Dodaj do ulubionych

Dali się we znaki pijani fani kręgli

21.01.09, 22:19
Alkohol ma być i tyle. I ochrona powinna wyprowadzać za uszy szczyli nastoletnich grających w bilard.
Obserwuj wątek
    • roman_j Dali się we znaki pijani fani kręgli 21.01.09, 22:20
      Sprzedają papierosy i alkohol? To jakaś mordownia, a nie kręgielnia. Niech
      wstawią jeszcze, automaty do gry i niech zamontują rurę, przy której będzie
      się wyginać skąpo ubrana pani. To dodatkowo podniesie obroty. :-))
      • maciek.zwany.jajem Re: Dali się we znaki pijani fani kręgli 21.01.09, 22:33
        roman_j napisał:

        > Sprzedają papierosy i alkohol? To jakaś mordownia, a nie kręgielnia.

        Wyluzuj. Mają pozwolenie to niech sprzedają. Prohibicję chcesz wprowadzać? Poza tym dziwię się, że alkohol i papierosy kojarzą Ci się z mordownią. Czyżby jakieś własne doświadczenia? ;-)))
        • roman_j Re: Dali się we znaki pijani fani kręgli 21.01.09, 23:04
          maciek.zwany.jajem napisał:

          > Wyluzuj. Mają pozwolenie to niech sprzedają. Prohibicję chcesz
          > wprowadzać?

          Oczywiście, że to ich prawo - sprzedawać alkohol. A moje prawo to skomentować.
          Lubisz sobie grać w kręgle na gazie? OK. To ze mną nie pograsz, bo ja do takiej
          kręgielni się nie wybiorę, gdzie można i wypić, i zapalić, i komuś po mordzie
          dać, tudzież samemu wziąć. Widać chodzi o subtelną selekcję klienteli, a ja nie
          jestem w grupie docelowej. Bywa i tak.

          > Poza tym dziwię się, że alkohol i papierosy kojarzą Ci się z
          > mordownią.

          W takim miejscu tak mi się kojarzą. Alkohol i papierosy są dobre do knajpy.
          Chyba, że to jest po prostu knajpa z kręglami, tak jak są knajpy z bilardem, a
          nie kręgielnia.

          > Czyżby jakieś własne doświadczenia? ;-)))

          Z alkoholem i papierosami? Nie bardzo rozumiem związek ze sprawą, ale nawet
          gdyby jakiś był, to i tak nie licz na publiczne wyznania.
          • miki_z_afryki Re: Dali się we znaki pijani fani kręgli 22.01.09, 09:21
            roman_j napisał:
            > Lubisz sobie grać w kręgle na gazie? OK.

            Jeśli o mnie chodzi, to ja na gazie nie lubię grać w cokolwiek.
            Nie widzę jednak problemu, żeby cywilizowani ludzie mogli sobie zamówić piwko i
            sączyć je powoli podczas gry.

            To, że chamstwo nie wstydzi się naje...ać na kręgielni nie znaczy, ze należy
            normalnych ludzi pozbawiać przyjemności wypicia jednego czy dwóch piwek.
            To obsługa powinna po prostu upominać albo w ostateczności wyrzucać towarzystwo,
            ktore jest naprane i daje się we znaki innym.
            • roman_j Re: Dali się we znaki pijani fani kręgli 22.01.09, 10:08
              Oczywiście masz prawo mieć własne zdanie na ten temat, podobnie jak właściciel
              ma prawo sprzedawać piwo na kręgielni, jeśli ma na to koncesję. Ale Twoje
              stanowisko ma jeden słaby punkt. Idąc Twoim tokiem myślenia można stwierdzić, że
              nie ma w tym nic złego, żeby cywilizowani ludzie raczyli się piwkiem w: kinie,
              teatrze, a może nawet w kościele (zwłaszcza, że tam alkohol i tak jest elementem
              spektaklu). Moim zdaniem alkohol nie musi towarzyszyć człowiekowi, nawet
              cywilizowanemu, w każdej jego aktywności. Zwłaszcza, że w wielu przypadkach
              ludzie są "cywilizowani" tylko do czasu, kiedy alkohol przekroczy u nich pewien
              poziom. :-))
              • miki_z_afryki Kręgielnia, to nie kino czy teatr. 22.01.09, 10:33
                > Idąc Twoim tokiem myślenia można stwierdzić, ż
                > e
                > nie ma w tym nic złego, żeby cywilizowani ludzie raczyli się piwkiem w: kinie,
                > teatrze, a może nawet w kościele

                Kręgielnia, to nie kino czy teatr, o kościele nawet nie wspomnę.

                Ale jeśli już do tego nawiązałeś, to tak. Jesli wlasciciel teatru czy kina
                stwierdzilby, ze wpuszcza ludzi z alkoholem, to trudno - jego wybór jaką
                klientelę tym przyciągnie i czy mu się to opłaci czy nie.
                Nie ma przeciez obowiązku w tym kraju oglądania filmów czy uczestniczenia w
                spektaklach. ;)
                • roman_j Re: Kręgielnia, to nie kino czy teatr. 22.01.09, 11:02
                  miki_z_afryki napisał:

                  > Kręgielnia, to nie kino czy teatr, o kościele nawet nie wspomnę.

                  Kręgielnia to też nie pub. A kościół ma wiele wspólnego z teatrem z tym, że w
                  kółko grają tam tę samą sztukę, za darmo, a ludziom się i tak nie nudzi. ;-))

                  > Ale jeśli już do tego nawiązałeś, to tak. Jesli wlasciciel teatru
                  > czy kina stwierdzilby, ze wpuszcza ludzi z alkoholem, to trudno -
                  > jego wybór jaką klientelę tym przyciągnie i czy mu się to opłaci
                  > czy nie.

                  Oczywiście. Zawsze można przekroczyć jakąś kolejną barierę kulturową, jeśli ktoś
                  uzna, że to się opłaci.

                  > Nie ma przeciez obowiązku w tym kraju oglądania filmów czy
                  > uczestniczenia w spektaklach. ;)

                  A napisałem gdzieś inaczej?
                  • miki_z_afryki Re: Kręgielnia, to nie kino czy teatr. 22.01.09, 13:11
                    > > Nie ma przeciez obowiązku w tym kraju oglądania filmów czy
                    > > uczestniczenia w spektaklach. ;)
                    >
                    > A napisałem gdzieś inaczej?

                    A czy ja gdzieś twierdzę, że to napisałeś?
                    • roman_j Re: Kręgielnia, to nie kino czy teatr. 24.01.09, 08:55
                      miki_z_afryki napisał:

                      > > > Nie ma przeciez obowiązku w tym kraju oglądania filmów czy
                      > > > uczestniczenia w spektaklach. ;)
                      > >
                      > > A napisałem gdzieś inaczej?
                      >
                      > A czy ja gdzieś twierdzę, że to napisałeś?

                      Pisząc o tym sugerujesz, że mogę mieć na ten temat odmienne zdanie, co byłoby z
                      Twojej strony błędnym założeniem. Ponadto z mojej wypowiedzi nigdzie nie
                      wynikało, że roszczę sobie prawo do wchodzenia gdziekolwiek i chcę egzekwować to
                      prawo na moich warunkach, więc zwrócenie przez Ciebie uwagi na ten oczywisty
                      fakt było w tym akurat przypadku zupełnie niepotrzebne. :-))
              • Gość: cwicznia Re: Dali się we znaki pijani fani kręgli IP: *.cable.ubr07.sgyl.blueyonder.co.uk 22.01.09, 13:29
                hehe to sie kolega popisał...

                dla informacji: cywilizowanie ludzie raczą sie sie piwkiem czy winem
                i w kinie i w teatrze. Słyszał pan kiedys o lampce wina w przerwie
                albo po spektaklu w teatrze? a był Pan w innych kinach, gdzie w
                barach sprzedaje sie alkohol? Bo ja byłem, wiec specjalnie mnie to
                nie dziwi.

                mam nadzieje, ze ktos pociagnie Ciebie Romciu do odpwiedzialnosci za
                nazwanie Maszy spektalem. Mysle, ze znajdzie sie kilka osób
                urazonych tą nazwa. Jak rozmumiem to przjewa twej głębokiej kultury
                osobistej.

                choc musze przyznac, ze zdziwła mnie informacja o tym, ze w
                kregileni mozna kupic wódke. i pic poza wyznaczonym do tego miejscem
                (bar)

                genrelanie to mnie dyskusja ubawiła strasznie. Iternetowi wojownicy
                sa w formie jak widac. lol
                • Gość: grochu "cwicznia"- grafomania IP: *.plock.mm.pl 22.01.09, 15:02
                  Gość portalu: cwicznia napisał(a):

                  cywilizowanie ludzie
                  nazwanie Maszy spektalem
                  to przjewa
                  kregileni
                  Iternetowi
                • roman_j Re: Dali się we znaki pijani fani kręgli 22.01.09, 23:50
                  Gość portalu: cwicznia napisał(a):

                  > dla informacji: cywilizowanie ludzie raczą sie sie piwkiem czy
                  > winem i w kinie i w teatrze.
                  > Słyszał pan kiedys o lampce wina w przerwie albo po spektaklu w
                  > teatrze?

                  Nawet piłem taką lampkę wina na BANKIECIE po spektaklu w teatrze. Ale nie
                  słyszałem, żeby coś takiego było normą. Czy rzeczywiście są teatry, gdzie
                  sprzedają wino na lampki i ludzie wchodzą z nimi na widownię? Jeśli nie, to
                  przykład jest nieadekwatny.

                  > a był Pan w innych kinach, gdzie w barach sprzedaje sie
                  > alkohol? Bo ja byłem, wiec specjalnie mnie to nie dziwi.

                  Jak to już gdzieś wcześniej napisałem, zawsze można przekroczyć jakąś barierę
                  kulturową, jeśli ktoś może na tym zarobić parę groszy. Swego czasu bywałem w
                  kinie studenckim w Niemczech, gdzie filmy wyświetlało się w auli, a na widowni
                  piwo i jedzenie było dość powszechne. Ale to było specyficzne kino i tam mnie to
                  też nie dziwiło.

                  > mam nadzieje, ze ktos pociagnie Ciebie Romciu do odpwiedzialnosci
                  > za nazwanie Maszy spektalem.

                  Bardzo chętnie dam się pociągnąć. Będzie okazja zmienić kilka idiotycznych
                  przepisów. :-)))

                  > Jak rozmumiem to przjewa twej głębokiej kultury osobistej.

                  Nie, to jest przejaw mojego zdrowego rozsądku i poczucia humoru, którego
                  oczywiście podzielać nie musisz. :-))
          • maciek.zwany.jajem Re: Dali się we znaki pijani fani kręgli 22.01.09, 10:23
            roman_j napisał:


            > Lubisz sobie grać w kręgle na gazie? OK.

            Po co to zadęcie? Nie sugeruj pytaniami, że lubię grać na gazie, bo mi ubliżasz.

            > To ze mną nie pograsz, bo ja do takiej
            > kręgielni się nie wybiorę, gdzie można i wypić, i zapalić, i komuś po mordzie
            > dać, tudzież samemu wziąć.

            Ty ze mną też nie.

            > Widać chodzi o subtelną selekcję klienteli, a ja nie
            > jestem w grupie docelowej. Bywa i tak.

            O to możesz zapytać kierownictwo kręgielni.


            > W takim miejscu tak mi się kojarzą.

            To Twoje skojarzenie, a nie moje :-)

            > Alkohol i papierosy są dobre do knajpy.

            Skąd o tym wiesz? Popalasz i popijasz tylko w knajpach? A jeśli nie popalasz i
            nie popijasz to kto Ci o tym powiedział? :-)



            > Z alkoholem i papierosami? Nie bardzo rozumiem związek ze sprawą, ale nawet
            > gdyby jakiś był, to i tak nie licz na publiczne wyznania.

            Nie liczę na żadne publiczne zeznania, zwłaszcza w tematach o których przedmówca
            ma dość mgliste pojęcie :-))
            • roman_j Re: Dali się we znaki pijani fani kręgli 22.01.09, 10:56
              maciek.zwany.jajem napisał:

              > > Lubisz sobie grać w kręgle na gazie? OK.
              >
              > Po co to zadęcie? Nie sugeruj pytaniami, że lubię grać na gazie,
              > bo mi ubliżasz.

              Pisząc do mnie "wyluzuj" też grzecznością nie zgrzeszyłeś. A na tym forum jesteś
              znany z tego, że walisz ludziom słowami między oczy, więc spodziewałem się, że
              masz nieco grubszą skórę. :-))

              > Ty ze mną też nie.

              To wynikało już z mojej wypowiedzi i nie trzeba było nic dopowiadać. Ale
              rozumiem, że musiałeś... :-))

              > O to możesz zapytać kierownictwo kręgielni.

              Mogę, ale nie widzę sensu. Kierownictwo, a raczej właściciel przyjął określony
              model prowadzenia tego biznesu i jego analiza wystarczy mi do stwierdzenia, że
              nie należę do grupy docelowej klientów. :-))

              > To Twoje skojarzenie, a nie moje :-)

              Czy gdzieś napisałem, że Twoje? Albo, że musisz się z moimi wnioskami czy
              skojarzeniami zgadzać?

              > Skąd o tym wiesz? Popalasz i popijasz tylko w knajpach? A jeśli
              > nie popalasz i nie popijasz to kto Ci o tym powiedział? :-)

              Zadajesz niewłaściwe pytania. Ja o tym nie "wiem", bo wiedzę to można mieć o
              faktach. Ja tak "uważam", bo to jest moja opinia. Mam nadzieję, że rozumiesz,
              jaka jest różnica. :-))

              > Nie liczę na żadne publiczne zeznania, zwłaszcza w tematach o
              > których przedmówca ma dość mgliste pojęcie :-))

              Nie prowokuj, bo w ten sposób też mnie nie skłonisz do zwierzeń. :-))
              • maciek.zwany.jajem Re: Dali się we znaki pijani fani kręgli 22.01.09, 12:19
                roman_j napisał:

                > Pisząc do mnie "wyluzuj" też grzecznością nie zgrzeszyłeś.


                Skoro razi Cię to słowo, to przepraszam.

                > A na tym forum jesteś
                > znany z tego, że walisz ludziom słowami między oczy, więc spodziewałem się, że
                > masz nieco grubszą skórę. :-))

                Czy przeprowadzałeś ankietę na temat tego z czego jestem znany na forum, czy to
                tylko Twe subiektywne odczucie?


                > To wynikało już z mojej wypowiedzi i nie trzeba było nic dopowiadać. Ale
                > rozumiem, że musiałeś... :-))


                Nie musiałem. Chciałem uzupełnić, a to subtelna różnica :-))


                > Mogę, ale nie widzę sensu. Kierownictwo, a raczej właściciel przyjął określony
                > model prowadzenia tego biznesu i jego analiza wystarczy mi do stwierdzenia, że
                nie należę do grupy docelowej klientów. :-))


                A swoją drogą grywasz w kręgle w innych kręgielniach? Odpowiedź na to pytanie
                wyjaśni czy jesteś wyszukanym graczem w kręgle czy tylko histerycznie reagujesz
                na artykuł w gazecie ;-))



                > Zadajesz niewłaściwe pytania.

                Raczej niewygodne dla Ciebie :-))

                > Ja o tym nie "wiem", bo wiedzę to można mieć o
                > faktach. Ja tak "uważam", bo to jest moja opinia. Mam nadzieję, że rozumiesz,
                jaka jest różnica. :-))


                Rozumiem, chociaż nie wiem na podstawie czego wyrobiłeś sobie opinię.
                Przypuszczam, że z gazet ;-))

                > Nie prowokuj, bo w ten sposób też mnie nie skłonisz do zwierzeń. :-))

                OK :-))
                • roman_j Re: Dali się we znaki pijani fani kręgli 23.01.09, 00:11
                  maciek.zwany.jajem napisał:

                  > Skoro razi Cię to słowo, to przepraszam.

                  Razi tu nie tyle samo słowo, ile jego kontekst.

                  > Czy przeprowadzałeś ankietę na temat tego z czego jestem znany na
                  > forum, czy to tylko Twe subiektywne odczucie?

                  Gdybym miał dużo czasu, to poszperałbym na forum i zestawiłbym Ci wyniki takiej
                  "ankiety". Co prawda nikt jej formalnie nie zainicjował i nie przeprowadził, ale
                  mimo to znalazło się sporo wypowiedzi dających równie wyrazisty obraz. :-))

                  > A swoją drogą grywasz w kręgle w innych kręgielniach? Odpowiedź na
                  > to pytanie wyjaśni czy jesteś wyszukanym graczem w kręgle czy
                  > tylko histerycznie reagujesz na artykuł w gazecie ;-))

                  Chyba nie jestem "wyszukanym graczem w kręgle", choć nie mam pewności, bo nie
                  wiem, co to za kategoria. Jestem potencjalnym graczem w kręgle, czyli klientem
                  tego biznesu, który miał w planach spotkania z przyjaciółmi w tym przybytku
                  rozrywki. Jednak zrezygnował z tej atrakcji, jeszcze zanim z niej skorzystał, bo
                  doszedł do wniosku, że nie jest docelowym klientem tego lokalu. Jeśli to jest
                  Twoim zdaniem reakcja histeryczna, to bardzo ciekawie rozumiesz to określenie. :-))

                  > Raczej niewygodne dla Ciebie :-))

                  Cięta riposta. Szkoda tylko, że pasuje jak garb do ściany, bo pytanie nie
                  dotykało drażliwych spraw, ale było najzwyczajniej nielogicznie przez Ciebie
                  sformułowane, co zresztą od razu wyjaśniłem. :-))

                  > Rozumiem, chociaż nie wiem na podstawie czego wyrobiłeś sobie
                  > opinię. Przypuszczam, że z gazet ;-))

                  Nie musisz wiedzieć. Ale możesz sobie na ten temat wykoncypować jakąś własną
                  teorię, bo rozum nie znosi próżni. :-))
                  • maciek.zwany.jajem Re: Dali się we znaki pijani fani kręgli 23.01.09, 09:58
                    roman_j napisał:


                    > Razi tu nie tyle samo słowo, ile jego kontekst.

                    Przepraszam wobec tego za kontekst.:-)


                    > Gdybym miał dużo czasu, to poszperałbym na forum i zestawiłbym Ci wyniki takiej "ankiety". Co prawda nikt jej formalnie nie zainicjował i nie przeprowadził, ale
                    > mimo to znalazło się sporo wypowiedzi dających równie wyrazisty obraz. :-))

                    Obraz uzyskany na podstawie subiektywnej oceny. :-)


                    > Chyba nie jestem "wyszukanym graczem w kręgle", choć nie mam pewności, bo nie
                    > wiem, co to za kategoria. Jestem potencjalnym graczem w kręgle, czyli klientem
                    > tego biznesu, który miał w planach spotkania z przyjaciółmi w tym przybytku
                    > rozrywki. Jednak zrezygnował z tej atrakcji, jeszcze zanim z niej skorzystał, bo
                    > doszedł do wniosku, że nie jest docelowym klientem tego lokalu. Jeśli to jest
                    > Twoim zdaniem reakcja histeryczna, to bardzo ciekawie rozumiesz to określenie. :-))


                    Znamienne, że miałeś szersze plany wobec spędzania czasu z przyjaciółmi i wyjątkowo szybko z nich zrezygnowałeś. Radziłbym wybrać się samemu i dopiero wtedy wyrobić sobie zdanie w przedmiotowej sprawie. Możliwe, że wspomnianych planów nie było. ['Pojawiły się' na potrzeby wpisu] ;-))


                    > Cięta riposta. Szkoda tylko, że pasuje jak garb do ściany, bo pytanie nie
                    > dotykało drażliwych spraw, ale było najzwyczajniej nielogicznie przez Ciebie sformułowane, co zresztą od razu wyjaśniłem. :-))

                    OK:-))


                    > Nie musisz wiedzieć. Ale możesz sobie na ten temat wykoncypować jakąś własną
                    > teorię, bo rozum nie znosi próżni. :-))

                    Zdaje się, że wykoncypowałem trafnie ;-))
                    • roman_j Re: Dali się we znaki pijani fani kręgli 24.01.09, 09:11
                      maciek.zwany.jajem napisał:

                      > Przepraszam wobec tego za kontekst.:-)

                      Przyjmuję, żeby nie przedłużać. Chociaż nie oczekuję przeprosin, bo zwykle jest
                      to pusty gest niepoprzedzony jakąś refleksją.

                      > Obraz uzyskany na podstawie subiektywnej oceny. :-)

                      Ponieważ mowa było o tym, jak jesteś postrzegany, zagadnienie to może być
                      rozważane tylko w kategoriach ocen subiektywnych. Niejako z definicji. :-))

                      > Znamienne, że miałeś szersze plany wobec spędzania czasu z
                      > przyjaciółmi i wyjątkowo szybko z nich zrezygnowałeś.

                      Nie wiem, co masz na myśli pisząc o "szerszych" planach. Może masz moich planów
                      jakiś fałszywy obraz. A zrezygnowałem z nich w momencie, kiedy uzyskałem
                      informacje, które mnie do tego skłoniły. Czy to jest "szybko"? Naprawdę nie mam
                      pojęcia, jak to pod kątem "szybkości" ocenić. :-))

                      > Radziłbym wybrać się samemu i dopiero wtedy wyrobić sobie zdanie
                      > w przedmiotowej sprawie.

                      Może to mój błąd, ale zakładam, że Wyborcza to (jeszcze) nie Fakt i nie mają w
                      niej działu "tematów z d... wziętych". Ponieważ na dodatek pojawiające się
                      komentarze uprawdopodobniły fakty, które przedstawiono w artykule, więc uważam,
                      że mam wystarczające podstawy do wyrobienia sobie opinii na własne potrzeby. :-))

                      > Możliwe, że wspomnianych planów nie było. ['Pojawiły się' na
                      > potrzeby wpisu] ;-))

                      Na Twoje szczęście nie pamiętam, gdzie pojawiła się propozycja spotkania na
                      kręglach. Ale niewykluczone, że na moim prywatnym forum obok. Jeśli ją tam
                      znajdę, to Ci ją podlinkuję, żeby zniechęcić Cię na przyszłość do takich
                      insynuacji będących zagraniami poniżej pewnego poziomu. Ale skoro lubisz tak
                      walić poniżej pasa, to przyjmij godnie takie pytanie: czy sam masz w zwyczaju
                      tworzyć pewne nieweryfikowalne okoliczności, żeby wzmocnić wymowę swoich
                      wypowiedzi? Pytam, bo zastanawiam się, czy to podejrzenie wobec mnie wysnułeś z
                      własnych doświadczeń w dyskusji. :-))

                      > Zdaje się, że wykoncypowałem trafnie ;-))

                      Masz rację. Zdaje Ci się. I niech tak zostanie. Dzięki temu Twoje przekonanie o
                      słuszności Twoich przypuszczeń jest jak słodzik: nie jest to prawdziwy cukier,
                      ale mózg nie widzi różnicy, bo efekt słodyczy jest ten sam. ;-))
                • Gość: pogromca debili Re: Dali się we znaki pijani fani kręgli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.09, 11:02
                  > Czy przeprowadzałeś ankietę na temat tego z czego jestem znany na
                  > forum, czy to
                  > tylko Twe subiektywne odczucie?

                  w moim subiektywnym odczuciu jestes ciota
                  folgujesz sobie na forum bo w zyciu jetes popychadlem
      • Gość: kręglarz Re: Dali się we znaki pijani fani kręgli IP: 193.59.95.* 22.01.09, 07:37
        Byłem tam raz z ciekawości. Tam wszędzie gdzie jest to możliwe czuć
        smród palonych papiersów. Palą wszędzie: przy stołach bilardowych,
        przy torach, przy knajpce. Wszechobecny dym. Słowem, można było
        powiesić siekierę ! Co to za uprawianie sportu (kręgle) w oparach
        dymu ! Jak na razie to pewnie się tam nie pojawię z rodziną dopóki
        nie zlikwidują tego wszechobecnego palenia. Z palaczami to jest tak,
        że nawet nie zdają sobie sprawy, że mogą przeszkadzać swoim
        planiem !!!
      • gibki centrum rozrywki z kręglami i rurą 22.01.09, 10:12
        www.fantasypark.pl/
        CH Plaza Poznań
        jakoś można wszystko połączyć i nie jest to mordownia a bardzo przyjemne miejsce
        do spędzania czasu

        przy czym nasza kręgielnia to maleństwo
        • roman_j Re: centrum rozrywki z kręglami i rurą 22.01.09, 11:05
          Link za długo mi się otwiera, więc upewnij mnie - w tej kręgielni skąpo ubrane
          panie wyginają śmiało ciało przy rurkach? Jeśli tak, to ciekawe, tylko po co do
          tego jeszcze kręgle? ;-))
          • gibki Re: centrum rozrywki z kręglami i rurą 22.01.09, 14:12
            w tym lokalu jest dyskoteka całkiem przyjemna gdzie panie niezawodowo wyginają ciała
            • roman_j Re: centrum rozrywki z kręglami i rurą 23.01.09, 00:23
              gibki napisał:

              > w tym lokalu jest dyskoteka całkiem przyjemna gdzie panie
              > niezawodowo wyginają ciała

              Ale peep-show to nie jest, ani nic pokrewnego, więc przykład podałeś
              nieadekwatny. :-))
    • Gość: mikołaj Re: Dali się we znaki pijani fani kręgli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.09, 22:25
      Bardziej odpowiada mi sposób prowadzenia kręgielni z Białegostoku.
    • Gość: z Płocka szkoda gadać IP: *.plock.mm.pl 21.01.09, 23:08
      kolesie o świńskich ryjkach pokazują się nawet w takich miejscach.
      Zaraza jednak nie zna granic. prostaczkowie płoccy i okoliczni muszą
      się "pokazać" gdzie popadnie bo inaczej ich ego ucierpi. A potem się
      chwalą innym prostaczkom, że zrobili zadymę w kulturalnym miejscu.
      • Gość: twoj Pan jajco [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.09, 23:45
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • eleonora.wadliwa Re: Dali się we znaki pijani fani kręgli 21.01.09, 23:46
      Dres na dresie dresem pogania to tyle na temat tej kręgielni.
      A stoły są właśnie dla szczyli patrząc po ich wielkości.
      • Gość: grochu [...] IP: *.plock.mm.pl 22.01.09, 08:53
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • Gość: gracz Re: Dali się we znaki pijani fani kręgli IP: *.plock.mm.pl 22.01.09, 23:15
        a o co Ci chodzi? znasz większe stoły niż 9ft?
        czy ty tam wogóle grałeś? Twoj wspis jest bez sensu...
    • grande_pe Dali się we znaki pijani fani kręgli 21.01.09, 23:49
      Ja tez uważam, że alkohol nie powinien być sprzedawany w takim miejscu. Jeszcze
      nie słyszałem, żeby jakikolwiek sport wychodził lepiej po pijaku niż na trzeźwo,
      więc w tym przypadku co to za frajda rzucać kulą po to żeby nie trafić? Poza tym
      to nie piłkarzyki i krzywdę na bani też sobie można przy kręglach zrobić
    • Gość: wesoły Dali się we znaki pijani fani kręgli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.09, 23:49
      Roman do lokalu z rurką wpuszczają powyżej 150 cm wzrostu :) więc tobie to nie
      grozi
      poza tym żeby krowy nosiły majtki to i tak byś nie widział waginy
      a piwo jest dla mężczyzn nie dla maminsynków
      • roman_j Re: Dali się we znaki pijani fani kręgli 22.01.09, 00:40
        Dobre, dobre. Ale potrenuj jeszcze riposty, tak żeby mi następnym razem naprawdę
        w pięty poszło, a nie tylko połechtało. ;-))
        • Gość: jeja Re: Dali się we znaki pijani fani kręgli IP: 194.177.100.* 22.01.09, 07:18
          Piwo być powinno, tak się przyjęło w kręgielniach, wyjedźcie z naszego małego
          miasteczka i obejrzyjcie sobie jak jest gdzie indziej.... Za to zakaz palenia
          jest prawie w każdej kręgielni, w której byłem i tego bym sobie życzył w Płocku.
          • Gość: amo Re: Dali się we znaki pijani fani kręgli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.09, 08:03
            maciek.zwany.jajem napisał:

            > Alkohol ma być i tyle. I ochrona powinna wyprowadzać za uszy szczyli nastoletni
            > ch grających w bilard.

            Chyba komentujesz nie ten artykuł. Po pierwsze w artykule piszą o kręgielni a nie o bilardzie a po drugie te niby szczyle to mężczyźni w wieku 24 i 31 lat !
            W kręgielniach w których dane było mi do tej pory być nie obowiązywał zakaz spożywania alkoholu (wyłącznie piwo)i palenia papaierosów. Jednak taka "kosnumpcja" odbywa się przy stolikach powyżej torów. Jak ktoś chce zrobić awanturę i wytrzaskać się po pysku to bez "wspomagania" w postaci piwa i papierosów to zrobi. To zwykły brak kultury.
          • roman_j Re: Dali się we znaki pijani fani kręgli 22.01.09, 10:12
            Gość portalu: jeja napisał(a):

            > Piwo być powinno, tak się przyjęło w kręgielniach, wyjedźcie z
            > naszego małego miasteczka i obejrzyjcie sobie jak jest gdzie
            > indziej....

            Cytat z artykułu podważający powyższe:
            "(...) - U nas próżno szukać jakiegokolwiek alkoholu i papierosów - mówią w New
            Technology Poland w Białymstoku. - Nigdy wcześniej nie prowadziliśmy takiej
            sprzedaży i nie zamierzamy tego robić. Aby pograć w kręgle, ludzie przychodzą
            całymi rodzinami i to oczywiste, że nie chcą siedzieć w oparach dymu tytoniowego
            bądź patrzeć na nietrzeźwe awanturujące się osoby."

            A Białystok jest większy od Płocka, jeśli to ma jakieś znaczenie.
            • ainipoajom Re: Dali się we znaki pijani fani kręgli 22.01.09, 10:55
              to nie alkohol trzeba wyeliminowac tylko takich ktorym on odbiera
              rozum
            • miki_z_afryki Piwo jest bez problemu dostępne... 22.01.09, 11:26
              > A Białystok jest większy od Płocka, jeśli to ma jakieś znaczenie.

              Ale piwo jest bez problemu dostępne w różnych kręgielniach w Warszawie czy
              Wrocławiu (gdzie mialem okazję być wielokrotnie) i zapewne w wielu innych miastach.

              Nie widzialem tam nigdy pijanych, czy upijających się. Alkohol zamawia
              zdecydowana mniejszość i jesli juz to po to, zeby sączyć.

              Przede wszystkim w tych miastach na kręgielni nie zauwaza się "blockersów" itp.,
              tylko ludzi o trochę (nazwijmy to) inteligentniejszej fizjonomii. :)
              A jesli juz są nawet jakieś prostaczki, to dostosowują się do reszty i tez sie
              kulturalnie zachowują.

              U nas niestety to nadal chamstwo nadaje ton - hałasuje, "rządzi", itd.
              Typowe dla prowincji niestety.

              Z tym, ze bede upierał się, ze kultury akurat nie poprawi się przez wprowadzenie
              zakazu sprzedazy alkoholu.
              • eleonora.wadliwa Re: Piwo jest bez problemu dostępne... 22.01.09, 12:04
                To właściciel kszatałtuje klientelę w swoim lokalu. Widoczenie temu
                Panu tacy klienci odpowiadają. Mam nadzieję, że powstanie w tym
                mieście inna kręgelnia nastawiona na inną grupę docelową, gdzie nie
                będzie czuć zapachu świeżego potu wymieszanego z nieświeżymi
                oddechami.
                • miki_z_afryki Re: Piwo jest bez problemu dostępne... 22.01.09, 13:16
                  eleonora.wadliwa napisała:

                  > To właściciel kszatałtuje klientelę w swoim lokalu. Widoczenie temu
                  > Panu tacy klienci odpowiadają.

                  To prawda, ze to wlasciciel ma na to bezposredni wplyw.
                  Mozliwe jednak, ze wlasciciel nie zdaje sobie z tego sprawy i dlatego warto mu
                  zwrocic na to uwagę.

                  Będąc w kregielni poszedlem powiedziec, ze dym jest nie do zniesienia. Skutek
                  moze bedzie zaden, ale przynajmniej wiem, ze wyrazilem swoją opinie bezposrednio.

                  A co zrobi z tym wlasiciel, to juz jego sprawa. Najwyzej część klientów go oleje.
              • roman_j Re: Piwo jest bez problemu dostępne... 23.01.09, 00:36
                miki_z_afryki napisał:

                > Nie widzialem tam nigdy pijanych, czy upijających się.

                To, że Ty nie widziałeś, niczego nie przesądza. Zakładam, że samo to dobrze
                wiesz. Gdybyś tam pracował, to może Twoje zdanie miałoby jakąś większą wagę. :-))

                > Alkohol zamawia zdecydowana mniejszość i jesli juz to po to, zeby
                > sączyć.

                Czy to coś zmienia? Czy alkohol "sączony" nie wprowadza w stan nietrzeźwości?
                Czy "wysączonych" piwach można np. usiąść za kierownicą i spodziewać się, że w
                razie kontroli policyjnej będzie się potraktowanym łagodniej?

                > Z tym, ze bede upierał się, ze kultury akurat nie poprawi się
                > przez wprowadzenie zakazu sprzedazy alkoholu.

                Nie o zakazach tutaj mowa, bo do zakazu nie ma podstaw, ale o decyzji o
                ewentualnej rezygnacji z wyszynku przy założeniu, że własnego alkoholu
                konsumować też nie można by było. Kultury to automatycznie nie podniesie. Ale z
                jednej strony zniechęci część tych "kulturalnych inaczej" do wizyt, a z drugiej
                zmniejszy szanse na takie burdy, bo na trzeźwo ludzie zwykle mniej się rwą do
                rękoczynów. Ale oczywiście ma to i swoją złą stronę: spadek wpływów do kasy lokalu.
                Decyzja i tak należy do właściciela tego biznesu i byłbym daleki od dyktowania
                mu czegokolwiek. On będzie kalkulować, co mu się bardziej opłaca. A my, jako
                klientela, będziemy na wyniki jego kalkulacji i ich konsekwencje reagować tak
                czy inaczej. Normalna rzecz. :-))
                • miki_z_afryki No dobrze nie chodzi o zakaz... 23.01.09, 10:09
                  No dobrze nie chodzi o zakaz - złego słowa użyłem.

                  Jednak moim zdaniem wychodzisz z błędnego założenia, że obecność alkoholu jest źródłem problemów.
                  Otóż nie - źródłem problemów jest obecność chamstwa.
                  I nie ważne czy alkohol jest jedynie katalizatorem. Alkohol jest dla ludzi i moim zdaniem nie powinno się wylewać dziecka z kąpielą.

                  Jeśli czegoś wymagać od właścicielu i obsługi, to właśnie tego, żeby chamstwo pacyfikowali w zarodku i albo upominali albo wypraszali.
                  Jeśli byliby konsekwentni, to z czasem chamstwo samo się nauczy, że nie może rozrabiać.

                  A tak w ogóle, to poza tymi chamakami, ktorych jest zdecydowana mniejszość, na tą kręgielnię przychodzą całkiem normalni ludzie.
                  Więc nie ma co demonizować i wyobrazac sobie tam nie wiadomo czego.
                  • roman_j Re: No dobrze nie chodzi o zakaz... 24.01.09, 10:33
                    miki_z_afryki napisał:

                    > Jednak moim zdaniem wychodzisz z błędnego założenia, że obecność
                    > alkoholu jest źródłem problemów.

                    Obecność alkoholu jest katalizatorem problemów.

                    > Otóż nie - źródłem problemów jest obecność chamstwa.

                    Wstępu chamstwu (zwłaszcza ukrytemu, bo nie zawsze się ono manifestuje na
                    pierwszy rzut oka), trudno zabronić. Można próbować, ale może się okazać, że w
                    ten sposób lokal straci sporą grupę klientów.

                    > I nie ważne czy alkohol jest jedynie katalizatorem.
                    > Alkohol jest dla ludzi i moim zdaniem nie powinno się wylewać
                    > dziecka z kąpielą.

                    Owszem. Alkohol jest dla ludzi, ale to nie znaczy, że powinien człowiekowi
                    towarzyszyć zawsze i wszędzie. Podkreślam raz jeszcze: to jest w tych
                    okolicznościach suwerenna decyzja właściciela, czy chce mieć w lokalu alkohol,
                    czy nie. Ale każda decyzja rodzi określone skutki. Jeśli jest tam alkohol, to
                    nie będzie tam mnie i może jeszcze kogoś. Ktoś może złośliwie napisać, że to
                    mała strata. I ja odpowiem, że bardzo możliwe. Nie wiem, bo nie liczyłem. Być
                    może grupa docelowa klientów, którym nie przeszkadza alkohol i dym papierosowy
                    jest liczniejsza niż ta, do której ja się zaliczam. I być może bywa częściej w
                    lokalu i generuje większe wpływy do kasy. Prawa rynku są nieubłagane i ja nie
                    zamierzam wymagać od tych praw żadnych wyjątków dla siebie. :-))

                    > Jeśli czegoś wymagać od właścicielu i obsługi, to właśnie tego,
                    > żeby chamstwo pacyfikowali w zarodku i albo upominali albo
                    > wypraszali.

                    Wymagać można, kiedy się jest widzem. To znaczy kiedy nie trzeba samemu narazić
                    się na szwank próbując pijanego chama uspokoić lub wyprosić z lokalu. Wybacz, że
                    użyję wulgarnego porównania, ale jeśli nie chcesz mieć much w domu, to lepszym
                    wyjściem jest uprzątniecie g... z salonu niż odganianie od niego zwabionych
                    owadów. :-))

                    > Jeśli byliby konsekwentni, to z czasem chamstwo samo się nauczy,
                    > że nie może rozrabiać.

                    Ludzie chamscy mają zwykle deficyt zdolności uczenia się. Zwłaszcza uczenia się
                    zachowań społecznie akceptowalnych. Inaczej nie byliby zaliczani do tej grupy. :-))

                    > A tak w ogóle, to poza tymi chamakami, ktorych jest zdecydowana
                    > mniejszość, na tą kręgielnię przychodzą całkiem normalni ludzie.

                    Mniejszość potrafi być niekiedy bardzo uciążliwa. Przytoczenie powiedzenia o
                    łyżce dziegciu, która psuje smak beczki miodu, będzie tutaj chyba dobrą
                    ilustracją. :-))
                    • miki_z_afryki Jak to Ci napisać w krótkich żołnierskich słowach? 25.01.09, 10:45
                      Jak to Ci napisać w krótkich żołnierskich słowach, żebyś przestał się
                      niepotrzebnie rozwodzić i poruszać zupełnie nieistotne wątki?

                      Cieszę się, że zostawiasz decyzję właścicielowi, bo to znaczy, że nie masz
                      roszczeniowej postawy.
                      Szanuję również Twój pogląd, że nie pasuje Ci obecność alkoholu w jakiś tam
                      okolicznościach.

                      Jednak uważam, że przesadzasz, że miejscem takim jest kręgielnia.
                      A już przesadzasz tym bardziej używając określeń porównujących do mordowni i
                      pisząc o tym, że w takim razie nie ma tam miejsca np. dla Ciebie, itd.

                      Po prostu przesadzasz, a jest to tym bardziej dziwne, ze tam nawet nie byłeś.

                      Problemem istotnym jest dym papierosowy i to tylko wieczorami, bo w ciągu dnia
                      nic nie czuć.
                      A co do alkoholu, to mam nadzieje, ze po tej burdzie wlasciciel wyciągnie
                      wnioski i zacznie byc bardziej zdecydowany wobec takiej hołoty.
            • Gość: szukacz Re: Dali się we znaki pijani fani kręgli IP: *.plock.mm.pl 22.01.09, 23:18
              wpisz w google... ta firma sprzedaje faxy i sprzęt biurowy, w sumie mogą tam
              mieć zakaz palenia na kręglach ROTFLMAO rawo Gazeta Wy...myślona
    • miki_z_afryki Nie wiesz w czym problem? To ja Ci powiem... 22.01.09, 09:14
      współwłaściciel kręgielni Dariusz Siadak:
      "Jeżeli chodzi o palenie papierosów, to nasz lokal dysponuje bardzo dobrą
      klimatyzacją, więc nie rozumiem, w czym problem."

      Nie wiesz w czym problem? To ja Ci powiem - Problem w tym, ze smród fajek jest
      nie do wytrzymania.
      Bylem w tej kręgielni 4 razy. W ciągu dnia jest okej, ale tylko dlatego, ze nie
      ma ludzi.
      Wieczorami natomiast jest po prostu dramat. Po wyjsciu z kręgielni ciuchy
      smierdzą jak po wyjsciu z najgorszej knajpy.

      Więc szkoda, ze koleś nie widzi "problemu", bo wyglada na to, ze menele są
      bardziej porządanymi klientami w tej kregielni niz cywiliowani ludzie, np. z
      dziećmi, itd.

      Świadczy o tym nawet to, ze dopuszczono do tej bójki. Przeciez chamstwo mozna
      bylo wczesniej wyprosić, skoro już hałasowało. Z pewnością regulamin na to pozwala.
      • ainipoajom Re: Nie wiesz w czym problem? To ja Ci powiem... 22.01.09, 10:53
        > Więc szkoda, ze koleś nie widzi "problemu",

        nie "widzi" bo ma dzieki temu wiekszy dochod
    • Gość: płocczanin jakiś na chamów nie ma sposobu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.09, 09:39
      tacy się rodzą sami a potem troskliwe mamusie ich hodują do 40 albo
      50 roku życia, już ze swojej emerytury (uwaga* nie wychowują, tylko
      hodują w zimnym chowie jak w obórce świnki). Takich widać często
      pomiędzy blokami i na meczach piłki nożnej
    • Gość: Peter Dym nie przeszkadza grającym-dobre sobie:) IP: *.006.c83.petrotel.pl 22.01.09, 11:03
      Dym nie przeszkadza grającym-dobre sobie:)
      Lubię grać w kręgle, ale właśnie ze względu na przeraźliwy dym szczypiacy w oczy
      nie bedę tam jeździł częsniej niz raz na dwa m-ce.Dym dociera bez problemu na
      tory do gry z kawiarni która jest ponizej (info o specjalnie wydzielonych do
      palenia miejscach jest niezłym zartem), ale na torach ludzie tez palą
      papierosy-ochrona niestety nie reaguje, to my sami zwracamy palącym i ochronie
      na to uwagę, niestety czesto bez skutku.to fakt ze kultura jest w naszym
      narodzie bardzo malutka, ale włascicle takich przybytków nie chca uwierzyc ze na
      lokalu bez palenia mozna tyle samo albo nawet wiecej zarobic niz na wędzarni, a
      to przykre.Co to klimatyzacji to faktycznie jest, ale ona dodatkowo przeszkadza
      bo rozwiewa dym, lepsza byłaby porządna wentylacja mechaniczna która znad
      stolików przeznaczonych do palenia wywiewałaby dym na zewnątrz budynku, a tak
      jest gorzej niz w palarni!Inna sprawa ze młodzież z okolicznych wiosek powinna
      miec wyznaczony 1 dzień w m-cu kiedy moze tam przyjezdzac, bo robia tak straszna
      siarę ze nie powinni miec wstepu razem z ludzmi z Płocka...Pozdro
    • Gość: Kręgiel Dali się we znaki pijani fani kręgli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.09, 15:16
      Ochrona zachowala sie prawidlowo?? Hahahah:
      Raz bylem z kolezanka i kumplem na kreglach, kolezanka wniosla swoja wode. Zaraz
      podlecial pan z usmiechem od ucha do ucha i wyrecytowal: "Mam to wyrzucic czy
      sami wyrzucicie" I ladnie usmiechniety. A obok jacys kolesie rzucali w siebie
      miesem wcale nie cicho, to nikt im nic nie powie...
      Poza tym... ile ich sie tluklo? PODOBNO 2 jak czytam... to ilu jest ochroniarzy
      ze nie umieja 2 osob przytrzymac ?... Po za tym nr2... co to za ochrona? co to
      za pracownicy ? co i raz jak jestem na kregielni to widze super fajne
      dziewczynki w wieku 13-15 lat, z fajkami w jednym reku i szklanka piwa w
      drugim...albo 15-16 letnich 'mezczyzn' z czyms mocniejszym ;] i zastanawiam
      sie...oni to kupili, czy ktos DOROSLY im to kupil... a w takim razie skoro
      ochrona jest porzadna to powinna jakos zapobiec temu...
      Dobra klimatyzacja? hahahaha:
      tam panuje ze 30*C conajmniej, mozna by na golasa biegac zeby bylo lepiej...do
      tego jest gesto i szaro od dymu i wcale latwo sie nie oddycha...i wcale nie
      widac tego zakazu palenia na torach ;]
      wycofanie alkoholu ze sprzedazy nic nie zmieni? hahahha:
      na pewno zmieni, dzieci nie beda super fajne i nie beda raczyly sie alkoholem,
      inni nie beda wszczynac bojek bedac nawalonym...a jesli ktos przyjdzie juz
      podpity na kregle to przynajmniej juz sobie nie pogorszy, troche pobiega to a
      nóż troche wytrzezwieje ;]
    • Gość: klient Dali się we znaki pijani fani kręgli IP: *.c158.petrotel.pl 22.01.09, 20:22
      Ja też mam nadzieję, że powstanie druga kręgielnia, gdzie będzie
      można kulturalnie spędzić czas. Skoro właściciel nie widzi problemu
      to niech siedzi we własnym smrodzie.
      A propo... Byliśmy i widzieliśmy, że sytuacja nie została szybko
      opanowana, tylko to wszystko trwało około godziny. Pan właściel
      świetnie kłamie.

    • Gość: git Dali się we znaki pijani fani kręgli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.09, 20:54
      w kregielni sie gra w kregle, w piwiarni sie pije piwo. jednak fajnie isc sobie
      ze znajomymi i KULTURALNIE wypic sobie po piwku. tu ukłon w strone obslugi
      kregielni - skoro byli juz pijani - czemu dalej im sprzedawali???
      co do papierosow - wg mnie wszedzie w miejscach publicznych powinien byc
      calkowity zakaz palenia, wzorem innych krajów.
      a ochrona? sory jesli ochroniarzami sa studenci o wadze 70 kg albo emeryci. a i
      ostatnio widzialem tez kobiete w wisle. na pewno dalaby sobie rade z pijanymi
      klientami.

      a co do nastolakot grajacych w bilard - spokojnie, moga grac, to gra taka sama
      jak kregle czy szachy. problem pojawia sie raczej przy automatach. a te sa teraz
      wszedzie, w sklepach, w centrach handlowych, w salonach specjalnie po to
      otwieranych. stoja łepki gimnazjum/liceum tłumnie zgromadzeni i graja sobie w
      najlepsze. raz ze nie maja 18 lat, dwa ze czesto widac ich w godzinach szkolnych
      a wiec zapewne wagaruja zeby sobie pograc. dzis bylem w TIGERze. są ferie. przy
      automatach stały jedynie dwie osoby po ok 40 lat, a nie 15-20tu nastolatków.
      • Gość: palacz Re: Dali się we znaki pijani fani kręgli IP: *.plock.mm.pl 22.01.09, 23:28
        badania rynku wyglądają tak:
        -palacze w W. Brytanii wyszli przed puby ( na ulice:))
        -abstynenci zapewniali, że tłumnie zapełnią pozbawione dymu puby
        -okazało się, że to g. prawda i 20 % pubów splajtowało przez zakaz palenia
        wewnątrz pubów. Zwyczajnie nie nastąpiła wymiana palaczy na niepalących. Oni
        tylko deklarowali, że przyjdą..... Nie przyszli...
    • Gość: gość333 Dali się we znaki pijani fani kręgli IP: *.plock.mm.pl 22.01.09, 23:05
      Zobaczcie, że nie mówi się tu o normalnej pracy ochrony ale o nie wpuszczaniu
      bandytów, których zachowanie grozi wyrokiem.... Ktoś tu mówi o selekcji :) dobre
      sobie. Żeby zrobić selekcję trzebaby strzelać do tych osiedlowych głupków. Wstyd
      mi za to miatso.....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka