anaewe
30.05.10, 20:49
Czy któraś z dziewczn zakochała się w Turku i stworzyła z nim
poważny związek, żadne wakacyjne 2-tyg. miłości? :) Od razu napiszę,
że nie chodzi mi o żadne napalone turystki ;) które jadą na
wycieczkę z biurem podróży do Turcji do jakiejś miejscowości
turystycznej, gdzie podrywa ich jakiś turecki lovelas żigolak hehe.
Wiem, czytałam też o takich historiach.
Moja historia jest taka: poznałam faceta z Stambułu, zaczepił mnie
na Facebooku i zaprosił do znajomych. Zwykła wymiana zdań itp.
Zaczął coraz częściej pisać. Facet inteligentny, po studiach, z
ciekawymi zainteresowaniami. Rozmawiamy po angielsku, ale nie znamy
perfekcyjnie języka, ale dogadujemy się dobrze, ale wiadomo, że na
wszystkie tematy nie możemy porozmawiać, tylko ogólnikowo. Facet
jest w związku i jak twierdzi jest nieszczęśliwy, widuje się z
dziewczyną raz na tydzień, my rozmawiamy codziennie. Wiadomo, że po
takiej gadce zapala się już żółte światło. Ale on pisze i pisze. I
zaprasza do Turcji. A ja lubię podróżować i nie jest to dla mnie
problem pojechać na parę dni. On też powiedział, że może przyjechać
do PL. Facet bardzo mi się podoba. Ja mam 30 lat, a on 37 lat. Ale
nie znam mentalności facetów w tym kraju, ale pewnie jak wszędzie
faceci są różni i nie ma co generalizować. Ale on jest dość
bezpośredni i składa mi jasne deklaracje, z których śmiać mi się
chce i bawią mnie :) i od razu mam wizję, że on tak sobie sprowadza
dziewczyny z Europy i je podrywa na te słówka :) a potem cześć :)
Czy macie jakieś doświadczenie?