Gość: killer queen
IP: *.toya.net.pl
19.02.05, 12:47
Jest wątek o płytach, które nigdy się nie nudzą, ja zatem proponuje wątek o
płytach, które znudziły się Wam totalnie i od lat do nich nie wracacie.
Ja mam na półce, ale nie słucham:
Marillion, "Misplaced Childhood" (a kiedyś - szaleństwo!)
Manics, "This is my truth..." (j.w.)
Garbage, "Version 2.0" (zresztą pierwsza płyta też)
"The best of Dire Straits" (od święta wrzucę Private Investigations lub On
Every Street)
Madonna, "Ray Of Light" (jednak zbyt popowa ta płyta dla mnie, z wyjątkiem
Drowned World, które sprawdza się do dziś)
Słabe płyty mojego ulubionego Queen ("Live Killers" - album całkiem całkiem,
ale jakość dźwięku psuje całą przyjemność, "The Game", "Flash Gordon", "Hot
Space", "A Kind Of Magic", "Live Magic")
Th Strokes, "Room on fire"
Czekam na Wasze typy