Dodaj do ulubionych

Zaplanuj dzień z KM

15.07.06, 01:50
Przebrała się miarka.
Opis doświadczeń z Komunikacja Miejską z ostatnich kilkunastu dni.
Dla ustalenia uwagi - jestem matką 15-miesięcznej dziewczynki, wożonej
wózkiem Polak Orion, dlatego wybieram autobusy niskopodłogowe. Za siebie i
wózek płacę za każdym razem 4 zł, często jeżdżę także z synem, więc kasuję
bilety za 5 zł.

29 czerwca.
Imieniny Piotra i Pawła.
Plan wieczoru:
19:23 - autobus linii 3 spod "Stanisławówki", jazda na Międzytorze,
półgodzinna wizyta u solenizanta (krótsza nie wchodzi w grę), 20:10 - autobus
linii 3 spod Cotexu, jazda do centrum, wysiadka na Bielskiej przy kwiaciarni
w okrąglaku, zakupy w Championie.

Realizacja.
19:23 - autobus linii 3, zamiast niskopodłogowego jest zwyczajny,
wysokopodłogowy przegubowiec. Zapytany kierowca oczywiście nic nie wie, taki
autobus mu dali i takim jedzie.
19:27 - przyjeżdża niskopodłogowe 26. Kilka minut później, jedzie kilka minut
dłużej, więc plan skorzystania z autobusu o 20:10 odpada, bo solenizant się
obrazi, wizyta musi trwać minimum pół godziny. OK, o 20:40 ma być kolejna
niskopodłogowa trójka, na styk, ale powinnam zdązyć na zakupy, to tylko 2
produkty. I co? Przyjeżdża wysokopodłogowy przegubowiec. Niedostępny kobiecie
z wózkiem. Następny autobus o 20:53, linia 26, w Bielską nie skręca. Zakupy w
Championie szlag trafił, musiałam kupić droższe rzeczy w PSS.
Dziękuję, Komunikacjo Miejska, za dwukrotnie w ciągu jednego dnia zrobienie
mnie w jajo.


7 lipca.
Uciekła mi niskopodłogowa trójka przed 13, ale o 13:11 miało być
niskopodłogowe 26. Uznałam błąd swojego zegarka, obeszłam okolice
skrzyżowania w poszukiwaniu ustrojstwa do baniek mydlanych. O 13:07 stanęłam
na przystanku a za chwilę przyjechał autobus. Uznałabym błąd mojego zegarka,
ale idealnie zgadzał się z zegarami w autobusie, nawet na bilecie odbiła się
godzina 13:08. TRZY minuty w godzinach południowych to dwa, trzy przystanki.


7 lipca.
Spieszyło mi się, zamiast czekać na swój niskopodłogowiec o g. 18 (linia 26),
wsiadłam w średniopodłogową 12. Tylko dlatego, że wsiadający współpasażer
zaproponował pomoc we wstawieniu wózka. Średniopodłogowce podobno miały mieć
windę i w żaden sposób nie utrudniać wózkowcom wsiadania i wysiadania.
W niemal pustym autobusie kierowca musiał widzieć matkę z wózkiem. Musiał
widzieć, że jedzie do końca trasy.
Windy nie stwierdzono.
Gdyby nie pomoc współpasażera, nie wysiadłabym.
Albo autobus nie miał windy, albo kierowcy mają w dupie pasażerów.


14 lipca.
Wg rozkładu o 19:48 spod Petropolu miała jechać niskopodłogowa trójka. No i
co przyjechało? Wysokopodłogowy przegubowiec. Na pytanie, dlaczego nie
nieskopodłogowiec, kierowca stwierdził beztrosko, że on jeździ tym, co mu
dają. Na kolejne pytanie, czy rozkład nie ma znaczenia, kierowca wydusił z
siebie, że niskopodłogowiec ma awarię.
A CO MNIE TO OBCHODZI ?!
Wybieram autobus kierując się rozkładem jazdy, umawiam się z ludźmi i mam
sobie czekać nie wiadomo ile na transport, bo niskopodłogowiec ma awarię. Ale
można go puścić na inną trasę, nie raz jeździłam niskopodłogowcem
nieoznaczonym w rozkładzie - czyli jest zapas.


Jakby ktoś miał wątpliwości, wózek dziecinny z dzieckiem w środku jeździ na
pełnym bilecie, tak jak dorosła osoba. Płock jest jednym z nielicznych miast
w Polsce, które w tak złodziejski sposób traktują najmłodszych pasażerów. Co
z tego, że dziecko jedzie gratis, rzadko które niemowlę, roczniaka, dwulatka
da się przewieźć bez wózka. Płacę pełną stawkę a jestem traktowana jak
pasażer ostatniej kategorii.
Dla porównania,
* Poznań:
www.mpk.poznan.pl/regulamin_przewozow.html - paragraf 31:
" Nie podlegają opłacie za przewóz:
5. wózki dziecięce, z których korzystają dzieci do lat 4, oraz rowerki
dziecięce,"
* Warszawa:
www.ztm.waw.pl/taryfa2.php
" Nie podlegają opłacie za przewóz bagażu:
rowerki i wózki dziecięce, przewożone przez osobę jadącą razem z dziećmi,"

A u nas?
Nie dośc, że trzeba płacić, to jeszcze trzeba pokornie czekać, aż KM łaskawie
zrealizuje swoją ofertę, czyli ustalony rozkład jazdy.
Juz pomijam takie kwiatki, jak zatrzymywanie się autobusu niskopodłogowego
metr od krawężnika (na Jachowicza, przystanek przy Petropolu, strona
południowa) - przyczyn racjonalnych brak, bo inni kierowcy potrafią. Czy
kierowcą powodowało lenistwo? Złosliwość? Brak umiejętności?
Żałuję, że nie zwróciłam uwagi na datę i numer boczny, żałuję, że zapomniałam
większą ilość kwiatków związanych z kierowcami KM.

Dlaczego nie jeżdżę taksówkami?
Wózek waży 20 kg, plus zawartość kosza. Sama go do taksówki nie włożę, a jest
mi potrzebny. Kiedy nie jest, wybieram taksówki. Różnica w cenie niewielka, a
taksówka przyjeżdża na czas i nie jest niedostepna. KM to najgorsza możliwa
opcja - drogo, a oferta byle jaka.
Obserwuj wątek
    • Gość: dsa Re: Zaplanuj dzień z KM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.06, 08:24
      dobrze opisane
      ale na forum jaka ma spełnić rolę?
      napisz to do Prezydenta Miasta
      • Gość: mika_p Re: Zaplanuj dzień z KM IP: *.c155.petrotel.pl 15.07.06, 09:47
        Gość portalu: dsa napisał(a):

        > dobrze opisane

        Dziękuję :)

        > ale na forum jaka ma spełnić rolę?

        Rolę ośrodka krystalizacji - punktu, w którym forumowicze dopiszą więcej swoich
        doświadczeń ze swobodnym podejściem KM do własnej oferty. Jeden głos to głos
        wołającego na puszczy, wiele głosów to vox populi, a vox populi - vox Dei ;-)

        > napisz to do Prezydenta Miasta

        Przed wyborami? Przecież on ma ważniejsze sprawy na głowie niż jakieś tam
        autobusy.
    • Gość: Pracownik Re: Zaplanuj dzień z KM IP: *.c158.petrotel.pl 15.07.06, 10:15
    • Gość: pracownik Re: Zaplanuj dzień z KM IP: *.c158.petrotel.pl 15.07.06, 10:24
      Jestem pracownikiem KM i nie ze wszystkim się z Tobą zgodzę:
      1. siejesz nie potrzebnie propagandę, komu ona służy?
      2. za wózek nie płaci się jadąc komunikacją miejską w Płocku - uchwała Rady
      Miasta
      3.autobus o 19.23 był akurat niskopodłogowy - sprawdziłem
      4.widać jesteś bardzo lubiana skoro Twoja wizyta na imieninach trwa 30 minut
      5.jeżeli mieszkasz w wieżowcu to możesz tam korzystać z windy
      6.wózek 20 kg? chyba z zakupami z Auchan.
      7.dobra rada. Skoro jesteś matką 1,5 rocznego dziecka to w nocy śpij, a w dzień
      poświęć czas dla Swojego dziecka i np. jedź na Sobótkę KOMUNIKACJĄ MIEJSKĄ.
      • rumcajs_m Re: Zaplanuj dzień z KM 15.07.06, 10:51
        Gość portalu: pracownik napisał(a):

        > Jestem pracownikiem KM i nie ze wszystkim się z Tobą zgodzę:

        Nie jestem pracownikiem KM (i szczęśliwie od roku, poza nielicznymi
        przypadkami, "klientem" KM)i nie ze wszystkim się z Tobą zgodzę

        > 1. siejesz nie potrzebnie propagandę, komu ona służy?

        Może mobilizowaniu pracowników KM do lepszej pracy?

        > 2. za wózek nie płaci się jadąc komunikacją miejską w Płocku - uchwała Rady
        > Miasta
        > 3.autobus o 19.23 był akurat niskopodłogowy - sprawdziłem

        To może jak to KM ma w zwyczaju, ten niskopodłogowiec przyjechał z 20,30-to
        minutowym opóźnieniem; podobnie jak ten przegubowiec do którego Mika_p nie
        mogła wsiąść (a który przyjechał w porze planowanej dla niskopodłogowca...)

        > 4.widać jesteś bardzo lubiana skoro Twoja wizyta na imieninach trwa 30 minut

        Właśnie przekonałeś mnie, że rzeczywiście jesteś pracownikiem KM. Zero myslenia
        i naginanie rzeczywistości do własnych potrzeb.

        > 5.jeżeli mieszkasz w wieżowcu to możesz tam korzystać z windy

        Wniosek jak w punkcie 4. Autobusy są dla kierowców a nie dla pasażerów - po co
        w ogóle zatrzymujecie się na przystankach (zresztą nie zawsze...)?

        > 6.wózek 20 kg? chyba z zakupami z Auchan.

        Wózek+dziecko+to co trzeba wozić jako wyposażenie dla dziecka = sadzę,
        że "komplet" waży razem znacznie powyżej 20 kg

        > 7.dobra rada. Skoro jesteś matką 1,5 rocznego dziecka to w nocy śpij, a w
        > dzień poświęć czas dla Swojego dziecka i np. jedź na Sobótkę KOMUNIKACJĄ
        > MIEJSKĄ.

        A może jeszcze lepiej: zamknij się w kuchni i stamtąd nie wychodź?
      • mika_p Re: Zaplanuj dzień z KM 15.07.06, 11:42
        Polak Orion waży prawie 20 kilogramów sam. To jest wózek uniwersalny typu
        czołg, a nie leciutka parasolka. Dziecko wazy około 12. Zakupów w auchanie nie
        robię wózkiem, wózkiem jeżdże do championa.

        Jak połączyć punkt 4. z 7. ? Albo mam w nocy spać, albo być na imieninach
        dłuzej niż pół godziny?

        Ale dziękuję za dobrą wiadomość, że wózek jeźdzzi gratis. Faktycznie, nie
        studiowałam zmian w regulaminie KM w ostatnich miesiacach, to naprawdę
        fantastyczna nowina. Wcześniej jeździł na pełnym bilecie. To razem z
        bezrobotnymi najmłodsi dostali taki prezent od KM?
    • Gość: arab mika_p, już wszystko jasne, chodzi o jątrzenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.06, 11:09
      nie o KM, próżny trud, vox populi wszystko wyjasni,
    • Gość: o Re: Zaplanuj dzień z KM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.06, 13:46
      trzeba było poprosić o pomoc to może pomogliby Ci wnieść ten wózek do autobusu
      i niebyłoby problemu
    • mika_p Re: Zaplanuj dzień z KM 27.08.06, 18:54
      Wybrałam się wczoraj na Podolszyce (do Auchana na zakupy, taka prostacka
      rozrywka - żeby uprzedzić ewentualne domysły i złośliwości), z Karoliną i jej
      Orionem.
      O 13:21 wsiadłyśmy do 22 na ul. Bielskiej, ledwo ledwo, bo kierowca
      nie "przyklęknął" autobusem. Uznałam, ze mnie nie zauważył.
      W autobusie był już pasażer na wozku inwalidzkim, z karolkowym wózkiem musiałam
      ustawic się tak, ze calkowicie go zastawiłam, więc popatrywałam, żeby w razie
      czego odblokować mu wyjazd. Okazało się, ze ów pasażer wysiada tam gdzie ja -
      gdy mijaliśmy Zakład Energetyczny, zaczał naciskac guzik w poręczy.
      Na przystanku wyjeżdżałam z autobusu pierwsza, ledwo mi się udało, mimo że
      autobus stał dość blisko krawężnika - tak wysoko była podłoga. Jakoś się udało.
      Po mnie wyjeżdżał pasażer na wózku inwalidzkim. W takiej pozycji autobusu, jaka
      była, nie udało mu się, musiał poprosić kierowcę o "przyklęk" autobusu.
      Przyklęk robi różnicę około 20 cm, jak nie więcej.

      Kierowca musiał widzieć, ze do autobusu wsiadł pasażer na wózku. Sygnał dostał
      odpowiednio wcześnie. Musiał widziec w lusterkach wysiadającą mnie z wozkiem i
      potem pasażera na wózku.
      I dopiero na wyraźne żądanie opuścił pojazd, mimo, że nie wymaga to biegania z
      lewarkiem, a tylko naciśnięcia jednego guziczka.
      Uważam, ze kierowca jest albo leniem patentowanym, albo wredną złośliwą świnią.
      A autobus w rozkładzie jazdy jest oznaczony jako "kurs dla niepełnosprawnych".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka