zosiaplock
20.12.06, 16:54
Dziś polska polityka sięgnęła dna. I to nie z powodu jakichś napalonych
łyżwińskich czy lepperów. 46 posłów pis, lpr i psl żąda przegłosowania że
Jezus Chrystus jest królem Polski. W normalnym kraju ta grupka debili już
dawno leżała by na oddziałach szpitali psychiatrycznych, ale nie u nas. Jezus
przecież bowiem powiedział: "królestwo moje nie jest z tego świata", a jedynym
krajem nie z tego świata jest właśnie Polska. Myślę że właśnie nasz kraj miał
na myśli sam zainteresowany mówiąc te słowa. Tylko czy aby na pewno? Bo niemal
wszyscy studiujący tę idiotyczną książkę jaką jest biblia dotąd twierdzili coś
zupełnie innego. No tak przecież interpretacja biblii przez wieki zmieniała
się wraz z interesami rządzących akurat w danym momencie kretynów.
Dziś na różnych forach pojawiło się tysiące wpisów oceniających tę niezwykle
mądrą inicjatywę ustawodawczą. Jest się przy czym pośmiać. Bo przecież tak
naprawdę nie wiemy czy ów Jezus z Nazaretu posiada polskie obywatelstwo, czy
ma nip, pesel itd. Do tej pory myślałam iż legitymuje się on izraelskim
paszportem, ale może ma podwójne obywatelstwo. Proponują na forum zrobić
szefem NBP archanioła Gabriela (uważam że to świetna kandydatura), zaś ja
uważam że prezesem Trybunału Konstytucyjnego mógłby zostać sam Jahwe nawet.
Święty Krzysztof ministrem transportu, a Duch Święty ministrem Edukacji, może
nawet z teką wicepremiera, jakby Giertych zdecydował się na dymisję. Święty
Piotr jako rybak mógłby przejąć od Wiecheckiego mało wprawdzie prestiżowe
Ministerstwo Gospodarki Morskiej, ale wynagrodzi mu się to mianując do rad
nadzorczych kilku spółek z udziałem skarbu państwa.Premierem pozostanie
Kaczyński, ale za to Marcinkiewicz dostanie wakującą posadę po Jezusie i
zostanie Zbawicielem Świata (zawsze to lepsza fucha nawet niż w ONZ).Święty
Mikołaj przejmie po Kalacie Ministerstwo pracy i Polityki Socjalnej, zaś
Maria Magdalena zostanie nową asystentką posła Łyżwińskiego.