hrabiapotocki
06.06.11, 13:37
Jak donoszą lokalne media, zanosi się na miejską "speckomisję" w sprawie ZUOK-u w Kobiernikach. Sama komisja może i nie jest złym pomysłem, ale jest skierowana nie pod ten adres. Na miejscu pomysłodawców powołałbym "speckomisję" ds zaniechania w Płocku (a właściwie braku realizacji programu selektywnej zbiórki odpadów i egzekwowania od przewoźników właściwego transportu zbieranych odpadów. Dotyczy ten problem zresztą nie tylko Płocka, ale także gmin regionu płockiego, które m. in. w celu właściwej gospodarki odpadami powołały swego czasu Związek Gmin Regionu Płockiego.
Zresztą już sam ZUOK został uruchomiony z "wadą genetyczną". Fakt, że zakład w Kobiernikach powołano jako spółkę kapitałową, co jednak nie znaczy, że w pierwszym okresie funkcjonowania ZUOK-u nie można było zakładu "wspierać". MOŻNA, a nawet trzeba było. Mechanizm wspierania był tak prosty, jak kredyt z reklamy PolBanku. Wystarczyło rok do roku ograniczać dotacje dla ZUOK o 10%. Co to by dało? W chwili uruchomienia Kobiernik spółka dostałaby pełną dotacje na działalność, zaś "wypracowane" środki obligatoryjnie wpłacałaby na konto inwestycyjne. Kolejny rok, to dotacja w wysokości 90%, przy ciągłym "odkładaniu" na konto inwestycyjne lub inwestowanie w poprawę technologii. I tak przez kolejne dziesięć lat, aż do osiągnięcia zerowego poziomu dotacji.
Ale to tylko jeden z klocków, który wpływa na dzisiejszą sytuację ZUOK-u.
Drugi, równie ważny problem, to odstąpienie przez MM&comp. od realizacji programu selektywnej zbiórki odpadów na terenie Płocka. Widocznie zadanie to przerastało nie tylko intelektualnie ówczesna ekipę z ratusza oraz ówczesny zarząd ZUOK. Ale wiadomo, że dla MM ważniejszy był tramwaj i "molo", a nie stworzenie dobrego systemu selektywnej zbiórki odpadów. Jest wiele miast i gmin, gdzie ten problem potrafiono rozwiązać w sposób sprawny i efektywny. Ale tam byli fachowcy od tego typu problemów, a nie tylko spece od brania "za nic" niezłej kasy. Byli fachowcy "do śmieci", ale nie należeli do "jedynie słusznej opcji", dlatego zamiast pracować w Płocku, swoją wiedzę przekazywali w innych miastach (Olsztyn, Warszawa, Mińsk Mazowiecki, Ostrołęka i jeszcze gdzie się tylko dało). W Płocku byli zbędni (i szlus).
Problem ZUOK do także wybitna "zdolność" MM do tworzenia sobie wrogów. Nie dość było "cichej wojny" z ORLENEM, to jeszcze MM (za pośrednictwem zarządu ZUOK) wdał się w "wojnę o wysypisko" z wójtem gminy Stara Biała. No i jeszcze słynne już "wystąpienie" obecnego prezesa Centrum Edukacji Rutkowskiego, Cóż to był za pokaz "kultury" i "erudycji". No istne miodzio!!
Oczywiście nie będę się na forum rozpisywał "w temacie" Kobiernik. Ale wiadomo już dzisiaj, że zarówno wcześniej proponowana podwyżka cen za wywóz śmieci, jak i kolejne problemy ZUOK w Kobiernikach, to efekt wieloletnich zaniedbań i zaniechań obecnego czołowego interpelatora "w temacie podwyżek" Mirosława Mariana.
Skoro jest tak "uwrażliwiony" na wszelkie podwyżki, to niech odpowie na jedno proste pytanie:
Co zrobił w latach swojej prezydentury, aby dzisiejsza sytuacja nie miała miejsca ?
Odpowiedź jest równie prosta - N I C!!
Mam też wniosek do "speckomisji", aby także w stosunku do MM (a także jego ówczesnych "klakierów") wyciągnęła stosowne konsekwencje. A wynikają one z przepisów stosownych ustaw. Za zaniechanie realizacji planów ochrony środowiska i programów gospodarki odpadami ponosi się również odpowiedzialność karną.