Dodaj do ulubionych

Szkoła marzeń

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.06, 01:37
Szkoła i nauczyciel powinni zadbać o swój autorytet wśród młodzieży i dzieci.
Uprawianie własnego samozadowolenia ( nie nazwę tego bardziej dosadnie) nie
prowadzi do żadnego celu. To takie biczowanie. Wraca prawie średniowiecze. W
jednej ze szkół wymyślono punktację na podstawie której ocenia się
sprawowanie. np
- palenie w wc- minus 2 pkt
- plucie na podłogę - np - 1 pkt
- kwiatek na przeprosiny dla Pani + 5 pkt
Zabawne palić młodzież nie może w szkole, z bramą już tak.
Właśnie takie bzdurne pomysły młodzież i dzieci potrafią doskonale ocenić.
Obserwuj wątek
    • Gość: internautka Re: Szkoła marzeń IP: *.naftoremont / *.class147.petrotel.pl 06.02.06, 11:34
      Jak najbardziej jestem za. Uświadamianie dzieciom już od 1-ej klasy szkoły
      podstawowej, że są najlepsi to bardzo dobry sposób na zachętę do nauki i
      wyniki, bo przecież czym skorupka za młodu..... Czekam na wprowadzenie popmysłu
      już od września tego roku.
    • Gość: RODZIC Re: Szkoła marzeń IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 06.02.06, 12:18
      Obserwując zachowania niektórych nauczycieli, dochodzę do wniosku, że
      mielibyśmy wspaniałą młodzież, gdyby nauczyciele też troszeczkę popracowali nad
      swoim zachowaniem i częściej traktowali dzieciaki jednostkowo a nie podmiotowo
      i ogólnikowo. "Bo to banda nad którą ciężko zapanować"- takie opinie padają z
      ust nauczycieli. Proponuje aby chociaż przez tydzień każdy nauczyciel słuchał
      co młodzi do nich mówią i szanowali młodzież. Generalnie większość nauczycieli
      twierdzi ze to cwaniacy, którzy nic nie robią tylko kombinują jak się nie
      uczyć. Mam córkę , która uczy sie bardzo dużo, jest dyslektykiem i poświęca
      więcej czasu na naukę niż jej rówieśnicy i ciągle słyszy od nauczycieli że jest
      głąb , ze znowu nic nie wiem, chociaż średnią ma 4,96.Najgorsze jest to ,że to
      wrażliwa dziewczyna i przeszkadza jej gdy ktoś w ten sposób do niej lub
      ogólnie do całej klasy się tak zwraca i wieczorami mi płacze. Drodzy , kochani
      pedagodzy naprawdę nie po każdym dziecku" spływa jak po kaczce". Nalezy
      zastanowić się co się mówi, przecież w ten sposób okazujecie swoją klasę, gdzie
      wasza inteligencja emocjonalna, a może dajcie szansę młodym ludziom po
      studiach, znajacy nową metodykę pracy z uczniem , nie musicie się męczyć i
      męczyć innych.Jako rodzic już dawno zrozumiałam słowa" mielibyśmy wspaniale
      wychowane dzieci , gdyby ich rodzice byli dobrze wychowani". Może poprostu
      stworzyć warunki , czyli własną postawą uczyć młodych , a wyniki będą duzo
      lepsze, sami psycholodzy nic nie załatwią i grożenie palcem.Młodzi w szkole
      szukają zrozumienia , a nie nakazów, zakazów. Z całym szacunkiem , myślę że to
      sposób na "Szkołę marzeń" .
      • Gość: anka Re: Szkoła marzeń IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.06, 21:00
        w szkole do której chodzi moje dziecko, odnoszę takie wrażenie ,że dzieci
        przeszkadzają nauczycielom czyli czas pomyślecieć o szkołach , w których nie
        będzie dzieci tylko sami nauczyciele. co wy na to?
        • Gość: ***** Re: Szkoła marzeń IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.06, 21:32
          Popieram. Edukację większość nauczycieli powinna zacząć o poziomu przedszkola.
          Oczywiście według programów którymi sami się posługują. Wesoło by było. Może
          wreszcie dostrzegli by nonsensy swoich i władz pomysłów

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka