Gość: PiS
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
02.07.06, 20:23
Sikawkowa kampania marszałka Struzika
Włodzimierz Pawłowski 02-07-2006 , ostatnia aktualizacja 02-07-2006 13:06
Przed wyborami marszałek Adam Struzik chciałby sypnąć milionami dla
Ochotniczych Straży Pożarnych, tradycyjnej ostoi PSL na wsi
Na koniec czteroletniej kadencji marszałek Struzik przygotował listę ponad
300 jednostek OSP , które miałyby otrzymać dotacje od samorządu województwa.
Teraz byłoby to 6,5 mln zł, a za chwilę dodatkowe 4 mln zł. W zeszłym roku
straże, których szefem jest prezes PSL Waldemar Pawlak dostały 100 tys. zł.
Ludowcy dla swoich
Wnioski o dotacje złożyły głównie gminy rządzone przez PSL-wskich wójtów.
Opozycja podejrzewa, że tylko one wiedziały o takiej możliwości.
Sprawdziliśmy. Np. z powiatu węgrowskiego pieniądze miałyby otrzymać
wyłącznie gminy rządzone przez ludowców (Stoczek, Miedzna, Grębków) lub
takie, w których szefami rad są przedstawiciele tej partii (Liw, Sadowne).
Najwięcej pieniędzy, bo prawie 30 proc. miałoby trafić w okolice Płocka i
Ciechanowa, czyli okręgu wyborczego marszałka Struzika. Tu też na dotacje
mogłyby liczyć głównie gminy, w których ludowcy są silni - Słupno, Brudzeń
Duży, Gozdowo, Nowy Duninów czy Gąbin. W tej ostatniej marszałek Struzik był
niegdyś lekarzem, tu rozpoczynał swoją karierę polityczną, zdobywając swój
pierwszy mandat radnego gminy. Teraz chciałby podarować Gąbinowi 160 tys zł
na zakup ciężkiego samochodu strażackiego i sprzętu ratowniczego.
Troska czy kiełbasa
Prezes Witold Sojka, szef ochotniczej straży na Mazowszu ma urlop, ale
znalazł dla nas chwilę, by już na rozmowy wstępie podziękować marszałkowi
za "wspaniałą inicjatywę".
Czy nie zdziwiło go to, że rok temu Mazowsze przekazało OSP niewiele ponad
100 tys. zł, a w roku wyborów gotowe dać ponad 10 mln?
- Dla jednych będzie to sikawkowa kiełbasa wyborcza, dla innych przejaw
autentycznej dbałości o bezpieczeństwo - odpowiada prezes Sojka. Zapewnia, że
choć szefem OSP w kraju jest prezes PSL Waldemar Pawlak, to nie ludowcy
nadają ton organizacji. - Nigdy nie byliśmy ich przybudówką polityczną. Ja
nigdy do PSL nie należałem. Wyjeżdżając na akcję, nikogo nie pytamy o kolor
partyjnej legitymacji - przekonuje prezes Sojka. Przyznaje jednocześnie, że
wpływy PSL w OSP są znaczne ".
Mundur Pawlaka
- Pomysł jest prosty. W kasie województwa pieniędzy nie brakuje, więc trzeba
brać i kupować za nie głosy. Już widzę, jak przed wyborami marszałek Struzik
w towarzystwie prezesa Pawlaka strojnego w generalski mundur objeżdżają
Mazowsze, wręczając te wozy strażackie, motopompy i sikawki. Do tego
wdzięczne tłumy, dzieci z kwiatami, orkiestry i fanfary - maluje Ireneusz
Tondera (SLD), lider opozycji w sejmiku. - Tylko dlaczego za pieniądze
samorządu? - pyta.
W poniedziałek mazowieccy radni spotkają się na bodaj ostatniej merytorycznej
sesji w tej kadencji. To ostatni gwizdek, by wyrazili zgodę na wydanie
kolejnych milionów, z którymi zarząd nie bardzo wie, co zrobić.
Radni z komisji budżetowej poczuli się dotknięci, że marszałek przekazał im
projekt uchwały o dotacjach dla OSP w ostatniej chwili. - Postawił nas nas
pod ścianą. Nie mogliśmy poprzeć listy dotowanych jednostek sporządzonej
według tak niejasnych kryteriów i pomysłu budzącego przed wyborami tak wiele
podejrzeń - tłumaczy radna Sikora.
Szef sejmiku mazowieckiego ma świadomość, że pewne inicjatywy rodzą się
wyraźnie pod wybory. - Cieszę się, że nie jestem członkiem zarządu i na
najbliższej sesji nie będę musiał tłumaczyć się z pomysłu dotacji dla OSP -
wyznał Piotr Fogler (PO).