Dodaj do ulubionych

PLOCKIE KINA - Maratony Fimowe

IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 05.11.01, 09:07
Odwiedzajac inne miasta Polski spotkalem sie z czyms takim jak "noce filmowe"
na ktorych byly puszczane 3 filmy, ktore pierwsza ekranizacje juz mialy za
soba, chodzily na nie studenci lub osoby ktore nie zdazyly obejrzec tych filmow
w normalnym czasie ich ekranizacji. O dziwo ceny biletow na taki maraton np w
Poznaniu dla studentow wynosily 10 zl. Czy nie uwazacie, ze wprowadzenie takich
nocy filmowych chociazby w kinie Diana mialo by racje bytu (w sumie mozecie to
sprawdzic wsrod swoich znajomych), ja ze swojej sondy wiem, ze bylo by bardzo
duzo chetnych na takiego typu zdarzenie. W sumie chyba chodzi o promocje kina i
zapraszanie widzow do sal a nie czekanie do najblizszej premiery, ktora i tak
naprawde nie wiadomo czy sie okaze strzalem w dziesiatke.
Obserwuj wątek
    • Gość: kris Re: PLOCKIE KINA - Maratony Fimowe IP: 158.75.15.* 22.03.02, 11:05
      Zgadzam się z Tobą. Maratony filmowe są tanim sposobem na obejrzenie za jednym
      razem kilku, całkiem niezłych filmów. Zapewne problemem w Płocku jest to, iz
      żadne tutejsze kino nie chce podjąć takiego ryzyka. Mimo że, jak piszesz, wśród
      Twoich znajomych byłoby wielu chętnych na takie nocne seanse, to nie zawsze to
      wygląda tak różowo.
      Przykład z Torunia, gdzie studiuję. Były tutaj maratony filmowe przez kilka
      lat. Cena - 15 zł. Ogranizował je klub studencki OD NOWA. Niestety z przyczyn
      finansowych musiał on zawiesić tą szczytną działalność. Będąc na jednych z
      ostatnich seansów zdałem sobie także sprawę z tego, że coraz mniej (o zgrozo)
      osób przychodzi na maratony. Tymbardziej mnie to zastanowiło, że Toruń jest
      przecież studenckim miastem. Próby wskrzeszenia maratonów fimowych przez ZSP
      nie są zadawalające. Są jedynie poszczególne seanse. Także niektóre toruńskie
      kina od czasu, do czasu zapraszają na maratony.
      Co do Płocka. Być może płockie kina nie mają pieniędzy na zorganizowanie
      maratonu. Przecież emisja trzech filmów troszkę kosztuje. Może w Płocku nie ma
      chętnych i gotowych na ryzyko dystrybutorów, jak w Toruniu "Gutek Film". To
      właśnie dzięki niemu był kiedyś CAMERIMAGE, maratony, no i Amelię w Toruniu
      grali już w listopadzie:) Może także sponsorzy nie są zbyt skorzy do
      finansowania kultury. Sam nie wiem. Przecież Płock, aż taką prowincją to nie
      jest:)
      Poza tym na maratonach raczej są filmy mniej znane. Zazwyczaj jest jeden hit,
      który ma przyciągnąc ludzi. Nie wiem, jak wygląda statystyka płockich kin, ale
      jestem przekonany, że coraz więcej płotczan rezygnyje z oglądania filmów w
      kinie. No chyba że grają jakiś głośny film. Są przecież wypożyczalnie video, a
      poza tym coraz lepiej dotrzeć można do filmów na CD, przegrywanych z DVD (co
      jest niczym innym, jak piractwem).
      Może warto napisać do dyrekcji jednego z płockich kin w tej sprawie. Może pod
      wpływem takiego społecznego imulsu podjęłoby decyzję o zainicjowaniu maratonu.
      • Gość: Acro Re: PLOCKIE KINA - Maratony Fimowe IP: *.petrotel.bptnet.pl 11.05.02, 15:11
        Ja natomiast studiuje w Lodzi gdzie maratony filmowe sa na porzadku dziennym.
        No moze nie codziennie, ale dosc czesto widuje plakaty zachecajace do wziecia w
        czyms takim udzialu. Nie zgodze sie z toba w jednej kwesti, mianowicie nie
        uwazam ze wsrod trzech filmow wyswietlanych w tym czasie tylko jeden jest/byl
        hitem, a reszta to jakas kiszka. W lodzi maratony filmowe to zazwyczaj 3 filmy
        jednego rezysera lub z udzialem jednego aktora. sposobow na dobieranie filmow
        jest wiele, ale uwazam, ze kina staraja sie raczej dobrac jakies lepsze
        produkcje niz jedna b. dobra a reszta jakas z "dolej polki"
        Inna rzecza jakiej brakuje w Plocku sa kina studyjne, gdzie puszczaja filmy,
        ktore swoja premiere mialy juz jakis czas temu przez co bilety moga byc tansze.
        U mnie kilka miesiecy po premierze (nie licze dokladnie jaki czas po) mozna
        wybrac sie na film do kina studyjnego za 7 zl. Z tego co wiem to w Lodzi jest
        kilka jesli nie kilkanascie takich kin, a mlodziez, szczegolnie studencka z
        checia tam chodzi. Jeszcze jedna rzecza ktora potrafi przyciagnac do kin sa
        roznego rodzaju promocje, konkursy i zabawy organizowane przez kina. Przykladem
        moze byc lodzkie kino "cytryna" gdzie kazdy kto przyniesie cytryne ma znizke
        lub przyjdzie w jakims zoltym ubraniu.
        U nas w Plocku niestety mozemy narzekac na brak kin, przez co ceny sa jakie sa
        i wlasciciele wiedzac ze nie maja konkurencji nie bardzo chca eksperymentowac
        z publicznoscia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka