karolina501 03.02.06, 19:04 W domu jest kotek i male dziecko. Kotek jest bardzo spokojny. NIe lubi zbytniego męczenia przez male dzieci. Nie jest wysterylizowana. Kontakt pod adresem aemaila pinka50@buziaczek.pl. Profueruje odbiór osobisty Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: ktos Re: MUSZĘ ODDAĆ 2 LETNIĄ KOTKĘ!WARSZAWA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.06, 22:07 trzeba bylo pomyslec wczesniej o tym, zanim sie wzielo kota. oddawac kota po 2 latach to sadyzm... Odpowiedz Link Zgłoś
babka71 wysterylizuj i problem z głowy..kot i dziecko 04.02.06, 00:56 mogą żyć razem, w czym problem napisz?? u Mnie kotka wychowuje się z dzieckiem od 7 lat , nie rozumiem dlaczego musisz kota oddawać???!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karolina501 Re: wysterylizuj i problem z głowy..kot i dziecko IP: 195.187.51.* 04.02.06, 09:46 Dziecko ma roczek. Zaczepia kotke, ciagnie go za ogon,za uszy,za siersc. Kot się denerwuje i gryzie. Male dziecko ciezko jest upilnować 24 h na dobę. Boje sie że jezeli nie zdaze zareagowac i stanie się... a trucizna w zebach kota jest jeszcze gorsza od psa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawa Re: wysterylizuj i problem z głowy..kot i dziecko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.06, 13:38 > a trucizna w zebach kota > jest jeszcze gorsza od psa co masz na myśli? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karolina501 Re: wysterylizuj i problem z głowy..kot i dziecko IP: 195.187.51.* 04.02.06, 14:11 każde zwierze ma na zębach jad/ truciznę, u kota jest ona dużo silniejsza niż u trucizna na zębach psa, przez to można dostać głebokiego zakażenia, a nie chce na to narażać rocznego dziecka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kika Re: wysterylizuj i problem z głowy..kot i dziecko IP: *.acn.waw.pl 07.02.06, 09:46 o boze skąd te średniowieczne poglądy ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blue.berry dla wiadomosci karoliny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.06, 11:52 wypowiedz z forum weterynaria pana Gagika Geworgiana, lekarza weterynarii: "Witam. No cóż, myślę , że nie powinno się posądzać kota o to ,żeby miał jad w ślinie, bo przecież nie jest ani jadowitym wężem , ani jadowitym pająkiem i nie ma gruczołów, które jad by miały produkować. Co do składu kociej śliny to w ok.95 % składa się ona z wody, a poza tym z glikoprotein, lipazy, lizozymu, elektrolitów,przeciwciał, zawiera też bakterie i wirusy. Ale jadu w niej nie ma. To,że zawiera np bakterie nie powinno nas szczególnie dziwić , bo i w naszej jamie ustnej także są bakterie . Jadu w kociej ślinie z pewnością nie ma. Skąd zatem taki mit dotyczący jadu w kociej ślinie? Otóż rany gryzione są typem ran , które są jednymi z najdłużej i najtrudniej gojących się ran. Są też bardziej bolesne i łatwiej przy nich o wdanie się zakażenia. Dlatego nie uważam, aby trzymanie kota i małego dziecka przy zachowaniu zasad higieny i ostrożności miało dziecku zaszkodzić. Uważam wręcz, że małe dzieci z wielu powodów(nie tylko natury psychicznej) powinny mieć konatakt ze zwierzętami m.in. dlatego, że wówczas znacznie rzadziej chorują na alergię na "psa lub kota" , gdyż ich układ odpornościowy miał okazję poznać psie, kocie i inne zwierzęce alergeny. Pozdrawiam serdecznie _ gagik" a tutaj bezposredni link forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=525&w=36199256&a=36252560 Odpowiedz Link Zgłoś