roman_j
23.11.10, 20:00
Bardzo sensowna inicjatywa narodziła się w Radomiu:
wybory.gazeta.pl/wyborysamorzadowe2010/1,110302,8708697,Trzej_przegrani_kandydaci_popieraja_Szprendalowicza.html
Do takiego porozumienie mogłoby też dojść w Płocku. Zwłaszcza, że są bardzo duże podobieństwa:
"Prezydent Kosztowniak mówi o możliwej współpracy, a ja w to nie wierzę. Ostatnie cztery lata obserwowałem radę i wiem, jak to wygląda: jeżeli ekipa rządząca ma choć jeden głos więcej, to staje się głucha. Można się z nią tylko zgadzać, ze stanowiskiem innych zupełnie się nie liczy"
To zupełnie jak w Płocku w minionych ośmiu latach... :-))