Dodaj do ulubionych

Dekada lampartów

30.12.24, 09:15
Wojciech Orliński

Dekada lampartów

Gdy Ameryka kichnie, cały świat ma gorączkę, spodziewam się więc kolejnego roku pełnego złych wiadomości.
Tak w 2015 r. brytyjski pisarz Adrian Bott podsumował na Twitterze fenomen ludzi, którzy oddają w wyborach tzw. głos protestu, a potem są zaskoczeni rezultatem. W tym roku minie okrągła rocznica tego epokowego tweeta – i chyba możemy minione lata podsumować jako „dekadę lampartów”. Pierwszym wspaniałym przykładem było referendum w sprawie brexitu, którego od razu pożałowała znaczna część głosujących za wyjściem z Unii Europejskiej.

Symbolem brexitowej kampanii był autobus z napisem „Wysyłamy do Unii 350 milionów tygodniowo, wydajmy to lepiej na służbę zdrowia. Odzyskajmy kontrolę!”. Wszystko tu było kłamstwem: sumę wzięto z sufitu, służba zdrowia nie zyskała nic na brexicie, „odzyskanie kontroli” polega na tym, że Wielka Brytania uczestniczy w wielu europejskich programach z pozycji petenta. Dziś w badaniach opinii publicznej (np. serwisu YouGov) większość Brytyjczyków uważa, że brexit był złym pomysłem, i popiera ideę powrotu do UE. W twardych statystykach widać, że obniżył poziom życia i zniszczył tysiące miejsc pracy. Lamparty pokąsały niejedną twarz nad Tamizą.

Morał, jaki z tego wynika, jest cokolwiek amoralny – kłamstwo popłaca. Napis na brexitobusie wymyślił Dominic Cummings, główny doradca polityczny Borisa Johnsona. Ich obu to kłamstwo wyniosło na szczyty władzy, z których w końcu spadli – zresztą nie z tego powodu, tylko za to, że nieco zbyt ostentacyjnie cieszyli się przywilejami ze stanowiska. Podczas pandemii narzucili obywatelom surowe reżimy lockdownowe, które sami ostentacyjnie łamali. Pogrążył ich więc brak honoru, a nie brexitowe kłamstwo (choć zapewne tu jest jakiś związek – te same skazy na charakterze czyniły Cummingsa i Johnsona sprawnymi politykami i socjopatycznymi egocentrykami).

Przeczytałem dziesiątki analiz, czemu Brytyjczycy poparli brexit, także te sporządzone przez jego zwolenników. Podobno był to głos protestu wobec elit obojętnych na los szarego człowieka. Tak samo interpretuje się wygraną Trumpa, Kaczyńskiego czy Le Pen. Mam z tym wyjaśnieniem taki problem, że oczywiście z jednej strony nie lubię elit tak samo jak 99 proc. populacji. Uwielbiam to Schadenfreude, z jakim na portalach plotkarskich się czyta, że pewien celebryta wszystkie oszczędności powierzył oszustowi, znany sportowiec został przyłapany na dopingu, a polityk trafił za kratki (mnie to zawsze cieszy, niezależnie od partii).

„Nigdy nie myślałam, że lamparty pogryzą mnie w twarz – szlocha kobieta, która zagłosowała na Partię Lampartów Gryzących Ludzkie Twarze”. Popkultura już zresztą od pewnego czasu eksploatuje ten fenomen, produkując filmy i seriale szydzące z elit i ich problemów. Świetne przykłady to „Biały lotos” (trzeci sezon ma mieć premierę w lutym i to jedna z nielicznych rzeczy, na które czekam w 2025 r. z nadzieją, a nie z przerażeniem – jednego z bogaczy ma grać Jason Isaacs, wspaniały Lucius Malfoy z filmów o Harrym Potterze) albo „Sukcesja”, którą ostatnio dla nas w swej łaskawości odgrywa na żywo rodzina Solorzów.

CDN...
Obserwuj wątek
    • diabollo Re: Dekada lampartów 30.12.24, 09:16
      Z drugiej strony nie akceptuję tego wyjaśnienia, bo liderami tych „partii lampartów” niemal zawsze są ludzie bogaci lub bardzo bogaci, którzy często do polityki przeszli prosto z zarządu jakiegoś banku. Często też są bogaci z urodzenia i najzwyczajniej w świecie nigdy nie mieli problemów typu „muszę kupić dziecku nowe buty, bo ze starych wyrosło, a nie mam za co, bo jestem już zadłużony po uszy”, w związku z tym nie są w stanie wyobrazić sobie życia pozostałych 99 proc. społeczeństwa.

      Trochę mi to przypomina bardzo stary dowcip, który miał wiele wersji. Wersja na czasy lampartów brzmi tak. Przy stole siedzą po jednym przedstawicielu klasy wyższej, średniej i ludowej (w dzisiejszych czasach nie ma już „klasy niższej”). Na stole leży dziesięć ciastek. Przedstawiciel klasy wyższej nagle zgarnia dziewięć ciastek i wybiega, wołając: „Uważaj! ten drugi chce ci ukraść ciastko!”.

      W rzeczywistości klasa wyższa jest bardzo nieliczna. To nie jest jedna trzecia ani nawet jedna dziesiąta społeczeństwa. Teoretycznie pozostałe dwie klasy powinny móc ją przegłosować, ale praktycznie w Stanach Zjednoczonych od lat wyborcy mogą wybierać tylko między jednym bogaczem a drugim (w Unii i w Polsce – zaznaczmy – jest pod tym względem trochę lepiej).

      Za chwilę czeka nas inauguracja prezydenta Trumpa – dziedzicznego bogacza, wspieranego przez innych dziedzicznych bogaczy. Chciałbym się mylić, bo od dziecka kocham Amerykę trudną do wytłumaczenia, wisceralną miłością, ale spodziewam się, że ta prezydentura przyniesie same nieszczęścia. Czytam na przykład, że ludzie głosowali na Trumpa z powodu drogiej żywności. Ale przecież jeśli on wprowadzi zaporowe cła na żywność z importu i deportuje imigrantów, którzy pracują na farmach, żywność od tego raczej zdrożeje. Czytam też, że Amerykanie są tak oburzeni na swoją służbę zdrowia, że zabójca prezesa United Healthcare stał się bohaterem narodowym. Ale przecież wszystkie zapowiedzi Trumpa zmierzają do jeszcze większego podporządkowania opieki zdrowotnej takim firmom.

      Gdy Ameryka kichnie, cały świat ma gorączkę, spodziewam się więc kolejnego roku pełnego złych wiadomości. Oby tamtejsze lamparty nie zaczęły gryźć także nas. Ciężkie czasy przynoszą jednak dobrą popkulturę, życzę więc państwu w 2025 r. wielu miłych chwil przed ekranem, w słuchawkach, z książką – jak kto woli.

      Polityka 1.2025 (3496) z dnia 29.12.2024; Felietony; s. 106
    • diabollo Re: Dekada lampartów 02.01.25, 09:30
      youtu.be/7T3KPE-LHXE?si=vP1_AoAIf4DwbLkq
    • diabollo Re: Dekada lampartów 02.01.25, 09:34
      Czcigonego Wallmarta też podkurwili "penis and vagina talk" i straszliwa prawacka opowieść o studence transpłciowej, która wzięła udział w szkolnych zawodach pływackich i zajeła szóste albo piąte miejsce spowodowała, że czcigodny Wallmart przeszedł dna ciemną stronę mocy.

      Kłąniam się nisko.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka