lotos.flower
05.11.07, 14:50
dzis rano przy obchodzie zwierząt, dokonałam okropnego odkrycia.
Kiedy na dźwięk otwieranej klatki, na jedzenie rzucił sie tylko jeden chomik
przeszły mi ciarki po plecach. Miałam wizje zgryzionych ubrań, pościeli,
kabli... Zaglądam do chałupki a tam kupa trocin i siana. Kurka no jak on mógł
uciec, przecież pręty sa bardzo blisko siebie a klatka ciężko sie otwiera.
Wywaliłam wszystko z domku, no kurde nie ma. Przyglądam się i widze chomikowe
futerko <chlip> chomik został zjedzony, zostało tylko futerko i połamane
kosteczki <buuuuuuuu>
Tyle miesięcy zyli sobie razem, razem biegali, razem spali we wspólnie
zrobionym z siana gniazdku. A tu się okazuje że ten jeden chomik tego drugiego
nie kochał ;(