crush
04.06.02, 11:02
w ubieglym roku w marcu po tym jak moj stary cd-rom odmowil posluszenstwa
postanowilem sprawic sobie prezencik. nowy kupilem w sklepie Meskonp, bo
akutart mam do niego blisko, za 193 pln. creative 52 x byle zadowolony do
momenmtu gdy po 2 tygodniach moj nowy cd padl. przestal odczytywac plytki.
poszedlem zareklamowac i prosic o nowy sprzet. wiadomo komputer bez cd nie
dziala najlepiej, choc da sie przezyc. niestety nowego sprzetu nie dostalem a
moj nowy zepsuty cd-rom trafil do warszawy do naprawy. czekalem na niego 3
tygodnie. po naprawie cd-rom zachowywal sie jakos dziwnie ale chodzil. az do
lutego biezacego roku, kiedy znow padli identycznie jak poprzednio. zanioslem
go znow do sklepu z zamiarem wymiany, bo bylem przekonany ze sprzedano mi jakis
bubel. tym razem znow moj cd zostal wyslany do w-wy i znow czekalem 3 tygodnie.
po odebraniu cd chodzil mniej wiecej normalnie. w niedziele moj cd odmowil
znowu posluszenstwa w ten sam sposob co poprzednio. w sklepie dowiedzialem sie
ze jest juz po gwarancji i ze nic sie nie da zrobic, jedynie wypada mi zakupic
nowy sprzet. wiem jedno sklep meskonp bede omijal duzym lukiem. bo w tej chwili
mam podobny przyklad z kara sieciowa znajomego. nowa karta sieciowa prosto ze
sklepu okazuje sie uszkodzona fabrycznie zas moj znajomy codziennie odsylany
jest zeby przyjsc nastepnego dnia "bo dzis nie przyszla podobna karta z
dostawa". moze ktos doradzi mi co dalej zrobic z tym feralnym cdkiem i czy
sklep moze po prostu umyc rece?