roman_j
03.06.02, 12:42
Do napisania tego wątku skłoniły mnie dwie sytuacje, których byłem świadkiem w ciągu minionego weekendu. Obie miały miejsce na przejściu dla pieszych wyposażonym w światła przy ulicy Chopina i obie dotyczyły lekceważenia tych świateł przez kierowców.
Pierwsza sytuacja polegała na tym, że kierowca przejechał przez skrzyżowanie już po zapaleniu się zielonego światła dla pieszych. Oczywiście jechał z taką prędkością, że o hamowaniu nie mogło być mowy, ale on nawet nie próbował hamować, mimo że w momencie zapalenia się żółtego światła miał wystarczającą ilość czasu na zmniejszenie prędkości. Ale po co miał to robić, skoro pieszy i tak na pewno ustąpi. Druga sytuacja była innego rodzaju. Po przejściu pieszego przez jezdnię, kierowca po nie czekając na zielone światło (te długie 10 sekund...) przejechał przez przejście mimo, że paliło się nadal zielone światło dla pieszych.
Te sytuacje dowodzą lekceważenia przez kierowców miejsc przejść dla pieszych wyposażonych w światła i traktowanie tych świateł inaczej niż świateł na skrzyżowaniach. Dla takiej postawy nie widzę uzasadnienia i proponuję wyposażyć takie przejścia dodatkowo w kamerę włączoną w system planowanego monitoringu miasta. Pisałem już kiedyś na forum, że lekceważenie prawa zaczyna się od spraw drobnych, a czym może się kończyć wszyscy wiemy. Chyba warto walczyć nawet z takimi drobnymi wykroczeniami, bo zdarzają się one dość często i mają wpływ przynajmniej na moje poczucie bezpieczeństwa.