castaneta
12.11.04, 21:57
Ja się zawsze zastanawiam, z czego żyją na codzień tacy zdobywcy. Na wyprawę
mają sponsorów, ale przecież wracają potem do normalnego życia. Ja nie
wyobrażam sobie możliwości realizacji podobnych marzeń w sytuacji, gdy muszę
chodzić codziennie na 8 godzin, lub więcej do pracy i cieszyć się, że ją
jeszcze mam...No chyba, że jest możliwe pogodzenie tych 2 rzeczy, o czym ja
nie wiem:-)