Najohydniejsze morderstwo - Israel Shamir

09.08.03, 10:16
Wojna jest zbrodnią, ale jest to zbrodnia męska wbrew zniewieściałym morałom
oraz sztywnym zasadom. Największego pacyfistę porywa widok szarżującej
kawalerii, wojsk w ataku, ryczących czołgów i myśliwców startujących na
pustyni. Nie bez przyczyny kobiety adorowały wojowników, poeci wychwalali ich
wielkie czyny, a kapłani namaszczali ich głowy. Można przytoczyć rzymskie
powiedzenie, werset z Koranu, cytat z Szekspira czy Nietzschego na pochwałę
dowódcy, lekceważąc koszty wojny. Można wybaczyć przelew krwi, ale nigdy
podłych, niewybaczalnych uczynków.

Morderstwo młodych synów obalonego władcy arabskiego to najbardzej nikczemna
zbrodnia prezydenta Busha. Przekształciła głupca w łotra, wątpliwego
zwycięzcę nad bezbronnym krajem w podłego mordercę, kłamcę w krwawego
oszusta, chełpliwego herszta na pokładzie lotniskowca – w zdeprawowanego
potwora. Cokolwiek sądzimy o Saddamie Husajnie, cyniczny i okrutny mord jego
synów jest bezdennym zniżeniem się do archaicznych metod. To jest gorsze niż
zamordowanie młodego księcia d’Enghien przez Napoleona2. Gorsze niż zbrodnie
Ryszarda III. Stalin oraz Hitler, Churchill i Roosevelt zabili miliony, ale
nie polowali na dzieci swych wrogów.

Jeśliby prezydent wydarł im szlachetne serca i pożarł, kapiąc krwią na swą
wykrochmaloną koszulę, nie byłby bardziej odrażający. To jest moralny upadek
rządzących elit: szkoły Busha, Harvard oraz Yale3, niegdyś arystokratyczna
wylęgarnie amerykańskich elit, osiągnęły moralne dno pod przywództwem
Lawrence’a Summersa Frazesowicza, Samuela Huntingtona Małoznacznego, Leo
Straussa Bezbożnego i Alana Dershowitza Dręczyciela. Chyba nawet więzienie
Sing Sing wykształciłby bardziej odpowiednie klasy rządzące i to mniejszym
kosztem.

To jest też moralny upadek armii. Setki ciężko uzbrojonych żołnierzy
amerykańskich, którzy wzięli udział w egzekucji przynieśli hańbę sobie i swym
siłom zbrojnym. Naśladując izraelskich zamachowców wystrzelili pociski w
bezbronnych ludzi. To już nie żołnierze, tylko kaci. Ich tchórzliwy czyn
deleguje ich do niższych kręgów Piekła, niedaleko Judasza.

To jest także moralny upadek środków przekazu. Uległe narzędzie Imperium
zsunęło się w moralną nicość, większą nawet niż tchórzliwe morderstwo.
Telewizyjni luminarze dyskutowali cenę krwi w dolarach i gotówce4.
zastanawiali się czy to zabójstwo będzie użyteczne dla osłabienia irackiego
ducha oporu . Ekrany telewizyjne przekształciły się w stosy całopalne,
pokazując okrwawione głowy tych dwu przystojnych młodych ludzi. Zastraszający
widok, ale jeszcze straszniejszy był tłum maklerów giełdowych i inwestorów na
Wall Street, świętujących zwyżkę indeksu Dow Jones napojoną krwią arabską.
Nie było to pierwsze ziejące złością morderstwo w historii ludzkości. Ale
pierwsze witane ze spokojem; krwawa ofiara na ołtarzu Mamona5. Chorym
społeczeństwem nie wstrząsnął uzdrawiający spazm moralnego obrzydzenia.

Martwe, porwane ciało 14-letniego chłopca, wnuka Saddama Husajna, będzie
prześladować Busha zawsze, gdy popatrzy na swe dzieci i wnuki, jak krwawy
duch Banko na uczcie Makbeta. Istotnie teksański zabójca synów Husajna jest
niczym innym jak bezlitosną kopią szkockiego mordercy synów Macduffa.

W państwie chrześcijańskim zostałby wyklęty, bo na mściwe zabójstwo dzieci
jego wroga nie ma miejsca w Królestwie Jezusa. Nie na darmo zaprzyjaźnił się
on z Sharonem i Perle, którzy nagminne wysławiają zabójstwo dzieci Hamana w
święto Purim6.

Szlachetni i odważni synowie Saddama Husajna nie uciekli do dalekich krajów.
Nie zainkasowali miliardów za poddanie się, nie wypoczywali w Mińsku czy Ar-
Rijad, jak sugerowała nieuczciwa prasa oficjalnego nurtu. Jako „Młode Lwy
Bagdadu” walczyli z przeważającymi siłami agresora i polegli w obronie
ojczyzny. Kusai i Udai żyli blisko siebie i śmierć ich nie rozłączyła. Na
zawsze będzie ich miłować zbiorowa pamięć ludzkości, razem z innymi
tragicznymi, śmiałymi bojownikami przeciw imperiom, od galijskiego
Vercingetorixa po wodza Siuksów, Siedzącego Bawoła, od Che Guevary z Santa
Clara po Abdela Kadera al Husseini z Kastal. Ich ostatnia postawa i śmierć
odkupiły Irak i przywróciły Arabom poczucie własnej wartości. Zginęli ciałem,
lecz pozostali żywi duchem; ich mordercy to nic innego niż żywi umarli. Gdy
Bliski Wschód odzyska niezależność, ich imiona zostaną wypisane na cennych
porfirach naszych pomników.

---------------------------------
    • Gość: Jurek Re: Najohydniejsze morderstwo - Israel Shamir IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 09.08.03, 17:52
      co twoim zdaniem powinno sie z nimi stac ?
    • Gość: autor Re: Najohydniejsze morderstwo - Israel Shamir IP: hpcache:* 09.08.03, 19:52
      A jaki to ma związek z Płockiem ? Może słoneczko Ci zaszkodziło ?
      • mortuus Re: Najohydniejsze morderstwo - Israel Shamir 09.08.03, 22:22
        Otóż Saddam Hussajn jest jednym z działaczy płockiej Samoobrony. W
        dziedziństwie bawił się na Wisłą, biegał boso po Tumskiej, a jego tata był
        nosiwodą. Potem małego Sadusia potrąciła dorożka i doznał objawienia - pojechał
        do Iraku przejąć władzę. Ot i cała historia.
        :)))
    • henrykkreuz Re: Najohydniejsze morderstwo - Israel Shamir 10.08.03, 00:19
      Czy nad Wisłę (w Płocku) dotarła wiadomość o wojnie w Iraku, w której Polska
      bierze udział? Jeżeli tak, to być może dotarła wiadomość o zabiciu synów
      Husajna?
      Jeżeli tamte wiadomości dotarły, to dlaczego nie miałoby dotrzeć stanowisko
      zajęte w tej sprawie przez żyda Israela Shamira.
    • henrykkreuz Israel Shamir - "żyd antysemita" 10.08.03, 11:59
      czy po prostu uczciwy człowiek.

      www.israelshamir.net/polish/medina.shtml
      • Gość: George z Chicago Re: Israel Shamir - 'żyd antysemita' IP: *.nas10.oakbrook1.il.us.da.qwest.net 11.08.03, 04:50
        Podobne opinie mozna znalezc w izraelskim dzienniku Ha'aretz , jak
        pisza o tym rowniez czesto Israel Shamir i UriAvnery - dwaj izraelscy
        intelektualisci . podobne sa zdania wielu Zydow ktorych jest mysla
        przewodnia dobra narodu . Dlaczego Mr . Powell musi odejsc ? .
    • merro Re: Najohydniejsze morderstwo - Israel Shamir 11.08.03, 10:00
      pisanie o synach Husajna jako o bohaterskich "młodych lwach Bagdadu" uważam za
      nieporozumienie. Przyrównywanie psychopaty, gwałciciela i mordercy - Udaja do
      śmiałego bojownika przeciw imperiom uważam za głupotę. A porównanie 'wodza
      siuksów - siedzącego bizona' walczącego o wolność dla swojego ludu do ludzi
      terroryzujących swój lód nie uważam za nic bo brak sformułowań które są w
      stanie określić ten poziom abstrakcji
      • henrykkreuz Re: Najohydniejsze morderstwo - Israel Shamir 11.08.03, 23:50
        Ja myślę, że jest inaczej. Shamir widzi sytuację z bliska, a my widzimy i
        czujemy tylko to, co propaganda nam wmówiła, a my uznaliśmy to za prawdę prawie
        że objawioną.
        • merro Re: Najohydniejsze morderstwo - Israel Shamir 12.08.03, 08:49
          henrykkreuz napisał:

          > Ja myślę, że jest inaczej. Shamir widzi sytuację z bliska, a my widzimy i
          > czujemy tylko to, co propaganda nam wmówiła, a my uznaliśmy to za prawdę
          prawie
          >
          > że objawioną.

          propaganda propagandą nie twierdzę że jej nie ma ale są zeznania osób które
          doświadczyły represji ze strony tych dwóch "bohaterskich lwów"
          ale ty pewnie zaraz napiszesz że są podstawienie a ich rany przylepione na
          plaster
      • szczerbaty_alfred Re: Najohydniejsze morderstwo - Israel Shamir 12.08.03, 08:38
        merro napisał:

        > pisanie o synach Husajna jako o bohaterskich "młodych lwach Bagdadu" uważam
        za
        > nieporozumienie. Przyrównywanie psychopaty, gwałciciela i mordercy - Udaja
        do
        > śmiałego bojownika przeciw imperiom uważam za głupotę. A porównanie 'wodza
        > siuksów - siedzącego bizona' walczącego o wolność dla swojego ludu do ludzi
        > terroryzujących swój lód nie uważam za nic bo brak sformułowań które są w
        > stanie określić ten poziom abstrakcji

        Heniu, ja Cię proszę zbastuj z tym świętowaniem bo do soboty nie dociągniesz.
        Chyba walisz spirytus od ruskich.
        Już Ci się we łbie pomerdało, kto dobry a kto zły.
        Jakby Ci te małe kochane Saddamowe dzieci zgwałciły żonkę w ramach prawa
        pierwszej nocy a Tobie nakopali po dupie (a byłoby to niewiele w stosunku do
        ich wyczynów)to nadal byś ich pewnie uważał za małych bohaterów?
        • henrykkreuz Re: Najohydniejsze morderstwo - Israel Shamir 12.08.03, 11:25
          Szczerbaty,
          piszesz tak jakby to Udaj wybił Ci zęby i zgwałcił Twoją siostrę.

          Mnie nie wybił i nie zgwałcił - wobec tego podchodzę do rewelacji propagandy
          wojennej tak, jak na to zasługują.

          A morderstwo zostaje morderstwem, a to było wyjątkowo ohydne - co zauważył żyd
          Srael Shamir.

          Własnie spotkałem znajomego mieszkającego od lat w Arabii Saudyjskiej, on
          twierdzi, że w każdą niedzielę na publicznym placu ścinane są głowy ludzi.
          Decyzje podejmuje rodzina królewska Saudów, a są to przyjaciele USA i nikt z
          USA nie zamierza ich zamordować z tego powodu, no chyba że przestaną być
          przyjacielami tzn. nie dadzą wykorzystywać złóż ropy i terytorium dla celów USA.
          Wtedy będzie to dobrym pretekstem do okupacji AS i zamordowania rodziny Saudów.



          • szczerbaty_alfred Re: Najohydniejsze morderstwo - Israel Shamir 12.08.03, 11:50
            henrykkreuz napisał:

            > Szczerbaty,
            > piszesz tak jakby to Udaj wybił Ci zęby i zgwałcił Twoją siostrę.
            >
            > Mnie nie wybił i nie zgwałcił - wobec tego podchodzę do rewelacji propagandy
            > wojennej tak, jak na to zasługują.

            Ja też. Ale nie uwierzę, że nic nikomu nie zawinili korzystając ze swojej
            uprzywilejowanej pozycji.
            Dlaczego mam nie wierzyć w polskie rewelacje a w obcojęzyczne już tak. Bo są
            izraelskie? Bo mają bliżej. A może jest tak, że.....
            Panom od gnębienia Palestyńczyków wygodnie jest szukać w pobliżu większych
            łotrów. Oni arabskich dzieci nie zabijają, niszczą im tylko domy i wypędzają z
            wiosek, dzieci zabijają się same w izraelskich autobusach i barach obwiązane
            materiałami wybuchowymi.
            Być może ten pan jest zwolennikiem porozumienia z arabami, nie wiem, zresztąn
            nie o to chodzi.
            Natomiast co do uwagi że Hitler czy Stalin nie polowali na dzieci swoich
            wrogów poczynionych przez izraelskiego autora ( a gdzie on wtedy był - to
            takie wredne pytanie) to pominę tę ewidentną głupotę bez komentarza.A tutaj
            akurat dotknęło to członków mojej rodziny.
            >
            > A morderstwo zostaje morderstwem, a to było wyjątkowo ohydne - co zauważył
            żyd
            > Srael Shamir.

            I tu się zgodzę. Natomiast nie wydaje mi się słuszne aby owych niegrzecznych
            chłopców złapać, wydalic z kraju i cześć. Albo zamykać do więzienia. Jeszcze
            gorzej. Bo ktoś ich może uwolnić. W USA też.
            Nie wiem co ja bym zrobił ale to na szczeście nie moja sprawa.


            >
            > Własnie spotkałem znajomego mieszkającego od lat w Arabii Saudyjskiej, on
            > twierdzi, że w każdą niedzielę na publicznym placu ścinane są głowy ludzi.
            > Decyzje podejmuje rodzina królewska Saudów, a są to przyjaciele USA i nikt z
            > USA nie zamierza ich zamordować z tego powodu, no chyba że przestaną być
            > przyjacielami tzn. nie dadzą wykorzystywać złóż ropy i terytorium dla celów
            USA
            > .
            > Wtedy będzie to dobrym pretekstem do okupacji AS i zamordowania rodziny
            Saudów.
            >

            A to już jest polityka i to duża. I to poprzednie też. Myślę, że obaj
            rozumiemy o co chodzi.
            Od takiej przyjaźni z USA najlepiej z daleka.
            Ale to już inny temat.
    • tete10 Re: Najohydniejsze morderstwo - Israel Shamir 11.08.03, 12:27
      No synalkowie Saddama krysztalowi nie byli. Korzystajac z pozycji tatusia zyli
      z wyzysku narodu irackiego to jasno trzeba powiedziec i porownywanie ich do
      meczennikow o wolnosc narody to chyba nieporozumienie. Co to za meczennik ktory
      pierwszy zwija nogi za pas??. Natomiast amerykanie eksterminujac(bi tak to
      mozna nazwac) ich razem z rodzinami postapili tak samo jak oni. Bandyta zabil
      bandyte. I tyle
Pełna wersja