Dodaj do ulubionych

PROSZĘ POMÓŻCIE!!!!!!!!!!

IP: *.tel146.petrotel.pl 03.04.03, 08:08
Może ma ktoś znajomego który posiada busa 15-20 osobowego(lub trochę więcej)
i ma termin wolny na 12 kwietnia. Chodzi o wyjazd na pielgrzymkę dla
maturzystów do Częstochowy kiedy to wyjeżdza cała diecezja płocka.
Jak coś to piszcie tutaj albo na e-mail urun18@hoga.pl
PROSZĘ POMOŻCIE!!!!!
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • klara_veritas Re: PROSZĘ POMÓŻCIE!!!!!!!!!! 03.04.03, 09:08
      Zadzwoń do Książnicy Płockiej. Oni wynajmują busa na różne okazje. Nie wiem
      tylko czy jest odpowiednio duży. Wiem, że mają też busy do wynajęcia w
      Komunikacji Miejskiej i Płockiej Orkiestrze Symfonicznej.
    • plockier głupim się nie pomaga 03.04.03, 09:31
      Jak kto głupi i chce jechać składać hołd "świntemu" obrazkowi, to niech płaci z
      tego z własnej kieszeni. Ma to pomóc w zdaniu matury?
      Radzę bardziej przy maturze szukać oparcia w sobie, własnej nauce, zdolnościom
      i inteligencji (jeżeli istnieje).
      Szukanie takiej tzw. pomocy to szczyt hipokryzji.

      P.S.
      Zwróć uwagę "maturzysto" na X przykazań z PŚ: II Mojżeszowa, 20.
      Uśmiechnij się :-))
      • klara_veritas Re: głupim się nie pomaga 03.04.03, 12:58
        No to błysnął nam "plockier" inteligencją.

        Ps. mam prośbę do ciebie ćwoku jeden, żebyś nie wypowiadał się w sprawach dla
        siebie niezrozumiałych a takie rady zachowaj dla siebie!
        • Gość: Geniek Re: głupim się nie pomaga IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 03.04.03, 14:30
          WIdac niektorzy nie rozumieja pewnych czynow...
        • plockier Re: głupim się nie pomaga 04.04.03, 09:56
          klara_veritas napisała:

          > No to błysnął nam "plockier" inteligencją.
          >
          > Ps. mam prośbę do ciebie ćwoku jeden, żebyś nie wypowiadał się w sprawach dla
          > siebie niezrozumiałych a takie rady zachowaj dla siebie!

          Szanowna adwersarzystko; to Ty chyba nie rozumiesz nic. Pozwolę sobie
          przytoczyć (specjalnie dla Ciebie) fragment PŚ (pochodzący z biblii tysiąclecia
          wydanej z okazji 50-lecia zakonu pallotynów na CD) o który mi chodziło (II
          Mojżeszowa, 20)

          1 Wtedy mówił Bóg wszystkie te słowa: 2 «Ja jestem Pan, twój Bóg, który cię
          wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli.
          3 Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie! 4 Nie będziesz czynił żadnej
          rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na
          ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! 5 Nie będziesz oddawał im
          pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem
          zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego
          pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą. 6 Okazuję zaś łaskę aż do
          tysiącznego pokolenia tym, którzy Mnie miłują i przestrzegają moich przykazań.

          Zwróć uwagę na pkt 4. A wy co właśnie chcecie robić?
          Uważasz, że ja czegoś nie rozumiem? Wytłumacz mi w takim razie, geniuszu
          ziemskiego padołu, źrenico mądrości tego świata.

          P.S.
          Uśmiechnij się :-))
          • lord_wilmore pomoz sam sobie 04.04.03, 10:13
            plockier napisała:

            > Uważasz, że ja czegoś nie rozumiem?

            Ja nie rozumiem. Dlaczego piszesz "świntemu obrazkowi". Z jednej strony
            cytujesz Biblię, z drugiej używasz określeń świadczących o braku szacunku dla
            innych wartości.

            Ps. Sądziłem, że jesteś bardziej wykształcony.
            • plockier Re: pomoz sam sobie 04.04.03, 10:36
              lord_wilmore napisał:

              > plockier napisała:
              >
              > > Uważasz, że ja czegoś nie rozumiem?
              >
              > Ja nie rozumiem. Dlaczego piszesz "świntemu obrazkowi". Z jednej strony
              > cytujesz Biblię, z drugiej używasz określeń świadczących o braku szacunku dla
              > innych wartości.

              Zauważ; napisałem fonetycznie. Nie będę nazywał obrazów w rozumieniu PŚ świętym
              (sanctus - czysty). Żaden obraz czy inne dzieło ludzkie na to nie zasługuje.
              A poza tym, co ma oznaczać ten brak szacunku? Mam szanować czyjeś
              bałwochwalstwo? Czy Ty, wiedząc o istnieniu właśnie takich wartości będąch
              realizacją łamania przykazań Boga byś je szanował? Bo co, bo są czyjeś to
              trzeba od razu je szanować?

              P.S.
              Uśmiechnij się :-))
              • Gość: J_Karol Re: pomoz sam sobie IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 04.04.03, 11:45
                Oj, Plockier, narozrabiałeś!
                Spostponowałeś to, co jest święte dla dużej części narodu.
                W zasadzie masz rację. Kult obrazów, posągów, świętych (tych umarłych w niebie
                i żyjących w Watykanie) nie ma nic wspólnego z Biblią.
                Zauważ, że chrześcijaństwo, a szczególnie w wydaniu katolickim, wogóle niewiele
                ma wspólnego z Biblią. Jest to synkretyczna religia wyrosłą z pism starego i
                nowego testamentu z elementami innych wierzeń, z tradycjami i obrządkami
                charakterystycznymi dla różnych narodów.
                Nie zgadzam się z Tobą, że nie musisz szanować wierzeń, czy systemów wartości
                bo są prymitywne i daleko odeszły od korzeni, na które się powołują. To jest
                tradycja, to świadczy o tożsamości narodu. To trzeba szanować, choć
                niekoniecznie samemu wierzyć.
                Jeśli zatem ci młodzi ludzie chcą jechać do "świntego obrazka" niech tam sobie
                jadą. Nikomu krzywdy nie robią. Na pewno nie będą się tam lać z inną grupą
                pielgrzmkową jak kibole.
                Osobiście to rozumiem ludzi, dla których bóg musi mieć jakiś wymiar realny
                (fizyczny). Trudno oderwać się od materii, która nas otacza i która stanowi
                nasz świat.
                Był kiedyś u nas gość, który bardzo cierpiał, bo nie wiedział jak ma się
                modlić, bo nie było w domu żadnych obrazów czy innych dewocjonalii. Na następny
                raz przywiózł obrazek, pomodlił się i zostawił w prezencie. Dla mnie ten
                obrazek nie posiada mocy nadprzrodzonej, ale jest ważny dla mego gościa (a gość
                ważny dla mnie) więc obrazek pozostał i nikomu nie przeszkadza.
                Przepraszam za to kazanie (przydługie nieco) ale jestem już człowiekiem starym
                i wiem, jak ważna jest tolerancja, więc mam prawo trochę pomoralizować


                PS. Uśmiechnąłem się.
                • plockier Re: pomoz sam sobie 04.04.03, 13:56
                  I właśnie z tym trudno (właściwe jest to niemożliwe) z takimi podejściem się
                  zgodzić. Tradycja. Czy jest ona taka dobra? Czytałem kiedyś o ortodoksyjnym
                  odłamie żydowskim, u którego wg tradycji (opartej na pewno na wymądrzaniu się
                  nad pięcioksiągiem) umożliwiony był stosunek z 3 (!) letnim dzieckiem. I gdzie
                  tutaj Pana tolerancja? Ja nawet duchowo nie jestem w stanie przejść obojętnie w
                  obliczu takiej zgrozy. Proszę zauważyć, że to właśnie tradycja została użyta
                  jako bezpośredni powód ukrzyżowania Jezusa.
                  Poza tym widzę, że właściwie zrównał Pan chrześcijaństwo z katolicyzmem. Pomimo
                  tego, że wydaje się Pan je rozróżniać. Narodowy odcień wypowiedzi niestety do
                  mnie nie dociera. Wiem już przynajmniej to na pewno, że prawdziwe
                  chrześcijaństwo nie może być związane z żadnym narodem. Piszę to opierając się
                  analizie jakiej dokonuję już od ok. 12 lat na Pismie (ponad 1/3 życia, niemniej
                  jest warto).

                  P.S.
                  Dobrze, że Pan się uśmiechnął, uśmiechajmy się dalej :-))
                  • Gość: J_Karol Re: pomoz sam sobie IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 10.04.03, 12:35
                    Nie będą polemizował w poruszanych kwestiach, bo widzę, że jest Pan uczony w
                    Piśmie a ja je znam bardzo pobieżnie. Ponadto brakuje Panu odrobiny tolerancji
                    dla poglądów innych ludzi, a w takich przypadkach z reguły nie dyskutuję.
                    Nad jednym nie mogę jednak przejść do porządku dziennego. Popełnia Pan
                    nadużycie polegające na uogólnianiu jakiegoś odrażającego wprawdzie przypadku
                    ale incydentalnego. Z tego wyciąga Pan jakieś wnioski przeciwko szanowaniu
                    tradycji. Wybaczy pan ele wniosek dokładnie deus ex machina. Jak można porównać
                    pielgrzymki młodzieży do "Świętej Panienki" ("Chłopi") ze stosunkami
                    seksualnymi z trzyletnimi dziećmi!
                    Oj chyba nastąpiło pomieszanie z poplątaniem!
                    • plockier proszę się skupić Panie Karolu 11.04.03, 10:25
                      Gość portalu: J_Karol napisał(a):

                      > Nie będą polemizował w poruszanych kwestiach, bo widzę, że jest Pan uczony w
                      > Piśmie a ja je znam bardzo pobieżnie. Ponadto brakuje Panu odrobiny
                      tolerancji
                      > dla poglądów innych ludzi, a w takich przypadkach z reguły nie dyskutuję.
                      > Nad jednym nie mogę jednak przejść do porządku dziennego. Popełnia Pan
                      > nadużycie polegające na uogólnianiu jakiegoś odrażającego wprawdzie przypadku
                      > ale incydentalnego. Z tego wyciąga Pan jakieś wnioski przeciwko szanowaniu
                      > tradycji. Wybaczy pan ele wniosek dokładnie deus ex machina. Jak można
                      porównać
                      >
                      > pielgrzymki młodzieży do "Świętej Panienki" ("Chłopi") ze stosunkami
                      > seksualnymi z trzyletnimi dziećmi!
                      > Oj chyba nastąpiło pomieszanie z poplątaniem!

                      Szanowny Panie, proszę skupić się nad tym co napisałem. Przytoczony przykład
                      był tylko zobrazowaniem do tego, do czego może doprowadzić "tradycja". Jasnym
                      jest (przynajmniej dla mnie), że wspomniana incydentalna tradycja niektórych
                      ortodoksów jest pracą przeciwnika Boga, szatana. Wynik tej pracy pełen jest
                      ohydy; niewiele jest rzeczy które daje się z tym porównać. Dlatego proszę nie
                      imputować mi, że dokonałem porównania ww czynów z pielgrzymką do obrazka. Sam
                      Pan wpadł w pomieszanie z poplątaniem przenosząc własny tok myślenia na mnie.
                      Proszę zauważyć, że oddawanie czci, hołdu, składanie ofiar biblijnym aszerom
                      jest łamaniem dekalogu. I komu zależy, żeby takie rzeczy się działy? Jaka jest
                      rola "tradycji" w uzyskiwaniu efektów łamania przykazań?
                      Naprawdę dziwię się gdy tylu ludzi mieni się za chrześcijan żyjąc według
                      tradycji niezgodnych z fundamentem wiary którą wyznają. Można wziąć PŚ w rękę i
                      przeczytać. Ile czasu jeszcze można udawać, że wszystko jest w porządku i w
                      zgodzie z Prawem Pana Boga?
                      Toleruję wiele rzeczy. Dzieją się mimo mojej osoby, nie mam na to żadnego
                      wpływu. Nie oznacza to jednocześnie, że muszę się z nimi zgadzać. Odmówi mi Pan
                      prawa wypowiadania własnego zdania? Sama w sobie tradycja jeżeli ma podłoże
                      zgodne z dobrym obyczajem lub (w przypadku chrześcijan) również z PŚ
                      niekoniecznie musi być zła. Gorzej gdy przesłania to, co za nią/pod nią się
                      kryje. A tradycja pielgrzymki do rzeczy właśnie taką tradycją jest.
                      P.S.
                      Nie jestem uczony w Piśmie - dopiero się uczę. I uczyć się mam zamiar do końca.
                      Uśmiechnij się :-))
                      • Gość: J_Karol Re: proszę się skupić Panie Karolu IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 23.04.03, 14:32
                        Myślę, że jednak moglibyśmy ze sobą rozmawiać.
                        Faktycznie, popełniłem pewne nadużycie, gdyż inputowałem Panu nietolerancję.
                        Był to wniosek zbyt pochopny. Nie jest nietolerancją brak zrozumienia dla
                        innych poglądów lecz zabranianie ich posiadania i głoszenia. Zatem przepraszam.
                        Tak naprawdę to te wszystkie spory religijne mnie obchodzą a nawet trochę
                        śmieszą. Jestem ateistą (ochrzczonym w kościele katolickim bez pytania mnie o
                        zdanie)i patrzę na to z boku. Co chwila ktoś odkrywa nową, jedynie słuszną
                        interpretację PŚ. Ja uważam je za utwór literacki, który spełnił ogromną rolę
                        kulturotwórczą i inną ale nic poza tym.
                        Pozdrawiam.
                        • plockier szkoda, współczuję Panie Karolu 25.04.03, 14:42
                          Panie Karolu. Ma Pan swoje zdanie, cóż wolna wola. Szkoda tylko, że dalej
                          poglądy które Pan propaguje są pochopne.
                          Ja też zostałem ochrzczony w kościele katolickim, też się o to nie prosiłem.
                          Myślę jednak, że lepiej że ochrzcili mnie w takim kościele niż w żadnym. Mam
                          negatywne zdanie o ww. kościele, dlatego wydaje mi się, że Pana rozumiem.
                          Gdybym nie szukał opiniotwórczego źródła w fundamencie jakim jest właśnie PŚ
                          pewnie też dałbym sobie spokój i zostałbym ateistą (nie będę rozpisywał się
                          dlaczego, niemniej sądzę że jest to przynajmniej dla Pana jasne).
                          Poza tym; nie pisałem nic o nowym i jedynym rozumieniu PŚ!!! Proszę zauważyć,
                          że moje wpisy do postu dotyczyły różnic między rzymską tradycją a Pismem.
                          Pismem takim, jakie każdy może wziąść w rękę i przeczytać. Jest tak napisane
                          DOSŁOWNIE o tym czego dotyczył mój wpis.

                          Jeżeli Pana zdanie o PŚ jest takie, że jest to tylko książka, to je szanuję.
                          Każdy może mieć takie zdanie jakie chce. Wynika ono z niewiedzy o tej "książce".
                          Czy jednocześnie można podchodzić z ignorancją do reszty zagadnienia?

                          P.S.
                          Uśmiechnij się :-))
          • klara_veritas Re: głupim się nie pomaga 04.04.03, 10:55
            plockier napisała:

            > Szanowna adwersarzystko; to Ty chyba nie rozumiesz nic. Pozwolę sobie
            > przytoczyć (specjalnie dla Ciebie) fragment PŚ (pochodzący z biblii
            tysiąclecia
            >
            > wydanej z okazji 50-lecia zakonu pallotynów na CD) o który mi chodziło (II
            > Mojżeszowa, 20)
            >
            > 1 Wtedy mówił Bóg wszystkie te słowa: 2 «Ja jestem Pan, twój Bóg, który c
            > ię
            > wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli.
            > 3 Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie! 4 Nie będziesz czynił żadnej
            > rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest
            na
            > ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! 5 Nie będziesz oddawał im
            > pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem
            > zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego
            > pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą. 6 Okazuję zaś łaskę aż do
            > tysiącznego pokolenia tym, którzy Mnie miłują i przestrzegają moich przykazań.
            >
            > Zwróć uwagę na pkt 4. A wy co właśnie chcecie robić?
            > Uważasz, że ja czegoś nie rozumiem? Wytłumacz mi w takim razie, geniuszu
            > ziemskiego padołu, źrenico mądrości tego świata.
            >
            > P.S.
            > Uśmiechnij się :-))


            Znam takie jedno przysłowie, które moim zdaniem jak ulał pasuje do zaistniałej
            sytuacji "krowa, która dużo ryczy, mało mleka daje". Swoją drogą mam nadzieję,
            że jesteś tak niesamowicie wierzącą osobą i przestrzegasz przykazań tak ściśle
            jak deklarujesz. Jeśli tak, to pewnie należy brać z Ciebie przykład.
    • roman_j Do Plockiera :-)) 04.04.03, 15:13
      Trzeba Ci przyznać, że jesteś uczony w Piśmie. Nie
      zapominajmy jednak, że to właśnie "uczeni w Piśmie"
      doprowadzili
      do ukrzyżowali Chrystusa. :-)) Ja osobiście bardziej
      cenię ludzi, którzy nie wiedzą, co jest napisane w
      Biblii, a mimo to
      żyją w zgodzie z Nowym Testamentem (bo ST to w zasadzie
      taka judaistyczna mitologia).
      Uśmiechnąłem pisząc te słowa. :-))
      • plockier Re:Romana_j:-)) 07.04.03, 09:19
        roman_j napisał:

        > Trzeba Ci przyznać, że jesteś uczony w Piśmie. Nie
        > zapominajmy jednak, że to właśnie "uczeni w Piśmie"
        > doprowadzili
        > do ukrzyżowali Chrystusa. :-))

        Dziękuję bardzo drogi Romanie (Chociaż nie jest tak dobrze, jakbym chciał.
        Wiele jeszcze nie rozumiem. Nie wiem czy będzie mi dane zrozumieć). Bardzo dużą
        uwagę przywiązuję właśnie do tego, aby przez życie iść zgodnie z nauką
        Chrystusa. Sama wiedza o PŚ jest niczym (polecam I list Św. Pawła do
        Koryntian). Chociaż niczemu chyba nie przeszkadza. Daje mi dużą pomoc w życiu,
        utwierdza mnie w wielu działaniach. A propos ukrzyżowania; zwróć uwagę na to,
        że to samo odpowiedziałem J_Karolowi, tyle tylko że pisząc dosłownie napisałem
        o tych, co żyją wg tradycji a "uczonymi w piśmie" byli nomenklaturowo.

        > Ja osobiście bardziej
        > cenię ludzi, którzy nie wiedzą, co jest napisane w
        > Biblii, a mimo to
        > żyją w zgodzie z Nowym Testamentem (bo ST to w zasadzie
        > taka judaistyczna mitologia).

        Jeżeli chodzi o Twoje "cenienie" ludzi; masz rację. Np już Augustyn (dla
        niektórych święty) napisał, że można być zbawionym bez sakramentu - bez wiary
        nikt. Natomiast jeżeli chodzi o "judaistyczną mitologię" widzę to inaczej. Na
        pewno ST prezentuje esencję ich widzenia świata, ale nie tylko. Wiele w
        wydarzeń w nim przedstawionych jest historycznie udowodnione. Niektóre są
        przeinaczeniami wynikającymi z błędnego przetłumaczenia pewnych słów (przejście
        przez morze czerwone (red) a nie przez morze traw (reed)). Poza tym wiadomo, że
        niestety PŚ często było tłumaczone tak, jak jakiemuś wyznaniu odpowiadało.
        Umieszczano w nim apokryfy które ponoć mają wyjaśnić jakieś aspekty wiary.
        Dziwię się tylko, że ci tłumacze/redaktorzy PŚ nie lękają się biblijnego
        ostrzeżenia przed karą za ten czyn.

        > Uśmiechnąłem pisząc te słowa. :-))

        To super. Też się uśmiecham czytając Twoją odpowiedź.
        P.S.
        Uśmiechajmy się dalej :-))
    • Gość: maturzysta Do plockiera IP: *.tel146.petrotel.pl 04.04.03, 17:11
      SZKODA SŁÓW NA CIEBIE "WIELKI" UCZONY CZŁOWIEKU!!!
      • Gość: merro Re: Do plockiera IP: *.chello.pl 25.04.03, 22:26
        Gość portalu: maturzysta napisał(a):

        > SZKODA SŁÓW NA CIEBIE "WIELKI" UCZONY CZŁOWIEKU!!!

        drogi maturzysto, ty juz swoja role w tym poscie odegrales; stan z boku i
        posluchaj ludzi ktorzy wiedza troche wiecej od ciebie
        swoja droga dziekuje ci bardzo za wywolanie tej bardzo interesujacej dyskusji

        to bardzo krzepiace ze wsrod ogromu tzw wyznawcow chrystusa (celowo nie pisze
        katolikow) znajduja sie osoby ktore staraja sie zglebic zasady jakie stanowia
        fundament naszej duchowej egzystencji nie przyjmujac ich w formie
        gotowej, "zapakowanej" w zazwyczaj wygodny dla kosciola sposob
        kazdy z nas idzie swoja droga i na swoj sposob interpretuje sprawy wiary
        wazne jest szacunek do swoich opini i taki tu wyczuwam

        to naprawde mile , dlatego i ja sie usmiechne
        pozdrawiam wszystkich

    • Gość: Twarz Re: PROSZĘ POMÓŻCIE!!!!!!!!!! IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 04.04.03, 20:43
      W 100% zgadzam się z tym o czym pisze Plockier. Tak naprawdę to nasi "katolicy"
      o swojej wierze nie wiedzą prawie nic. mało kto sam studiuje biblię i swoim
      własnym rozumem stara się zgłębiać jej tajniki, większość przyjmuje za swój
      własny, punkt widzenia księdza lub innego "autorytetu moralnego". Nie można
      przy "polskim katoliku" powiedzieć złego słowa na bałwochwalcze pomniki
      urzędującego obecnie papieża, a jak to trafnie zauważył Plockier
      postępowanie "polskiego katolika" jest sprzeczne z nauką biblijną. Kto
      powiedział że Karol Wojtyła jest już świętym za życia, a może w ostatnich
      dniach życia odbierze mu rozum i kogoś zabije a świętym zostanie?
      • hsk Re: PROSZĘ POMÓŻCIE!!!!!!!!!! 05.04.03, 19:09
        Niestey smutne to i prawdziwe, że P. Wojtyle rozum odebrało dawno, według mnie
        pierwszą namacalną oznaką było zgodzenie się na wystawianie jego pomników i
        nadawanie nazw ulicom jego imienia.
        Ale podobno jak Pan Bóg chce kogoś pokarać to .... Ciekawe za co?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka