Dodaj do ulubionych

Plock po 24.00 w wakacje jak w stanie wojennym !!!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 17:19
Od kilku dni regularnie wychodze na piwko poznymi wieczorami,od poniedzialku
do piatku jestem po pracy gotw do wyjscia dopiero po 23,00.
Niestety zdolam wypic 1 piwo i mnie wypraszaja,po 24 nie zostaje nic !!!!!
Plock to przyklad dziury !!!!! Jedyny czynny lokal to piwnica tumska w ktorym
pryucz mnie i brata byly 3 osoby....
Tragedia !!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • exood Re: Plock po 24.00 w wakacje jak w stanie wojenny 10.07.05, 13:06
      dokladnie tak jest ... w takim miescie codziennie powinno byc sie gdzie bawic(a
      szczegolnie w wakacje !).
      • Gość: larry f Re: Plock po 24.00 w wakacje jak w stanie wojenny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.05, 21:13
        zawsze mozecie zagrac w ping ponga
        • exood Re: Plock po 24.00 w wakacje jak w stanie wojenny 17.07.05, 18:10
          nie no co kto lubi .. jak tak bardzo ci sie to podoba to raczki do kieszeni i
          sie baw :P
    • Gość: MK Re: Plock po 24.00 w wakacje jak w stanie wojenny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.05, 00:46
      Dawno temu, jak byłem mały, zespół instrumentalno - wokalny o nazwie Farben Lehre, zaśpiewał takie słowa : "jedna ulica nak której są neony kolorowe.nocą jak zwykle wyjść się nie opłaca" Jakże aktualny text! Oddaje on klimat płockiego życia nocnego. ale nie przejmujmy się- jeszcze 10 lat temu było o wiele gorzej. Pamiętam jak piło sie wińciuncio na zmrożonych ławakch amfiteatru :)) Teraz mamy strong- menów!!
      Uważam, że porządne życie nocne zacznie się gdy na płockich uczelniach będzie studiowało kilkanaście tysięcy stacjonarnych studentów spoza płocka. Nikt się nie bawi tak jak żaki spuszczone ze smyczy!oj taaaaaaaaaaaak :))))Nie ma to jak półprzytomny powrót rannym autobusem razem z ludźmi pracy :)))
      • swingers77 Plock po 24.00 20.10.05, 13:54
        Ja ostatnio dłuuuuugo bawiłem się w MALUBU (ul. Kozia).
        Wcześniej byłem w Grodzkim potem w Lisiej Jamie. Jak nas wyprosili z Lisiej to
        chcielismy wejśc do Zamgu Graala ale juz nas nie wpuścili. Było wtedy ok godz.
        3 nad ranem.
        Więc w akcie desperacji spacerowaliśmy Grodzką i weszliśmy do MALIBU.
        Lokal pełny (prawie) i zabawa na całego. było to w noc z 8 na 9 pażdziernika br.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka