salceson_ozorkowy1
02.03.07, 12:59
Poczta Onet.pl
Kraj wprost.pl, ML /12:38
"Wprost": Abp Wielgus tolerował afery w płockim Caritasie
Nadużycia na sumę co najmniej 1,7mln zł wykrył w płockim Caritasie Państwowy
Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych - pisze w internetowym wydaniu
tygodnika "Wprost" Cezary Chmyz.
Niedawno policja odnalazła też w komputerze jednego z duchownych pracujących
w płockim oddziale Caritasu pokaźną kolekcję pedofilskich zdjęć, którymi
obracał on w Internecie. Jak ustalił „Wprost”, o obydwu aferach dowiedział
się abp Stanisław Wielgus, kiedy był biskupem w Płocku (przed nie odbytym
ingresem do archidiecezji warszawskiej). I nic w tych sprawach nie zrobił.
Kontrola PFRON w Caritasie w Płocku wciąż trwa. Dowiedzieliśmy się, że
nieprawidłowości dotyczą wydatkowania pieniędzy z PFRON. - Fundusz nie
udziela żadnych informacji na temat beneficjentów, wobec których nie zostało
zakończone postępowanie kontrolne lub wyjaśniające - poinformowała „Wprost”
rzecznik PFRON Iwona Lasota. Informacji odmówił również kanclerz płockiej
kurii, ksiądz prałat Kazimierz Ziółkowski - To wewnętrzna sprawa Kościoła -
stwierdził jedynie. Nasi informatorzy twierdzą, że o sprawie nadużyć w PFRON
wiedział abp Stanisław Wielgus, który niemal do końca 2006 r. był
ordynariuszem płockiej diecezji i nie reagował na doniesienia o
nieprawidłowościach. Sprawę próbował zatuszować zastępujący Wielgusa, obecny
administrator diecezji, bp Roman Marcinkowski. Jak ustalił „Wprost”, PFRON
przekazał bp. Marcinkowskiemu wstępne wyniki kontroli i poprosił o
natychmiastowe zdymisjonowanie szefa płockiego Caritasu ks. prałata Jerzego
Zająca. Zając od lat uchodził za jedną z najbardziej wpływowych osób w
diecezji płockiej i zaufanego abp. Stanisława Wielgusa. Bp Marcinkowski w
ubiegłym tygodniu wręczył dymisję, ale po rozmowie w cztery oczy z ks.
Zającem wycofał swoją decyzję.
Naciski z PFRON sprawiły, że decyzja o odwołaniu z funkcji została wręczona
ks. Zającowi ponownie. Zaraz po tym okazało się, że z kont płockiego Caritasu
zniknęły niemal wszystkie pieniądze. Jak poinformowały nas pracownice
stołówki Caritasu w Płocku, nie otrzymały dotąd wypłaty za luty.
Przedstawiciele Kościoła zapewniają je, że otrzymają pieniądze najpóźniej w
ciągu tygodnia.
Płockim Caritasem zainteresowała się też policja. Funkcjonariusze odkryli, że
młody duchowny, ks. Jarosław N., pracownik Caritasu, przechowywał oraz
rozpowszechniał w Internecie dziecięcą pornografię. Księdza N. zatrzymano, a
potem zwolniono za poręczeniem majątkowym. Informatorzy tygodnika twierdzą,
że to ks. Jerzy Zając namówił jednego z proboszczów, by wpłacił kaucję.
W ubiegłym roku podczas Kongresu Dzieci Misyjnych w Pułtusku przyłapano
jednego z duchownych (spoza Pułtuska), zaprzyjaźnionego z dyrektorem
Caritasu, na molestowaniu nieletnich. - Abp Wielgus był o tych sprawach
informowany, ale też niewiele nie zrobił - mówi nam jeden z duchownych
diecezji płockiej. Dowody przedstawione przez policję postawiły jednak kurię
pod ścianą i ostatecznie ks. Jarosław N. został suspensowany.
Tygodnikowi nie udało się skontaktować z ks. Jerzym Zającem, ale osoba, która
odebrała przypisany mu telefon stwierdziła, że to pomyłka. Próbowaliśmy też
zadać kilka pytań abp. Stanisławowi Wielgusowi. Jednak w pałacu arcybiskupów
warszawskich odmówiono nam kontaktu z nim.
O sprawie także w najbliższym numerze tygodnika „Wprost”, który będzie w
sprzedaży od poniedziałku, 5 marca.