rikitiki_tak 27.03.13, 21:21 Wierzący czy "przyuczany" do wyznania od niemowlęctwa...... oto jest pytanie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
roman_j Grób Pański w katedrze w odpowiedzi ateistom 27.03.13, 21:26 - Wydaje mi się, że poprzez nie pewna grupa ludzi po prostu chciała zaistnieć. Może czują się samotni w swoim ateizmie? - zastanawia się duchowny. To, że ateiści mogą się czuć samotni w swoim ateizmie wykształconego człowieka, jakim chyba jest każdy ksiądz, nie powinno dziwić w kraju, gdzie 96% ludzi chrzci się bez pytania o zdanie i wychowuje w jedynie słusznej wierze. Natomiast nie mogę się nadziwić, że w tym samym kraju ludzie wierzący czują się tak samotni w swojej wierze, że trzeba ich podtrzymać na duchu hasłem "Wierzysz w Boga? Nie jesteś sam". Czy ta wiara tak słaba jest, że trzeba ją w ten sposób podpierać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arakiel Re: Grób Pański w katedrze w odpowiedzi ateistom IP: *.adsl.inetia.pl 27.03.13, 21:33 Kościoł wyprał Ci mózg? Nie jesteś sam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Osiecki Bogusław Re: Grób Pański w katedrze w odpowiedzi ateistom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.13, 21:57 do "Arakiela" Kościoł wyprał Ci mózg? Nie jesteś sam! Bardzo interesujące i pobudzające do myślenia hasło. Po przeczytaniu go poczułem się faktyczne lepiej, raźniej. Możesz zdradzić kto Ciebie pozbawił tego ... no ... mózgu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arakiel Re: Grób Pański w katedrze w odpowiedzi ateistom IP: *.adsl.inetia.pl 27.03.13, 23:54 Osiecki Bogusław ja go posiadam Ty zapewne nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aksumku Re: blacha IP: *.c156.petrotel.pl 27.03.13, 22:31 pytasz o blachę z której masz zrobiony hełm na swojej łepetynie?. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arakiel Re: blacha IP: *.adsl.inetia.pl 27.03.13, 23:59 O blachę którą masz zamiast mózgu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do do Re: blacha IP: *.147.28.225.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 28.03.13, 07:14 Gość portalu: aksumku napisał(a): > pytasz o blachę z której masz zrobiony hełm na swojej łepetynie?. dokładnie o tę, która przez kilka lat dawała po oczach a flioletowy katabas rżnął głupa i udawał, że nie słyszy, nie rozumie, co się przekadało na wyraźne : paszoł won hołoto i nie zawreacać mnie tu doopy waszymi oczekiwaniami i temu podobnymi dooperelami,. I mówił tak do czasu, gdy uświadomił sobie że kasy potrzebuje, żeby mu pomóc sfinansować walący się inters. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: płocczanin0 Re: Grób Pański w katedrze w odpowiedzi ateistom IP: *.019.c72.petrotel.pl 27.03.13, 21:58 W sieci była taka wypowiedź znawcy religii katolickiej... Ks. Marek wie co trzeba. Niewierny ma prawo do niewiary ale nie lepiej nas zostawić w spokoju? ....... wypowiedź Zagubionego ale nie popieram.... ...Obiecałem wczoraj, że napiszę, co też ciekawego odkryłem w niedzielnej Ewangelii, którą usłyszałem dwa razy. I zgodnie z obietnicą zamieszczam poniżej krytyczną analizę tego fragmentu. W tę niedzielę czytana była Ewangelia wg św. Jana (J 14, 1-12). W tej części Jezus niedługo przed całym tym zamieszaniem, które zakończyło się jego ukrzyżowaniem, rozmawia się z apostołami. I mówi im między innymi, że wiedzą, dokąd idzie i znają drogę. Na te słowa wyrywa się Tomasz (trzeba przyznać, że miał tupet, przez co sobie później narobił dodatkowych kłopotów i nazwali go "niewiernym") i mówi, że oni wcale nie znają drogi, bo nie wiedzą nawet, dokąd on idzie. Jezus coś mu tam odpowiada na okrągło mówiąc o ojcu, do którego idzie. Na to wyrywa się tym razem Filip (zupełnie jak ten z konopi) i próbuje w inny sposób coś z Jezusa wyciągnąć prosząc, żeby im Jezus pokazał ojca, to oni już będą wiedzieli, jak do niego trafić. Na to Jezus odpowiada mu ze źle ukrywaną niecierpliwością: "Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze mnie nie poznałeś? Kto mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: Pokaż nam Ojca? Czy nie wierzysz, że ja jestem w Ojcu, a Ojciec we mnie?" I cóż tu słyszymy? W pierwszym zdaniu wyraźne rozczarowanie i pretensja. "No jak to? Tyle czasu z Wami spędziłem, a Wy mi zadajecie takie podstawowe pytania? Przecież odpowiedź jest oczywista!" Zauważcie, że nie udziela odpowiedzi wprost, ale się wykręca i wchodzi apostołom na ambit. Opowiadania o podobieństwie do ojca to ogólniki. Można te słowa zrozumieć na wiele sposobów. Choćby i tak, że bóg też jest długowłosym, smagłym facetem z bródką, tylko ma więcej siwych włosów. Na to, to oni mogli sami wpaść, choć Grzegorz Mendel i genetyka pojawiły się na scenie dziejów ludzkości dopiero kilkanaście wieków później. Co więcej, Jezus obarcza ich poczuciem winy z racji samego zadawania takich pytań, czym od razu skutecznie zamyka im usta. "Jak to nie wiecie??? Przecież Apostołowie, Wybrani, powinni to wiedzieć!!! Po co ja straciłem tyle czasu włócząc się Wami po całej Palestynie, skoro takich podstawowych rzeczy nie potrafiliście pojąć?!? Czas leci, wkrótce zejdę z tego świata, a Wy mi za pięć dwunasta wyskakujecie z takimi pytaniami???" Na takie dictum żaden już ust nie otworzył i o nic więcej nie pytał. Jeśli nadal nie znali odpowiedzi na jakieś pytania, to będą udawali przed sobą i innymi, że jest inaczej, żeby nie sprawiać zawodu swojemu mistrzowi, bo jeszcze pomyśli, że źle sobie dobrał uczniów i stracił czas na próżno. Ale samoocena im na pewno spadła, skoro nie wiedzieli tego, co wiedzieć powinni i co ponoć jest proste i oczywiste. Skutki opisanej sytuacji są, wbrew pozorom, dalekosiężne. Oto w tej właśnie opisanej sytuacji Jezus powołał do życia teologię chrześcijańską. Z powodu tego, że wtedy apostołom zabrakło asertywności i nie odpytali Jezusa, zanim ich opuścił (zresztą być może nic by to nie dało, bo może on sam nie znał odpowiedzi, co by tłumaczyło, dlaczego tak ich postponował), dziś rzesze teologów próbują ustalić różne fakty dotyczące Boga. I niejednemu z nich zapewne w chwili słabości wyrwie się pretensja kierowana pod adresem apostołów: "Dlaczego u licha Go nie spytaliście, kiedy mieliście okazję!?!" Przy okazji też ten fragment Ewangelii daje dobry przykład tego, jakim nie powinien być nauczyciel. Otóż nauczyciel, kiedy mówi uczniowi "Jak to, nie wiesz tego? Przecież tyle razy o tym mówiłem!", w większości wypadków przekona ucznia, że nie warto się zdradzać w przyszłości ze swoimi wątpliwościami, czy pytaniami. Skutek będzie taki, że uczeń będzie niedouczony, a nauczyciel będzie tkwił w błędnym przekonaniu o swoich talentach dydaktycznych. Przyznaję, że ja też się czasem w pierwszym odruchu dziwię, że moi studenci czegoś nie wiedzą, ale próbuję się tego nawyku dziwienia oduczyć. Jeśli ktoś czegoś nie wie, to trzeba mu po raz kolejny to wyłożyć. Aż do skutku. Aż zrozumie, a nie aż uzna, że jest z nim coś nie tak, skoro nie wie i nie będzie się już chciał dowiedzieć. Jak widać, w Ewangelii można znaleźć wiele życiowych przykładów, choć może niekoniecznie ich interpretacja jest taka, jaką za właściwą uznają depozytariusze tego dzieła. Swoją drogą ciekawe opracowanie mogłoby powstać, gdyby jakiś psycholog wziął Ewangelię na warsztat i przeanalizował wzajemne relacje Jezus - Apostołowie przez pryzmat psychologii. ........................................................................................................................... Smutne życie autora....... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: Grób Pański w katedrze w odpowiedzi ateistom IP: *.adsl.inetia.pl 27.03.13, 22:29 smutne życie bez Boga, bez Krzyża brak nadziei www.youtube.com/watch?v=ew_vDF6VdLM Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mesalka Re: Grób Pański w katedrze w odpowiedzi ateistom IP: *.warszawa.vectranet.pl 27.03.13, 22:48 tzn? możesz to jakoś rozwinąć? to jest fascynujące. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arakiel Re: Grób Pański w katedrze w odpowiedzi ateistom IP: *.adsl.inetia.pl 27.03.13, 23:58 Wielkanoc jest niepodważalnie najważniejszym katolickim świętem. Obchodzi się ją na pamiątkę niezwykle istotnego wydarzenia w dziejach kościoła katolickiego, męczeńską śmierć oraz zmartwychwstanie Chrystusa. Niewiele osób wie, że chociaż to święto jest tak istotne dla chrześcijan, większość obrzędów z nim związanych nie pochodzi z tradycji tej religii, ale z pogaństwa. Nazwa Już sama nazwa święta, Wielkanoc, jest pochodzenia pogańskiego. Kiedyś nazywano to wydarzenie „świętem nowego życia”, było związane z przesileniem wiosennym i świętowaniem nadejścia nowego cyklu rocznego. W języku angielskim nazwa tego święta „Easter” związana jest z celebracją wschodu słońca i nadchodzącego wraz z nim odrodzenie. Wielka noc – i u nas wiązała się ta nazwa z przesileniem, oczekiwaniem na przyjście dłuższych, cieplejszych dni. Dziś Wielkanoc nabrała zupełnie innego znaczenia, używa się również nazwy Pascha, jednak i ona ma pochodzenie przedchrześcijańskie. Paschą nazywano wiele wieków przed naszą erą święto z okazji wiosennego strzyżenia owiec. Pisanki Nie inaczej jest z malowaniem jajek. Wydawać by się mogło, że jajo, symbol chrześcijański, oznaczający nowe życie, nie może mieć niczego wspólnego z pogaństwem. A jednak malowanie jajek to prastary zwyczaj, który prawdopodobnie ma swoje korzenie w starożytnej Mezopotamii. Pierwsze pisanki, jakie zostały odkryte, pochodzą sprzed 4 tysięcy lat. Jajo przez tysiące lat było symbolem odrodzenia, pomyślności, zwycięstwa dobra nad złem. Pisanka miała zapewnić dobrobyt przez cały rok. Dzielenie się jajkiem również nie jest zwyczajem chrześcijańskim. Dawano jajka gospodarskim zwierzętom, by zapewnić im zdrowie, a skorupki wyrzucano w pole by dobrze rodziło. Dziś ten zwyczaj jest kojarzony z kościołem, dla którego jajo również stało się symbolem nowego i odradzającego się życia, a dzielenie nim jest podawaniem dalej dobra, miłości i wiary w zmartwychwstanie Jezusa. Śmigus-dyngus Lany poniedziałek to również zwyczaj, który zawdzięczamy naszym pogańskim przodkom. Polewanie się wodą miało symbolizować budzącą się do życia przyrodę. Było to również swojego rodzaju usunięcie zimowego brudu i przygotowanie do nowego, rocznego cyklu. Kościół anektując ten zwyczaj dołączył nowe znaczenie, oblewanie wodą miało przynieść oczyszczenie z grzechu Symbole wielkanocne Wiele symboli wielkanocnych również jest związanych z tr adycją przedchrześcijańską. Zając, który tak często gości w świątecznych koszyczkach, jest pogańskim symbolem płodności. Również baranek był zwierzęciem ważnym już w czasach starożytnych, kiedy stał się symboliczną ofiarą, którą składano by prosić bogów o wybaczenie i łaskę. Wielkanoc jest więc świętem z genezą pogańską. Kościół chrześcijański zaanektował wiele zwyczajów związanych z celebracją nadejścia wiosny do swojej tradycji, zmieniając ich symbolikę na religijną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: płocczanin0 Re: Grób Pański w katedrze w odpowiedzi ateistom IP: *.019.c72.petrotel.pl 28.03.13, 00:25 Dziękuję. Dostałem dreszczy wzruszenia słuchając Pieśni. Nie jestem i nie byłem sam. Są nas miliony. Z Panem Bogiem, księże Marku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dobr. Re: Grób Pański w katedrze w odpowiedzi ateistom IP: *.adsl.inetia.pl 28.03.13, 08:23 tytuł pochodzi od redakcji, nie od Kościoła Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Obserwator Już dawne odkrycie IP: *.090.c81.petrotel.pl 28.03.13, 11:08 Już dawno odkryto, że człowiek uwierzy we wszystko jak mu będzie się to odpowiednią ilość razy powtarzać. Tą socjotechniczną zasadę przez wiele tysiącleci już milion x n x krokrotnie zastosowano dla uzyskania pożądanego zachowania całych narodów. Jedni wierzą, drudzy nie wierzą. Wszystko zależy od tego kogo słuchają, albo od osobistego poglądu w sprawie lub charakteru, osobowości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Osiecki Bogusław Re: Już dawne odkrycie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.13, 12:01 do "Obserwatora" Już dawno odkryto, że człowiek uwierzy we wszystko jak mu będzie się to odpowiednią ilość razy powtarzać. Ciekawe spostrzeżenie. Ta napisz mi, wierzysz w "Zieloną wyspę" i że kryzysu nie ma? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Już dawne odkrycie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.13, 12:24 W piątek lub sobotę GW pewnie będzie już tradycyjnie będzie pisała o Grobie w płockim kościele "na Górkach". To jak akcja znicz lub artykuły "znów zima zaskoczyła drogowców". Odpowiedz Link Zgłoś
ewuada Grób Pański w katedrze w odpowiedzi ateistom 28.03.13, 12:51 Człowiek, któremu od urodzenia wpaja się do głowy pewne "wartości" wierzy, że są słuszne i prawdziwe... To pranie mózgu sprawia, że człowiek rozumny wierzy w bajki, legendy, mity diabły, anioły...Jeśli komuś jest z tym dobrze, to fajnie bo o to w życiu chodzi. Ale czy do końca chcecie żyć w iluzji??? A tak na marginesie fajna łódeczka, i ta siateczka na rybki też całkiem całkiem. Styl retro jak najbardziej teraz w modzie:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aksum78 Re: Grób Pański w katedrze w odpowiedzi ateistom IP: *.bb.sky.com 28.03.13, 20:47 lodka rybacka calkiem, calkiem. ale sieci jakies dziurawe, bo rybek coraz mniej w nie wpada. a co z blacha biskupie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: religijna Re: Grób Pański w katedrze w odpowiedzi ateistom IP: *.30.59.182.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 29.03.13, 07:33 dla lepszego zrozumienia tekstua rtykułu i źródeł opisywanego w nim fenomenu podaję in extenso ten mały fragment z encyklopedii, naświetlający nieco podstawowe związki pomiedzy róznymi wierzeniami i religiami. Szaman a grupa[edytuj] Szaman jest centralną postacią w każdej społeczności uznającej ryty szamańskie. Słowo to pochodzi od rdzenia "sza" oznaczającego w języku Ewenków wiedzę; szaman to więc ten, który wie. Osoba ta ma ambiwalentną pozycję w społeczności: darzona jest zwykle wielkim szacunkiem i bywa bardzo hojnie obdarowywana, jednak posiadane przez nią moce oraz jej bliskie stosunki z potężnymi siłami natury każą również zachowywać rezerwę i dystans. O ile w Ameryce Południowej szamani bywają pełnoprawnymi członkami grupy, to częste u mieszkańców Syberii jest izolowanie szamana, który nierzadko zamieszkuje w odosobnieniu, nie uczestniczy w polowaniach i pracach gospodarczych. Jego całkowite uzależnienie od społeczności można wiązać również ze szczególnymi cechami charakteru, które uniemożliwiają normalne funkcjonowanie; więcej na ten temat poniżej. Szaman, jako "ten, który wie", jest darzony wielkim autorytetem. Jego bogata wiedza na temat roślin często prowadzi do przejęcia roli lekarza lub - szerzej - "opiekuna medycznego". Szaman potrafi leczyć ciężkie obrażenia i choroby oraz codzienne niedomagania, potrafi również przyspieszyć rozwiązanie lub złagodzić bóle porodowe, jest wzywany do osób opętanych przez demony lub złe duchy; pełni zatem role analogiczne do, odpowiednio - chirurga, lekarza pierwszego kontaktu, akuszera, anestezjologa, psychologa i psychiatry. Największą umiejętnością szamana jest jednak bezpośrednie kontaktowanie się ze światem duchów; szamani nierzadko proszeni są o radę lub przestrogę dotyczącą przyszłości. Ze względu na swoje niezwykłe doświadczenia szaman potrafi skupić uwagę grupy przy wieczornym ognisku swoimi niezwykłymi opowieściami o duchach, przyrodzie i historii oraz półimprowizowanymi pieśniami na te tematy. Zależy już od indywidualnych umiejętności narratorskich i osobowości danego szamana, czy jego opowieści i pieśni staną się stałym elementem kultury danej społeczności i zaczną żyć własnym życiem jako samodzielna kosmogonia i mitologia, czy też będą towarzyszyć wyłącznie rytualnym spotkaniom starszych, rytom inicjacyjnym i innym rzadkim okazjom, jak święta astronomiczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: religijna Re: Grób Pański w katedrze w odpowiedzi ateistom IP: *.30.59.182.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 29.03.13, 07:41 > w dalszym ciągu dla lepszego zrozumienia tekstua rtykułu i źródeł opisywanego w nim fenomenu podaję in extenso kolejny mały fragment z encyklopedii, naświetlający nieco podstawowe związki pomiedzy róznymi wierzeniami i religiami. Niesamowite, jaka zbieżność z obrzędami obecnie obserwowanymi u nas Świat duchów[edytuj] Szamanizm rozkwitł na tle wierzeń animistycznych; zakładają one ciągłą obecność świata duchowego we wszystkich przejawach natury. Wiele kultur animistycznych przedstawia sobie świat jako kosmos trzypoziomowy: pośrodku znajduje się płaski dysk Ziemi, pod spodem świat duchów złych czy nieżyczliwych, a nad Ziemią świat duchów dobrych, pomocnych. O ile każdy człowiek doświadcza obecności duchów pod postacią sprzyjających zdarzeń, choroby, leczniczej rośliny itp., to właśnie szaman jest osobą wybraną do bezpośredniej styczności z tymi istotami. Warto podkreślić słowo "wybrany"; nie można samemu upoważnić się do kontaktów ze światem duchów: inicjatywa zawsze pochodzi "z góry" (lub "z dołu"' więcej na ten temat poniżej). Kontakt z duchami następuje w transie; szaman wprowadza się w trans najczęściej poprzez rytmiczne bębnienie, monotonny śpiew oraz spożycie "roślin wizyjnych" (halucynogennych). W czasie rytuału traci częściowo przytomność, podczas gdy jego dusza wędruje swobodnie po świecie duchów, korzystając z pomocy sprzyjającego ducha (por. totem). Podczas wędrówki szaman może ujrzeć rzeczy niedostępne dla reszty społeczności; stąd przekonanie, że w mocy szamana jest widzieć przyszłość i przeszłość. Jednym z najbardziej znanych rytuałów szamańskich uwzględniających zażywanie środków halucynogennych jest ceremonia picia wywaru zwanego ayahuasca z Ameryki Południowej. W innych kulturach szamańskich zażywane są najrozmaitsze rośliny lub grzyby zawierające związki psychoaktywne; u Indian Warao w Wenezueli funkcję tę pełni zwykły tytoń. Roślina wizyjna jest albo zupełnie zarezerwowana do spożycia dla szamana, albo jest medykamentem stosowanym powszechnie w społeczności. Najpowszechniejszą używką stosowaną przez szamanów syberyjskich był muchomor czerwony amanita muscaria[7], chociaż stosowano także inne środki halucynogenne takie jak wywary z kory cedrowej i jagód. Pito także krew pochodzącą z renifera bądź świni (zależnie od zamieszkania danej grupy etnicznej). Dodajmy, że choć najczęstszy w szamanizmie jest motyw duszy opuszczającej ciało w swoich wędrówkach, czasem w transie aktywną rolę odgrywa ciało, oddając się duchom i ulegając czasowemu "opętaniu". Szaman zdolny do takiej formy kontaktu z duchami mówi ich głosem, wieszczy, wreszcie w formie improwizowanej dramy przedstawia w tańcu i śpiewie to, co każą mu przekazać władające nim moce. Ważnymi punktami styczności z zaświatami są dla każdego człowieka narodziny i śmierć; szaman asystuje więc przy porodzie i odprowadza umierających, pełniąc rolę tzw. psychopompa. Gdy więc dusza wstępuje w nowonarodzone dziecko, zadaniem szamana jest dobrze ją w tym ciele "ulokować", by uniknąć "niedopasowania", skutkującego w późniejszych zaburzeniach duchowych; również energie opuszczające zmarłego dzięki zręcznej asyście psychopompa łączą się z zaświatami we właściwej harmonii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dociekliwa religia Re: Grób Pański w katedrze w odpowiedzi ateistom IP: *.30.59.182.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 29.03.13, 07:46 > Niesamowite, jaka zbieżność z obrzędami obecnie obserwowanymi u nas, dalszy ciąg Osobowość szamana, inicjacja oraz atrybuty[edytuj] Nie zostaje się szamanem z własnej woli. W wielu kulturach podaje się, że małe dziecko, które kiedyś zostanie łącznikiem ze światem duchów, nosi od narodzin fizyczne ślady swojej inności: dodatkowe kości wewnątrz ciała, szósty palec, deformacje. Inicjacja następuje zwykle w wieku młodzieńczym: chłopiec odczuwa narastające napięcie, zachowuje się nietypowo, agresywnie, szuka izolacji - są to pierwsze widoczne objawy szczególnie bliskiego kontaktu z duchami. Gdy młodzieniec poczuje właściwy "zew", opór psychiczny powoduje narastanie niepokojących objawów. Słowami "Gdybym nie został szamanem, zginąłbym" określił tę konieczność szaman z plemienia Niwchów (Giliaków) z Syberii[8]. Wspomniany zespół syndromów psychologicznych kazał niektórym europejskim badaczom poszukiwać korzeni szamanizmu w zaburzeniach psychicznych. Kluczowym momentem jest tak zwana "choroba szamańska". W pewnym momencie przyszłego szamana odprowadza się w odosobnienie, nierzadko wiele kilometrów od osady, i zostawia w szałasie, napojonego specjalnym wywarem sporządzonym z roślin sprowadzających wizje. Następuje potem utrata przytomności, trwająca od wielu godzin do wielu dni; traktuje się ją jako pierwszy "prawdziwy" kontakt ze światem duchów. W niektórych kulturach uważa się, że w tym czasie przyszły szaman jest cięty na kawałki przez duchy, które chcą w ten sposób odnaleźć dodatkowe kości lub w inny sposób potwierdzić "odpowiedniość", "autentyczność" tej osoby. W kulturach o bardziej totemistycznym zabarwieniu, wtedy właśnie odchodzący szaman przekazuje młodemu adeptowi swój totem; przekazane zostaje mu wsparcie określonego ducha-zwierzęcia. Niektórzy nie przeżywają tej próby; ci, którzy przeżyją, zostają szamanami. Współcześnie wykonane bębny szamańskie, 2010 W czasie pierwszego okresu szaman uczy się swoich powinności; w kulturach, w których pierwsze znaczenie ma bęben, wtedy właśnie jest odpowiedni czas na jego skonstruowanie. Ponieważ to właśnie dźwięki wydawane przez bęben sprowadzają duchy, naciąg musi zostać nierzadko wykonany ze skóry określonego - totemicznego - zwierzęcia. Szaman zaczyna odbywać swoje pierwsze wyprawy w zaświaty, podczas których nawiązuje kontakt z swoim duchem przewodnim (ang. guiding spirit) – jest on tym przedstawicielem zaświatów, który będzie wspierał i kierował duszę ludzką w czasie podróży. W niektórych kulturach te pierwsze spotkania determinują charakter szamana, który może trafić pod opiekę dobrego lub złego ducha; w swoich wędrówkach będzie więc on odpowiednio wznosił się do świata jasności lub opadał w ciemność. W innych tradycjach nie akcentuje się tak bardzo charakteru danego szamana i jest on zdolny do wszechstronnych podróży. W każdej społeczności istnieje określony zestaw atrybutów, którymi tradycyjnie charakteryzuje się szaman. Uwzględnia to przede wszystkim strój; np. tylko szamanowi wolno nosić określone kości zwierząt albo określoną ich ilość. Jak wspomniano powyżej, szaman jest też blisko związany ze swoim bębnem; czasem tylko on może przygotowywać halucynogenny wywar, jest więc posiadaczem odpowiednich narzędzi i naczyń lub samych roślin. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do źródeł Re: Grób Pański w katedrze w odpowiedzi ateistom IP: *.30.46.204.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 29.03.13, 07:52 nie jest tak źle jak piszą poniżej, szamanizm ciągle ma się dobrze, zwłaszcza w Europie śrdodkowo-wschodniej, Ameryce Południowej i Srodkowej i Afryce . Współczesność[edytuj] Wciąż istnieją kultury oparte rdzennie na szamanizmie, głównie w Ameryce Południowej oraz Azji Północnej, ilość ich jednak dramatycznie spada z powodu postępującego pochodu współczesnej cywilizacji. Na fali odrodzenia dawnych wierzeń (neopogaństwo, neodruidyzm itp.), zwiększa się również zainteresowanie szamanizmem; spotyka się rzecz jasna określenie "neoszamanizm". Osoby propagujące powrót do szamanizmu upowszechniają wiedzę o tym jednym z najstarszych przejawów ludzkiej religijności; organizowane są warsztaty, a nawet "kursy szamanizmu". Obecnie najbardziej znanym propagatorem szamanizmu jest amerykański antropolog Michael Harner. Przypisy 1.↑ J.S. Wasilewski, Podróże do piekieł, Warszawa, Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, s.13, 1979, ISBN 83-205-3092-X 2.↑ J.S. Wasilewski, Podróże do piekieł, Warszawa, Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, s.14, 1979, ISBN 83-205-3092-X 3.↑ J.S. Wasilewski, Podróże do piekieł, Warszawa, Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, s.13-14, 1979, ISBN 83-205-3092-X 4.↑ J.S. Wasilewski, Podróże do piekieł, Warszawa, Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, s.20, 1979, ISBN 83-205-3092-X 5.↑ J.S. Wasilewski, Podróże do piekieł, Warszawa, Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, s.20-23, 1979, ISBN 83-205-3092-X 6.↑ J.S. Wasilewski, Podróże do piekieł, Warszawa, Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, s.24, 1979, ISBN 83-205-3092-X 7.↑ Mateusz Zięborak, Rola muchomora czerwonego w kulturach plemiennych dawnej Syberii, Wrocław 2006 8.↑ cytat za: Encyclopaedia Britannica 2001; "Shamanism: Personal characteristics and selection" Zobacz też[edytuj] religie pierwotne szaman animizm Gawriła Ksenofontow Bibliografia[edytuj] Jerzy Sławomir Wasilewski, Podróże do piekieł, Warszawa: Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, 1979, ISBN 83-205-3092-X. Andrzej Szyjewski, Szamanizm, Kraków, WAM, 2005, ISBN 83-7318-449-X. Mircea Eliade, Szamanizm i archaiczne techniki ekstazy, Warszawa: PWN, 1994 ISBN 83-011-1354-5. Hoppál Mihály Szamani eurazjatyccy, Wydawnictwo Iskry 2009, ISBN: 978-83-244-0093-5 David Lewis-Williams, Jean Clottes Prehistoryczni szamani, Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego 2009, ISBN 978-83-235-0571-6 Linki zewnętrzne[edytuj] W Wikimedia Commons znajdują się multimedia związane z tematem: Szamanizm Szamanizm a rodzima wiara Szamanizm - informacje ogólne Szamanizm - dział artykułów na portalu Taraka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: atoheca Re: Grób Pański w katedrze w odpowiedzi ateistom IP: *.185.c71.petrotel.pl 29.03.13, 08:36 XXI wiek, trzecie tysiaclecie, a szamani mają się dobrze. Tak będzie jeszcze z kilka wieków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: IP: *.185.c71.petr Re: Grób Pański w katedrze w odpowiedzi ateistom IP: *.adsl.inetia.pl 29.03.13, 09:24 kto nastepny Odpowiedz Link Zgłoś