Dodaj do ulubionych

Szefie, chcę więcej zarabiać

21.05.07, 04:54
Ja już nie czekam na podwyżkę, pracuję 5 lat w jednej firmie i przez ten czas
prawie nic się nie zmieniło. 1000zł... Dostałem ofertę wyjazdu. Jadę na
początku czerwca. Stawka jaką mi zaproponowano za granicą to 8000pln na "dzień
dobry".Mam 27lat i muszę zacząć myśleć o założeniu rodziny z 1000zł raczej
marne szanse. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: rozgoryczony gość Szefie, chcę więcej zarabiać IP: *.plock.mm.pl 21.05.07, 11:00
      i tak samo jest u mnie we firmie prywatnej od 5 lat dostaję te same pieniądze
      tj. 1000 zł. netto, i jest odwrotnie do sytuacji krajowej, były obniżki ,szef
      motywował rozwojem firmy, i unowocześnianiem ,aby znależć zbyt w obrotach, w
      tym roku jest zastój ,w placy cisza , parę osób odeszło może dlatego ,łatwo
      mówić pracując w wielkich firmach, a co z małymi, tam też są ludzie z żołądkami.
    • Gość: kkm Re: Szefie, chcę więcej zarabiać IP: *.plock.msk.pl 21.05.07, 12:35
      czlowieku!!! To po cholere o tym piszesz tutaj??? Idz do tego swojego szefa i
      mu o tym powiedz!!! Nic ci nie da uzalanie sie nad sobą do komputera!
    • Gość: kaper Farychowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.07, 13:06
      cięgle się żalą i nawet strajkują, bo chcą podwyżek, a dyrektorzy na to: co
      chcielibyscie mieć więcej domków, działek rekreacyjno-wypoczynkowych,
      samochodów niż my? Nie dostaniecie, bo korzystacie z naszgo sprzętu,
      przyjmujecie prywatnie pacjentów podczas dyżurów, bierzecie kopertówki, itd., a
      my tylko mamy pensje, skromne dodatki i prowizje od dostawców i wykonawców.
      Pomyślcie, sami wiecie, że myslenie nie boli - trzeba więc szukać rozwiązań,
      żeby nie obciążać budżetu. Dziękuję panie dyrektorze!
    • Gość: dudek Szefie, chcę więcej zarabiać-zwolnij sie!!! IP: *.class144.petrotel.pl 21.05.07, 17:23
      Droga Gazeto. Napiszcie cala prawde o warunkach i zarobkach w Orlen-ZBA.
      Prezesi sie zmieniaja, i maja gdzies pracownikow z kwalifikacjami. Place na
      poziomie najnizszej krajowej. Szefie chce wiecej zarabiac-to proste, zwolnij
      sie!!!!.
      • Gość: lolo Re: Szefie, chcę więcej zarabiać-zwolnij sie!!! IP: *.plock.msk.pl 21.05.07, 20:27
        a ile sie zarabia w GW w Płocku?
    • dlugopisem ja im dam podwyżkę 21.05.07, 21:08
      U mnie w robocie przyszło do mnie 4pracowników i chcieli podwyżkę, nie
      zgodziłem się, trzech zostało jeden odszedł, nikogo nie będę zmuszał do roboty.
      Teraz tą pracę co wcześniej robiło 8osób robi 7 jak jeszcze odejdzie 2 nierobów
      to będzie na podwyżki dla pozostałych, większe zarobki = większa wydajność!

      Ludzie opanujcie się. Skończcie z tą paniką. Nie sztuka żeby nagle zarabiać 2x
      tyle co wcześniej, sztuka, żeby wszystko nie podrożało 2x. No bo w końcu was
      stać to benzyna może kosztować 9zł, fajki 20, a chleb 5zł - inni też chcą
      zarabiać!
      • Gość: ziomziom informatyk za 1400 pln? IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 21.05.07, 22:15
        dlugopisem: no tak, jak dzięki Tobie ekonomia może kwitnąć jak masz kompa z
        d700? Ludziom pewnie też każesz ewidentnie używać starego, wielokrotnie
        zamortyzowanego sprzętu "bo działa". Uwieliam to myślenie - bardzo rozwojowe...
        dla portfela pracodawcy, któemu faktycznie taniej jest zatrudnić człowieka za
        minimalną krajową niż zainwestować w firmę.

        A ad rem - to jest porażka, że ludzie ponoszący odpowiedzialność za działanie
        pewnych rzeczy 25/8 (ciut więcej niż 24/7) pracują za pieniądze nie licujące z
        odpowiedzialnością. I broń boże nie zawężam tego grona tylko do IT :)
        • dlugopisem Re: informatyk za 1400 pln? 22.05.07, 15:34
          Gość portalu: ziomziom napisał(a):

          > dlugopisem: no tak, jak dzięki Tobie ekonomia może kwitnąć jak masz kompa z
          > d700?

          bo w PL nie produkuje się procesorów itp., dla naszej gospodarki to ja mogę kupić pralkę Amica albo Polar,
          podaj mi rozsądny powód, żeby wymieniać coś sprawnego na coś nowszego, poza "magią cyfr" i efektem reklamowym

          Jeśli bym pozwolił na podwyżki moich pracowników to musiałbym je dać wszystkim, a ponieważ mam narzucone koszty i przychody to musiałbym przeżucić swoje koszty na Ciebie. Ja nikomu nie zabraniam więcej pracować, więcej zarabiać.
          Jeśli wszyscy pracodawcy nie dadzą podwyżki to pozostanie po staremu. Jeśli pracownicy ode mnie odejdą to trudno, ja sobie poradzę, a moja firma zamiast 100 oddziałów będzie miała 99

          Podobno jeszcze mamy bezrobocie.
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=66&w=61185323&a=61277065

          Zastanów się co Ci da podwyżka np. 200zł jeśli nagle za benzyne będziesz płacić więcej, za chleb więcej itp. Kluczem do "lepszego" życia nie jest więcej zarabiać, tylko, żeby pensja miała większą siłę nabywczą. To, że w D sprzątaczka ma 1000euro do ręki nie oznacza, że kupi za to 3000bochenków chleba jak u nas! To tylko liczby. Jeśli euro będzie kosztować 1zł to będziecie mieć te swoje pensje po 2000euro! Obecny stan daje tylko poważny impuls do dwucyfrowej inflacji, która silnie jest tłumiona przez spory popyt na złotówkę!
      • Gość: mitsurugi Re: ja im dam podwyżkę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.07, 22:23
        Sory długopisem, ale na managera to ty się nie nadajesz...
        Wizja rozwoju Twojwj firmy nie wykracza poza ogrodzenie własnej działki, może
        mieszkań dla dzieci które studiują lub będą studiować w Warszawie czy też innym
        wielkim mieście.
        Najlepszym kapitałem firmy są jej pracownicy, chyba że zatrudniasz typków spod
        budki z piwem do wytrząsania pustaków, ale takiej działalności nie można nazwać
        firmą, choć znam człowieka który od tego zaczynał a teraz jest włąścicielem
        jednego z salonów samochodowych w Płocku. To właśnie ci, nazywani przez Ciebie
        nierobami, ludzie generują dla Ciebie co miesiąc dochody. Jeden odszedł teraz
        bo był najbardziej przedsiębiorczy, czyli najlepszy z tych trzech co przyszli
        prosić o podwyżkę a Ty obwieszczasz to z dumą światu. Myślisz że odszedł pod
        most, do niebytu???
        Odszedł bo znalazł Pracodawcę który zaproponował lepsze warunki zatrudnienia, a
        nie minie miesiąc i odejdzie dwóch pozostałych. Oczywiście można przyjąć na ich
        miejsce następnych albo dokręcić śrubę niedobitkom, tylko że primo: ludzie
        umieją liczyć o co jak widać z wypowiedzi "długopisem" pracodawcy ich nie
        podejrzewają, secundo: taka polityka kadrowa sprawia że firma jest bardziej
        wrażliwa na działania konkurencji, co może doprowadzić ją do wyeliminowania z
        rynku w mirę jak ten rynek się rozwija, pojawiają się nowe firmy a starzy
        znajomi, stosujący tą samą politykę kadrową wypadają z gry. Sam nie będziesz w
        stanie wygenerować takiego zysku jak owych 8 tzw nierobów.
      • Gość: wododo podwyżki dla pozostałych, większe zarobki = większ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.07, 14:00
        Wprawdzie piszę z innego regionu, ale polemizowałbym z tym
        stwierdzeniem "długopisem" tzn.
        po zwolnieniu 1 z 8 "nierobów" będzie na "podwyżki dla pozostałych, większe
        zarobki = większa wydajność!"

        W moim dziale (duża firma produkcyjna) było pól roku temu było 6 osób. Jedna
        osoba zrezygnowała. Spoko, to się jakoś rodzieliło miedzy pozostałych oraz
        częściowo przeszło na inny dział.

        Na poczatku 2. kwartału zostały 4 osoby. Proponowaliśmy zatrudnienie nowego
        pracownika (zeby utrzymać stan osobowy sztuk 5). "Nie ma potrzeby - co w 5
        mozna wykonać, mozna wykonać i w 4".

        Więc zaproponowaliśmy by przejąć obowiazki tej 5.osoby w ten sposób by pracować
        nawet ciut dłużej i przejąć w jakiejś części (nawet nie całości) jej płace i
        rozdzielić wśród pozostających 4 osob. "Nic z tego - inna jest polityka firmy"

        Na poczatku 3.kwartału odejdzie kolejna osoba, nikt nie próbuje jej zatrzymać
        ("jest czas na znalezienie rozwiazania"). Ponoć szuka się nastepców, tyle że
        jakoś tak jakby się znaleźć nie chciało, powiedzcie sami - wyśrubowane
        wymagania, potrzebne doświadczenie w branzy (!) a płaca nizsza niz oferowana
        poczatkującym (bez doswiadczenia) na tym samym stanowisku
        3 lata temu!

        Czyli za trochę ponad miesiąc zostaną 3 osoby (przypominam - było 6 w
        4.kwartale 2006) a tu kolejny pracownik dojrzewa do odlotu. Daję mu najwyżej
        kwartał w firmie, a przyzwoite przeszkolenie nowicjusza to min.3 miechy (tylko
        nowicjusz-desperat za obecnie kasę tu trafi - reszta ma więcej i poza 1
        osobą "intensywnie szuka").

        Za 2-3 miechy zostanie więc "mocna" "doświadczona" 2-osobowa ekipa (z jedną
        osobą "myślącą o zmianach" i niebagatelnymi, czy wręcz niebotycznymi jak na
        tutejsze warunku ambicjami finansowymi) może "wzmocniona" jakimś zielonym
        graczem. Wtedy może jakieś podwyżki uzyskają i zwiększą wydajność (miast jak
        obecnie siedzieć 9h przy umownych 8h, posiedzą w biurze 12h na dobę i będzie
        git). A i pewnie wtedy będzie to niezgodne z "polityka kadrową firmy" więc
        się wszyscy zwiną i w przeciągu roku dział generujący do tej pory 1/3 sprzedazy
        się "zdemontuje". Czas na łapanki!!!

        Zarządowi przy tej okazji współczuję - czas płynie, a BMW już wypuściło nowsze
        modele! Poniektóre autka dyrektorskie też się po roku "niewyjściowe" zrobiły :/
    • Gość: Pracownik czekamy na Chińczyków ;] IP: *.plock.mm.pl 21.05.07, 21:18
      xyzzxy1 napisał:

      >Stawka jaką mi zaproponowano za granicą to 8000pln

      za 1000-1500funtów na zachodzie też dużo lepiej nie będziesz żył!
      a funciak tanieje, więc...do czasu, ja już czekam kiedy będzie poniżej 4,5 zł
      na skupie :-D gorzej, że jak za pare lat się okaże, że w PL już żółci
      pozajmowali stanowiska i ani tu ani tu niedobrze!

      Jak euro skoczyło z 4zł na 5zł to ceny samochodów podnieśli, a jak teraz spadło
      na 3,75 to nadal płacimy tyle samo!
    • Gość: Jarek Szefie, chcę więcej zarabiać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.07, 21:30
      Nareszcie nastały czasy, że pracodawcy muszą zacząć się dzielić zyskami z tymi
      którzy je wypracowywują. Do tej pory mieli okres i pogodę na inwestowanie z
      naszej krwawicy i wyzysku. Ci którzy przemarnowali, przejedli, przebawili,
      wydawali na bryki, na wyjazdy zagraniczne nie wytrzymają - zginą. Nie będą
      mieli na godziwą zapłatę, a sami już nie potrafią pracować. Chwycą się za
      kieliszki, zniszczą ich banki, kłótnie wspólników i zawiedzione kochanki. Ci co
      na nich tyrali opuszczą ich. Nadchodzą czasy sprawiedliwości i szacunku dla
      tych co są solą ziemii.
      • Gość: mitsurugi Re: Szefie, chcę więcej zarabiać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.07, 18:08
        Nie sposób się nie zgodzić. Rynek jest czymś płynnym i nietrwałym a firma to
        nie budynki, komputery, samochody i inne środki trwałe. Firmę tworzą ludzie,
        pracują trochę dlatego że muszą zarobić na życie, trochę dlatego że chcą
        właśnie dla tego pracodawcy tyrać. Po ostatnich zmianach na rynku pracy ten
        drugi składnik przy podejmowaniu decyzj o opuszczeniu firmy stał się bardziej
        istotny. Teraz to Pracodawca MUSI mieć pracowników by wywiązać się ze zleceń.
        Nikt nie nakazuje pracodawcom wielkiej miłości dla tych szarych ludków, którzy
        codzień wypracowują dla nich złotówki, ale wypadałoby ich szanować, a
        przynajmniej mieć świadomość że to właśnie dzięki nim jest się w życiu na tym
        miejscu na którym się jest.
        Zupełnie inna bajka jest ze swerą nieprodukcyjną czyli wszelkiej maści
        urzędami, gdzie nie sposób wymierzyć wartości pracownika wyparcowanym przez
        niego zyskiem. Jak widać z wywiadu w GW apetyty na lepsze pensje to by były ale
        najlepiej jakby ktoś za rączkę do nowej pracy zaprowadził. Stąd też strach
        przed zwolnieniem bo co takie biedactwo bez krzty przedsiębiorczości pocznie w
        życiu??? Rysuje się obraz urzędnika jako osoby o niskich kwalifikacjach, mało
        przedsiębiorczego, ot takie nieporadne życiowo biedactwo. I jak tu ma sprawnie
        działć ta cała Administracja jak oparta jest na takich podstawach???
      • Gość: gosc Re: Szefie, chcę więcej zarabiać IP: *.plock.msk.pl 24.05.07, 09:24
        Ale zes trafił z oceną. Ja własnie od takiego pracodawcy odchodze.
    • Gość: mitsurugi Dzięki, tyle wystarczy :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.07, 00:19
      Poniżej cytat badań Ogólnopolskiego Rankingu Pracodawców KOMPAS:

      "Przeprowadzone edycje badania w Europie, Stanach Zjednoczonych i krajach
      azjatyckich udowodniły, że istnieje silny związek pomiędzy wynikami finansowymi
      firm a poziomem zaangażowania ich pracowników. Najlepsi Pracodawcy dzięki
      tworzeniu przyjaznego środowiska pracy i efektywnemu zarządzaniu zasobami
      ludzkimi osiągają lepsze wyniki finansowe. Badanie dostarcza informacji na
      temat sposobów zdobywania przewagi konkurencyjnej poprzez inwestycje w ludzi.
      To również analiza praktyk zarządzania Kapitałem Ludzkim w wiodących
      organizacjach w regionie." Więcej można poczytać na łąmach miesięcznika Chip bo
      tytuł pracodawcy roku zdobył Microsoft o. Polska.

      A co do wydajności to zależy ona wyłącznie od pracodawcy i od mechanizmów
      motywujących jakie zastosuje :) W Płocku coś takiego jak zarządzanie kapitałem
      ludzkim tak na prawdę to chyba w żadnej firmie nie istnieje :)
      Weźmy jeden z przykładów przedstawionych powyżej przez Pracodawcę.
      Jest 8 pracowników, jeden odchodzi, pozostali mają więcej pracy, czy otrzymują
      podwyżkę w wysokości 14% oczywiście że NIE.
      Jeśli odejdzie dwóch a ilość pracy się nie zmienia to pozostałych sześciu
      powinno otrzymać autaomatycznie podwyżkę o 33% - oczywiście nic takiego NIE
      następuje.
      Niem ma sensu pytać czy redukcja połowy kadry spowoduje wzrost wynagrodzeń o
      100% jeśli ilość pracy się nie zmieni - oczywiście NIE.
      Jeśli czyta ten wpis któryś z Płockich pracodawców i na wszystkie z powyższych
      pytań odpowie: "tak, pracownicy dostaną u mnie podwyżkę w takiej sytuacji bo im
      się ona należy" to ukłon szacunku ode mnie dla takiego człowieka.
    • Gość: alek Re: Szefie, chcę więcej zarabiać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.07, 11:05
      "Droga Gazeto. Napiszcie cala prawde o warunkach i zarobkach w Orlen-ZBA.
      Prezesi sie zmieniaja, i maja gdzies pracownikow z kwalifikacjami. Place na
      poziomie najnizszej krajowej. Szefie chce wiecej zarabiac-to proste, zwolnij
      sie!!!!". - pisze autor

      to dziwne, wydawało mi sie ze szefem jest tam wybitny manager mianowany przez
      rząd komunistyczny i Prezesa Wróbla, z nadania komuchów, co sie stało ?
      • Gość: no Re: Szefie, chcę więcej zarabiać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.07, 14:51
        A co to szefa obchodzi
        • Gość: mitsurugi Re: Szefie, chcę więcej zarabiać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.07, 15:47
          Jak to się na ogół w Płocku dzieje obserwujemy próbę sprowadzenia poważnego
          problemu społecznego dotyczącego 90% mieszkańców Płocka do poziomu politycznych
          igrzysk. I to jest w naszym mieście chore, bo człowiek który zajmuje się własną
          pracą czy też organizacją pracy innych nie ma potrzeby wygrywania w ten sposób
          politycznych racji. Pracodawcy jacy w Płocku są - każdy wie, czy pracownika
          obchodzi jaką orientację polityczną ma przełożony??? Raczej nie, chyba że jest
          to głąb nadany przez kolesiostwo, ale taka sytuacja jest możliwa tylko w
          przedsiębiorstwie państwowym. Skłonny jestem sądzić że może to wytknąć jedynie
          lustrzane odbicie takiego głąba, tylko z innej opcji politycznej, które
          oczywiście na takim miejscu widziałoby swoją własną osobę.
    • Gość: mitsurugi Re: Szefie, chcę więcej zarabiać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.07, 01:29
      Mam nadzieję że wypowiadam swoje myśli w zrozumiały sposób a intencje też chyba
      są czytelne, jeśli mówię nieprawdę to wykaż to a jeśli prawdę to po co pytasz o
      moje kwalifikacje.
      Czy chodzi ci o kwalifikacje do zabierania głosu na płockim forum czy też o
      kwalifikacje do wykonywania jakiejś konkretnej pracy? Jeśli o te drugie to jaki
      rodzaj pracy masz na myśli że pytasz mnie o moje kwalifikacje? Jeśli chciałbyś
      mnie zatrudnić i dlatego pytasz to z przykrością muszę odmówić. Jeśli nie to po
      co pytasz?
    • Gość: benek Re: Szefie, chcę więcej zarabiać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.07, 07:42
      Szefie, zaraz siadam do neta,przesiedze caly dzien,
      opluje prezydenta, jakis bzdet o wiośnie strzele,
      staram sie jak moge, daj podwyżkę .
      • Gość: mitsurugi Re: Szefie, chcę więcej zarabiać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.07, 17:53
        Sorry, benek, ale niewiele możesz. Jeśli takie twoje podejście do pracy to szef
        robi Ci grzeczność że Cię zatrudnia :)
        Z drugiej strony może należałoby zastanowić się jak wykorzystać Twoje
        umiejętności by firma mogła na nich w końcu zarabiać i podzielić się tym
        zyskiem z Tobą.
        • 149k trzeba być głupcem, żeby myśleć... 29.05.07, 20:12
          ... że pracownik będzie miał lepiej niż pracodawca! bo inaczej to pracodawca będzie chciał być pracownikiem a to on wykłada kasę na firmę na inwestycje itp. Jemu nikt nie da podwyżki! Ja już znam takich co powiedzieli "Władek idz no do szefa powiedz, żeby Ci dał podwyżkę bo inaczej się zwolnisz, ja tak zrobiłem i mi dał" Władek poszedł do szefa, podwyżki nie dostał, w pracy nie pracuje, a jego miejsce zajmuje brat brat podpowiadacza.
          Widocznie w GW chyba też mają bezrobotnych w rodzinach.
          • Gość: mitsurugi Re: trzeba być głupcem, żeby myśleć... IP: *.c148.petrotel.pl 10.06.07, 01:55
            Wiesz 149ka, to naprawdę nie jest trudno policzyć kto ile przynosi pieniędzy do
            firmy. Gdyby to potrafili Właściciele nikt by o podwyżki nawet nie pytał. Że
            nie potrafią tego pracownicy - to i podwyżek nie dostają :)
            Ale wracając do meritum, skąd się biorą żądania podwyżki???
            Gdyby pracownik potrafił określić ile dla firmy zapracowuje pieniędzy to
            rozmowa o podwyżkach nie wyglądałaby: "Szefie, chce podwyżkę bo odejdę". Ale
            pracownicy mają pewne wyczucie sytuacji zarobkowej w zakłądzie i sytuacji
            cenowej na rynku. Jeśli ktoś woła o podwyżkę to wynika to oznacza że uważa że
            nie jest właściwie wynagradzany. Na pewno taki człowiek jest kłopotliwy dla
            przełożonych bo zmusza do przyjrzenia się i może przeanalizowania podziały
            zysków w przedsiębiorstwie. A komu by się chciało coś takiego robić, jak
            przecież interes jakoś się kręci??? Prościej jest pozbyć się niewygodnego
            gościa i nic nie zmieniać, pozostałych jak się przyciśnie to też się normę
            wyrobi, a zresztą: aby do emerytury (oczywiście własnej a nie swoich
            pracowników), potem to już jakoś z procentów da się żyć i z ludźmi użerać się
            nie będzie trzeba :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka