, 19:47
        Dzięki. Dorzucę jajka, w sumie to prawie codziennie jem jajka, dzisiaj jakoś wyjątkowo nie zjadłam. Ale masz rację, dwa jajka na twardo załatwiłyby sprawę. Kurczaka nie, bo nie jem mięsa.
    • is-laura Re: mój jadlospis 14.05.24, 20:48
      Jaki jest sens posiłku z jagodzianka? Nie byłoby lepiej zjeść jagodziankę razem z 3 posiłkiem i potem zrobić 4 godziny przerwy?
      • mamkotanagoracymdachu Re: mój jadlospis 14.05.24, 21:45
        is-laura napisała:

        > Jaki jest sens posiłku z jagodzianka? Nie byłoby lepiej zjeść jagodziankę raze
        > m z 3 posiłkiem i potem zrobić 4 godziny przerwy?


        Taki, że jedzenie ma być normalną sprawą, a nie wieczną męczarnią i pasmem wyrzeczeń. Mam do końca życia nie zjeść jagodzianki? Wydaje mi się, że to PÓŁ jagodzianki, w którym było całe 4 gramy cukru (jedna łyżeczka) w tym jadłospisie to jednak nie jest zbrodnia. Ale może się mylę?
        • is-laura Re: mój jadlospis 14.05.24, 21:47
          Jesteś bardzo nerwowa i nie umiesz czytać ze zrozumieniem. Zabrakło ci dzisiaj jagodzianki?
          • mamkotanagoracymdachu Re: mój jadlospis 14.05.24, 21:48
            is-laura napisała:

            > Jesteś bardzo nerwowa i nie umiesz czytać ze zrozumieniem. Zabrakło ci dzisiaj
            > jagodzianki?


            Ha, faktycznie po łebkach przeczytałam, sorry wink
            Po prostu po obiedzie nie miałam ochoty na jagodziankę, a godzinę później już tak.
        • jammer1974 Re: mój jadlospis 14.05.24, 21:48
          "Mam do końca życia nie zjeść jagodzianki"

          A bron panie boze. Wypluj to slowo.
          Jedzenie ma cieszyc. Jedz na zdrowie.

    • butkasuflera Re: mój jadlospis 14.05.24, 20:51

      nie wiem, czy ci coś to pomoże, ale ja po dwóch nieudanych konsultacjach dietetycznych (wydumane przepisy i godziny(chociaz zaznaczałam że wstaję o 5 i muszę mieć o tej porze posiłek) to sobie na podstawie książki plan wypłukiwania tłuszczu zrobiłam sama jakiś tam plan ramowy
      - po przebudzeniu woda ciepła z 1/2 cytryny
      - potem woda i chlapka soku żurawinowego i łyzka siemienia lnianego
      - potem trzy posiłki białko + warzywa+ tłuszcze(olej lniany i oliwa)
      nie jem piexzywa/cukru/ nabiału
      piję duzo wody i wody z sokiem żurawinowym
      włączyłam ruch trochę,
      myślałam, że ciężko będzie bez pieczywa, ale po tygodniu się przyzwyczaiłam,
      czasem sobie gotuję makaron bezglutenowy
      nie wiem czy to można nazwać dietą, ale jem tak od jakichś 3 miesiecy i spadło mi ok. 10 kg, ale co ważniejsze przeszła mi senność po jedzeniu



    • jammer1974 Re: mój jadlospis 14.05.24, 21:21
      Ja bym tylko na redukcji ta jagodzianke o 16 tym koktajlem z 18 zastapila. A obiad o 18 zjadla w miare normalny, syty.

      Ale w sumie najwazniejsze zebys ulozyla sobie tak jedzenie zeby czuc sie pelna i spokojna. Zeby to bylo twoje, najlepsze dla Ciebie.

      Zdecydowanie za malo kalorii.
      Zlota zasada - zeby schudnac trzeba jesc.
      • piataziuta Re: mój jadlospis 14.05.24, 21:24
        "Syty obiad"?
        Masz na myśli zwierzę, które chwilę wcześniej się najadło? suspicious
        • jammer1974 Re: mój jadlospis 14.05.24, 21:29
          Mam na mysli normalny obiad taki jaki sie je zwykle nie bedac na redukcji tylko mniejsza objetosc. A co sobie tam kto robi to juz kazdego indywidualna sprawa. Ja tam nikomu do garnkowi nie zagladam.
          • piataziuta Re: mój jadlospis 14.05.24, 21:30
            Może masz na myśli "sycący obiad"? suspicious
            • jammer1974 Re: mój jadlospis 14.05.24, 21:36
              Syczacy
        • pseudo_stokrotka Re: mój jadlospis 15.05.24, 12:31
          Zapewne jednak ma na myśli "syty".
          sjp.pl/syty
      • heniek.8 Re: mój jadlospis 14.05.24, 21:31
        jammer1974 napisała:

        > Zlota zasada - zeby schudnac trzeba jesc.

        i platynowa zasada: a żeby przytyć - trzeba przestać jeść ( ͡° ͜ʖ ͡°)
        • jammer1974 Re: mój jadlospis 14.05.24, 21:35
          A wiesz - ze wlasnie tak to poniekad dziala.
          Choc dotyczy tylko tych ktorzy probuja sie odchudzac. Jak przestaja jesc to w efekcie zawsze przytyja.
          Na chudzielcow chyba to jednak nie dziala.
        • mamkotanagoracymdachu Re: mój jadlospis 14.05.24, 21:50
          heniek.8 napisał:

          > jammer1974 napisała:
          >
          > > Zlota zasada - zeby schudnac trzeba jesc.
          >
          > i platynowa zasada: a żeby przytyć - trzeba przestać jeść ( ͡° ͜ʖ ͡°)


          Dokładnie tak to działa.
          • heniek.8 Re: mój jadlospis 14.05.24, 22:12
            > Dokładnie tak to działa.

            czyli nie da się wytłumaczyć spraw dietetycznych na poziomie fizyki, chemii, psychologii,
            tylko trzeba sięgnąć po metafizykę
            • mamkotanagoracymdachu Re: mój jadlospis 14.05.24, 22:19
              heniek.8 napisał:

              > > Dokładnie tak to działa.
              >
              > czyli nie da się wytłumaczyć spraw dietetycznych na poziomie fizyki, chemii, ps
              > ychologii,
              > tylko trzeba sięgnąć po metafizykę


              To Ty zacząłeś z jakimiś eksperymentami myślowymi. Może jednak oprzyj się na rzetelnych badaniach, to pogadamy.
              • heniek.8 Re: mój jadlospis 14.05.24, 22:23
                mamkotanagoracymdachu napisała:

                > To Ty zacząłeś z jakimiś eksperymentami myślowymi. Może jednak oprzyj się na rz
                > etelnych badaniach, to pogadamy.

                jakie masz rzetelne badania? że efekt jojo jest "murowany" w zależności od tempa chudnięcia?
                proszę pokazać mi takie badania

                proszę z mojej strony :
                historia z lat 1960-tych, facet nic nie jadł przez ponad rok, podawali mu tylko witaminy i elektrolity
                ciekawostkihistoryczne.pl/2021/04/18/bez-jedzenia-przez-382-dni-angus-barbieri-i-najdluzsza-glodowka-w-dziejach/
                nie wrócił do starej wagi
                i co, zatkao kakao? smile
                • snakelilith Re: mój jadlospis 14.05.24, 22:54
                  heniek.8 napisał:


                  > nie wrócił do starej wagi
                  > i co, zatkao kakao? smile

                  "Ciekawostka historyczna" sprzed praktycznie wieków nie jest dowodem na nic. Niektórzy podobno żyją tylko energią słoneczną, a w normalnym przypadku niejedzenie przez rok nie jest możliwe, niezależenie od suplementowanych witamin, które nie są zresztą najważniejszym składnikiem potrzebnym do przeżycia.
                  A mechanizm jojo po diecie bazuje na dwóch mechanizmach - fizjologicznym i psychicznym. Fizjologiczny polega na tym, że przy dłuższym ograniczeniu kalorii włączają się u ludzkiego metabolizmu mechanizmy obronne. W naszych genach chudnięcie jest negatywnym kierunkiem, dlatego możemy się w pewnym sposób do nowej niekorzystnej sytuacji dopasować. Oszczędzać spalone kalorie organizm może w różny sposób. Może włączyć insulinooporność, może spalić część nieekonomicznej masy mięśniowej i może ograniczyć odżywianie oraz zaopatrzenie w energię mniej ważnych organów.
                  To wszystko ma u odchudzających się miejsce, u niektórych wcześniej, u niektórych tylko trochę później i może nie w aż tak dramatycznym stopniu. Ale bez uszczerbku nie wychodzi prawie nikt. W efekcie może oznaczać to, że jeżeli przed dietą spalałeś dajmy na to 3000 kcal, to po diecie możesz spalać mniej, możliwie jest nawet 30% mniej, czyli około 2100 kcal. Jeżeli będziesz jadł jak przed dietą, to dosyć szybko będziesz miał nadwyżkę w okolicach 900 kcal codziennie i utyjesz. To się nazywa jojo.
                  Mechanizm psychologiczny polega na kompensacji po długim czasie odmawiania sobie wielu rzeczy. Długoterminowe jedzenie poniżej kalorycznego zapotrzebowania znacznie podnosi też wrażliwość na bodźce żywieniowe, co animuje do jedzenia. Przesuwa się też granica głodu i sytości, znaczy potrzeba więcej by najeść się do syta, co znowu może zwiększać ilość spożytych kalorii.
                  To są już dosyć długo znane fakty, dlatego poleca się dziś nie obcinać kalorii zbyt radykalnie (w okolicach minus 200-500 kcal, w zależności od masy mięśniowej), tak by zminimalizować wyżej opisane mechanizmy.
                  • heniek.8 Re: mój jadlospis 14.05.24, 23:06
                    > W efekcie może oznaczać to, że jeżeli przed dietą spalałeś dajmy na to 3000 kcal, to po diecie możesz spalać mniej, możliwie jest nawet 30% mniej, czyli około 2100 kcal.

                    no jeżeli przed dieta ważyłem 100 kg a po diecie 70 kg to chyba normalne ze potrzebuję ~30% mniej kalorii?

                    > Jeżeli będziesz jadł jak przed dietą, to dosyć szybko będziesz miał nadwyżkę w okolicach 900 kcal codziennie i utyjesz. To się nazywa jojo.

                    czyli jojo to jest powrót do starych nawyków, wielkości porcji, bez dostosowania do realiów po diecie?
                    • snakelilith Re: mój jadlospis 14.05.24, 23:32
                      heniek.8 napisał:


                      > no jeżeli przed dieta ważyłem 100 kg a po diecie 70 kg to chyba normalne ze pot
                      > rzebuję ~30% mniej kalorii?

                      Zapotrzebowanie kaloryczne nie definiuje się na podstawie wagi, a metabolicznej masy. Tłuszcz wiele nie spala. Decydująca jest tu więc masa mięśniowa. Dwie osoby o tej samej wadze, ale różnej masie mięśniowej mają więc różne zapotrzebowanie kaloryczne. Jeżeli schudniesz z 100 kg na 70 kg, to idealnie byłoby gdybyś zrzucił tylko tłuszcz, a masa mięśniowa została ta sama, tak byś mógł jeść tyle samo co przed dietą (ale bez nadwyżki, która prowadziła do tycia) i nie tyć. Jeżeli stracisz masę mięśniową to musisz jeść naturalnie mniej, ale głowy często nie oszukasz. Tam ciągle będzie siedziało zapotrzebowanie sprzed diety wzmocnione do tego mechanizmem kompensacyjnym. Diety redukcyjne są łatwe. Trzeba tylko przez jakiś czas zacisnąć doopę i zęby. Głodowanie jest łatwe, niektórych to nawet kręci, dlatego co chwilę robią jakieś posty. Schudnięcie przy radykalnym obcięciu kalorii nie jest specjalnie trudne. Niektórzy otyli schudli wielokrotnie wagę całego człowieka. Trudne jest utrzymanie niższej wagi po diecie, bo to oznacza jedzenie według aktualnego zapotrzebowana kalorycznego, a u (byłych) otyłych nie funkcjonuje to intuitywnie. U nich sygnały ciała i psychiki się nie pokrywają, a nawet nie są choć trochę zbliżone. Dobry dietetyk zakłada nawet, że osoba z BMI powyżej 30 cierpi prawie zawsze na zaburzenia odżywiania i obok diety konieczna jest psychoterapeutyczna interwencja.

                      • heniek.8 Re: mój jadlospis 15.05.24, 05:35
                        no dobrze, ale z punktu widzenia fizyki, przepływu materii i energii efekt jojo bierze się stąd, że osoba która kiedyś ważyła 100kg a po diecie waży 70 kg, uważa że jest juz "po diecie" i wraca do porcji kttóre prowadzą do 100 kg

                        To jest ważniejsze niż tempo, w jakim te 30 kg zgubiła
                        • bib24 Re: mój jadlospis 15.05.24, 08:17
                          jest jeszcze inny powod. masa osób na dietach redukcyjnych sfajcza sporo mięsni. i nawet jedząc malo spala też malo i może po prostu tyć. to jest jeden z podstawowych powodow yo yo.
                          • heniek.8 Re: mój jadlospis 15.05.24, 08:55
                            bib24 napisała:

                            > jest jeszcze inny powod. masa osób na dietach redukcyjnych sfajcza sporo mięsni
                            > . i nawet jedząc malo spala też malo i może po prostu tyć. to jest jeden z pods
                            > tawowych powodow yo yo.

                            chyba powtarzam sie po raz kolejny, ale trudno
                            nie ma znaczenia co się spaliło - tluszcz, czy mięśnie (które spalają się w stopniu mniejszym niż myślimy - vide "redukcja" kulturystów, przeciez do zawodów oni zrzucają 10 kilo albo więcej a mięśnie zostają )

                            anyways - jeżeli ktoś kto waży 100 kg i je 3000 kcal dziennie, nagle zacznie jeść 2100 kcal dziennie, zacznie mu spadać waga
                            i ten spradek gdzieś się zatrzyma - powiedzmy na 70 kg
                            nie ma znaczenia, czy mu zeszła woda, tłuszcz, biceps, czy ma cieńsze włosy - waży 70 kg i je 2100 kcal

                            i dopiero jak zwiększy kalorykę z tych 2100 na wyżej to zacznie waga rosnąć

                            a 2100 to jest bezpieczny poziom dla stabilnych 70 kg bez żadnych jojo
                            • bib24 Re: mój jadlospis 15.05.24, 09:59
                              nie masz pojęcia co piszesz kompletnie.
                              a czlowiek jest za skomplikowany na takie uogolnmienia.

                              ale jeszcze raz: kalorie zużywają w dużym stopniu mięśnie
                              jeżeli ktoś spali część mięśni jego zapotrzebowanie na kalorie spada. i nawet jak je malo to i tak tyje.
                              • heniek.8 Re: mój jadlospis 15.05.24, 10:45
                                bib24 napisała:

                                > ale jeszcze raz: kalorie zużywają w dużym stopniu mięśnie
                                > jeżeli ktoś spali część mięśni jego zapotrzebowanie na kalorie spada. i nawet j
                                > ak je malo to i tak tyje.

                                czyli waży ileś tam, je mało czyli spada mu waga w tym mięśnie?
                                ale w końcu nawet przy tym mało dojdzie do punktu w którym nic już więcej nie spada

                                i jeżeli dalej będzie jadł mało, to będzie tył? czy może masz na myśli że będzie jadł więcej niz mało?
                                • bib24 Re: mój jadlospis 15.05.24, 11:05
                                  wiesz o tym, że są ludzie co tyją jedząc 1000 kalorii dziennie?
                                  np dlatego, że nie mają czym palić kalorii. albo mają żle dzialającą tarczycę.

                                  • heniek.8 Re: mój jadlospis 15.05.24, 11:20
                                    bib24 napisała:

                                    > wiesz o tym, że są ludzie co tyją jedząc 1000 kalorii dziennie?
                                    > np dlatego, że nie mają czym palić kalorii. albo mają żle dzialającą tarczycę.

                                    no tego to się nie spodziewałem - czy są jakieś dane potwierdzone przez szpital a nie self-reported ?
                                    nawet gdyby temperaturę ciała obniżyć do 36, nie ruszać się przez cały dzień, to pewnie by zapotrzebowanie spadło, ale nie na tyle żeby utyć na 1000kcal

                                    bardziej prawdopodobne jest że ktoś twierdzi że zjada 1000kcal a w rzeczywistości jest o wiele więcej
                                    • snakelilith Re: mój jadlospis 15.05.24, 14:47
                                      heniek.8 napisał:


                                      > no tego to się nie spodziewałem - czy są jakieś dane potwierdzone przez szpital
                                      > a nie self-reported ?

                                      Oczywiście, że są na ten temat badania. Jako pokolenie obeznane z mediami możesz sobie je jednak sam poszukać, nikt ci tu nie będzie niczego podawał na tacy.
                                      I życie bywa przewrotne, gęsto często spotyka się teraz ledwo człapiące 20 latki, za to wysportowane 40 letnie staruszki i bijące je kondycją o głowę. Także nie pisz już więcej głupot, bo powoli robisz się żałosny.
                                      • heniek.8 Re: mój jadlospis 15.05.24, 16:05
                                        > Oczywiście, że są na ten temat badania. Jako pokolenie obeznane z mediami możesz sobie je jednak sam poszukać, nikt ci tu nie będzie niczego podawał na tacy.

                                        no zaraz, ale czy ciężar dowodu nie spoczywa na tym kto próbuje czegoś wywieść?
                                        mamy stronkę o BMR : en.wikipedia.org/wiki/Basal_metabolic_rate

                                        wezmy jeden z wzorow https://wikimedia.org/api/rest_v1/media/math/render/svg/10bf660fe331feeda543427cb86a069237306555

                                        i podstawmy tam dane:
                                        wiek 50
                                        wzrost 160
                                        masa 60
                                        plec kobieta

                                        wychodzi 1189

                                        manipulując wiekiem mamy : przy 60kg,. 160 cm wzrostu kobieta w wieku 88 lat ma BMR na poziomie 999kcal czyli zaczyna chudnąć na diecie 1000kcal

                                        a i to przy założeniu że śpi przez cały dzień
                                        • heniek.8 Re: mój jadlospis 15.05.24, 16:06
                                          errata : powinno być zaczyna tyć na diecie 1000kcal
                                        • bigzaganiaczzz Re: mój jadlospis 15.05.24, 16:08
                                          Przybranie kilograma zajmie jej 7000 dni, moze tyle nie pociagnac
                                        • snakelilith Re: mój jadlospis 15.05.24, 16:52
                                          heniek.8 napisał:


                                          > no zaraz, ale czy ciężar dowodu nie spoczywa na tym kto próbuje czegoś wywieść?


                                          Ale jakiego dowodu? To ty coś bajdurzysz i traktujesz ludzki ogranizm jako maszynę, a nie to, co jest, czyli biologiczny system dopasowujący się do warunków. I jeszcze raz, zużycia kalorii nie liczy się według wagi, a metabolicznej masy. To co podajesz, to są przybliżenia, wyliczenia mniej więcej, ale przedział błędu jest tak duży, że można to kompletnie zapomnieć. W żadnym takim równaniu nie uwzględniono całej ludzkiej populacji z różnicami pomiędzy ludźmi i różnicami u tego samego człowiek w zależności od życiowej sytuacji. Poczytaj sobie o insulinooporności, bo to jest np. najlepszy mechanizm ekonomicznego dopasowania się do warunków. Włącza przy niekorzystnym odżywianiu, czyli gdy dłuższy czas je się za dużo, albo za mało, ale także w innych sytuacjach, np. u kobiet w ciąży, ale także sytuacjach zagrożenia, jak przewlekłe choroby, operacje, uszkodzenia ciała. Ponieważ insulinooporność leży w naszych genach, to może w mniejszym lub większym stopniu spotkać każdego, a ty z uporem metalowego kubka ciągle będziesz liczył zużyte kalorie według wagi i tabelki. Nawet nowoczesne metody mierzenia masy ciała i liczenia w ten sposób kalorii jak np. impedancja zawierają ogromny przedział błędu, dlatego wymagają korektury przez dietetyka.
                                  • bigzaganiaczzz Re: mój jadlospis 15.05.24, 11:48
                                    wiesz o tym, że są ludzie co tyją jedząc 1000 kalorii dziennie?


                                    To jest fizycznie nie mozliwe , chyba ze ci wymysleni ludzie maja po 30kg i caly dzien leza
                                    • bib24 Re: mój jadlospis 15.05.24, 13:02
                                      oczywiście że jest możliwe. bo organizm nie spala tyle ile się ruszasz.
                                      ale spala na podstawowe dzialanie organizmu + tyle ile się ruszasz.
                                      i to podstawowe może sobie spokojnie sam uregulować hormonalnie. np będzie komuś zimni. serce będzie wolniej bić. nie będzie na nic sily.

                                      dlatego to równanie o kaloriach ma się do człowieka jak tekst "lokomotywa jest z metalu" gdy masz szczególowo wyjaśnić budowę pociągu. niby prawdziwe ale zostawia olbrzymie niewyjaśnione pole dla niuansow.
                                      • heniek.8 Re: mój jadlospis 15.05.24, 13:09
                                        bib24 napisała:

                                        > dlatego to równanie o kaloriach ma się do człowieka jak tekst "lokomotywa jest
                                        > z metalu" gdy masz szczególowo wyjaśnić budowę pociągu. niby prawdziwe ale zost
                                        > awia olbrzymie niewyjaśnione pole dla niuansow.

                                        no nie smile
                                        lepszy przykład z lokomotywą : lokomotywa jest z metalu i przesunięcie jej o kilometr kosztuje X energii
                                        spalenie kilograma węgla dostarcza Y energii

                                        i wtedy można wykazać że np. 5 kg węgla to za mało żeby przejechała 20 km , a jeżeli komuś się wydaje to możliwe, to jest szarlatanem smile
                                        • bib24 Re: mój jadlospis 15.05.24, 13:45
                                          człowiek to nie jest obieg zamknięty. energia zużywana jest też na inne funkcje. czego w tym prostym równaniu nie bieże sie pod uwagę po prostu. np na grzanie.
                                          + zużycie jest zależne nie od wagi czlowieka ale od jego umięśnienia
                                          + wyliczenie kalorii ma się średnio do tego co człowiek wchłania. kalorie sa mierzone przez spalanie pokarmu. człowiek to nie piec i nie pali jedzeniem bezpośrednio. nawet różne bakterie w jelitach u różnych ludzi moga powodować inne wchłoniecie jedzenia.
                                          + tycie i chudnięcie jest sterowane przez hormony a nie przez kalorie. podwyższona insulina powoduje, że się tyje jedząc malo co, za to bardzo niska jak u osób z cukrzycą 1 nieleczoną powoduje, że się chudnie aż do śmierci mimo jedzenia dużych ilości kalorii. jedzenie się u tych ludzi trawi, ale organizm nie umie go wlożyć do komórek bez insuliny i energia ta się "marnuje" a czlowiek chudnie


                                          więc ten caly wzór o zużyciu jest po prostu kosmicznym uproszczeniem.
                                        • memphis90 Re: mój jadlospis 15.05.24, 16:22
                                          I teraz wyobraź sobie, ze z lokomotywy wymontowujesz działający piec węglowy i instalujesz jakiś uszkodzony badziew…
                                • memphis90 Re: mój jadlospis 15.05.24, 16:21
                                  >czyli waży ileś tam, je mało czyli spada >mu waga w tym mięśnie?
                                  Tak.

                                  >ale w końcu nawet przy tym mało >dojdzie do punktu w którym nic już >więcej nie spada
                                  Tak. Ponieważ organizm włącza mechanizmy kompensujące + tracisz masę mięśniową, która zużywa wiejącej kalorii niż tłuszczyk.


                                  >i jeżeli dalej będzie jadł mało, to będzie >tył?
                                  Dokładnie tak. Dlatego właśnie otyłość jest tak trudna to wyleczenia, a stosowane wcześniej diety 1000kcal nie przynosiły rezultatów.
                                  • heniek.8 Re: mój jadlospis 15.05.24, 16:37
                                    > Dokładnie tak. Dlatego właśnie otyłość jest tak trudna to wyleczenia, a stosowane
                                    > wcześniej diety 1000kcal nie przynosiły rezultatów.

                                    czyli robimy tak : zamykamy 80 kilową babę w więzieniu i podajemy jej 1000kcal

                                    baba chudnie, ale tylko do jakiegoś poziomu, np. 50 albo 45 kg

                                    a potem zaczyna tyć?
                                    • snakelilith Re: mój jadlospis 15.05.24, 17:00
                                      heniek.8 napisał:


                                      > czyli robimy tak : zamykamy 80 kilową babę w więzieniu i podajemy jej 1000kcal
                                      >
                                      > baba chudnie, ale tylko do jakiegoś poziomu, np. 50 albo 45 kg
                                      >
                                      > a potem zaczyna tyć?

                                      Tak, jak wypuścisz ją z więzienia to zacznie tyć. Statystki pokazują, że 70% wszystkich dietujących w Niemczech wraca po zakończeniu diety do swojej wyjściowej wagi, albo ją nawet przekracza. Jak widać sami idioci, henio im powie jak to się robi lepiej.
                                      • bigzaganiaczzz Re: mój jadlospis 15.05.24, 17:15
                                        Skoro 70% sie nie udaje , to moze cos nie tak z zaleceniami "dietetykow"
                                        • snakelilith Re: mój jadlospis 15.05.24, 17:19
                                          Większość nie odchudza się z dietetykami, ale że zalecanie całej masy dietetyków nie działają, to nic dziwnego. Jak traktują ludzi jak maszyny i liczą kalorie jak henio, to nie może działać.
                                          • bigzaganiaczzz Re: mój jadlospis 15.05.24, 18:51
                                            Skoro nie odchudza sie z dietetykami to
                                            a) skad wiadomo ze sa wogole na diecie
                                            b) skad wiadomo o rezultatach , skoro nawet nie wiadomo ze sana diecie
                                            • snakelilith Re: mój jadlospis 15.05.24, 20:39
                                              A skąd ci przyszło do głowy, że dietetycy różnego pokroju są w jakiś tam sposób zobowiązani przekazywać dane swoich pacjentów do statystyk?
                                              • bigzaganiaczzz Re: mój jadlospis 16.05.24, 09:11
                                                No to z czego wyciaglas te twoje statystyki? Z brudnego palucha?
                                      • heniek.8 Re: mój jadlospis 15.05.24, 17:19
                                        snakelilith napisała:

                                        > Tak, jak wypuścisz ją z więzienia to zacznie tyć. Statystki pokazują, że 70% ws
                                        > zystkich dietujących w Niemczech wraca po zakończeniu diety do swojej wyjściowe
                                        > j wagi, albo ją nawet przekracza. Jak widać sami idioci, henio im powie jak to
                                        > się robi lepiej.

                                        spokojnie, nie jestem mądry, niepełne gimnazjum
                                        w dodatku gigantyczny bebech więc nikomu nie doradzam diety

                                        powtarzam fizykę
                                        z tym że jak wypuścimy ją to zacznie kompensować i utyje to ja nie mam wątpliwości

                                        tyle że tu są zwolennicy tezy że utyje również na 1000kcal
                                      • mamkotanagoracymdachu Re: mój jadlospis 15.05.24, 20:31
                                        snakelilith napisała:

                                        > heniek.8 napisał:
                                        >
                                        >
                                        > > czyli robimy tak : zamykamy 80 kilową babę w więzieniu i podajemy jej 100
                                        > 0kcal
                                        > >
                                        > > baba chudnie, ale tylko do jakiegoś poziomu, np. 50 albo 45 kg
                                        > >
                                        > > a potem zaczyna tyć?
                                        >
                                        > Tak, jak wypuścisz ją z więzienia to zacznie tyć. Statystki pokazują, że 70% ws
                                        > zystkich dietujących w Niemczech wraca po zakończeniu diety do swojej wyjściowe
                                        > j wagi, albo ją nawet przekracza. Jak widać sami idioci, henio im powie jak to
                                        > się robi lepiej.

                                        Ja czytałam badania, że nawet 90% ludzi wraca do wagi wyjściowej w przeciągu 5 lat po zakończeniu diety. Więc nie, diety nie działają.
                            • snakelilith Re: mój jadlospis 15.05.24, 10:18
                              heniek.8 napisał:


                              > a 2100 to jest bezpieczny poziom dla stabilnych 70 kg bez żadnych jojo

                              Gdyby to było takie proste, to nikt nigdy by nie utył i nie miał nadwagi. Ot, wystarczy jeść tylko bezpieczne 2100 kcal od samego początki i nigdy nie przytyje się z 70 kg na 100 kg, prawda? Nobel z dietetyki dla Henia.
                              • heniek.8 Re: mój jadlospis 15.05.24, 10:42
                                snakelilith napisała:

                                > Gdyby to było takie proste, to nikt nigdy by nie utył i nie miał nadwagi. Ot, w
                                > ystarczy jeść tylko bezpieczne 2100 kcal od samego początki i nigdy nie przytyj
                                > e się z 70 kg na 100 kg, prawda? Nobel z dietetyki dla Henia.

                                no oczywiście że jedząc tyle co osoba 70 kilowa nie zrobi się nagle 100 smile
                                co w tym przeszkadza? że jak jesteś głodna to machniesz ręką i po zjedzeniu tych 2100 dobijesz jeszcze serniczek
                                ale to jest psychologia a nie fizyka

                                a czasem możesz nawet nie zdawać sobie sprawy ile kalorii pochłaniasz, zwyczajny człowiek zaniża liczbę kalorii o 429 a zarejestrowane dietetyczki - tylko o 223 (pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12396160/)
                                • snakelilith Re: mój jadlospis 15.05.24, 11:04
                                  heniek.8 napisał:


                                  > no oczywiście że jedząc tyle co osoba 70 kilowa nie zrobi się nagle 100 smile
                                  > co w tym przeszkadza? że jak jesteś głodna to machniesz ręką i po zjedzeniu tyc
                                  > h 2100 dobijesz jeszcze serniczek
                                  > ale to jest psychologia a nie fizyka

                                  Dla mnie heniu, to nie jest najmniejszy problem, bo ja zjem, dobiję serniczkiem i mimo tego jakoś nigdy nadwagi nie miałam. To w dużej mierze genetyczna predyspozycja (podziękować rodzicom), trochę korzystne nawyki, a reszta spora potrzeba ruchu, więc ja sobie tego serniczka spalę i to bez liczenia kalorii.
                                  Ale jak masz kombinację mniej korzystnej genetycznej predyspozycji, plus nie taka "psychologia", to możesz mieć kłopot. I to taki, że psychologia wejdzie w fizjologię i odwrotnie. Tego nie załatwisz pustymi gadkami typu wystarczy machnąć ręką. Naprawdę myślisz, że gdyby to było tak proste, to ludzie chcieliby być grubi?
                                  • heniek.8 Re: mój jadlospis 15.05.24, 11:16
                                    ja wiem że to jest psychologia, sam jak popiję to wyjadam pół kilo kiełbasy z lodówki
                                    ale nie mówię a bo ja jem jak wrobelek i samo jakoś wpadło

                                    prawa fizyki są obowiązujące, z wiekiem może coś tam zwalnia, ale głównie dlatego że się człowiek nie rusza - dziecko to nawet nie ma czasy żeby spokojnym krokiem gdzieś podejść tylko biegnie, a staruszka 40 letnia będzie dreptała dostojnie

                                    ale to tez nie są różnice w rodzaju 900 kcal dziennie pomiędzy młodym a starym
                      • kotejka Re: mój jadlospis 15.05.24, 06:08
                        Bardzo mądrze napisane
            • jammer1974 Re: mój jadlospis 14.05.24, 22:20
              Widzisz Heniu. Czlowiek jest skomplikowanym stworzeniem nie tylko fizycznym ale i metafizycznym.

              Ale to akurat da sie wytlumaczyc na poziomie fizycznym. Zwykla fizjologia.
              • heniek.8 Re: mój jadlospis 14.05.24, 22:32
                > . Zwykla fizjologia.

                efekt jojo? nie, to psychologia - powrót do starych nawyków, nieutrwalenie nowych itd

                a w ogóle to takie wątki są do bani
                pisze autorka - patrzcie na moją dietę :
                1. sniadanie mleko
                2, obiad kiełbasa
                3. kolacja rzodkiewka

                tylko po to żeby ludzie zaczęli wyliczać ( "zamiast mleka dałbym wywar z pieczarek", "po co kiełbasa?" "co tak mało? żeby schudnąć musisz zacząć jeść więcej niż do tej pory"

                a wszystko po to żeby odrzucać te pomysły i postawić na swoim

                IIFYM - if it fits your macros , róbta co chceta
                • jammer1974 Re: mój jadlospis 14.05.24, 23:01
                  To fizjologia. Wyglodzony organizm musi rzucic sie na jedzenie zeby przezyc.
                  • heniek.8 Re: mój jadlospis 14.05.24, 23:07
                    > Wyglodzony organizm musi rzucic sie na jedzenie zeby przezyc.

                    jaki wygłodzony organizm smile
                    schudnie baba ze 100 na 80 przy wzroście 160 cm i już żeby przeżyć musi rzucić się na jedzenie?
                    • jammer1974 Re: mój jadlospis 14.05.24, 23:10
                      Heniu. Organizm jest bardziej skomplikowana maszyna niz twoj sposob pojmowania swiata.
                      • heniek.8 Re: mój jadlospis 14.05.24, 23:14
                        jammer1974 napisała:

                        > Heniu. Organizm jest bardziej skomplikowana maszyna niz twoj sposob pojmowania
                        > swiata.

                        akurat moj organizm jest bardzo prosty, aż za bardzo

                        znowu nie zdałem matury
                        • jammer1974 Re: mój jadlospis 14.05.24, 23:26
                          Ja tez bym nie zdala. Ale za to znowu studiuje. Zycie jest pelne niespodzianek.
                          • heniek.8 Re: mój jadlospis 14.05.24, 23:40
                            jammer1974 napisała:

                            > Ja tez bym nie zdala. Ale za to znowu studiuje.
                            >

                            ech zazdroszczę studenckiego życia , ale bez matury przecież mnie nie przyjmą

                            chyba że na metafizykę
                            • jammer1974 Re: mój jadlospis 15.05.24, 00:05
                              Tak dobrze to nie ma. W moim wieku juz sie studenckiego zycia nie prowadzi. Pozostaje tylko ta czesc tego zycia w ktorej trzeba sie uczyc a potem grzecznie wracac do domu.
    • klaramara33 Re: mój jadlospis 14.05.24, 21:33
      Ser kozi, jajka, kasza gryczanai jęczmiena, płatki owsiane, orkiszowe, musli bez cukru.
    • youngagain Re: mój jadlospis 14.05.24, 21:36
      Ja w ogóle nie rozumiem konceptu przekąsek. Według GG właśnie jak już Ci po posiłku opadnie krzywa cukrowa to potem za chwilę przekąska i znowu wyrzut. Już lepiej deser dokleić do posiłku (jedząc go na samym końcu).
      Ja od zawsze jem po prostu 3 posiłki, rzadko kiedy jakieś przekąski.
      • youngagain Re: mój jadlospis 14.05.24, 21:42
        Aaa no i ja od stycznia schudłam 5kg (ale miałam i tak spoko wagę wyjściowa więc jak na mnie to sporo) i jakoś tak poszło jak naprawdę odcięłam alkohol i słodycze. banał ale prawdasad po prostu zaczęło spadać jak burza. Słodycze czasem pozwalam sobie w weekend, ale właśnie wtedy to jest takie że się tym cieszę, delektuję a nie że np zjadam naraz coś gapiąc się w komórkę. Alko tylko na wyjściach ale i tak może 1 drink/lampka wina. No i nie jem pieczywa ani makaronów pszennych ale to już od roku. Zmianę zrobiło jedzenie właśnie z zasadami Glucose Goddess oraz odstawienie słodyczy i alko.
    • makurokurosek Re: mój jadlospis 14.05.24, 22:56
      Nigdy w życiu nie bawiłam i nie bawię się w liczenie kalorii . Co jednak rzuca się w oczy w twoim jadłospisie to bardzo krótkie przerwy między posiłkami. Jak dla mnie te posiłki są bardzo mało atrakcyjne .
      • snakelilith Re: mój jadlospis 14.05.24, 23:10
        makurokurosek napisała:

        Co jednak rzuca
        > się w oczy w twoim jadłospisie to bardzo krótkie przerwy między posiłkami. J

        Dietetyk, który podaje z automatu 5 posiłków jest do odstrzału. Liczbę posiłków należy zredukować, by nie było niepotrzebnych wyrzutów insuliny. Dłuższe przerwy są nawet wskazane do wyregulowania metabolizmu. Jeżeli bierze się więcej niż 3 posiłki dziennie, to musi to mieć uzasadnienie, np. indywidualne choroby, albo bardzo niekorzystne przyzwyczajenia z przeszłości, które wymagają stopniowej redukcji liczby posiłków.
        Z tego więc nic nie będzie. I jak podaje autorka to też nie działa, choć kaloryczny bilans pokazuje, że powinno.
        • nena20 Re: mój jadlospis 15.05.24, 09:27
          juz dano 5 posiłków przestało być zalecaną dietą przy wyrzutach insuliny. Znam to z doświadczenia. Zdecydowanie korzystniej jest nie podjadać, a kawe czy herbatę pić bez dodatków. Ewentualnie mleczna kawa zaraz po posiłku.
          Mamy także wyniki badań dotyczące jak kolejność jedzenia wpływa na wyrzuty insuliny. W pierwszej kolejności z talerza powinny znikać warzywa, później białko a na końcu węglowodany.
          • pyza-wedrowniczka Re: mój jadlospis 15.05.24, 10:52
            A tak przez ciekawość, jeśli nie ma się problemów z cukrem, insuliną i wszystko w idealnej normie (i brak cukrzycy w rodzinie, więc nie ma obiciążeń genetycznych), to też jedzenie często jest problemem?

            Muszę jeść 4-5 posiłków, bo po prostu mam taką przemianę materii, że robię się głodna po 4 godzinach cokolwiek nie zjem.
            • bib24 Re: mój jadlospis 15.05.24, 11:06
              to ze teraz nie masz nie znaczy, że takie jedzenie nie zrobi ci nadmiaru insuliny w wieku lat 60.
              pracujesz sobie teraz na choroby jakie będą na starość.
            • piataziuta Re: mój jadlospis 15.05.24, 11:07
              to jak ty jadasz, skoro jesz co 4 godziny 5 posiłków? 6/10/14/18/22???

              bo ja też jestem głodna co 4 godziny i jadam 9/13/17-18
              albo 10/14/18-19
              • pyza-wedrowniczka Re: mój jadlospis 15.05.24, 11:38
                Jem przeważnie 8.00, 13.00, 17.00 i 20.00-21.00.

                Czasami jak wstanę wcześniej to wychodzi mi np. 7.00, 12-13.00, 16.00, 20.00 i o 23.00 jestem głodna już
                (chodzę spać koło północy-pierwszej)
                • piataziuta Re: mój jadlospis 16.05.24, 08:44
                  Ja oduczyłam się być głodna wieczorem. Wystarczy zjeść porządne posiłki (u mnie to znaczy dużo białka i warzyw) wcześniej, a późniejsze zapędy do jedzenia ignorować.
                  Nie wyobrażam sobie jedzenia o 23.
                  • pyza-wedrowniczka Re: mój jadlospis 16.05.24, 08:56
                    Jak idę spać koło 1.00 to jest dwie godziny przed snem. Ja nie wyobrażam sobie się głodzić.
                    Jem dużo białka i warzyw, zwłaszcza tego drugiego. Wczoraj wciągnęłam o 19.00 salatke - mix salat, pomarańcza, garść orzechów i camembert z sosem miodowo musztardowym, do tego 4 kromki chleba żytniego z hummusem. Przed północą wróciłam z kina i musiałam coś zjeść, bo jeszcze chciałam coś porobić przed pójściem spać
                  • mamkotanagoracymdachu Re: mój jadlospis 16.05.24, 09:08
                    Też się oduczyłam i nie mam już z tym problemu, kolację jemy wszyscy koło 18, dzieci idą spać o 20, ja koło 22-23, ale zupełnie nie jestem głodna w tym czasie. Rano też nie budzę się jakoś wściekle głodna.
            • nena20 Re: mój jadlospis 15.05.24, 21:02
              Ja też bywam głodna między posiłkami, trudno. Organizm się w końcu przyzwyczaja.
              Jak dobiłam do 70 kg to nawet w nocy jadłam bo byłam głodna. Odstaw ten jeden posiłek, policz uczciwie swoje zapotrzebowanie i odlicz jakieś 500 kcal
    • imponderabilia20 Re: mój jadlospis 15.05.24, 11:56
      Zacznij się ruszać.
    • mava12 Re: mój jadlospis 15.05.24, 12:10
      zastanawiam się, po co ludzie chodza do dietetyka, za którego zresztą płacą, a potem niby stosuja jego dietę ale też wpier****ja" dodatkowe produkty bo czegoś "za mało", wg nich. I zdziwko, że nie chudną.
      Ty tego dietetyka z kartonu wyciełaś? czy jednak to ktoś, kto "nauki skończył" i wie, czy czegoś za mało, czy wystarczy.
      Do tego dietetyka to chodzisz wyłącznie dla zaspokojenia swoich wyrzutów sumienia? a i tak jesz co chcesz. I nie chudniesz, oczywiście, bo niby jak? skoro podżerasz co chcesz.
      • jammer1974 Re: mój jadlospis 15.05.24, 12:22
        Ciezko jest utrzymac diete niskokaloryczna. To nie kwestia checi i ich braku. Sprawa jest bardziej skomplikowana.
        • heniek.8 Re: mój jadlospis 15.05.24, 13:19
          jammer1974 napisała:

          > Ciezko jest utrzymac diete niskokaloryczna. To nie kwestia checi i ich braku. S
          > prawa jest bardziej skomplikowana.

          no to trzeba pójść do dwóch dietetyków i sumować
          • jammer1974 Re: mój jadlospis 15.05.24, 13:21
            Ja wybralam inna droge.
            Ale przedtem wiecej niz dwoch zaliczylam.
            To cholera po prostu nie jest latwe. Ciesze sie ze wreszcie jest jakas skuteczna pomoc.
    • wena-suela Re: mój jadlospis 15.05.24, 13:25
      Jesteś na redukcji i chcesz jeść więcej, żeby dobić do 1800 kcal? ? To się kupy nie trzyma. Moje zapotrzebowanie kaloryczne to jakieś 1650 kcal (wg kalkulatora z netu) i ja się ruszam: codziennie 10 km rower, kilka km spacer. Na 1800 tyję. Żeby schudną musiałabym jeść poniżej 1500, więc nie dziw się że nie chudniesz.
      • galaxyhitchhiker Re: mój jadlospis 15.05.24, 14:32
        Trzyma się, przecież to zależy od parametrów wyjściowych. Np. 50-latka, 175 cm wzrostu i 90 kg wagi przy podobnym ruchu potrzebuje 2400 kcal, 1800 to już spora redukcja. Za to norma dla 50-latki o parametrach 165 cm i 55 kg.

        BTW, 1650 wyskoczyło mi przy 40-latce, 155 cm wzrostu i 45 kg smile Albo jesteś drobniutka, albo wzięłaś podstawową za całkowitą.

        (kalorie zaokrąglam, ruch ten sam - codzienny)
        • wena-suela Re: mój jadlospis 16.05.24, 09:56
          Mam 60 lat, 160 cm i 67 kg. Żadna drobniutkawink
      • headonshouldersbaby Re: mój jadlospis 15.05.24, 14:35
        ja jem 3000 i trzymam 56 kg - a ważyłam 69 jak jadłam 1500. Chodzi o balans poziomu cukru we krwi i przez cały dzien i zbilansowany mikrobom a nie o głodzenie się.
    • headonshouldersbaby Re: mój jadlospis 15.05.24, 14:34
      zamiast chleba żytniego dwa jajka serek do smarowania zastąp dodatkowym łososiem albo awokado
      mleko sojowe sprawdź jakie ma składniki, jeżeli ma jakiekolwiek dodatki syfowi pij czarna kawę
      Jak zjesz do tego 15 orzechów nerkowych i jakieś tam pestki z dynii to się obejdziesz bez humusu .

      Humus marchewki są ok tak czy siak

      Curry fajnie

      jagodziankę zamień z tym koktajlem wieczornym albo zamiast zjedz jogurt grecki z jagodami / malinami, wywal ja

      Na kolacje filet z łososia / pierś z kurczaka / miska fasoli / twaróg plus kupa zielonego , surowa cebulka, ogórek, rukola , brokuł, kalafior, jak najwiecej warzyw co ci w duszy śpiewa.
    • junebug Re: mój jadlospis 15.05.24, 16:02
      To jesz 400 kalorii za mało, ale nic więcej nie wciśniesz? To ciekawe skąd nadwaga... Mam koleżankę, 20 kg nadwagi. Dieta 1000 kcal, jakieś makarony bez kalorii i ona taka najedzona, nic nie wciśnie więcej. Na diecie wytrzymała 2 miesiące. Schudła 8 kg, a w pół roku przybrała ze 20 jak nie więcej.
      I żeby nie było. Też mam 20 kg do zrzucenia, ale nią się nie oszukuję, że jem tylko sałatę a kilogramy to z powietrza.
      • mamkotanagoracymdachu Re: mój jadlospis 15.05.24, 16:37
        Hahah, no jasne, że nie jem tylko sałaty, długo bym nie pociągnęła. Jem tyle teraz, na diecie. Bez diety mogłam zjeść jajecznicę na maśle na śniadanie, kanapkę na drugie, makaron z tłustym sosem na lancz i pizzę na kolację, i miałabym pewnie ze 3000 kcal zamiast 1450, a byłabym tak samo najedzona.
    • sanflaler Re: mój jadlospis 15.05.24, 20:57
      Jesz dość mało warzyw wg mnie jak na wege. Śniadanie to powinno być co najmniej, do tego co już masz, awokado, pomidory, oliwki, przynajmniej pół papryki, rzodkiewki, może kiełki. Do tego jakiś porządny ser, np. kozi lub owczo-kozi, no i obowiązkowo jajo.
      Ja też uważam, że jesz za często, czyli w sumie jesz cały dzień. Spróbuj może wystartować później ze śniadaniem, będzie też bardziej obfite i tak szybko nie zgłodniejesz. No musisz mieć deficyt (czyli na pewno nie 1800kcal, no chyba że dźwigasz ciężary na siłowni), bo inaczej nigdy waga nie spadnie.
      Ja całe życie ważyłam +/- 70. Przestałam jeść mięso, i zaczęłam coś w stylu IF, choć wtedy to nie było jeszcze modne i znanewink. Tak schudłam do 57kg, później ciąża, a po ciąży lekki i łatwy powrót do wagi. Teraz ważę 58kg i jem też słodycze, ale faktycznie zjadam 2 max 3 posiłki dziennie. A jak zjem 1 to też wystarczy.
    • mamkotanagoracymdachu Re: mój jadlospis 16.05.24, 09:11
      Dzięki za wszystkie rady. Faktycznie ten przykładowy dzień miał dużo posiłków, ale chyba dlatego, że były one dość małe i szybko byłam głodna po.

      Zwiększam kaloryke śniadań (było 200-300, postaram się podbić do 500), wtedy bez problemu wyjdą mi 3 posiłki dziennie. I postaram się dorzucić max białka wszędzie.

      Pilnuje też wody i chyba to był cały problem - bo od 3 dni pije te 2l+ i w końcu waga drgnęła po 2 tygodniach zastoju, jest kilogram mniej. Oby dalej już poleciało normalnie. Chciałabym schudnąć jeszcze 10 kg do końca sierpnia, więc wydaje mi się to całkiem realne, 7-8 też mnie ucieszy.
      • piataziuta Re: mój jadlospis 16.05.24, 09:13
        Zwiększasz kaloryczność nie kalorykę.
        • mamkotanagoracymdachu Re: mój jadlospis 16.05.24, 09:25
          Tak, tak, kaloryczność.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka