Gość: Kibic z Olsztyna
IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl
05.08.02, 01:53
siedzialem sobie w pubie "2" w Olsztynie, na ul Wyszynskiego... ogladalismy
mecz Wisly Plock z GKSem Katowice... i wiecie co? patrzymy sobie, a tam gra
Holc... na lawce siedzi Wylupski... a trzy godziny po meczu - ci dwaj Panowi
(Holc + Wylupski) zjawiaja sie w naszym pubie!!! (przychodzili tam zawsze po
meczach Stomilu i spijali sie) - tym razem bylo podobnie
nie chodzi mi o to ze oni pili alkohol itd. - robili to zawsze, nawet za
czasow trenera Broniszewskiego w Olsztynie - wiodzocznie pilkarze Wisly moga
pic w innych miastach (tam gdzie mieszkaja) - ale o sam fakt, ze w ciagu
trzech godzin od zakonczenia spotkania dojechali do Olsztyna! jest to
przeciez niezly kawalek drogi! a pod uwage trzeba wziac rowniez to, ze
musieli wziac prysznic po meczu, ubrac sie itd, wyjechac ze stadionu
(przeciez bylo sporo ludzi!) - wracac dosc ruchliwa trasa do Olsztyna (bo o
tej porze nie ma upalu i ludzie wybieraja sie w trase), potem prawdopodobnie
musieli zajsc do domow (mieszkaja obok pubu) i wkoncu trafic do pubu...
pytanie: jak kur... dojechac tak szybko do Olsztyna? nie narazajac zdrowia i
zycia? poza tym jak to jest, ze profesjonalisci tak lubia sobie popiwkowac?
przeciez nie powinni... no, ale to nie moja sprawa, tylko sprawa kibicow i
klubu Wisla Plock
gratuluje transferow (do wziecia jeszcze Rafal Szwed i Marek K. - pierwszy
dojerzdzal rownie szybko z chorzowa do olsztyna, drugi ma cos wspolnego z
samochodami... pamietacie)