roman_j
16.06.02, 10:16
Ciekaw jestem, kto z Was oglądał w sobotę "Panoramę" o 22.00. Ja oglądałem i
widziałem dość długi materiał poswięcony konieczności modernizacji linii
kolejowej łączącej Radom z Warszawą. Modernizacja ta ma umożliwić pokonywanie
tej trasy w 50 minut, a więc znacznie ułatwić Radomianom dojazdy do pracy w
Warszawie i obniżyć koszty pracy w samej stolicy.
Patrząc na ten telewizyjny materiał zastanawiałem się, dlaczego nikt w Płocku
nie próbuje nawet podjąć kampanii na rzecz wybudowania bezpośredniego
połączenia kolejowego naszego miasta ze stolicą. Ponieważ leżymy w takiej samej
odległości od Warszawy co Radom, więc korzyści z takiego połączenia byłyby
podobne. Do tego doszłyby dodatkowe miejsca pracy na kolei i podniesienie
atrakcyjności inwestycyjnej miasta. Argumentem przeciw jest wysoki koszt
inwestycji, ale można na nią przeznaczyć pieniądzę z Unii Europejskiej, o czym
już tutaj pisałem. Poza tym połączenie kolejowe Płocka z Warszawą można wpisać
w budowę dłuższej trasy np. Warszawa-Bydgoszcz, co podniosłoby prestiż tej
inwestycji i ułatwiło zdobycie funduszy.
Niestety widzę, że Płocku brakuje decydentów, którzy myśleliby
perspektywicznie. Nasi płoccy "politycy" tego nie potrafią. Obawiam się, że w
dłuższej perspektywie bezpośrednie połączenie kolejowe ze stolicą, to jest dla
naszego miasta "być albo nie być". Tym bardziej, że droga nr 10 będzie
poprowadzona koło Sierpca, a poszerzenie drogi nr 62 to tylko "inwestycja
zastępcza", którą ktoś wymyślił, żeby nam nie było przykro, że omijają nas
najważniejsze szlaki komunikacyjne. Czas się obudzić płocka "elyto polityczna"!
Inaczej za naście lat Płock znowu nie stał się "miastem róż i emerytów". I
proszę mi się nie chwalić budową mostu, bo most rozwiąże tylko drobną część
płockich kłopotów.